Sprawdź relację:
Dzieje się!
Biznes Sport

Milionowe wpływy w Ekstraklasie. Jak kluby dzielą gigantyczne pieniądze?

Nowa umowa z Canal+ o wartości 1,3 miliarda złotych to największy kontrakt w historii polskiej piłki klubowej. Dzięki niej Ekstraklasa staje się najbardziej wartościową ligą w Europie Środkowo-Wschodniej. Co to oznacza dla klubów i jakie korzyści płyną z rosnących wpływów marketingowych?

Fot: fuse/ Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jaki jest rekordowy kontrakt Ekstraklasy z Canal+ i co on obejmuje.
  2. Jak wygląda podział środków finansowych w Ekstraklasie i kto na tym zyskał najwięcej.
  3. Jakie wyzwania finansowe stoją przed klubami pomimo rekordowych wpływów z praw telewizyjnych.

W 2022 r. Ekstraklasa SA podpisała nową umowę z Canal+, na mocy której nadawca uzyskał prawa do transmisji „na żywo” wszystkich meczów PKO Bank Polski Ekstraklasy na terenie Polski w sezonach 2023/2024 i 2026/2027. Czteroletni progresywny kontrakt o wartości blisko 1,3 mld zł zapewnia telewizji także prawo do pokazywania magazynów oraz skrótów w telewizji, serwisie Canal+ online oraz w internecie (w tym na YouTube). To największa umowa w historii polskiej piłki klubowej, świadcząca o rosnącym zainteresowaniu i wartości Ekstraklasy na rynku medialnym.

Ekstraklasa na tle Europy

Oczywiście wartość kontraktu z Canal+ systematycznie rosła na przestrzeni ostatnich lat. Umowa obowiązująca w latach 2019-2023 opiewała na kwotę około miliarda złotych, z uwzględnieniem sublicencji dla Telewizji Polskiej.

„Rekordowy kontrakt mediowy na łączną wartość 1,3 mld zł, coraz wyższe wpływy z kontraktów marketingowych i w efekcie rosnące wypłaty dla klubów, a jednocześnie kolejne rekordy frekwencji na stadionach i awans w rankingu UEFA – to wszystko oznacza, że PKO Bank Polski Ekstraklasa jest nie tylko najbardziej wartościową ligą w Polsce, ale też najszybciej rosnącą ligą piłkarską w Europie od czasów pandemii. Solidne zaplecze finansowe, na które pracujemy w Ekstraklasie, to ważny czynnik sportowego rozwoju” – komentował Marcin Animucki, prezes spółki Ekstraklasa, na łamach ekstraklasa.org.

W kontekście europejskim wartość kontraktu Ekstraklasy plasuje się na dziewiątym miejscu pod względem wysokości, czyli wyżej niż pod względem jakości sportowej (niedawny awans na 15. miejsce). Największe ligi, takie jak angielska Premier League, hiszpańska La Liga czy niemiecka Bundesliga, dysponują znacznie wyższymi kontraktami telewizyjnymi, co jest zrozumiałe i oczywiste.

Ekstraklasa dominuje w regionie – żaden inny kraj z Europy Środkowo-Wschodniej nie zarabia tak wiele na sprzedaży praw tv. Największą konkurencję stanowi liga rumuńska, która rozwija się pod tym względem. Czesi, mimo klubów o wysokiej jakości sportowej (np. Slavia i Sparta Praga), nie osiągają tak dużych środków z telewizji. Podobnie jak Węgry, Chorwacja i Serbia – mimo okresowych sukcesów Dinama Zagrzeb czy Crveny zvezdy w Europie, wpływy z krajowych praw telewizyjnych są stosunkowo niewielkie. Oczywiście polski rynek jest zdecydowanie większy od każdego z wymienionych.

Kosztowne zaplecze i rekordowe wypłaty

Warto zaznaczyć, że Ekstraklasa (przez spółkę zależną) ponosi koszty związane z produkcją transmisji meczów, które wynoszą około 40 mln zł. Każdy mecz jest rejestrowany przy użyciu kilkunastu kamer, co zapewnia wysoką jakość transmisji i atrakcyjność dla widzów, do której jesteśmy przyzwyczajeni, i której trochę nie doceniamy.

Warto wiedzieć

Sponsorzy Ekstraklasy

Na przychody ekstraklasowej spółki składają się także wpływy od sponsorów. Do najważniejszych należy partner tytularny PKO Bank Polski oraz marka LOTTO, czyli spółki skarbu państwa. Partnerami oficjalnymi są marki Stihl, Strauss i dr Witt. Aztorin od lat przygotowuje oficjalny zegarek meczowy i jest partnerem pomiaru czasu. Piłki, którymi są rozgrywane mecze, dostarcza Adidas, a Opta udostępnia zaawansowane dane statystyczne. Wśród licencjobiorców są EA Sports (wydawca gry FC, dawniej FIFA), Sega (wydawca gry Football Manager) oraz SportZoo – producent kart kolekcjonerskich.

XYZ

W sezonie 2023/2024 Ekstraklasa SA wypłaciła klubom łącznie 280 mln zł, co stanowiło rekordową kwotę w historii rozgrywek. Najwięcej środków otrzymały kluby, które osiągnęły najlepsze wyniki sportowe oraz te, które reprezentowały Polskę w europejskich pucharach. Prezes Marcin Animucki podkreślił na łamach „Rzeczpospolitej”, że „pieniądze, które dostanie w tym sezonie mistrz kraju, to już niezły poziom europejski”.

