Pekin zachęca do noworocznej konsumpcji. Miliardy juanów i więcej cenzury
We wtorek 17 lutego w Chinach rozpoczynają się obchody lunarnego Nowego Roku. Rząd stara się osłodzić obywatelom święta i zachęcić, aby w czasie dziewięciodniowych ferii wydawali więcej. W okresie noworocznym władze wzmacniają też cenzurę, aby zapewnić „pozytywną atmosferę"
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak chiński rząd stara się pobudzić konsumpcję poprzez bony i loterie o wartości kilkunastu miliardów juanów.
- Dlaczego władze zaostrzyły cenzurę internetu, zakazując treści o konfliktach rodzinnych i różnicach majątkowych.
- Jakie są perspektywy dla chińskiej gospodarki i turystyki w kontekście spodziewanych podczas Święta Wiosny 9,5 mld podróży.
Parady smoków, tańce lwów i pokazy akrobatów, którym często towarzyszą fajerwerki. Domy i centra handlowe udekorowane czerwonymi latarniami i świątynie wypełnione wiernymi, oddającymi cześć przodkom i taoistycznym bogom. To wszystko znaki świadczące o tym, że w ubiegłych dniach na dobre rozpoczęły się przygotowania do obchodów lunarnego Nowego Roku. Według chińskiego kalendarza we wtorek 17 lutego skończy się Rok Węża, a rozpocznie -- Rok Ognistego Konia.
W Chinach oznacza to najdłuższy, trwający aż dziewięć dni sezon urlopowy, znany również jako Święto Wiosny. Zwykle jest to okazja do wzmożonych wydatków i mocny, pozytywny impuls dla gospodarki. W tym roku władzom w Pekinie szczególnie zależy na poprawie nastroju obywateli. Rząd chce zachęcić Chinki i Chińczyków, aby wydawali więcej. Na pobudzenie konsumpcji planuje wydać w okresie Chińskiego Nowego Roku w sumie ponad 3,3 mld juanów. W przeliczeniu oznacza to ponad 465 mln dolarów.
Warto wiedzieć
Lunarny Nowy Rok w Azji
Poza Chinami Lunarny Nowy Rok obchodzi się także w innych azjatyckich krajach. W Wietnamie święto jest znane jako Tết i jest najważniejszym okresem urlopowym w roku, trwającym przez ponad tydzień. Z kolei w Korei Południowej obchody nazywane są Seollal i trwają trzy dni. W ramach obchodów Koreańczycy i Koreanki odwiedzają rodziny i oddają hołd przodkom. W Singapurze i Malezji, gdzie żyją duże chińskie społeczności, Chiński Nowy Rok jest dwudniowym świętem państwowym. Święto jest również obchodzone w Tajlandii, Indonezji, na Filipinach oraz w społecznościach azjatyckich na całym świecie.
Zniżki, dopłaty i nagrody
Rząd za Wielkim Murem uruchomił kompleksowy program stymulacji konsumpcji o wartości 2,05 mld juanów (ok. 297 mln dolarów). Niezależnie od tego ruszył także program dopłat wspierających turystykę oraz wielka loteria.
Dystrybucją bonów konsumenckich i subsydiów zajmują się lokalne samorządy. Można je przeznaczyć na zakupy w supermarketach, centrach handlowych, restauracjach, kinach, a także na usługi turystyczne oraz transport.
Jak są rozdzielane te bony? System dystrybucji jest w dużej mierze zautomatyzowany i działa przez platformy cyfrowe. Obywatele mogą wnioskować o wsparcie online, poprzez aplikacje powiązane z ich kontami bankowymi i systemem zabezpieczeń społecznych. W niektórych miastach wypłaty są automatycznie przyznawane określonym grupom, np. emerytom, rodzinom o niskich dochodach i pracownikom sektora publicznego. Te grupy są najbardziej wrażliwe na zachęty finansowe i mają skłonne do konsumpcji dodatkowych środków.
Państwowa loteria
Dodatkowym elementem kampanii są „pakiety rabatowe” negocjowane przez rząd z wielkimi sieciami handlowymi i platformami e-commerce. Alibaba, JD.com i inne platformy oferują zniżki do 50 proc. na wybrane produkty dla osób korzystających z rządowych bonów.
Na pobudzenie konsumpcji w okresie Chińskiego Nowego Roku rząd chce wydać ponad 3,3 mld juanów. To ponad 465 mln dolarów.
Wartość bonów w praktyce jest bardzo zróżnicowana. W Szanghaju niektóre osoby otrzymały wsparcie o wartości 50-200 juanów (7-28 dolarów). W mniejszych miastach kwoty wahają się od 10 do 100 juanów. Bony zazwyczaj mają ograniczony czas ważności - od kilku dni do dwóch tygodni. Ma to zmobilizować odbiorców do szybkich wydatków.
