Kategoria artykułu: Biznes

Koniec wieloletnich sporów z fiskusem? Resort finansów stawia na ugody

Zamiast kontroli i sądów – negocjacje i kompromis. MF chce umożliwić podatnikom zawieranie ugód ze skarbówką. Przedsiębiorcy popierają pomysł i apelują o szybkie procedowanie projektu. Eksperci podatkowi obawiają się jednak, że bez zmiany filozofii przyświecającej administracji skarbowej przepisy mogą pozostać martwe.

Pierwszy i Trzeci Urząd Skarbowy Warszawa - Śródmieście przy ul. Lindleya 14
Zawarcie ugody to oszczędność po stronie administracji skarbowej, lecz także korzyść po stronie podatnika. Ten ostatni uniknie dalszego sporu i zyska możliwość negocjowania kwoty zaległości. Fot. PAP/Albert Zawada

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czym jest planowana ugoda podatkowa i jak miałaby działać.
  2. Jakie korzyści i zagrożenia wiążą się z jej wprowadzeniem.
  3. Czy nowe rozwiązanie sprawdzi się w polskim systemie podatkowym.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Resort finansów chce wprowadzić nową instytucję prawa podatkowego. Tak wynika z zapowiedzi prac nad nowelą Ordynacji podatkowej w zakresie rozwiązywania sporów na linii podatnik-skarbówka. W wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów czytamy, że „celem projektu ustawy jest usprawnienie procesu rozwiązywania sporów podatkowych pomiędzy podatnikiem a organem podatkowym lub zapobieżenie ich powstaniu dzięki wprowadzeniu nowej instytucji prawa podatkowego, tj. ugody podatkowej”. Takie rozwiązanie funkcjonuje już w innych europejskich jurysdykcjach. Czy sprawdzi się także w Polsce? Biznes oczekuje takiego rozwiązania, ale eksperci podatkowi odpowiadają: „to zależy”.

Dług wobec fiskusa może prowadzić do zamknięcia biznesu

Instytucja ugody to zmiana deregulacyjna, która stanowi jednocześnie postulaty Inicjatywy SprawdzaMY. Eksperci wskazywali na konieczność ugodowego rozwiązywania sporów na linii obywatel-urząd. Zasada miała być prosta. Podatnik na mocy ugody wpłaciłby ustaloną w jej toku kwotę podatku i np. zobowiązałby się do niewnoszenia odwołania w sprawie. Organy podatkowe nie naliczałyby odsetek i zwolniłyby podatnika z odpowiedzialności karnej. Byłyby rzecz jasna wyjątki, np. w przypadku, gdy ktoś świadomie, często wielokrotnie unika opodatkowania i łamie prawo.  

Jak czytamy w uzasadnieniu pomysłu zespołu Rafała Brzoski, zobowiązania podatkowe to często „być czy nie być” w szczególności dla małych firm.

Niejednokrotnie o samym istnieniu przedsiębiorstwa zaważyła konieczność zapłaty zaległości podatkowej wraz z odsetkami.

„Zobowiązania podatkowe stanowią jedno z kluczowych obciążeń finansowych dla polskich przedsiębiorców. Niejednokrotnie o samym istnieniu przedsiębiorstwa zaważyła konieczność zapłaty zaległości podatkowej wraz z odsetkami. Problem jest szczególnie dotkliwy dla małych i średnich przedsiębiorstw. Dodatkowym obciążeniem jest także zwiększająca się liczba nakładanych na podatników obowiązków sprawozdawczych. W tym kontekście istotne jest, by zapewnić przedsiębiorcom jak najwięcej prawnych rozwiązań, umożliwiających elastyczne podejście do realizacji ich obowiązków wskazanych w ustawach podatkowych. Odpowiedzią na tę potrzebę jest wprowadzenie instytucji ugody podatkowej” – uzasadniają przedstawiciele Inicjatywy SprawdzaMY.

Korzyść dla dwóch stron

Jak instytucję ugody podatkowej widzi resort finansów? Z opisu projektu wywnioskować można, że zawarcie takiego porozumienia może zakończyć spór lub w ogóle mu zapobiec. Skarbówka uniknie tym samym kosztownych kontroli i długotrwałych procesów. Jak dodano, im szybciej doszłoby do ugody, tym mniejsze będą koszty ponoszone przez Krajową Administrację Skarbową.

