Kategoria artykułu: Analizy

Kto zyskuje, a kto traci, kiedy upada kraj? Gospodarcze studium przypadku byłej Jugosławii

Jugosławia rozpadła się na siedem państw, a dziś dzieli je gospodarcza przepaść. Słowenia jest bogatsza niż Polska, a Bośnia czy Kosowo są jednymi z najsłabiej rozwiniętych państw w Europie. Sprawdzamy, skąd wzięły się te różnice i czy któremuś z tych krajów uda się jeszcze nadrobić stracony czas.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak bogata była Jugosławia na tle Polski i dlaczego jej rozwój był tak nierówny.
  2. Które państwo gospodarczo zyskały na rozpadzie Jugosławii.
  3. Które państwa straciły i co w tym obszarze może się zmienić.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Jugosławia, czy precyzyjniej – Socjalistyczna Federacyjna Republika Jugosławii – była specyficznym krajem Europy Środkowo-Wschodniej. Można ją określić swoistą hybrydą pomiędzy krajami bloku Wschodniego a światem Zachodu. Z jednej strony, był to kraj rządzony autorytarnie, przez większość istnienia przez Josipa Broz Tito (od 1945 r. do jego śmierci w 1980 r.), a następnie przez jego następców. Gospodarka miała natomiast w sobie silne elementy idei socjalistycznych – zwłaszcza dominację własności państwowej oraz centralnego planowania.

Z drugiej jednak strony, Jugosławia odróżniała się politycznie tym, że nie była w strefie wpływów Związku Radzickiego. Genezę trafnie opisał Kazik Staszewski w piosence 12 groszy: „partyzanci Broz Tity wyzwolili Jugosławię, bez pomocy Sowietów, awantura na zabawie”. Kraj był jednym z liderów tzw. Ruchu Państw Niezaangażowanych, obok m.in. Indii czy Egiptu. Utrzymywał jednocześnie poprawne stosunki z państwami Zachodu.

W sferze gospodarczej Jugosławię odróżniało z kolei to, że przedsiębiorstwa państwowe były zarządzane przez rady robotnicze. Istniał więc pewien element samorządności. Dozwolone było także prowadzenie prywatnej działalności w niektórych branżach jak drobny handel oraz usługi. Ponadto rolnictwo w dużej części pozostawało w rękach prywatnych, bo nie przeprowadzono kolektywizacji tak jak w krajach bloku Wschodniego. W przeciwieństwie do krajów bloku Wschodniego, w Jugosławii istniała także swoboda podróżowania za granicę.

Wzlot…

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

System społeczno-gospodarczy Jugosławii sprawia, że kraj był postrzegany w PRL-u jako bogatszy. To jednak nie jest do końca prawdą. Według danych z Maddison Project Database, w 1950 r. dochód na osobę (w cenach stałych z 2011 r.) wynosił ok. 2,3 tys. dolarów. Tym samym Jugosławia była na podobnym poziomie, co Rumunia i Albania. W Polsce dochód na osobę był znacznie wyższy – wynosił 3,9 tys. dolarów.

Jugosławia bardzo szybko zaczęła rosnąć pod koniec lat 50. XX w. W 1960 r. PKB na osobę wynosiło prawie 3,8 tys. dolarów, w 1970 r. to było już 6,3 tys., a w 1980 r. – 10 tys. dolarów. Pod koniec lat 70. średni dochód na osobę stał się tam wyższy niż w Polsce. Jugosławia doścignęła pod tym względem też Węgry, ale pozostawała wyraźnie mniej zamożna niż Czechosłowacja.

Dekada lat 80. przyniosła jednak stagnację gospodarczą. Jej przyczyny były podobne jak w Polsce. Rozwój lat 60. i 70. był w części finansowany zagranicznymi pożyczkami. Nie udało się jednak doprowadzić do powstania na tyle silnego sektora eksportowego, aby dało się spłacić to zadłużenie z dochodów w zagranicznych walutach. Na to nałożył się silny wzrost stóp procentowych w USA, który podniósł koszty obsługi tego długu. W efekcie Jugosławia znalazła się w poważnych gospodarczych problemach.

