Minister sportu chce ujednolicić system szkolenia młodzieży. „To brakujący element. Zaczynamy od 30 mln złotych”
Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki rok urzędowania puentuje programem skierowanym do akademii szkolących młodych siatkarzy, koszykarzy lub szczypiornistów. Można ów program streścić następująco: pieniądze za dostosowanie się do określonych wymogów.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Ile pieniędzy z puli 30 mln złotych otrzymają poszczególne dyscypliny sportu.
- Na czym, w ramach nowego programu, chce się skupić Polski Związek Piłki Siatkowej.
- Jak dużo pieniędzy polski rząd przeznacza łącznie (czyli w ramach wszystkich programów) na siatkówkę, piłkę ręczną oraz koszykówkę.
Na konferencji prasowej w środę obok ministra Jakuba Rutnickiego wystąpili szefowie trzech związków sportowych. Zarządzający polską siatkówką Sebastian Świderski, szef Polskiego Związku Koszykówki Grzegorz Bachański oraz Sławomir Szmal, prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce.
Program Certyfikacji Akademii Sportowych – rzecz właśnie tak się nazywa – dotyczy siatkówki, koszykówki i piłki ręcznej. Ministerstwo Sportu i Turystyki przeznacza 30 mln złotych, kluby mogą wypełniać wnioski o dofinansowanie. W zamian za dostosowanie się do wymogów opracowanych przez wydziały szkolenia odpowiednich związków sportowych.

Fot. Piotr Nowak/PAP
Podział 30 mln złotych
– Chodzi oczywiście o wymogi szkoleniowe (młodzieży oraz trenerów), ale też np. infrastrukturalne. Klub szkolący młodzież w hali sportowej z nie najlepszym parkietem nie będzie stał wysoko, jeśli chodzi o szanse na pozyskanie dużych środków – wyjaśniał po konferencji Grzegorz Bachański, prezes PZKosz.
Minister Jakub Rutnicki o tym programie mówi: „brakujący element w naszym systemie”. Zaznacza, że kwota 30 mln wynika z tego, na ile może liczyć ministerstwo – ma nadzieję, że w przyszłości pieniądze będą większe.
Na razie rozdzielono je następująco: o 13 mln złotych będą mogły ubiegać się akademie siatkarskie, o 10 – kluby piłki ręcznej, a o siedem – koszykarskie.
Według szacunków ministerstwa, do rywalizacji o pieniądze może przystąpić ponad 1400 drużyn i 350 akademii.
Oko na 11-latków
– W siatkówce podobne rozwiązanie wprowadziliśmy kilkanaście lat temu. Brałem w tym udział jako poseł należący do komisji sportu w sejmie. Stworzyliśmy tzw. Siatkarskie Ośrodki Szkolne. I gdy dzisiaj zdarza mi się rozmawiać z czołowymi polskimi siatkarzami w młodym wieku, to w 70 lub 80 proc. przypadków słyszę, że wyszli z takich właśnie szkółek – mówił Jakub Rutnicki.
Sebastian Świderski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej powiedział w środę, że w ramach nowego programu jego organizacja chce położyć duży nacisk na szkolenie dzieci w wieku 11 lat.
– Na pewno postaramy się dzięki temu zwiększyć tzw. eksplorację – chcemy docierać do jeszcze większej liczby miejsc. I wychwytywać talenty – mówił były znakomity siatkarz reprezentacji Polski.
Sławomir Szmal, były bramkarz reprezentacji Polski w piłce ręcznej, powiedział, że celem programu powinno być – po „namierzeniu talentów” – stworzenie gotowej drogi, która może doprowadzić młodego sportowca do profesjonalnego klubu.
Nad programem MSiT miało pracować od niemal roku, od czasu, gdy ministrem został Jakub Rutnicki (zastąpił on Sławomira Nitrasa w lipcu ub. roku).
Ile wydajemy na sport
Środowa konferencja prasowa była też dla ministerstwa okazją do przypomnienia, jak dużo pieniędzy polski rząd wydaje na kulturę fizyczną.
W ramach sportu wyczynowego w latach 2025 i 2026 na siatkówkę przeznaczono ponad 113 mln złotych, na koszykówkę – ponad 54 mln, a na piłkę ręczną – ponad 71 mln.
Jeśli chodzi o sport powszechny, siatkówka i koszykówka zyskały w tożsamym okresie po 15 mln złotych, a piłka ręczna – ponad 19,5 mln.
– Pewnej rywalizacji nie da się uniknąć, wszak celujemy w ten sam „target”. Ale myślę, że wszystko będzie przebiegać harmonijnie – mówił z przymrużeniem oka Grzegorz Bachański.
Główne wnioski
- Program Certyfikacji Akademii Sportowych to inicjatywa Ministerstwa Sportu i Turystyki, która ma ustandaryzować szkolenie młodzieży w siatkówce, piłce ręcznej oraz koszykówce. MSiT przeznacza 30 mln złotych dla szkółek sportowych, które dostosują się do wymogów ustalonych przez wydziały szkolenia w Polskim Związku Piłki Siatkowej, w Polskim Związku Koszykówki oraz w Związku Piłki Ręcznej w Polsce.
- Kwotę 30 mln złotych ministerstwo rozdzieliło następująco: o 13 mln będą mogły ubiegać się akademie siatkarskie, o 10 – kluby piłki ręcznej, a o siedem – koszykarskie.
- We współpracy ze związkami sportowymi Ministerstwo Sportu i Turystyki oszacowało, że o pieniądze będzie mogło walczyć ponad 1400 drużyn i 350 akademii. Sebastian Świderski z Polskiego Związku Piłki Siatkowej powiedział, że jego organizacja chce się skupić na szkoleniu tak młodych zawodników, jak ci 10-letni oraz 11-letni.