 W tym miejscu ustawodawca przywołuje kilka danych:

  • 9,86 mld zł – tyle pochłonęły w 2024 roku działania związane z egzekucją podatków i kontrole celno-skarbowe i podatkowe.
  • 2,5 mln działań kontrolnych. To średnioroczny wynik organów podatkowych w latach 2020-2024.
  • Łączna kwota ustaleń wyniosła wówczas 19,05 mld zł.
  • Na koniec grudnia 2024 roku do budżetu wpłynęło ponad 2,7 mld zł z tytułu odsetek od nieterminowych wpłat z tytułu podatków.
  • 108,34 mld zł – tyle na koniec 2024 roku winni byli podatnicy z tytułu przeterminowanych zaległości podatkowych.

W opisie projektu czytamy, że zawarcie ugody to oszczędność po stronie administracji skarbowej, lecz także korzyść po stronie podatnika. Ten ostatni uniknie dalszego sporu i zyska możliwość negocjowania kwoty zaległości.

Ugoda podatkowa w praktyce. „Dziś skarbówka nie zawsze chętnie idzie na ustępstwa”

Resort finansów chce, by instytucja ugody umożliwiała ułatwienia w spłacie zaległości, obniżenie naliczonych od nich odsetek za zwłokę oraz gwarancję niekaralności w związku z niezapłaceniem ich w terminie. W zamian organ podatkowy zyska pewność, że ustalony w toku ugody podatek będzie zapłacony. Takie rozwiązanie, jak wskazano, ma uzupełniać system istniejących instrumentów wsparcia podatnika. Tu warto przypomnieć o obowiązującym art. 67a Ordynacji podatkowej.  

Już obecnie Ordynacja podatkowa zezwala na odroczenie terminu płatności podatku, umorzenie go w całości lub w części lub rozłożenie płatności na raty. Skarbówka może zatem na wniosek podatnika pójść mu na rękę, jeśli ten uzasadni swoją prośbę ważnym interesem publicznym lub interesem firmy.

Arkadiusz Łagowski ekspert podatkowy z kancelarii Chojnacka & Łagowski Doradcy Podatkowi, potwierdza, że podatnik już teraz ma możliwość czynnego przekonywania organów podatkowych do swoich racji. Może bowiem kwestionować stanowisko skarbówki na każdym etapie sporu z organem. Ma także do dyspozycji „ulgi”, wynikające z Ordynacji podatkowej. Przynajmniej w teorii.

– Rozłożenie płatności na raty nie jest częstą praktyką, nie mówiąc już o umorzeniu części lub całości zadłużenia. Podatnik musi udowodnić, że ma problemy z uiszczeniem zaległego podatku, a spełnienie tego zobowiązania mogłoby zachwiać jego płynnością finansową. Musi wykazać, że udzielenie tego rodzaju ulgi uzasadnione jest jego ważnym interesem lub interesem publicznym. Przykładowo, że dzięki uldze nie zamknie lub nie ograniczy działalności, czy też nie dojdzie do zwolnień. Podatnik może także uzasadniać swój wniosek tym, że zaległość powstała na skutek zatorów płatniczych czy innych przyczyn, nieleżących po jego stronie – wyjaśnia Arkadiusz Łagowski.

Ugoda podatkowa, jak zapewnił w odpowiedzi na pytania XYZ resort finansów, ma stanowić odrębną instytucję prawa podatkowego.

Rada Przedsiębiorczości: nie zwlekajmy z projektem

Przedstawiciele największych organizacji zrzeszających przedsiębiorców skierowali do ministra finansów Andrzeja Domańskiego pismo z prośbą o niezwlekanie z procedowaniem reformy. Jak sami określili, to jeden z najważniejszych postulatów deregulacyjnych.

„Wierzymy, że nie będzie to zmiana techniczno-prawna, lecz fundament budowy nowoczesnych, partnerskich relacji na linii państwo-biznes. To ważny krok, który pozwoli na odejście od kultury konfrontacji na rzecz kultury dialogu i wzajemnego zaufania. Jesteśmy przekonani, że w relacjach między przedsiębiorcami a organami skarbowymi kluczowe jest zapewnienie mechanizmów polubownego rozwiązywania sporów, takich jak mediacja czy negocjacje” – czytamy w piśmie Rady Przedsiębiorczości.

Autorzy listu zaznaczyli, że pokłosiem ugód będą wymierne korzyści dla obu stron. Zaapelowali o jak najszybsze przyjęcie przepisów bez poprawek, które mogłyby faworyzować urzędników.  

Przepisy nie powinny wprowadzać ograniczeń i zabezpieczeń, które faworyzować będą organy podatkowe, bo będzie to zniechęcać przedsiębiorców do korzystania z instytucji ugody. Zadbajmy o zwiększenie bezpieczeństwa prawnego firm.

