Kategoria artykułu: Biznes

Największe miasta czeka skok zapotrzebowania na energię. Przed systemem ogromna przebudowa

Duże miasta mogą w przyszłości potrzebować nawet wielokrotnie więcej mocy i energii niż obecnie – ostrzega prezes PSE Grzegorz Onichimowski. Oznacza to konieczność rozbudowy zasilania, przebudowy systemów ciepłowniczych i zwiększenia liczby źródeł energii. Do tego dostęp do unijnego finansowania może być coraz trudniejszy.

Duże miasta mogą w przyszłości potrzebować nawet wielokrotnie więcej mocy i energii niż obecnie. Prezes Polskich Sieci Energetycznych (PSE) Grzegorz Onichimowski i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podczas dyskusji „Energia dla Miast” w ramach Forum Liderów Samorządu i Energetyki. Fot. - materiały prasowe

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego największe polskie miasta będą w najbliższych latach potrzebować znacznie więcej energii.
  2. Z jakimi wyzwaniami finansowymi mierzy się transformacja energetyczna Warszawy oraz dlaczego dostęp do unijnego finansowania może stać się bardziej ograniczony niż w poprzednich latach.
  3. Jakie nowe źródła energii i ciepła rozważa stolica.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Najbliższe lata będą stały pod znakiem rosnącego zapotrzebowania na energię w dużych miastach. Jednym z głównych czynników napędzających ten trend będzie postępująca elektryfikacja. Coraz większa część transportu, ogrzewania i procesów przemysłowych będzie opierała się na energii elektrycznej. Jednocześnie dodatkowe zapotrzebowanie generować będzie sektor IT, w tym rozwój centrów danych.

– Będziemy musieli dostarczyć do tych dużych ośrodków miejskich kilka albo nawet kilkanaście razy więcej mocy i energii niż dziś – powiedział prezes PSE Grzegorz Onichimowski.

Rosnące zapotrzebowanie nie jest jedynym problemem. Wraz ze wzrostem udziału zależnych od pogody odnawialnych źródeł energii system będzie potrzebował również magazynów energii oraz źródeł zdolnych zapewniać moc w okresach, gdy produkcja ze słońca i wiatru jest niewystarczająca. Jak wskazywał Grzegorz Onichimowski, zapotrzebowanie na energię i na moc dyspozycyjną staje się dwoma odrębnymi wyzwaniami.

Transformacja ciepłownictwa może ten proces jeszcze przyspieszyć. Obecnie elektrociepłownie produkują zarówno ciepło, jak i energię elektryczną. Wraz z wykorzystaniem pomp ciepła czy kotłów elektrodowych część z nich może jednak stać się dużymi odbiorcami prądu. Oznacza to, że odchodzenie od paliw kopalnych będzie wymagało nie tylko nowych źródeł ciepła, ale także większej produkcji energii elektrycznej i odpowiednio przygotowanych sieci.

Prezes PSE zapowiedział dalsze wzmacnianie infrastruktury wokół Warszawy oraz budowę nowych stacji elektroenergetycznych. Dodatkowym problemem pozostaje jednak to, skąd w przyszłości ma pochodzić energia dla stolicy. Prezes PSE wskazał na Bełchatów, Kozienice i Ostrołękę.

Mniej pieniędzy na transformację?

Tak duża przebudowa systemu będzie jednak wymagała ogromnych nakładów inwestycyjnych. Problemem może być nie tylko skala potrzeb, ale również dostępność unijnego finansowania. Warszawa już dziś znajduje się w innej sytuacji niż słabiej rozwinięte regiony. Rafał Trzaskowski zwracał uwagę, że w kolejnej perspektywie budżetowej podobne wyzwanie może coraz mocniej dotyczyć także Wielkopolski, Śląska, Dolnego Śląska i Pomorza.

– Jeszcze niedawno żyliśmy w czasach, gdy wydawało się, że pieniądze z UE będą płynęły w nieskończoność, zwłaszcza na zielone projekty. Dzisiaj już widać, że nie do końca tak jest – powiedział prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Wypowiedź odnosiła się przede wszystkim do negocjowanego budżetu UE na lata 2028-2034. Komisja Europejska zaproponowała nową konstrukcję finansowania, w której różne obszary, w tym polityka spójności i rolnictwo, mają być szerzej integrowane w ramach krajowych i regionalnych planów partnerskich. Ostateczny kształt budżetu nadal pozostaje jednak przedmiotem negocjacji.

