Orzeł wyląduje. W Poznaniu. Adam Małysz gościem Impactu'26
Skacząc na nartach, Adam Małysz przyciągał przed telewizory 20 mln Polaków. Poradził sobie też podczas Rajdu Dakar. Pracując z reprezentacją Polski, zdumiewał dziennikarzy, gdy zdarzało mu się nosić narty swoich następców. Niekomfortowo poczuł się dopiero w roli prezesa.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Czym wyróżniała się „Małyszomania”, sportowy karnawał, który ogarnął Polskę w czasach wielkich triumfów Adama Małysza.
- W jakim panelu sportowym wystąpi Adam Małysz podczas Kongresu Impact'26.
- Dlaczego Adam Małysz źle się czuł w roli prezesa Polskiego Związku Narciarskiego.
Słynne wycieczki do domu, w którym urodził się Diego Maradona, mają swój polski odpowiednik. Naprawdę na początku XXI w. pod dom Adama Małysza w Wiśle (ściśle biorąc: dom jego teściów) podjeżdżały autokary z ludźmi z różnych stron kraju.
Gdy w 2001 r. podczas Turnieju Czterech Skoczni Małysz zmierzał po zwycięstwo, Polacy masowo ruszyli samochodami do Austrii. A nie były to samochody, którymi jeździmy teraz i nie sunęły po drogach, po których poruszamy się obecnie. Ale koszty i dyskomfort nie miały większego znaczenia. Wyczuwając to, austriaccy handlarze cięli flagi swojego kraju tak, by zostawała tylko biel i czerwień – i sprzedawali Polakom.
Sportowe szaleństwo nie do powtórzenia
Małysz wygrał tamten Turniej Czterech Skoczni i następnie przez dekadę „kręcił” Polską jak nikt inny wcześniej i później. Gdy skakał na olimpiadzie w 2002 r., przyciągnął przed telewizory ponad 20 mln Polaków (tyle osób oglądało te konkursy przez co najmniej minutę). Nawet relacja z uroczystości pogrzebowych Jana Pawła II (18,5 mln) nie osiągnęła takiego wyniku.
Jakiś czas temu jeden z polskich dziennikarzy wstawił do sieci zdumiewający materiał telewizyjny sprzed lat, w którym analizowano „kryzys formy” Adama Małysza. Materiał wyemitowano oczywiście w głównym wydaniu programu informacyjnego stacji. Mowa była o kryzysie, ponieważ „Orzeł z Wisły” sezon 2002/2003 rozpoczął od miejsc: 2., 4., 5., 6., 3., 6., 15. i 4. Znów: żaden polski sportowiec z tak wielką presją zapewne się już nie spotka.
Jak daleko skakał Małysz
Warto dodać: we wspomnianym sezonie 2002/2003 Adam Małysz opanował „kryzys” i został najlepszym zawodnikiem sezonu. Jako pierwszy skoczek w historii zdobył Kryształową Kulę trzy razy z rzędu (nikt dotąd nie powtórzył tego wyniku). W sezonie 2006/2007 Małysz znów był najlepszy, zdobył czwartą Kulę. Ten rekord dzieli tylko z Finem Mattim Nykänenem.
Należy niewątpliwie do ścisłego grona najlepszych skoczków wszech czasów, choć sam przyznaje, że Kamil Stoch osiągnął więcej, ponieważ był trzykrotnie mistrzem olimpijskim (zdobył też dwie Kryształowe Kule). Małysz na igrzyskach był trzy razy drugi i raz trzeci.
Małysz jako rajdowiec
Podczas Kongresu Impact’26 Adam Małysz będzie uczestnikiem panelu zatytułowanego: „Życie po gwizdku – druga kariera sportowca”. Adama Małysza ów problem, jak można przypuszczać, dopadł w pewnym stopniu dopiero po 15 latach.