„Przepisy nie powinny wprowadzać ograniczeń i zabezpieczeń, które faworyzować będą organy podatkowe, bo będzie to zniechęcać przedsiębiorców do korzystania z instytucji ugody. Zadbajmy o zwiększenie bezpieczeństwa prawnego firm. Da to istotny impuls prorozwojowy dla całej polskiej gospodarki” – podsumowano w piśmie do Ministerstwa Finansów.

Zdaniem eksperta

Partnerska filozofia działania

Deklaracja Ministerstwa Finansów jest sygnałem gotowości przejścia resortu do partnerskiej filozofii działania. Ugody podatkowe mogą stać się realnym narzędziem budowania zaufania między biznesem a państwem, a jednocześnie usprawnić rozwiązywanie sporów szybciej i mniej kosztownie. Kluczowe jest jednak, aby nowe przepisy były praktyczne, wyważone i rzeczywiście dostępne dla przedsiębiorców – tylko wtedy spełnią swoją rolę i przyniosą korzyści całej gospodarce.

Rada Biznesu Think Thank The Company również poparła projekt i wyraziła nadzieję, że powszechność instytucji ugody podatkowej może wręcz zwiększyć wpływy budżetowe.

- W Polsce spory podatkowe potrafią ciągnąć się latami. Firma czeka, sąd czeka, budżet czeka na pieniądze. Przegrywają wszyscy. Ugoda podatkowa zmienia te zasady gry - zamiast walczyć w sądzie, przedsiębiorca i fiskus siadają do stołu i szukają rozwiązania. To nie jest rewolucja - to zdrowy rozsądek, który w wielu krajach europejskich działa od lat. Rada Biznesu Think Tank The Company - z Rafałem Brzoską i Michałem Sołowowem na czele - od początku wspiera ten kierunek. Ugoda podatkowa to jeden z kluczowych postulatów inicjatywy SprawdzaMY, którą prowadzi nasza organizacja. Pismo do Ministra Domańskiego wysłaliśmy nie bez powodu - bo za tym projektem stoi realna szansa na odblokowanie milionów złotych zamrożonych w sporach podatkowych - komentuje Adam Malinowski, Dyrektor Generalny Think Tank The Company,

Przedsiębiorcy liczą, że biznes będzie mógł zawrzeć pierwsze ugody już w 2027 roku, do czego niezbędne będzie szybkie procedowanie projektu.

Zdaniem eksperta

Pierwsze ugody w 2027?

 Instytucja ugody podatkowej to krok w stronę nowoczesnego, sprawnego państwa, w którym administracja jest partnerem, a nie przeciwnikiem przedsiębiorcy. Koncyliacyjne podejście do sporów podatkowych funkcjonuje w wielu europejskich systemach prawnych. Polska powinna dołączyć do tego grona jak najszybciej - apelujemy o procedowanie tego projektu w tempie, które pozwoli na zawarcie pierwszych ugód już w 2027 roku.

„Przyjazna skarbówka” nie tylko dla największych

Przedstawiciele Inicjatywy SprawdzaMY uzasadniali konieczność wprowadzenia omawianej instytucji do polskiego porządku prawnego także, a może i przede wszystkim ze względu na relację skarbówki z podatnikiem. Jak zaznaczyli, chodzi o elastyczność fiskusa w połączeniu z efektywnym rozwiązywaniem spraw. W tym miejscu przywołano już istniejący mechanizm współpracy administracji skarbowej ze strategicznymi dla polskiej gospodarki, największymi podmiotami. Mowa o Programie Współdziałania, którego celem są wspólne działania na rzecz poprawnej interpretacji prawa podatkowego, a tym samym zapewnienia sobie lepszych warunków do prowadzenia biznesu bez ryzyka sporów z fiskusem.

„Wprowadzenie ugody podatkowej pozwoliłoby na upowszechnienie partnerskich relacji pomiędzy podatnikami a administracją skarbową, zapewniając możliwość rozwiązania kontrowersji podatkowych wszystkim obywatelom i przedsiębiorcom niezależnie od rozmiaru prowadzonej działalności” – wyjaśniają przedstawiciele Inicjatywy SprawdzaMY.

Warto jednak nadmienić, że umowa o współdziałaniu podpisywana z największymi podmiotami na charakter kompleksowy. Ugoda z kolei ma charakter wtórny i jest działaniem następczym. Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że taki mechanizm może okazać się szansą także dla „Kowalskiego”, który walczy o płynność finansową.

Do ugody trzeba dwojga

Do ugody nie dojdzie, jeśli rzecz jasna strony się na nią nie zgodzą. Eksperci nie mają wątpliwości, że skarbówka będzie wykorzystywała prawo do odmowy zawarcia porozumienia. Stanie się tak np. w przypadku wielokrotnego i celowego łamania prawa przez podatnika.