Rafał Trzaskowski obawia się, że po zabezpieczeniu pieniędzy dla biedniejszych regionów, rolnictwa i dużych inwestycji krajowych relatywnie zamożnym regionom może pozostać znacznie mniej funduszy.

– Może się okazać, że tych pieniędzy będzie bardzo mało – powiedział prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Jednocześnie wskazywał, że przy pozyskiwaniu części przyszłych funduszy coraz większe znaczenie mogą mieć kwestie bezpieczeństwa i zgodność inwestycji z celami klimatycznymi. Ostrzegał też, że presja na szybkie wydawanie pieniędzy na zielone projekty bez odpowiedniego planowania może prowadzić do greenwashingu.

Problem finansowania dotyczy bezpośrednio warszawskiego systemu ciepłowniczego. Prezes Veolia Energia Warszawa Paweł Orlof podkreślił znaczenie współpracy z Orlen Termiką w dostosowywaniu systemu do coraz bardziej rygorystycznych kryteriów efektywności.

– Jeżeli ten system nie będzie efektywny energetycznie, to po 2030 r. nie otrzyma pieniędzy z UE – powiedział Paweł Orlof.

Odnosił się przy tym do programów finansujących modernizację sieci i źródeł ciepła, a nie do całkowitej puli pieniędzy unijnych przeznaczonych dla Warszawy.

Więcej źródeł zamiast jednego dostawcy

Kolejnym elementem transformacji ma być dywersyfikacja. Rafał Trzaskowski podkreślił, że z punktu widzenia bezpieczeństwa Warszawa powinna korzystać z możliwie szerokiego wachlarza źródeł ciepła i energii. Według przedstawionych szacunków produkcja miejskich spółek pokrywa obecnie łącznie 10-15 proc. zapotrzebowania. Uwzględniając to, pełna samowystarczalność Warszawy nie jest realistycznym scenariuszem.

Zmieniać ma się jednak sam sposób funkcjonowania systemu ciepłowniczego. Veolia zarządza w Warszawie siecią o długości około 1900 km oraz blisko 19 tys. węzłów, dostarczając ciepło do około 1,8 mln mieszkańców. W przyszłości do sieci ma trafiać ciepło z coraz większej liczby rozproszonych źródeł. Veolia wskazuje m.in. na odzysk ciepła ze ścieków, możliwość wykorzystania energii z infrastruktury metra oraz rozwój małych jednostek kogeneracyjnych.

W podobnym kierunku zmierza również Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania (MPO). Spółka zamierza w ciągu dwóch miesięcy ogłosić przetarg związany z kolejną inwestycją. W jej ramach ma powstać, według deklaracji spółki, największa biometanownia w Polsce. Ma działać podobnie do tradycyjnej biogazowni, w której biomasa ulega fermentacji beztlenowej, wytwarzając biogaz, czyli mieszaninę metanu i dwutlenku węgla.

MPO analizuje również kolejne źródła energii. Prezes spółki Adam Chwieduk mówił o przygotowanej inwestycji obejmującej instalację fotowoltaiczną o mocy 17 MW, dwie turbiny wiatrowe oraz elektrolizery. Projekt wodorowy na razie został odsunięty na dalszy plan. Zaznaczył jednak, że w przyszłości może ponownie zyskać na znaczeniu. W jego ocenie MPO stopniowo przestaje być wyłącznie przedsiębiorstwem zajmującym się gospodarką odpadami i staje się także aktywnym uczestnikiem rynku energetycznego.

Ponad 300 mln zł na bezpieczeństwo wody

Bezpieczeństwo energetyczne miasta łączy się również z bezpieczeństwem dostaw wody. Prezes Wodociągów Warszawskich (MPWiK) Renata Tomusiak zwracała uwagę, że coraz częściej spotyka się z pytaniem, jak długo stolica będzie mogła liczyć na wystarczające zasoby wody w warunkach zmieniającego się klimatu. Odpowiedź na to pytanie staje się coraz trudniejsza.

Warszawa znajduje się jednak w stosunkowo dobrej sytuacji, ponieważ korzysta z dwóch głównych źródeł zaopatrzenia w wodę: Wisły i Jeziora Zegrzyńskiego. MPWiK rozwija system w taki sposób, aby w razie awarii jedno źródło mogło zastępować drugie. Renata Tomusiak zwracała jednocześnie uwagę na coraz niższe stany Wisły, co zwiększa znaczenie zabezpieczenia dostaw wody w długiej perspektywie.