Te statystyki nie oddają jednak pełnego obrazu sytuacji. Polska ze względu na absurdalny system centralnego planowania i skrajne wyrugowania prywatnej własności cierpiała na niedobór podstawowych produktów. Tymczasem w Jugosławii takiej sytuacji nie było. Stąd realnie jakość życia w tym kraju była wyższa niż w Polsce.

…i upadek

Rozpad Jugosławii rozpoczął się w 1991 r. wraz z ogłoszeniem niepodległości przez Słowenię i Chorwację. Następnie kolejne republiki decydowały o chęci odejścia, a cały region pogrążył się w brutalnych wojnach domowych. Było wiele przyczyn takiego stanu. Jako jedną z kluczowych wskazuje się przyczyny gospodarcze – najpierw stagnację lat 80., silny kryzys. W 1990 r., a więc ostatnim roku funkcjonowania kraju w dawnych granicach, dochód na osobę spadł aż o 10 proc. Do tego doszła bardzo wysoka inflacja oraz bezrobocie.

Proces rozpadu Jugosławii trwał aż do 2008 r., kiedy to Kosowo ogłosiło niepodległość. Łącznie na gruzach dawnego państwa powstało siedem nowych – Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Czarnogóra, Kosowo, Macedonia Północna, Serbia i Słowenia.

Ogromne dysproporcje wewnętrzne

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Jugosławia była bardzo zróżnicowanym państwem pod względem rozwoju regionów. Na powyższym wykresie przedstawiłem poziom dochodu na osobę w poszczególnych republikach oraz w regionach autonomicznych Kosowo i Wojwodina (obecnie znajduje się w granicach Serbii) w stosunku do poziomu całego kraju w 1953 r., 1970 r. oraz 1989 r.

Zdecydowanie najbogatszą częścią Jugosławii była Słowenia. W 1953 r. dochód na osobę była tam o 61 proc. wyższy niż średnia w całym kraju. Do 1989 r. ta dysproporcja zwiększyła się do 100 proc. Bogatszą częścią kraju była także Chorwacja, która miała w 1989 r. dochód o 26 proc. wyższy niż średnia. Nieco powyżej była także Wojwodina. Republika Serbii była z kolei „średniakiem”, dochód na osobę oscylował w okolicy średniej całego kraju.

Znacznie biedniejsze były z kolei regiony południowe. Dochód w Czarnogórze był o ok. 25 proc. niższy niż w całym kraju. W Bośni to było w 1953 r. o 14 proc. poniżej średniej, ale w 1989 r. aż 32 proc., podobnie jak w Macedonii. Z kolei w republice Kosowa w 1953 r. PKB per capita wynosiło 46 proc. średniej krajowej, a w 1989 r. tylko 26 proc.

Warto tutaj zwrócić uwagę na zjawisko tzw. dywergencji. Dochody bogatszych regionów stawały się relatywnie wyższe (w stosunku do średniej dla całej Jugosławii). Dochody biedniejszych stawały się natomiast relatywnie niższe. To doprowadziło do ogromnych różnic pod koniec istnienia kraju. W 1989 r. średni dochód na osobę w Słowenii, najbogatszej republice był prawie osiem razy wyższy niż w Kosowie, czyli najbiedniejszej.

Dla porównania, w Polsce różnice pomiędzy najbogatszym województwem mazowieckim a najsłabiej rozwiniętym lubelskim, to ok. 70 proc., czyli niecałe dwa razy.

Kto wygrał?

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Wygranych i przegranych rozpadu Jugosławii od strony ekonomicznej trzeba poszukiwać, mają na uwadze opisane wcześniej różnice, gdy kraj jeszcze istniał. Powyższy wykres pokazuje ścieżki rozwoju krajów, które wyłoniły się z dawnej Jugosławii od 1990 r. do 2024 r. Dla części krajów dane zaczynają się później, co wynika z momentu odłączenia się z federacji lub tego, co z niej pozostało.