Kto zyskał najwięcej?

Pieniądze, które dostanie w tym sezonie mistrz kraju, to już niezły poziom europejski.

Warto wiedzieć

Jak dzieli się pieniądze?

Ekstraklasa, spółka zarządzająca ligą, podzieliła w tym sezonie 280 mln zł pomiędzy kluby. Jednak nie każdy dostanie tyle samo. Oto schemat podziału:

  • 50 proc. kwoty (ok. 7,8 mln zł na klub) – stała część wypłacana każdemu zespołowi.
  • 33,5 proc. środków w zależności od wyników sportowych:
    • 18,5 proc. za miejsce w tabeli – każda pozycja różni się o ok. 303 tys. zł.
    • 14 proc. dla drużyn grających w europejskich pucharach.
    • 1 proc. dla spadkowiczów – tzw. parachute payments, by złagodzić skutki degradacji, ale nie dla beniaminków.
  • 14 proc. w ramach rankingu historycznego – na podstawie wyników z ostatnich pięciu sezonów.
  • 2,5 proc. nagród w programie Pro Junior System – premie za wystawianie młodzieżowców.
XYZ

Co do młodzieżowców, to warto jeszcze o czymś pamiętać. A właściwie, to muszą pamiętać kluby. Chodzi tu o wypełnienie limitu minut młodzieżowców, ponieważ w przeciwnym razie będą musiały zapłacić karę w odpowiedniej wysokości:

  • 3 mln zł – jeśli młodzieżowcy rozegrają mniej niż 1.000 minut,
  • 2 mln zł – jeśli rozegrają od 1.000 do 1.999 minut,
  • 1 mln zł – jeśli rozegrają od 2.000 do 2.499 minut,
  • 0,5 mln zł – jeśli rozegrają od 2.500 do 2.999 minut.

Jak dotąd limit wypełniło pięć drużyn z Ekstraklasy: Korona Kielce, Zagłębie Lubin, Lech Poznań, Lechia Gdańsk oraz Jagiellonia Białystok. Patrząc na wyniki pozostałych drużyn, można zakładać, że większość klubów wypełni warunek bez problemu. Najsłabsze wyniki notują: Cracovia, GKS Katowice i Legia Warszawa. Legioniści potrzebują średnio 140 minut na mecz, żeby wypełnić limit, czyli dwukrotnie więcej niż rozgrywali do tej pory.

Do klubów wpłynęło już prawie dwie trzecie całej kwoty do wypłacenia przez spółkę – ok. 180 mln zł.

Ekstraklasa opublikuje oficjalne zestawienie kilka tygodni po ostatniej serii meczów, ale możemy je oszacować zgodnie z aktualnym układem tabeli.

Z powyższych obliczeń wynika, że (w przypadku utrzymania prowadzenia w tabeli) do Rakowa Częstochowa trafią rekordowe środki. Na tę kwotę składa się:

  • 3,7 mln zł za ranking historyczny,
  • 7,8 mln zł kwoty stałej,
  • 5,5 mln zł za miejsce w tabeli,
  • 15,7 mln zł premii za mistrzostwo.

Warto stawiać na młodzież

Pieniądze można zarobić też dzięki stawianiu na młodych zawodników. Tak wygląda aktualna klasyfikacja programu Pro Junior System:

Źródło: Ekstraklasa

Zaznaczone pierwsze siedem miejsc wiąże się z dodatkową premią:

  1. miejsce: 3,25 mln zł brutto
  2. miejsce: 2,25 mln zł brutto
  3. miejsce: 1,75 mln zł brutto
  4. miejsce: 1,25 mln zł brutto
  5. miejsce: 750 tys. zł brutto
  6. miejsce: 500 tys. zł brutto
  7. miejsce: 250 tys. zł brutto

Każde miejsce w tabeli jest wyceniane na ok. 302 tys. zł. Dodatkowe prawie 40 mln zł trafi do czterech pucharowiczów. Od sezonu 2026/27 Ekstraklasa będzie reprezentowana przez pięć zespołów, więc prawdopodobnie nastąpią zmiany w modelu podziału środków.

Problemy finansowe mimo rekordowych kontraktów

Pomimo rekordowego kontraktu telewizyjnego, wiele klubów wciąż boryka się z problemami finansowymi. Wysokie koszty utrzymania drużyn, konieczność inwestowania w infrastrukturę oraz niesatysfakcjonujące wyniki w europejskich pucharach sprawiają, że niektóre zespoły mają trudności z domknięciem budżetów.

Skoro duże fundusze przekazywane przez Ekstraklasę nie są w stanie tego powstrzymać, chyba jedynym rozwiązaniem jest wzrost stawek za transfery zawodników za granicę oraz napływ prywatnego kapitału. Przykładem takich działań jest przejmowanie zespołów przez milionerów, jak Robert Dobrzycki zainteresowany Widzewem czy Łukasz Maciejczyk, nowy właściciel Korony Kielce.

Główne wnioski

  1. Rekordowy kontrakt z Canal+ podnosi prestiż i wartość Ekstraklasy, ale nie rozwiązuje wszystkich problemów finansowych klubów.
  2. Podział środków jest skomplikowany i premiuje kluby z najlepszymi wynikami oraz uczestników pucharów europejskich.
  3. Dalszy rozwój Ekstraklasy wymaga nie tylko zwiększenia wpływów z praw telewizyjnych, ale także pozyskania prywatnych inwestorów i wyższych stawek transferowych.