Miliardowa gra o przyszłość InPostu. Kurs wystrzelił, co o ofercie sądzą analitycy?
Zarząd i rada nadzorcza InPost jednogłośnie poparły gotówkową ofertę przejęcia spółki przez konsorcjum międzynarodowych inwestorów z udziałem Advent International i FedEx. Transakcja, wyceniająca firmę na 7,8 mld euro, ma zapewnić akcjonariuszom wysoką premię, a spółce – kapitałowe i operacyjne wsparcie dla dalszej ekspansji w europejskiej logistyce e-commerce, przy zachowaniu niezależności operacyjnej i centrali w Polsce. „Z FedExem będziemy działać jak konkurenci" – przekonywał na konferencji prasowej szef rady nadzorczej InPostu, Hein Pretorius.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak wygląda kulisy jednej z największych transakcji w polskiej logistyce, w której globalni giganci chcą przejąć kontrolę nad InPostem bez pozbawiania go niezależności.
- Dlaczego zarząd InPostu rekomenduje sprzedaż akcji po cenie niższej niż rynkowa wycena i jakie korzyści strategiczne stoją za tą decyzją.
- W jaki sposób InPost planuje dalej konkurować z FedExem, jednocześnie stając się jego partnerem w globalnej logistyce e-commerce.
9 lutego rano pojawiła się oficjalna oferta przejęcia grupy InPost. Przewiduje nabycie wszystkich akcji spółki po cenie 15,60 euro za sztukę. Jak powiedział podczas konferencji prasowej przewodniczący rady nadzorczej InPostu, Hein Pretorius, jest to propozycja dająca akcjonariuszom „natychmiastową i pewną wartość”, z premią rzędu około 50 proc. względem kursu sprzed pojawienia się informacji o transakcji na początku stycznia.
Wsparcie dla oferty zadeklarowali już udziałowcy reprezentujący blisko połowę kapitału. Przedstawiciele InPostu opowiedzieli o jej szczegółach.
InPost po transakcji. Co się zmieni
Struktura inwestorska konsorcjum łączy kapitał finansowy i branżowy. Po finalizacji transakcji Advent i FedEx mają posiadać po 37 proc. udziałów w wehikule przejmującym. 16 proc. obejmie ANR – spółka inwestycyjna założona przez Rafał Brzoskę. Natomiast PPF Group sprzeda dotychczasowy pakiet, reinwestując część środków tak, by objąć mniejszościowy, około 10-proc. udział w konsorcjum.
Przewodniczący rady nadzorczej, Hein Pretorius, zwracał uwagę na kwestie ładu korporacyjnego towarzyszące procesowi.
– Utworzono specjalny komitet złożony z członków rad, którzy nie byli objęci konfliktem interesów. To on analizował ofertę, biorąc pod uwagę interes spółki i wszystkich interesariuszy – mówił.
Podkreślał przy tym, że osoby powiązane z konsorcjum nie brały udziału w ocenie propozycji po stronie spółki. Chodzi konkretenie o Rafała Brzoskę, który jest kluczowym graczem w nowym rozdaniu w InPoście.
Zdaniem analityka
Oferta jest niewystarczająca
Nie będzie zmiany kursu
Z perspektywy strategicznej transakcja ma nie oznaczać zmiany kursu, lecz jego wzmocnienie. Hein Pretorius tłumaczył, że chodzi o „umocnienie realizacji obecnego planu biznesowego” i przyspieszenie rozwoju jako europejskiego dostawcy rozwiązań dla handlu internetowego. Kluczowym kierunkiem pozostaje rozbudowa sieci automatów paczkowych na rynkach, na których spółka już działa, oraz rozwój rozwiązań cyfrowych w segmencie B2C.
Szczególne znaczenie przypisano współpracy z FedEx. Po zamknięciu transakcji strony planują zawarcie umów komercyjnych, które mają umożliwić wzajemne wykorzystanie atutów operacyjnych. InPost ma oferować partnerowi dostęp do swojej infrastruktury ostatniej mili w Europie, z kolei sam zyskać szerszy dostęp do globalnej sieci klientów i odbiorców FedEx. Menedżerowie podkreślali, że relacje będą oparte na zasadach rynkowych, a obie firmy pozostaną niezależnymi podmiotami, konkurującymi w wybranych segmentach.