Najbogatszymi krajami są obecnie Słowenia i Chorwacja. W 2024 r. miały dochód na osobę po uwzględnieniu różnicy w cenach na poziomie odpowiednio prawie 49 tys. oraz 43 tys. dolarów. Wszystkie pozostałe państwa są znacznie mniej zamożne. Trzecie państwo w kolejności, czyli Czarnogóra miało dochód rzędu 29 tys. dolarów, a następna Serbia na poziomie 27 tys. Najsłabiej rozwiniętymi krajami pozostaje Bośnia i Hercegowina oraz Kosowo.

Można więc wyciągnąć wniosek, że w dużym stopniu rozpad Jugosławii utrwalił istniejące wcześniej różnice. Dwie najbogatsze republiki, czyli Słowenia i Chorwacja były w stanie szybko przeprowadzić odpowiednio reformy gospodarcze i polityczne. To skutkowało ich wejściem do UE – Słowenia została przyjęta razem z Polską w 2004 r., a Chorwacja w 2013 r. Oba państwa weszły także do strefy euro. Z pewnością są one w gronie największych gospodarczych wygranych rozpadu Jugosławii.

A kto przegrał?

Reszta państw znajduje się w dużo gorszym położeniu. Po zakończeniu wojen rozwijały się, ale żadne nie było w stanie dokonać znaczącego awansu gospodarczego. Różnice pomiędzy nimi pozostały podobne, nie zmniejszył się również ich dystans do krajów UE. Widać to też na poniższym wykresie. Poza Słowenią i Chorwacją jedynie w Kosowie znacząco wzrósł dochód w relacji do średniej na całym obszarze byłej Jugosławii (ważonej populacją).

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Zapewne wśród największych przegranych można wyróżnić Serbię, czyli serce dawnej Jugosławii, bo właśnie w Belgradzie znajdowała się jego stolica. Dochód na osobę wynosił ok. 110 proc. średniej całego kraju w 1989 r., a w 2024 r. tylko 83 proc. średniej. Trudna jest również sytuacja Bośni i Hercegowiny, ze względu na dysfunkcjonalny ustrój państwa oraz Kosowa, które pozostaje tylko częściowo uznawanym państwem.

Najbliżej ekonomicznego przyspieszenia są Czarnogóra oraz Macedonia Północna. Są one na zaawansowanym etapie negocjacji akcesyjnych z UE. Możliwe, że do końca obecnej dekady zostaną już nowymi członkami wspólnoty, a to powinno przyspieszyć ich rozwój.

Główne wnioski

  1. Specyfika i wzrost gospodarczy Jugosławii. Jugosławia była hybrydą socjalizmu i otwartości na Zachód – z radami robotniczymi, prywatnym handlem i rolnictwem oraz swobodą podróżowania. Po słabszym starcie w latach 50. kraj dynamicznie się rozwijał (dochód na osobę wzrósł z 2,3 tys. dolarów w 1950 r. do 10 tys. w 1980 r.), wyprzedzając pod tym względem Polskę i Węgry, choć lata 80. przyniosły zadłużeniowy kryzys, który stał się jedną z przyczyn rozpadu kraju.
  2. Ogromne różnice regionalne. Wewnątrz Jugosławii istniały silne dysproporcje rozwojowe. Słowenia i Chorwacja były znacznie bogatsze od średniej krajowej, podczas gdy Kosowo, Bośnia czy Macedonia wyraźnie biedniejsze. Zjawisko dywergencji sprawiło, że różnice te z czasem się powiększały, a w 1989 r. Słowenia była już prawie osiem razy bogatsza od Kosowa.
  3. Wygrani i przegrani po rozpadzie. Rozpad utrwalił wcześniejsze nierówności – Słowenia i Chorwacja szybko przeprowadziły reformy, weszły do UE i strefy euro, stając się największymi beneficjentami zmian. Pozostałe kraje, zwłaszcza Serbia, Bośnia i Hercegowina oraz Kosowo, rozwijały się znacznie słabiej, a szansę na przyspieszenie mają obecnie głównie Czarnogóra i Macedonia Północna, będące blisko akcesji do UE.