Kategoria artykułu: Świat

Piękno pod kontrolą algorytmów. Jak AI zmienia rynek konsumencki wart 700 mld dolarów

Kto będzie doradcą miliarda konsumentów? AI rozpoczyna nowy wyścig o rynek kosmetyczny. Konsumenci coraz częściej przechodzą z wyszukiwarek do modeli AI, a konkurencja przesuwa się z półki sklepowej do odpowiedzi generowanej przez modele językowe. Chiny osiągają w e-commerce perfekcję, a Francja wciąż stawia na badania naukowe.

Eksperci zwracają uwagę, że generatywna AI może wzmacniać dominację największych marek beauty dysponujących własnymi bazami danych oraz środkami na integrację z platformami AI. Fot. Gettyimages

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak AI wpływa na branżę beauty.
  2. Jak różni się sytuacja we Francji, USA i Chinach w zakresie rewolucji AI. 
  3. Jakie są trendy 2025/2026 w zakresie sztucznej inteligencji w branży kosmetycznej. 
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Francja ma zaawansowane badania naukowe w kosmetologii (m.in. nad sztuczną skórą). Amerykanie mają najpopularniejsze modele AI. Chińczycy mają skalę. O zwycięstwie w nowej erze rynku beauty zdecyduje jednak coś innego – kto przejmie moment podejmowania decyzji zakupowej.

Jeszcze kilka lat temu sztuczna inteligencja w branży kosmetycznej oznaczała przede wszystkim wirtualne przymierzanie szminki lub analizę skóry w aplikacji mobilnej. W 2025 i 2026 roku nastąpił jednak jakościowy przełom. AI przestała być dodatkiem do marketingu, a zaczęła stawać się nową warstwą infrastruktury całego rynku – od badań laboratoryjnych, przez projektowanie receptur, aż po sprzedaż i obsługę klienta.

To właśnie dlatego współpraca L'Oréal z OpenAI, ogłoszona podczas konferencji VivaTech 2026 w Paryżu, ma znacznie większe znaczenie niż kolejna kampania promocyjna. Jest symbolem tzw. agentic commerce – handlu prowadzonego przez inteligentnych agentów AI, którzy nie tylko odpowiadają na pytania klientów, ale faktycznie pomagają podejmować decyzje zakupowe.

Koniec wyszukiwarki. Początek rozmowy

Dotychczas klient wpisywał w Google nazwę produktu. Coraz częściej zamiast tego prowadzi rozmowę z ChatGPT, Gemini czy Claude. Pytania nie brzmią już: „Jaki podkład kupić?”, lecz: „Lecę na tydzień do Grecji. Mam cerę naczynkową, będzie 38 stopni i chcę wyglądać dobrze przez cały dzień”. To zasadnicza zmiana. AI przestaje rekomendować konkretny kosmetyk. Zaczyna rozumieć kontekst życia użytkownika. Właśnie na tej zmianie opiera swoją strategię L'Oréal, który od ponad dekady buduje własny Beauty Knowledge Graph – bazę wiedzy łączącą wyniki badań naukowych, dane o składnikach, miliony informacji o produktach oraz około 150 tys. adnotacji dermatologów.

W praktyce oznacza to, że modele AI nie odpowiadają już wyłącznie na pytania o skład kremu. Potrafią rekomendować całą rutynę pielęgnacyjną dostosowaną do wieku, klimatu, stylu życia czy problemów skórnych.

Dane stają się nowym surowcem

Największą przewagą konkurencyjną nie są już fabryki. Najcenniejszym aktywem stają się zbiory danych. L'Oréal inwestuje rocznie ponad 1,3 mld euro w badania. Zatrudnia około 4 tys. naukowców i rozwija laboratoria takie jak Episkin w Lyonie. Tam od lat powstają rekonstruowane modele ludzkiej skóry wykorzystywane zamiast testów na zwierzętach. Rozwijane są modele zawierające komórki odpornościowe, naczynia krwionośne czy elementy układu nerwowego. Bio-druk 3D pozwala odtwarzać zmiany chorobowe, np. egzemy czy trądziku. To właśnie takie dane – biologiczne, dermatologiczne i kliniczne – stają się paliwem dla systemów generatywnej AI.

