Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak przebiegał protest aktywisty na statku Hvalur 9 i jakie miał konsekwencje.
- Ile wielorybów może zostać zabitych w tegorocznym sezonie i jakie limity rekomendują islandzcy naukowcy.
- Dlaczego islandzki rząd planuje wprowadzenie całkowitego zakazu połowów i jakie są szanse na jego uchwalenie.
Po dwóch latach przerwy islandzki statek wielorybniczy Hvalur 9 wypłynął w morze, a jego załoga zabiła pierwsze od 2023 r. płetwale zwyczajne. Wyprawie towarzyszył protest aktywisty, który przykuł się do masztu, próbując uniemożliwić jednostce opuszczenie portu. Statek wypłynął jednak mimo jego obecności. Islandzki rząd zapowiada, że jesienią 2026 r. przedstawi projekt ustawy zakazującej komercyjnych połowów wielorybów. Może to definitywnie zakończyć tę kontrowersyjną praktykę.
Islandia, obok Norwegii i Japonii, pozostaje jednym z trzech państw, które nadal zezwalają na komercyjne połowy wielorybów. Dzieje się tak mimo międzynarodowych protestów oraz moratorium Międzynarodowej Komisji Wielorybniczej obowiązującego od 1986 r.
W latach 2024 i 2025 islandzkie statki wielorybnicze pozostawały w portach. Wynikało to częściowo z problemów ekonomicznych, ograniczonego popytu i niskiej rentowności działalności, a częściowo z wątpliwości dotyczących zgodności połowów z przepisami dotyczącymi dobrostanu zwierząt.
Tegoroczny sezon, który potrwa do połowy września, rozpoczął się 19 czerwca. Tego dnia z portu w Reykjavíku wypłynęły dwie jednostki należące do Hvalur hf., jedynej islandzkiej firmy zajmującej się komercyjnym połowem wielorybów.
Protest na maszcie
Wznowieniu połowów towarzyszył dramatyczny protest. Islandzki aktywista Hólmsteinn Harðarson wdrapał się na maszt statku Hvalur 9 i przykuł się do niego, próbując uniemożliwić wypłynięcie jednostki. Spędził tam ponad dwie godziny, zanim statek opuścił port. Jak później przyznał, nie spodziewał się, że załoga rzeczywiście zabierze go na morze.
„Wierzyłem, że być może wykonamy krótki rejs i zawrócimy, ale tak się nie stało” – powiedział Hólmsteinn Harðarson w rozmowie z islandzkim portalem Vísir.
Po ponad trzech godzinach rejsu statek dotarł do stacji wielorybniczej w Hvalfjörður. Harðarson został tam zdjęty z masztu i odprowadzony przez policję.
Jego adwokatka, Katrín Oddsdóttir, zawiadomiła policję i islandzką straż przybrzeżną. Jej zdaniem sposób działania załogi mógł być niezgodny z prawem, ponieważ aktywista został zabrany na morze bez pełnej świadomości konsekwencji i znalazł się w warunkach zagrażających jego zdrowiu.
Dwa płetwale zabite u wybrzeży Islandii
W nocy z niedzieli na poniedziałek, dwa dni po wznowieniu połowów, załoga statku Hvalur 9 zabiła dwa płetwale zwyczajne. To pierwsze wieloryby upolowane u wybrzeży Islandii od 2023 r. Ciała zwierząt przewieziono do stacji wielorybniczej w Hvalfjörður, gdzie zostały poddane obróbce.
Płetwal zwyczajny jest drugim co do wielkości zwierzęciem na Ziemi, ustępującym jedynie płetwalowi błękitnemu. Gatunek ten jest na świecie uznawany za narażony na wyginięcie.
Islandzki Instytut Badań Morskich i Słodkowodnych zalecił, by w sezonie 2026 odłowić nie więcej niż 150 płetwali zwyczajnych. To o 28 proc. mniej niż wynosiły rekomendowane roczne limity w latach 2018-2025, gdy dopuszczano odłów ok. 208 osobników. W przypadku płetwali karłowatych, nazywanych również minkami, limit ustalono na 168 zwierząt, czyli o 23 proc. mniej niż wcześniej.
Organizacje zajmujące się ochroną zwierząt potępiły wznowienie połowów. Joanna Swabe, europejska dyrektorka ds. relacji publicznych w Humane World for Animals, nazwała zabicie pierwszych w tym roku wielorybów druzgocącą wiadomością.