Organy podatkowe muszą zapewnić wpływy budżetowe. Z tego powodu, jak wynika także z naszej praktyki zawodowej, urzędy nie zawsze są skore do ugód.

– Zakładam, że organy podatkowe będą zachęcały do ugody wówczas, gdy będą miały przekonanie, że sprawa potrwa dłużej i pociągnie za sobą koszty. Czy uzgodnione przez strony warunki okażą się kompromisem? Odpowiedź może być niejednoznaczna. Organy podatkowe muszą zapewnić wpływy budżetowe. Z tego powodu, jak wynika także z naszej praktyki zawodowej, urzędy nie zawsze są skore do ugód. Niewykluczone, że w przypadku znaczącej wartości sporu wszelkie negocjacje będą musiały być kontrolowane przez organy wyższej instancji tak, by budżet nie tracił na ugodzie (bądź tracił jak najmniej) – stwierdza Maciej Grochulski, partner w kancelarii podatkowej Paczuski Taudul.

Nasz rozmówca zastanawia się ponadto, czy podatnik, który bez kwestionowania decyzji zawsze płaci podatki w kwotach oczekiwanych przez organy podatkowe, mimo nawet rozbieżnej interpretacji przepisów, nie będzie w gorszej sytuacji niż ten, który „się stawia”, licząc – w razie sporu z organami – na ugodę.

– Przepisy o ugodzie podatkowej – z przyczyn systemowych – na pewno powinny być skonstruowane tak, aby nie promowały zwlekania z zapłatą należnych podatków, czy ich zaniżania, właśnie ze względu na możliwość zawarcia później ugody. W rezultacie muszą zostać tak skonstruowane, aby maksymalnie ograniczyć, a najlepiej wykluczyć, możliwość nadużywania tej instytucji. Nie będzie to łatwe, jeżeli jednocześnie mają nie być martwe, jak jest to obecnie z niektórymi przepisami, np. regulującymi rozprawę administracyjną. W sprawie wciąż jednak pozostaje więcej pytań niż odpowiedzi. Nie wiemy, co dokładnie będzie stanowiło przedmiot negocjacji i czy ugoda będzie dotyczyła wszystkich podatków, w tym także danin lokalnych na rzecz samorządów – zastanawia się ekspert.

„Ugoda jest dobra wtedy, gdy obie strony są niezadowolone”

Michał Goj, partner w Zespole Postępowań Podatkowych i Sądowych w Dziale Doradztwa Podatkowego EY wyjaśnia, że instytucja ugody będzie dużo szersza niż obowiązujące ulgi. Dodaje, że przede wszystkim będzie ona miała charakter dwustronny w przeciwieństwie do uznaniowej decyzji skarbówki co do umorzenia lub rozłożenia długu na raty.

– W ramach ugody organ może stwierdzić, że jeśli podatnik nie będzie wnosił odwołania, to część długu zostanie umorzona. To instytucja, dzięki której strony będą mogły wyznaczyć sposób rozstrzygnięcia tego sporu. A możliwości jest wiele. Prawo podatkowe nie jest czarno białe, w rozstrzygnięciach jest wiele odcieni szarości – wyjaśnia Michał Goj.

Dodaje, że choć instytucjonalna ugoda daje większe bezpieczeństwo dla stron aniżeli dostępne instrumenty skarbówki, to trzeba liczyć się z tym, że wciąż będzie to „kompromis”.

– Ugoda będzie mniej korzystna niż najlepsze dla danej strony rozstrzygnięcie. Nie bez powodu mówi się, że ugoda jest dobra wtedy, kiedy obie strony są z niej niezadowolone. Pamiętajmy jednak, że samo wprowadzenie tej instytucji nie załatwi sprawy. Wymaga przeszkolenia urzędników i zagwarantowania podatnikom bezpieczeństwa tego rozwiązania – podsumowuje nasz rozmówca.

Sprawdzone rozwiązanie? Niekoniecznie na polskim gruncie

Jak czytamy w uzasadnieniu projektu, ugody podatkowe we Włoszech czy w Niemczech wpisują się w ideę alternatywnego, pozasądowego, rozwiązywania sporów. To tzw. ADR, czyli alternative dispute resolution. We Włoszech obowiązuje instytucja ugody umożliwiającej wypracowanie pomiędzy podatnikiem a fiskusem wspólnego stanowiska co do planu spłaty zobowiązań vatowskich. Z kolei w Niemczech funkcjonuje mechanizm tzw. ostatecznych ustaleń (niem. Tatsächliche Verständigung) stanowiący ugodę wiążącą obie strony sporu podatkowego.