Nielsen: AI napędza sprzedaż, ale nie zabija sklepów

Jednym z najciekawszych wniosków raportu NielsenIQ State of Beauty 2026 jest to, że rozwój AI nie prowadzi do końca sklepów stacjonarnych. Według NIQ sprzedaż internetowa kosmetyków rośnie obecnie sześciokrotnie szybciej niż sprzedaż offline. Jednak konsumenci korzystający z narzędzi AI częściej odwiedzają sklepy fizyczne, aby obejrzeć produkt przed zakupem. Ponad połowa badanych korzysta już z narzędzi AI podczas zakupów, a 49 proc. deklaruje otrzymywanie rekomendacji kosmetycznych od generatywnej AI. Jednocześnie 53 proc. kupuje kosmetyki przez media społecznościowe. W Chinach transmisje live odpowiadają już za około 70 proc. sprzedaży beauty na platformach takich jak Douyin. To oznacza, że AI nie zastępuje sklepu. Zmienia jedynie moment podejmowania decyzji.

Trzy modele rozwoju AI w beauty

Choć dyskusję o AI zdominowały amerykańskie modele językowe, sektor beauty rozwija się według różnych wzorców.

Stany Zjednoczone pozostają liderem rozwoju modeli generatywnych. OpenAI, Google, Microsoft czy Nvidia tworzą fundament infrastruktury AI wykorzystywanej następnie przez producentów kosmetyków. To właśnie w USA testowane są najnowsze rozwiązania, takie jak wirtualny makijaż w ChatGPT wykorzystujący technologię ModiFace należącą do L'Oréal. Amerykańskie firmy beauty – Estée Lauder, Ulta Beauty czy Sephora – koncentrują się przede wszystkim na personalizacji sprzedaży, analizie zachowań klientów oraz automatyzacji marketingu.

Chiny – AI jako element całego ekosystemu

Pod względem skali wdrożeń wygrywają jednak Chiny. Tam AI funkcjonuje równocześnie z płatnościami mobilnymi, livestream commerce, platformami społecznościowymi oraz logistyką. Douyin, Tmall czy Xiaohongshu łączą rekomendacje AI z transmisjami na żywo i zakupami realizowanymi praktycznie bez opuszczania aplikacji. Granica między reklamą, rozrywką a handlem praktycznie przestaje istnieć. To właśnie dlatego chiński rynek pozostaje laboratorium przyszłości handlu detalicznego.

Francja i Europa – nauka zamiast skali

Europa nie dysponuje własnymi gigantami AI porównywalnymi z OpenAI czy Alibabą. Jej przewaga leży gdzie indziej. Francuskie firmy – przede wszystkim L'Oréal – inwestują od dekad w dermatologię, biotechnologię i modele biologiczne skóry. Europejskie regulacje dotyczące danych oraz AI ograniczają tempo wdrażania nowych rozwiązań. Ale jednocześnie budują przewagę w obszarze wiarygodności, bezpieczeństwa i jakości danych. Nieprzypadkowo McKinsey wskazuje, że kolejnym etapem rozwoju europejskiego handlu detalicznego będzie wykorzystanie AI przy jednoczesnym zachowaniu wysokich standardów ochrony konsumenta.

Nowe trendy 2025/2026

W ostatnich kilkunastu miesiącach można wskazać kilka wyraźnych kierunków rozwoju. Po pierwsze, AI coraz częściej służy do projektowania nowych składników aktywnych i przewidywania skuteczności receptur jeszcze przed rozpoczęciem badań laboratoryjnych. Rozwijane są tzw. cyfrowe bliźniaki skóry, pozwalające symulować reakcje różnych typów cery na określone substancje. Coraz większą rolę odgrywa multimodalna AI analizująca jednocześnie zdjęcia, tekst oraz historię pielęgnacji użytkownika.

Wreszcie rozwija się nowa generacja startupów takich jak Haut.AI, Debut, Daash czy Noli, które wykorzystują AI do projektowania składników, diagnostyki skóry oraz personalizacji zakupów.

Nie tylko marketing

Największym błędem byłoby uznanie, że AI w beauty oznacza wyłącznie bardziej inteligentne reklamy. Coraz większe znaczenie mają zastosowania naukowe. Modele AI analizują dziś miliony kombinacji składników, przyspieszają odkrywanie nowych substancji aktywnych. Wspierają badania mikrobiomu skóry oraz pomagają ograniczać liczbę kosztownych badań laboratoryjnych. To właśnie tutaj rozstrzygnie się przewaga konkurencyjna następnej dekady.

Jednocześnie sektor stoi przed nowymi wyzwaniami. Im więcej decyzji zakupowych przejmują modele AI, tym większe znaczenie ma pytanie, na jakich danych zostały wytrenowane. Także, czy ich rekomendacje są neutralne.

Eksperci zwracają uwagę, że generatywna AI może wzmacniać dominację największych marek dysponujących własnymi bazami danych. Także środkami na integrację z platformami AI. W praktyce walka o miejsce na sklepowej półce może zostać zastąpiona walką o miejsce w odpowiedzi ChatGPT lub innego asystenta.