Kolejnym wyzwaniem pozostaje dostęp do energii elektrycznej. Bez prądu nie mogą funkcjonować m.in. urządzenia odpowiadające za dostarczanie wody i odbiór ścieków. Spółka planuje budowę dużych, stacjonarnych źródeł awaryjnego zasilania oraz magazynów energii, które mają zostać na stałe włączone do infrastruktury wodno-kanalizacyjnej. Wartość zaplanowanych przedsięwzięć dotyczących systemów wodociągowych i kanalizacyjnych przekracza obecnie 300 mln zł.

Infrastruktura wodno-kanalizacyjna może przy tym być nie tylko odbiorcą energii, ale także jej źródłem. MPWiK współpracuje z Orlen Termiką i Veolią przy projektach wykorzystania ciepła ze ścieków. Według Renaty Tomusiak Orlen Termika powinna do 2030 r. uruchomić instalacje wykorzystujące ciepło z oczyszczalni Czajka. W jej ocenie projekt zwiększyłby zarówno dywersyfikację źródeł ciepła, jak i bezpieczeństwo energetyczne miasta.

Atom w warszawskim ciepłownictwie?

Jednym z rozważanych w dłuższej perspektywie rozwiązań są małe reaktory modułowe (SMR). O potencjalnej roli SMR-ów mówił Marcin Ciepliński z OSGE. Podkreślił, że są one rozwiązaniem przyszłości. Już dziś spółka prowadzi rozmowy z przedstawicielami Warszawy i regionu na temat ich potencjalnego zastosowania.

Określenie „small” w nazwie SMR może być mylące. Planowane jednostki mają skalę porównywalną z częścią działających obecnie bloków węglowych o mocy 200-300 MW, a nawet większej. Rozwijany przez OSGE reaktor BWRX-300 miałby przede wszystkim produkować energię elektryczną. Daje on jednak również możliwość wykorzystania części mocy cieplnej na potrzeby systemów ciepłowniczych.

Spółka zamierza wspólnie z władzami Warszawy, samorządem województwa i pozostałymi partnerami przeanalizować, czy takie rozwiązanie mogłoby w przyszłości uzupełnić stołeczny system. Na obecnym etapie pozostaje ono jednak jedną z rozważanych opcji, a nie przesądzoną inwestycją.

Największym wyzwaniem pozostaje fakt, że miasto musi podejmować część decyzji już dziś, choć nadal nie zna dokładnej skali przyszłego zapotrzebowania na energię. Rafał Trzaskowski zwrócił uwagę, że wpływ na jej zużycie będą miały jednocześnie rozwój Warszawy, zmiany demograficzne, postępująca elektryfikacja oraz ewentualna budowa kolejnych centrów danych w regionie.

Choć największe miasta będą potrzebowały więcej energii oraz bardziej zróżnicowanych źródeł jej wytwarzania, nadal nie wiadomo, jak szybko będzie rosło zapotrzebowanie. Tymczasem inwestycje w energetykę i ciepłownictwo wymagają wieloletniego planowania, dlatego część decyzji musi zostać podjęta już dziś.

Jak podkreślił Rafał Trzaskowski, nie jest to dyskusja o decyzjach, które można odłożyć na kolejne pięć lat. Prace nad przyszłym systemem energetycznym stolicy muszą rozpocząć się już teraz.

Główne wnioski

  1. Warszawa i inne duże miasta stoją przed perspektywą gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną, co będzie wymagało rozbudowy sieci oraz nowych źródeł wytwarzania. Według prezesa PSE rozwój elektryfikacji transportu, ogrzewania i przemysłu, a także wzrost znaczenia centrów danych mogą sprawić, że do największych ośrodków miejskich trzeba będzie dostarczać wielokrotnie więcej energii niż obecnie.
  2. Kluczową barierą dla transformacji energetycznej pozostaje finansowanie, a dostęp do pieniędzy unijnych może być w przyszłości bardziej ograniczony. Rafał Trzaskowski zwracał uwagę, że zamożniejsze regiony, takie jak Warszawa, mają niższy poziom współfinansowania projektów z funduszy UE.
  3. Miasto stawia na dywersyfikację źródeł energii i ciepła oraz wzmacnianie odporności infrastruktury krytycznej, w tym systemów wodociągowych i ciepłowniczych. Warszawa nie zakłada osiągnięcia pełnej samowystarczalności energetycznej, lecz rozwój większej liczby rozproszonych źródeł energii.