– Będziemy działać jako konkurenci na co dzień, nawet po transakcji, aczkolwiek zawrzemy umowę komercyjną, która pozwoli nam wzajemnie się uzupełniać – zadeklarował szef rady nadzorczej InPostu.
Transakcja poniżej ceny rekomendowanej przez analityków
Cena transakcji, czyli 15,6 euro za akcję, znajduje się poniżej średniej ceny docelowej z obowiązujących rekomendacji analityków: 16,74 euro.
– Oczywiście analizowaliśmy cenę oferty. Patrzyliśmy na to, co leży w najlepszym interesie wszystkich interesariuszy. Braliśmy pod uwagę wszystkie czynniki operacyjne, strategiczne i społeczne, które należy uwzględnić w takiej sytuacji – powiedział Hein Pretorius w odpowiedzi na pytanie XYZ o to, dlaczego rekomendowano sprzedaż pomimo ceny niżej niż wycena firmy.
Jak zaznaczył Pretorius, firma oceniła cały pakiet i to, co jest najlepsze z punktu widzenia interesariuszy.
Przedstawiciele firmy odnieśli się także do pytania o to, w jaki sposób spółka zamierza przekonać akcjonariuszy do sprzedaży udziałów po cenie 15,6 euro, pomimo, że przy debiuciue giełdowym sprzedający je fundusz Advent przyjął cenę 16 euro.
– Jeśli chodzi o cenę akcji, każdą transakcję należy oceniać indywidualnie, na podstawie jej własnych uwarunkowań. W tym przypadku oferujemy premię na poziomie około 50 proc., która dotyczy wszystkich naszych akcjonariuszy w ramach tej transakcji. Debiut giełdowy miał miejsce jakiś czas temu i w zupełnie innych okolicznościach. Od tego czasu działalność spółki się rozwinęła. Dlatego również tę transakcję należy oceniać w obecnym kontekście – powiedział Pretorius.
InPost będzie samodzielny
Jednocześnie przedstawiciele firmy wykluczyli scenariusz głębokiej integracji operacyjnej czy konsolidacji struktur. Spółka ma nadal funkcjonować jako samodzielna marka, z dotychczasowym zespołem zarządzającym i centralą w Polsce.
Nie zapowiedziano też programów oszczędnościowych bezpośrednio wynikających ze zmiany właścicielskiej. Jak zaznaczył Pretorius, efektywność kosztowa pozostaje elementem codziennego zarządzania, ale transakcja nie jest motywowana krótkoterminowymi synergiami kosztowymi.
W wymiarze operacyjnym jednym z kluczowych rynków wzrostu pozostaje Wielka Brytania, określana jako największy rynek e-commerce w Europie. Spółka rozwija tam zarówno sieć automatów paczkowych, jak i punkty odbioru oraz ofertę dostaw do drzwi. Zarząd sygnalizuje, że w najbliższym czasie koncentracja pozostanie na istniejących krajach działalności, a wejście na odległe rynki, takie jak USA, nie jest obecnie priorytetem.
Zamknięcie transakcji uzależnione jest od standardowych procedur regulacyjnych i formalnych, w tym publikacji dokumentu ofertowego oraz zgód odpowiednich instytucji. Spodziewany termin finalizacji to druga połowa 2026 r.
Wystrzał na InPoście
Na otwarciu notowań giełdy Euronext w Amsterdamie, kurs InPostu wzrósł do 15,1 euro za akcję. Dla porównania, podczas piątkowego zamknięcia cena wynosiła 13 euro za akcję. Oznacza to wzrost o ponad 13 proc.
Właściciela od rana do godz. 10 zmieniło 2,7 mln akcji. Łączna liczba akcji InPostu to 500 mln.
Zdaniem eksperta
"Teza pana Brzoski o niedowartościowaniu spółki nie jest bezpodstawna"
Teza pana Brzoski o niedowartościowaniu spółki nie jest bezpodstawna. Spółka notuje imponujące wzrosty w kluczowych miernikach operacyjnych i finansowych. Rynek rzeczywiście wydaje się przeceniać ryzyka związane z InPostem, nie doceniając jej szans. Konsorcjum może dać spółce możliwość stania się liderem nie tylko polskiego, ale też europejskiego rynku, do czego InPost ewidentnie aspiruje.