Najbardziej medialnym elementem programu jest odbywająca się w 50 miastach loteria z pulą nagród wynoszącą ponad 1 mld juanów (145 mln dolarów). Losowania odbywają się za pośrednictwem aplikacji mobilnych. W grze mogą wziąć udział wszyscy obywatele, którzy wcześniej wydadzą co najmniej 100 juanów na zakupy w sklepach, restauracjach i obiektach turystycznych. Ale – jak wynika z relacji państwowych mediów – maksymalna nagroda nie zapiera tchu w piersiach: wynosi raptem 800 juanów.
Wiceszef chińskiego resortu handlu Sheng Qiuping, powiedział 12 lutego, że docelowo loteria potrwa pół roku. Pula nagród ma w tym okresie wzrosnąć prawie dziesięciokrotnie.
Impuls dla turystyki
Planowany rekord ma wynikać z kilku czynników. Po pierwsze, tegoroczne święto trwa dziewięć dni zamiast standardowych ośmiu. Po drugie, władze coraz aktywniej promują turystykę krajową i zagraniczną. I po trzecie, po latach ograniczeń związanych z pandemią COVID-19, Chińczycy mają większą potrzebę podróżowania i nadrabiania utraconych doświadczeń.
Agencja informacyjna Xinhua podaje, że ministerstwo turystyki przeznaczyło ponad 360 mln juanów (51,6 mln dolarów) na osobny program bonów i subsydiów. W świątecznym sezonie przygotowano także m.in. pakiety biletów i międzyregionalne oferty promocyjne.
Według portalu Caixin bilety lotnicze i kolejowe na trasach krajowych wyprzedano już tydzień przed świętami. Liczba rezerwacji hoteli w popularnych destynacjach turystycznych, takich jak tropikalna wyspa Hainan i górskie kurorty w północno-wschodniej części kraju, wzrosła o 30-40 proc. rok do roku. Rośnie też popularność podróży zagranicznych.
Najpopularniejszymi kierunkami wśród chińskich turystów są Tajlandia, Korea Południowa i Malezja. Według platformy Trip.com rezerwacje wyjazdów do Australii wzrosły o ponad 100 proc. i ponad dwukrotnie w przypadku Rosji. O prawie 50 proc. zmniejszyła się popularność podróży do Japonii. Przyczyna to trwające napięcia polityczne.
Ale według hongkońskiego dziennika „South China Morning Post” Chińczycy w ostatnich latach podróżują krócej niż wcześniej. Wybierają też tańsze atrakcje i opcje noclegowe. Konsultanci firmy konsultingowej McKinsey ostrzegają, że mimo wzrostu liczby podróży, całkowite przychody branży mogą rosnąć wolniej od oczekiwań.
Wątpliwe skutki dopłat
Nominalne kwoty programów rządowych dopłat brzmią imponująco, ale ich realny wpływ może być ograniczony. Realne kwoty bonów stanowią zaledwie ułamek miesięcznych wydatków Chińczyków z klasy średniej.
– W praktyce niektóre osoby otrzymują kwoty rzędu kilkunastu juanów. To praktycznie niezauważalne – mówi portalowi XYZ pracownik jednej z korporacji w 18-milionowym Shenzhen.
Dla porównania kubek kawy w lokalu przy modnej ulicy w Kantonie lub Szanghaju może kosztować 25 juanów. Za jednodaniowy obiad trzeba tam zapłacić od 30 do 50 juanów.
Efekt może być skromny również z punktu widzenia całej gospodarki. Według analityków japońskiego banku inwestycyjnego Nomura Holdings, nawet gdyby cały program został w pełni wykorzystany, zwiększyłby on łączną konsumpcję gospodarstw domowych zaledwie o 0,1-0,2 punktu procentowego. Zdaniem analityków głównym hamulcem konsumpcji nie jest brak środków na krótkoterminowe wydatki. Problemem jest spadek wartości nieruchomości, obawy o bezpieczeństwo zatrudnienia i ogólna niepewność co do przyszłości.
Wolniejszy wzrost wydatków
Dane z ostatnich lat pokazują, że wzrost wydatków podczas głównych chińskich świąt jest coraz skromniejszy. W czasie dwóch najdłuższych okresów urlopowych, Złotego Tygodnia i Chińskiego Nowego Roku, obywatele stopniowo wydają więcej w wartościach nominalnych, ale tempo wzrostu spowalnia.
Według danych Ministerstwa Kultury i Turystyki, podczas obchodów Złotego Tygodnia jesienią 2025 r. Chinki i Chińczycy wydali łącznie około 753 mld juanów. Stanowiło to wzrost o niespełna 8 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim - znacznie poniżej dwucyfrowych wzrostów z okresu sprzed pandemii.
Podczas ubiegłorocznego Chińskiego Nowego Roku łączne wydatki krajowe wyniosły około 679 mld juanów. Był to wzrost o 8,5 proc. rok do roku, wciąż poniżej oczekiwań analityków.
