Lubuskie straciło sto milionów na szybką kolej. Nie złożono w terminie wniosku
Szybka Kolej Aglomeracyjna Lubuskiego Trójmiasta stanęła pod znakiem zapytania. Firma wynajęta przez samorządy spóźniła się ze złożeniem wniosku o dofinansowanie projektu, przez co przepadło ponad 100 mln zł z unijnych pieniędzy. Samorząd winą obarcza firmę zewnętrzną.


Z tego artykułu dowiesz się…
- Czym jest projekt Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej Lubuskiego Trójmiasta (SKALT).
- Dlaczego fiaskiem zakończyły się próby pozyskania dofinansowania na szybką kolej z UE.
- Co zamierzają dalej robić samorządy, odpowiedzialne za ten projekt.
Szybka Kolej Aglomeracyjna Lubuskiego Trójmiasta (SKALT) to inicjatywa samorządów lokalnych. Inwestycja miała usprawnić połączenia kolejowe pomiędzy gminami regionu, w tym Zieloną Górą, Sulechowem i Nową Solą. Jest to przede wszystkim projekt infrastrukturalny, mający zapewnić szybkie kursy pociągów w miejscowościach w promieniu ok. 30 km od Zielonej Góry. Pierwszy etap miał być zrealizowany już za dwa lata.
Wartość SKALT oszacowano na 189 mln zł, ale projekt w większości miał być finansowany z Unii Europejskiej. Miał być, bo realizacja planowanej od wielu lat inwestycji zawisła właśnie na włosku. Samorządy nie złożyły w terminie wniosku o dofinansowanie SKALT, tym samym pozbawiając inicjatywę wsparcia w wysokości 107 mln zł. Jak to się mogło stać?
Samorządy: To wina firmy zewnętrznej
O sprawie informuje Gazeta Lubuska. Za projekt odpowiedzialne było Stowarzyszenie Samorządów „Lubuskie Trójmiasto”, które zleciło firmie zewnętrznej sporządzenie Studium Wykonalności i złożenie wniosku o dofinansowanie do Centrum Unijnych Projektów Transportowych (CUPT), instytucji zajmującej się rozdzielaniem pieniędzy z Unii Europejskiej na inicjatywy transportowe.
Zadanie powierzono firmie zewnętrznej, by zminimalizować ryzyko braku doświadczenia przy składaniu wniosków na tak duże projekty infrastrukturalne. Mimo to wniosek nie wpłynął do CUPT w terminie – do końca stycznia 2025 r.
– „Lubuskie Trójmiasto” powierzyło zadanie przygotowania i złożenia wniosku na SKALT podmiotowi zewnętrznemu. Zostaliśmy poinformowani o problemach technicznych podczas składania aplikacji. Podmiot, zamiast skorzystać z systemu WOD2021, który jest dedykowany tego typu wnioskom, wysłał je przez system ePUAP, co nie zostało uznane przez instytucję zarządzającą, ponieważ regulamin stanowił bardzo jasno, że wyłącznie wnioski złożone we właściwy sposób i we właściwym czasie będą zaakceptowane – powiedział Tomasz Winiecki, prezes zarządu Stowarzyszenia „Lubuskie Trójmiasto”, w rozmowie z Radiem Zielona Góra.
Jak dodał, odwołanie złożone przez Stowarzyszenie nie zostało uznane, jednak samorządy nie zamierzają rezygnować i poszukują alternatywnych źródeł finansowania. Inwestycja wciąż może zostać zrealizowana, choć w późniejszym terminie. Niewykluczone, że „Lubuskie Trójmiasto” podejmie kroki prawne, domagając się unieważnienia umowy oraz ewentualnego odszkodowania.
– Jesteśmy przekonani, że problem leżał po stronie wykonawcy. Zespół ściśle z nim współpracował, przekazując wszystkie niezbędne dokumenty (…). W mojej ocenie nadzór ze strony „Lubuskiego Trójmiasta” był prowadzony prawidłowo – powiedział Jarosław Flakowski, wiceprezydent Zielonej Góry, w rozmowie z lokalną rozgłośnią.
Studium Wykonalności oraz wniosek do CUPT-u przygotowywała dla samorządów firma Databout. O tym, że podpisała umowę ze Stowarzyszeniem „Lubuskie Trójmiasto”, informowała na swojej stronie internetowej w maju 2024 r.
Skontaktowaliśmy się z firmą z prośbą o odpowiedź, dlaczego nie udało się złożyć wniosku w terminie. Jak przekazał nam pracownik Databout, firma nie widzi konieczności przekazywania swojego stanowiska i uważa, że powinno to zrobić Stowarzyszenie „Lubuskie Trójmiasto”.
Strata nie tylko wizerunkowa
Do skandalu odniósł się już w mediach społecznościowych Janusz Kubicki, były prezydent Zielonej Góry.
– Projekt, który przygotowywano przez lata i na który wydano grubo ponad milion złotych, nie został nawet złożony. Ktoś zawalił sprawę – i to poważnie. (…) Taka sytuacja jest niedopuszczalna, to po prostu jeden wielki SKANDAL, wstyd i jeszcze raz wstyd. A co powiemy teraz partnerom projektu? „Nie złożyliśmy w terminie i już”? Przecież to my byliśmy liderem, oni nam zawierzyli. Świetna promocja dla miasta – ironizował.
Jednak sprawa ma drugie, znacznie poważniejsze oblicze – dotyczy bezpośrednio mieszkańców województwa lubuskiego, którzy mogliby korzystać na co dzień z szybkiej kolei. Szacuje się, że to ponad 200 tys. osób. Teraz ta perspektywa właśnie się oddaliła.
– Strata jest ogromna, i to nie tylko wizerunkowo. Kolej w województwie lubuskim jest w złym stanie, ale układ przestrzenny „Trójmiasta Lubuskiego” daje realne możliwości rozwoju przewozów aglomeracyjnych. Oczywiście nie w skali wielkich metropolii, z bardzo wysoką częstotliwością kursów, ale z odczuwalnym wzrostem liczby pociągów i znaczenia kolei – mówi ekspert związany od lat z branżą kolejową, prosząc o anonimowość.
Jak dodaje, teraz konieczne są wszelkie możliwe działania, zwłaszcza na poziomie Ministerstwa Infrastruktury i PKP PLK, aby przynajmniej część projektu udało się zrealizować – na przykład poprzez rozszerzenie prac utrzymaniowych o inwestycje w nowe przystanki.
SKALT to projekt infrastrukturalny
Inwestycję podzielono na dwa etapy, z czego pierwszy miał zostać ukończony już w 2027 r.