Warto wiedzieć

Co eksperci mówią o AI w branży beauty

McKinsey raport From aisle to algorithm 2026
Raport pokazuje, że AI nie jest już dodatkiem do e-commerce, ale zmienia cały model odkrywania produktów (discovery). Autorzy wskazują, że konsumenci coraz częściej przechodzą od wyszukiwarek do modeli AI, a konkurencja przesuwa się z półki sklepowej do odpowiedzi generowanej przez modele językowe.

NielsenIQ raport State of Global Beauty 2026

AI przeszła z fazy ciekawostki do codziennego narzędzia zakupowego. 49 proc. użytkowników generatywnej AI deklaruje, że skorzystało z rekomendacji kosmetycznych wygenerowanych przez AI. Kluczowym słowem staje się „trust” – zaufanie do skuteczności produktu, a nie tylko personalizacja. Według Tary James Taylor z Global Beauty w NielsenIQ: „Marki, które potrafią połączyć efektywność, sentyment i płynną wymianę handlową, zdefiniują kolejny rozdział w historii piękna”.

L'Oréal – Asmita Dubey, Chief Digital & Marketing Officer

VivaTech 2026: „Studia LLM stają się bramą do odkrywania piękna”. Nie chodzi już o to, że AI pomaga kupować kosmetyki. Chodzi o to, że ChatGPT czy Gemini stają się pierwszym miejscem, do którego użytkownik zwraca się po poradę, zanim trafi na stronę producenta lub do sklepu.

OpenAIEmmanuel Marill

Nie mówi o marketingu, ale o zmianie modelu badań. Według niego współpraca z L'Oréal dotyczy jednocześnie: badań nad mikrobiomem skóry, przyspieszenia R&D, nowych doświadczeń konsumentów. To pokazuje, że AI w beauty nie kończy się na chatbotach.

XYZ

Główne wnioski

  1. Modele AI analizują dziś miliony kombinacji składników, przyspieszają odkrywanie nowych substancji aktywnych, wspierają badania mikrobiomu skóry oraz pomagają ograniczać liczbę kosztownych badań laboratoryjnych. To właśnie tutaj rozstrzygnie się przewaga konkurencyjna następnej dekady. Jednocześnie sektor stoi przed nowymi wyzwaniami. Im więcej decyzji zakupowych przejmują modele AI, tym większe znaczenie ma pytanie, na jakich danych zostały wytrenowane i czy ich rekomendacje pozostają neutralne. Eksperci zwracają uwagę, że generatywna AI może wzmacniać dominację największych marek dysponujących własnymi bazami danych oraz środkami na integrację z platformami AI. W praktyce walka o miejsce na sklepowej półce może zostać zastąpiona walką o miejsce w odpowiedzi ChatGPT lub innego asystenta.
  2. Stany Zjednoczone pozostają liderem rozwoju modeli generatywnych. OpenAI, Google, Microsoft czy Nvidia tworzą fundament infrastruktury AI wykorzystywanej następnie przez producentów kosmetyków. To właśnie w USA testowane są najnowsze rozwiązania, takie jak wirtualny makijaż w ChatGPT wykorzystujący technologię ModiFace należącą do L'Oréal. Amerykańskie firmy beauty – Estée Lauder, Ulta Beauty czy Sephora – koncentrują się przede wszystkim na personalizacji sprzedaży, analizie zachowań klientów oraz automatyzacji marketingu. Pod względem skali wdrożeń wygrywają jednak Chiny. Tam AI funkcjonuje równocześnie z płatnościami mobilnymi, livestream commerce, platformami społecznościowymi oraz logistyką. Douyin, Tmall czy Xiaohongshu łączą rekomendacje AI z transmisjami na żywo i zakupami realizowanymi praktycznie bez opuszczania aplikacji. Granica między reklamą, rozrywką i handlem praktycznie przestaje istnieć. To właśnie dlatego chiński rynek pozostaje laboratorium przyszłości handlu detalicznego. Europa nie dysponuje własnymi gigantami AI porównywalnymi z OpenAI czy Alibaba. Jej przewaga leży gdzie indziej. Francuskie firmy – przede wszystkim L'Oréal – inwestują od dekad w dermatologię, biotechnologię i modele biologiczne skóry.
  3. Jeszcze kilka lat temu sztuczna inteligencja w branży kosmetycznej oznaczała przede wszystkim wirtualne przymierzanie szminki lub analizę skóry w aplikacji mobilnej. W 2025 i 2026 roku nastąpił jednak jakościowy przełom. AI przestała być dodatkiem do marketingu, a zaczęła stawać się nową warstwą infrastruktury całego rynku – od badań laboratoryjnych, przez projektowanie receptur, aż po sprzedaż i obsługę klienta.