Szczyt świątecznych podróży rozpoczął się w Państwie Środka już w miniony, poprzedzający Nowy Rok weekend. Uznaje się, że okres wzmożonego przemieszczania się w ramach Święta Wiosny trwa około 40 dni. Tym razem w tym czasie spodziewanych jest 9,5 mld podróży, o prawie 500 mln więcej niż w ubiegłym roku.
W latach 2015-2019 wzrost wydatków w tych okresach przekraczał regularnie 10-15 proc. rocznie. W latach 2023-2025 spadł do 7-9 proc. Świadczy to o szerszym spowolnieniu gospodarczym i zmianie nastawienia konsumentów.
Niepewna praca i puchnące skarbonki
Zła sytuacja na rynku pracy Państwa Środka pozostaje główną przeszkodą dla ożywienia konsumpcji. Według oficjalnych danych stopa bezrobocia w miastach wynosi około 5 proc. Niezależni od rządu ekonomiści szacują ją na 8-10 proc.
W połowie 2023 r. bezrobocie wśród osób w wieku 16-24 lata osiągnęło rekordowy poziom ponad 21 proc. Po ujawnieniu tej informacji władze zdecydowały o czasowym wstrzymaniu publikacji danych i zmianie metodologii. Mimo to dwa lata później liczba niepracujących i nie uczących się ludzi w tym przedziale wiekowym ponownie znacznie wzrosła, tym razem do 18,9 proc.
W ub. roku na chiński rynek pracy trafiło rekordowe ponad 12 mln absolwentów uczelni. Cztery lata wcześniej było ich zaledwie 9 mln. Wiele z tych osób ma trudności ze znalezieniem zatrudnienia odpowiadającego kwalifikacjom.
Sytuację dodatkowo pogorszył przedłużający się kryzys na rynku nieruchomości. Deweloperzy, którzy wcześniej należeli do największych pracodawców, od 2020 r. zwolnili setki tysięcy pracowników. Upadki gigantów takich jak Evergrande i Country Garden wywołały efekt domina w powiązanych branżach, od budownictwa po usługi finansowe.
Niepewność zatrudnienia prowadzi do tego, że nawet ci, którzy mają pracę ograniczają wydatki i oszczędzają „na czarną godzinę”. Stopa oszczędności gospodarstw domowych wzrosła do najwyższego poziomu od dekady i od 2020 r. utrzymuje się powyżej 30 proc.
Wzmocniona cenzura
Na kilka dni przed lutowymi feriami Chiński Urząd Cyberprzestrzeni (CAC) zapowiedział wzmocnienie kontroli silnie cenzurowanego internetu za Wielkim Murem. Ma to zapewnić „świąteczną, spokojną i pozytywną atmosferę” w sieci.
Regulator nakazał platformom społecznościowym bardziej aktywne usuwanie treści, które wzbudzają negatywne emocje. Zalicza do nich takie, które w przesadny sposób prezentują konflikty rodzinne i międzypokoleniowe, w tym konflikty synowych z teściowymi i między rodzeństwem. Na celowniku są także materiały wzmacniające konflikt między płciami, zniechęcające do małżeństwa oraz prezentujące „ostentacyjne bogactwo" oraz przemoc.
W przeszłości urząd nakładał kary na właścicieli największych mediów społecznościowych za niewystarczającą moderację treści. Za umożliwienie rozpowszechniania "szkodliwych treści" ukarano m.in. platformę mikroblogową Weibo oraz aplikacje Xiaohongshu i Kuaishou.
Główne wnioski
- Przygotowany na obchody Chińskiego Nowego Roku rządowy program stymulacji konsumpcji o wartości ponad 3 mld juanów prawdopodobnie przyniesie ograniczone rezultaty. Mimo imponujących całościowych kwot indywidualne dopłaty są niewielkie. Analitycy szacują wpływ na konsumpcję na zaledwie 0,1-0,2 punktu procentowego. Głównym problemem niechęci Chinek i Chińczyków do wydawania pieniędzy nie jest brak środków, ale niepewność ekonomiczna.
- Zaostrzenie cenzury mediów społecznościowych przed świętami ujawnia obawy władz o stabilność społeczną. Decyzja o usuwaniu treści eksponujących konflikty rodzinne i różnice majątkowe pokazuje, że władze obawiają się, że trudności ekonomiczne mogą zwiększyć poziom frustracji społecznej.
- W czasie najdłuższego w roku okresu urlopowego prognozowanych jest 9,5 mld podróży. Nowy rekord w tej dziedzinie nie oznacza jednak automatycznie ożywienia gospodarczego. Chińczycy wydają mniej na osobę, wybierając tańsze opcje, a rosnąca popularność wyjazdów zagranicznych oznacza, że część kapitału wypływa z kraju zamiast stymulować krajową konsumpcję.