„W krajach, w których wprowadzono instytucję ugody podatkowej, poszukiwanie tego rodzaju usprawnień uznaje się za obowiązek administracji podatkowej mieszczący się w ramach zasad dobrej administracji” – czytamy w uzasadnieniu.

Maciej Grochulski przywołał obowiązującą także w postępowaniach administracyjnych tzw. zasadę prawdy obiektywnej. W systemach prawnych, gdzie dociekanie takiej prawdy ma drugorzędne znaczenie wobec wyciągania wniosków z udostępnionych przez strony dowodów, instytucja ugody ma na pewno „łatwiej”.

– Rozwiązanie to wygląda atrakcyjnie w teorii. W krajach anglosaskich na poziomie systemowym nie obowiązuje zasada prawdy obiektywnej, w przeciwieństwie do systemu prawa kontynentalnego, w tym polskiego. Ugoda może tam obejmować zgodę co do ustalonej (wynegocjowanej) przez strony kwoty zaległości, a więc poniekąd i samego podatku. Mamy tu zatem do czynienia z relatywizmem i uznaniowością. W Polsce natomiast przyjmuje się – przynajmniej tak było do tej pory, że kwota podatku, a co za tym idzie zaległości podatkowej (która według definicji stanowi podatek niezapłacony w terminie), wynika w sposób obiektywny z przepisów powszechnie obowiązujących, takich samych dla wszystkich. Z tej perspektywy wdrożenie ugody do polskiego systemu podatkowego będzie wyzwaniem, skoro ma ona funkcjonować, jak można chyba założyć, obok innych instytucji, obecnych już w systemie prawa podatkowego, jak chociażby ulgi podatkowe – podsumowuje ekspert.

Czy ugoda się sprawdzi? „To zależy”

Eksperci są zgodni, że mechanizm ugody „na papierze” może wyglądać inaczej niż w praktyce. Wszystko zależy bowiem od wdrożenia tego instrumentu nie tylko do polskiego prawodawstwa, lecz do praktyki organów podatkowych.

Narzędzie ugody podatkowej da nowe, instytucjonalne ramy do dyskusji na linii podatnik-organy podatkowe. To, czy przepis ten nie pozostanie martwy, zależeć będzie od praktyki urzędów.

– Kierunkowo jest to dobre rozwiązanie. Teoretycznie ma na celu ograniczenie liczby sporów i postępowań kontrolnych. Te są przewlekłe, toczą się latami. Obawiam się jednak, że nawet jeśli wpiszemy do ustawy mechanizm korzystny dla obydwu stron, to może on nie być wykorzystywany w praktyce. Być może wystarczyłoby, by skarbówka ograniczyła kontrole, które z uwagi na orzecznictwo nie mają uzasadnienia. Niemniej jednak narzędzie ugody podatkowej da nowe, instytucjonalne ramy do dyskusji na linii podatnik-organy podatkowe. To, czy przepis ten nie pozostanie martwy, zależeć będzie od praktyki urzędów – podsumowuje Arkadiusz Łagowski.

Praktyka urzędów zależeć będzie z kolei od ostatecznego kształtu przepisów, a na ten będziemy musieli jeszcze poczekać. Projektowana ustawa ma trafić pod obrady rządu w trzecim kwartale 2026 roku.

Główne wnioski

  1. Ugoda podatkowa może zmienić relacje na linii państwo-podatnik. Presja i ryzyko wieloletnich sporów sądowych mają być zastąpione partnerskim modelem i negocjacjami z urzędnikami. W teorii oznacza to większą elastyczność po stronie skarbówki i bezpieczeństwo po stronie podatnika. W praktyce o popularności ugód podatkowych świadczyć będzie praktyka urzędnicza i skłonność do kompromisów.
  2. Proponowany mechanizm pozwoli zaoszczędzić jednej i drugiej stronie. Administracja skarbowa wydaje miliardy na rzecz egzekucji podatków i kontroli w firmach. Przedsiębiorcy z kolei, w szczególności sektor MŚP, traci na płynności finansowej przez konieczność uiszczenia zaległości podatkowych wraz z odsetkami.
  3. Choć ugody podatkowe funkcjonują w innych państwach europejskich, ich skuteczność wynika z odmiennych jurysdykcji. W systemach, gdzie mniejszą rolę odgrywa zasada prawdy obiektywnej, ugody trafiają na „lepszy grunt”. Eksperci zastanawiają się, w jaki sposób proponowany mechanizm, siłą rzeczy naznaczony relatywizmem, wpisze się do polskiej legislacji.