„W ciągu ostatnich dwóch dekad Islandia zabiła ponad tysiąc płetwali zwyczajnych. To nie tylko drugie co do wielkości zwierzę na naszej planecie, lecz także gatunek uznawany na świecie za narażony na wyginięcie. Te oceaniczne olbrzymy najprawdopodobniej umrą w agonii z powodu mięsa, którego niemal nikt na Islandii nie chce jeść. Przygnębiający jest widok islandzkiego statku opuszczającego port, by rozpocząć kolejny sezon zabijania wielorybów, mimo przytłaczających dowodów na to, że nie istnieje humanitarny sposób ich uśmiercania” – powiedziała Joanna Swabe w oświadczeniu dla Euronews.
Zapowiedź zakazu. Jesienią decyzja parlamentu
Mimo wznowienia połowów przyszłość islandzkiego wielorybnictwa stoi pod znakiem zapytania. Rząd zapowiada, że jesienią 2026 r. przedstawi projekt ustawy zakazującej komercyjnych połowów wielorybów.
Minister przemysłu Hanna Katrín Friðriksson zapowiedziała w kwietniu 2026 r., że zamierza przedłożyć przepisy, które definitywnie zakończą tę praktykę. Według doniesień medialnych oceniła, że komercyjne wielorybnictwo nie leży w interesie publicznym.
– To bardzo smutna wiadomość i poważny cios dla naszych członków oraz dla lokalnej gospodarki. Wielorybnictwo ma ogromne znaczenie dla naszej społeczności. W sezonie wypłaca się ok. 1,2 mld koron wynagrodzeń, a większość tych pieniędzy pozostaje na miejscu. W samym 2023 r. przychody z eksportu produktów wielorybich wyniosły 3 mld koron. To istotna kwota dla naszej gospodarki – powiedział Vilhjálmur Birgisson, przewodniczący Związku Zawodowego Akranes, w rozmowie z XYZ.
Głównym odbiorcą islandzkiego mięsa wielorybiego pozostaje Japonia. Perspektywy sprzedaży na tym rynku stały się jednak mniej pewne, ponieważ kraj ten rozpoczął połowy płetwali własną flotą i prawdopodobnie zgromadził znaczne zapasy mięsa.
Jednocześnie na Islandii słabnie społeczne poparcie dla wielorybnictwa. Według doniesień medialnych większość mieszkańców opowiada się za zakończeniem komercyjnych połowów.
Konsekwencje dla branży
Jeżeli projekt ustawy zostanie przyjęty, Islandia dołączy do państw, które definitywnie zakończyły komercyjne połowy wielorybów. Byłoby to zwieńczenie wieloletnich działań organizacji prozwierzęcych oraz postępującej zmiany społecznego nastawienia. Już w 2023 r. większość Islandczyków opowiadała się za zakończeniem tej praktyki.
Do tego czasu Hvalur hf. może jednak kontynuować połowy na podstawie pięcioletniego zezwolenia wydanego w grudniu 2024 r. W tegorocznym sezonie firma może odłowić maksymalnie 150 płetwali zwyczajnych i 168 płetwali karłowatych. Połowy potrwają do połowy września.
Najbliższe miesiące mogą okazać się przełomowe dla Islandii. Jesienna debata parlamentarna przesądzi, czy kraj definitywnie pożegna się z praktyką, która od dziesięcioleci dzieli społeczeństwo i wywołuje międzynarodową krytykę.
Główne wnioski
- Islandia wznowiła komercyjne połowy wielorybów po dwuletniej przerwie. Załoga statku Hvalur 9 zabiła już pierwsze dwa płetwale zwyczajne, mimo protestu aktywisty, który przykuł się do masztu jednostki.
- Islandzki Instytut Badań Morskich i Słodkowodnych zalecił, by w tegorocznym sezonie odłowić nie więcej niż 150 płetwali zwyczajnych. To limit o 28 proc. niższy niż w poprzednich latach. Sezon potrwa do połowy września.
- Islandzki rząd zapowiada, że jesienią 2026 r. przedstawi projekt ustawy zakazującej komercyjnych połowów wielorybów. Może to definitywnie zakończyć tę praktykę, mimo że Hvalur hf. dysponuje pięcioletnim zezwoleniem na połowy.