Neuroróżnorodność, tkanina jak tkanka i „duchowy” rave w Zachęcie
Co to znaczy, że sztuka może być neuroużyteczna? Jak praca twórcza sprawia, że proces i materia przejmują kontrolę nad człowiekiem? Czy można zanurzyć się w emocjach i sięgnąć do korzeni muzyki klubowej? Na te pytania odpowiadają dwie nowe i jedna kończąca się wystawa trzech różnych artystek: Karoliny Wiktor, Krystyny-Wojtyny-Drouet i Christelle Oyri, których wspólnym mianownikiem jest głęboka uważność na doświadczenie i proces.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie wystawy można oglądać w warszawskiej Zachęcie.
- O doświadczeniu artystki, które w praktyczny sposób pomaga osobom po udarze mózgu.
- O 100-letniej przedstawicielce polskiej szkoły tkaniny, która nadal tworzy i ma się świetnie.
W wieku 30 lat Karolina Wiktor, artystka wizualna, przeżyła pęknięcie tętniaka i udar mózgu. Niedługo potem zaszła w ciążę. Te doświadczenia nie tylko zupełnie zredefiniowały jej życie codzienne, ale także drogę artystyczną. Na otwarciu swojej nowej wystawy w Zachęcie „Kartogra ia macierzyństwa” opowiadała o wychodzeniu z chaosu. Już na wejściu symbolizuje je stół z rozsypanymi literami i symbolami. Cała ekspozycja jest próbą podzielenia się doświadczeniami z procesu rehabilitacji, odzyskiwania siebie, pokonywania psychicznych i fizycznych przeszkód oraz budowania relacji z córką w trakcie zmagania się z afazją.

Od kultury i neuronauki do neuroużyteczności
Wystawa, której kuratorką jest Katarzyna Kołodziej-Podsiadło, porusza tym samym kwestie widzialności i problemów komunikacyjnych osób, które funkcjonują inaczej na poziomie neurologicznym. Pryzmat niepełnosprawności to filtr doświadczeń artystki. Pozwala nam też jednak spojrzeć szerzej na temat neurorożnorodności i wielu sposobów postrzegania jednej rzeczywistości, szczególnie z perspektywy matki.
Ważnym wątkiem jest tu język, słowa, litery i ich kształt. Są obecne na wystawie w różnych odsłonach, także w postaci poezji wizualnej artystki i jej autorskiej Czcionki Braku. Są też eksponaty sensoryczne, które można dotykać, przesuwać, niektóre wydają dźwięki. Dużą część przestrzeni zajmuje praktyczny wymiar, czyli neuroużyteczność. Są to rozwiązania dla osób dorosłych z afazją, które są wynikiem doświadczeń Karoliny Wiktor. To np. specjalna poduszka i gra Spinomino albo protezy, które pomagają odzyskiwać czucie czy panowanie nad rękami. Są to projekty osób z Pracowni Projektowania Ergonomicznego na Wydziale Form Przemysłowych krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, z którą artystka nawiązała współpracę.

Partnerem wystawy jest Centrum Sztuki Włączającej/Teatr 21. Towarzyszy jej bardzo ciekawa oferta spotkań i warsztatów, więc warto sprawdzać na bieżąco stronę i profile społecznościowe Zachęty.
„Ja dla siebie nie istnieję”
Jest to tytuł drugiej wystawy zorganizowanej z okazji setnych urodzin Krystyny Wojtyny-Drouet. Oddaje immersyjny charakter pracy jednej z najważniejszych polskich artystek związanej z polską szkołą tkaniny. W związku z przekrojowym charakterem wystawy można zobaczyć prace, które powstawały przez około 70 lat, głównie w warszawskiej pracowni artystki na Ochocie. Najnowsze prezentowane dzieło to „Oczekiwanie” z 2018 roku. Obecna na wernisażu Krystyna Wojtyna-Drouet wspominała jednak o projektach, nad którymi nadal pracuje. Jedna ze starszych i najbardziej znanych prac to „Uliczka” z 1962.

Przywracając pamięci zapomniane czy niszowe nazwiska polskich artystek, warto wspomnieć o pracowniach Wandy Szczepanowskiej i Eleonory Plutyńskiej. U tej ostattniej Wojtyna-Drouet obroniła dyplom w 1953 roku. Po I Biennale Tkaniny Artystycznej w Lozannie w 1962 roku prace tego środowiska, związanego z warszawską ASP, zostały docenione na arenie międzynarodowej za eksperymentalne podejście do medium.
Na wystawie całościowy i wręcz medytacyjny charakter warsztatu artystki oddają też prezentowane receptury barwierskie czy kolekcja ubrań, które wykonała dla siebie od podstaw z samodzielnie barwionych tkanin. Można odnieść wrażenie, że tkanie to całkowite zanurzenie się artystki w proces twórczy. Efekt pozostaje jej częścią dzięki włożonej w to energii.
W ramach ekspozycji prezentowane są też prace inspirowane jej twórczością i procesami budowania dzieła od podstaw. To materia i jej charakter nadawały w nich rytm działaniu.

Sztuka i biznes
Dzięki BMW Art Club w Zachęcie gości jeszcze przez chwilę także wystawa „Ghost Rider”. Christelle Oyiri odwołuje się w niej do początków kultury rave, z której wywodzi się współczesna kultura klubowa. Jak czytamy na stronie BMW Art Club, „Ich duchy powracają w dźwiękach, świetle i ruchu publiczności, tworząc wielowarstwową opowieść o tym, jak technologia może stać się nośnikiem pamięci i wspólnoty”. Jest to rzeczywiście immersyjna podróż, pełna ruchu, dźwięku, światła i emocji. Łączy rzeźbę z muzyką i technologią, jednocześnie jest zanurzona w tradycji nurtu.

Dzięki BMW wszystkie trzy wystawy w Zachęcie można do 22 lutego zwiedzać bezpłatnie. W Polsce marka współpracuje także z Teatrem Wielkim–Operą Narodową, Nowym Teatrem, NOSPR-em i Teatrem im. Juliusza Słowackiego. Marka wspiera artykule o sztuce afrykańskiej można dowiedzieć się więcej na temat innych projektów artystycznych koncernu na świecie.
Mowa jest tam m.in. o współpracy BMW z Julie Mehretu. Jej wystawa otwiera się w Muzeum Sztuki Nowoczesnej już 19 marca. Póki co wciąż można się wybrać na wystawy Kwestia kobieca 1550-2025 i Miasto kobiet.
Przy okazji tematu współpracy międzysektorowej warto wspomnieć, że partnerem strategicznym MSN jest Audi.
Główne wnioski
- Sztuka Karoliny Wiktor nie tylko pomaga w zrozumieniu procesu rehabilitacji osoby z doświadczeniem afazji, ale dzięki pragmatycznemu podejściu artystki i współpracy ze światem nauki oferuje praktyczne rozwiązania na okres rehabilitacji po udarze.
- Polska szkoła tkaniny była ważnym zjawiskiem w sztuce, także na świecie, a wystawa Krystyny Wojtyny-Drouet w Zachęcie pokazuje, jak świat sztuki i rzemiosła łączy się w pracach tej artystki, skupionej na procesie i samodzielnej realizacji od pierwszego do ostatniego kroku w pełnej uważności na materiał.
- Przykład BMW pokazuje, że współpraca dużych marek biznesowych ze sztuką to już od dawna nie tylko wsparcie finansowe projektów artystycznych, ale ścisłe partnerstwo, które wpisuje się często w misję firmy i promuje sztukę przez jej głębokie doświadczanie.