Fundusz Advent i holdingu PPF to podmioty wyspecjalizowane w spółkach podobnych do InPostu: przedsiębiorstwach logistycznych i e-commerce z potencjałem wzrostu.
Same firmy typu private equity często mają jednak złą sławę. Wynika to z częstej skłonności tego typu podmiotów do nadmiernej redukcji kosztów i „drapieżnego” poprawiania rentowności, co zwykle odbija się na jakości usług.
W innych krajach takie przejęcie mogłoby znaleźć się pod okiem regulatorów. Według różnych szacunków InPost kontroluje co najmniej ponad połowę rynku punktów odbioru oraz istotną część rynku kurierskiego. Wejście we współpracę z FedExem może budzić obawy o tendencje monopolistyczne. W Polsce jednak regulacje mające ograniczać takie zjawiska pozostają dekady za standardami krajów rozwiniętych, a obecne minimum regulacyjne, wymuszone przez Unię Europejską, i tak nie jest respektowane. Dlatego „ryzyko regulacyjne”, o którym było głośno w ostatnim czasie, np. w kontekście Netfliksa, w przypadku InPostu jest znikome.
Pewne obawy może budzić też rozkład kapitału w planowanym konsorcjum, w którym pozycję dominującą mają FedEx i fundusz Advent. W komunikatach podkreśla się, że spółka ma kontynuować działalność pod przewodnictwem Rafała Brzoski, ale w biznesie nic nie jest na zawsze. W niektórych scenariuszach można przewidywać utratę kontroli przez pana Brzoskę nad własną spółką. Nie byłby to przypadek odosobniony – sam Advent już wcześniej doprowadził do zbliżonej „wymiany” po przejęciu spółki Sapiens International.
Planujemy kontynuację tematu
Główne wnioski
- Przejęcie InPostu przez konsorcjum z udziałem Advent i FedEx ma charakter strategicznego partnerstwa, a nie pełnej integracji. Oferta opiewająca na 7,8 mld euro zakłada zachowanie operacyjnej niezależności InPostu, utrzymanie centrali w Polsce i kontynuację dotychczasowego modelu biznesowego. Kluczowym celem jest wsparcie dalszej ekspansji na europejskim rynku e-commerce, zwłaszcza poprzez rozbudowę infrastruktury ostatniej mili i usług B2C. Mimo że FedEx zostanie istotnym udziałowcem, firmy mają pozostać konkurentami na niektórych polach, zawierając jednocześnie komercyjne porozumienie o współpracy.
- Transakcja spotkała się z poparciem zarządu i znaczącej części akcjonariuszy, mimo że cena ofertowa jest niższa od wyceny analityków. Cena 15,60 euro za akcję daje około 50-procentową premię względem kursu sprzed ogłoszenia planu przejęcia, lecz pozostaje poniżej rekomendacji analityków (16,74 euro). Zarząd tłumaczy decyzję całościową oceną oferty, uwzględniając nie tylko cenę, ale także strategiczne i operacyjne korzyści płynące z umowy. Rekomendacja sprzedaży mimo niższej wyceny opiera się na przekonaniu, że transakcja przyspieszy rozwój firmy w korzystnych warunkach.
- Nowa struktura właścicielska nie przewiduje radykalnych zmian w działaniu InPostu ani redukcji kosztów. Zarząd jednoznacznie zapowiedział utrzymanie obecnego zespołu, struktury i marki, a także brak planów głębokiej integracji z nowymi udziałowcami. Transakcja nie pociąga za sobą programów oszczędnościowych ani zmian kadrowych, co ma zapewnić ciągłość działania i dalszy rozwój na rynkach, gdzie InPost już działa. Szczególne znaczenie przypisano Wielkiej Brytanii jako głównemu obszarowi wzrostu.
------
Napisaliśmy o tym, bo informację uznaliśmy za ważną i ciekawą. Dla pełnej transparentności informujemy, że fundusz RiO należący do Rafała Brzoski, prezesa i akcjonariusza InPostu, jest inwestorem w XYZ.