Gdy kończył ze skokami w 2011 r., miał już nową pasję – rajdy samochodowe. Poświęcił im pięć lat, startował w bardzo trudnych edycjach Rajdu Dakar. W 2016 r. wrócił do skoków jako dyrektor sportowy kadry. Oglądał z bliska wielkie sukcesy Kamila Stocha, Dawida Kubackiego czy Piotra Żyły i służył pomocą w każdej sprawie (chociaż czasem, co naturalne, wybuchały też konflikty). Zdarzało się, że musiał szybko przenieść gdzieś narty młodszych kolegów i nie miał z tym żadnego problemu. Tak jak z trzymaniem parasola nad ich głowami czy przynoszeniem „normalnych” butów (w tych do skakania chodzi się trudniej). Lekko zmieszany bywał jedynie wtedy, gdy kibice nadal szaleńczo prosili go o autografy. Słowa: „Ja już nie skaczę” nie mogły niczego zmienić.
Trudne relacje z Piesiewiczem
Dziś zdarza mu się wspominać, jak świetnie czuł się w roli dyrektora sportowego kadry skoczków. Przeciwstawia tę funkcję swojej obecnej – prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. Tego stanowiska nie lubi, na kolejną kadencję nie kandyduje. Nie lubi siedzenia za biurkiem, walki z „papierologią” oraz życia typowego działacza sportowego. Trudno współpracowało mu się przede wszystkim z Radosławem Piesiewiczem, szefem Polskiego Komitetu Olimpijskiego (Małysz jako szef PZN był automatycznie członkiem zarządu PKOL).
Adam Małysz sugeruje, że chętnie wróciłby na stanowisko dyrektora sportowego kadry skoczków. Ale może ma też inne pomysły? Scena Impactu w Poznaniu wydaje się dobrym miejscem do tego, by o nich opowiedzieć.

Fot. Grzegorz Momot/PAP
Zapraszamy na Impact'26
Adama Małysza i wielu innych wyjątkowych sportowców spotkasz podczas Kongresu Impact’26 w Poznaniu – najbardziej prestiżowej imprezy biznesowej w Polsce.
To wyjątkowa okazja, aby zdobyć wiedzę od ekspertów oraz zaczerpnąć inspirację do codziennego działania w biznesie i poza nim.
XYZ jest strategicznym partnerem medialnym, a także współorganizuje ścieżkę Sports&Tourism Marketing. Partnerem strategicznym ścieżki jest ORLEN, a partnerem Totalizator Sportowy. Zapraszamy 14 maja od godz.12.45 na scenę 7.
Dołącz na https://impactcee.com/impact/2026
Główne wnioski
- Adam Małysz podczas Kongresu Impact'26 weźmie udział w panelu zatytułowanym: „Życie po gwizdku – druga kariera sportowca”. Najsłynniejszy polski skoczek narciarski znajduje się w takim momencie swojego życia, że myśli o tym, czym chce się zająć w najbliższych latach. Nie będzie już prezesem Polskiego Związku Narciarskiego, przyznaje, że źle znosił pełnienie tej funkcji. Nużyła go praca przy biurku, irytowała współpraca z prezesem PKOL Radosławem Piesiewiczem.
- Jako skoczek narciarski Małysz zawładnął wyobraźnią Polaków do tego stopnia, iż przed jego domem w Wiśle parkowały autokary wypełnione kibicami z całego kraju. Najsłynniejsze konkursy Małysza oglądało w telewizji ponad 20 mln rodaków. To rekordowe wyniki w historii pomiarów w polskiej telewizji.
- Nazwisko Małysza wciąż pojawia się w dyskusjach o tym, kogo uznać za najlepszego skoczka narciarskiego w historii. Chociaż nie zdobył on nigdy olimpijskiego złota, to aż czterokrotnie wygrywał klasyfikację generalną Pucharu Świata. A tego dokonał oprócz niego tylko Fin Matti Nykänen w latach 80.