Koncepcje SKALT ewoluowały na przestrzeni lat, jednak finalny wariant szybkiej kolei zakładał powstanie trzech nowych przystanków kolejowych oraz przebudowę dziewięciu istniejących, wraz z budową węzłów przesiadkowych. Projekt przewidywał również utworzenie trzech centrów przesiadkowych – w Zielonej Górze Głównej, Sulechowie i Nowogrodzie-Osiedle.
Inwestycje obejmowały także wyposażenie przystanków w dodatkową infrastrukturę, która miała usprawnić podróże i podnieść komfort pasażerów. Przy węzłach planowano budowę parkingów i ciągów pieszych, a centra przesiadkowe miały łączyć kolej aglomeracyjną z innymi środkami transportu.

Główne wnioski
- Szybka Kolej Aglomeracyjna Lubuskiego Trójmiasta (SKALT) to inicjatywa samorządów lokalnych, mająca usprawnić połączenia kolejowe pomiędzy gminami regionu, w tym Zieloną Górą, Sulechowem i Nową Solą.
- Stowarzyszenie „Lubuskie Trójmiasto”, odpowiedzialne za projekt szybkiej kolei, obarcza firmę zewnętrzną winą za niezłożenie wniosku w terminie. Przedsiębiorstwo nie odniosło się jeszcze do tych zarzutów.
- Samorządy zapowiadają, że będą starać się o dofinansowanie projektu z innych źródeł. Podkreślają, że SKALT może powstać, choć nie w pierwotnie zakładanym terminie. Nie wykluczają również podjęcia kroków prawnych wobec firmy zewnętrznej.