Kategorie artykułu: Biznes Newsy

PKP Cargo chce produkować tabor z Koreańczykami. „Polscy gracze mogą odpowiedzieć"

PKP Cargo podpisało list intencyjny z południowokoreańską spółką Shung Shin Rolling Stock Technology, dotyczący produkcji taboru kolejowego do przewożenia sprzętu wojskowego. Zastanawiający jest jednak wybór partnera.

Na zdjęciu skład PKP Cargo na torach
Podpisany z Koreańczykami list intencyjny nie jest jeszcze wiążący. Przez najbliższy rok będą trwały negocjacje w sprawie podpisania umowy. Na zdjęciu skład PKP Cargo. Fot. PKP Cargo

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie są założenia współpracy PKP Cargo z koreańskim partnerem i gdzie ma powstać inwestycja.
  2. Dlaczego projekt jest istotny dla logistyki wojskowej i samego przewoźnika.
  3. Jak koreańskiego partnera ocenia ekspert.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Polski kolejowy przewoźnik towarowy, PKP Cargo, rozpocznie współpracę z Shung Shin Rolling Stock Technology. W planach jest produkcja taboru kolejowego do przewożenia sprzętu wojskowego. Strony podpisały w poniedziałek (27 kwietnia) list intencyjny w tej sprawie. I choć dokument ma charakter niewiążący, firmy przez 12 miesięcy będą prowadzić negocjacje w celu zawarcia umowy.

Jeśli do tego dojdzie, niewykluczone jest utworzenie specjalnej spółki celowej w Polsce. W projekcie mają ponadto wziąć udział Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności, Agencja Kredytów Eksportowych oraz Korea Eximbank, The Export-Import Bank of Korea.

Inwestycja za pół miliarda w Szczecinie

Firmy chcą wspólnie zrealizować projekt dotyczący taboru kolejowego w ramach logistyki obronnej w Polsce. Zakłada on „rozwój nowoczesnego taboru kolejowego przeznaczonego m.in. do transportu ciężkiego sprzętu wojskowego oraz wsparcia mobilności wojskowej i systemu logistyki obronnej Rzeczypospolitej Polskiej” – czytamy w komunikacie opublikowanym przez PKP Cargo.

Potencjalną lokalizacją, w której realizowany byłby projekt, jest węzeł kolejowy PKP Szczecin Port Centralny. PKP Cargo podaje, że „posiada zasoby – w tym nieruchomości oraz potencjał kadrowy – umożliwiające realizację projektu”. Chodzi w szczególności o montaż i produkcję wagonów kolejowych w Polsce, przy współpracy z koreańskim partnerem.

Dla PKP Cargo byłby to element dywersyfikacji działalności. Na tej współpracy przewoźnik mógłby wiele zyskać. SSRST to południowokoreańska spółka specjalizująca się w produkcji zaawansowanych technologicznie podzespołów kolejowych, m.in. wózków do pociągów pasażerskich czy elektrycznych zespołów trakcyjnych (EZT). Firma ma wnieść do projektu swoje know-how w zakresie produkcji.

Plany inwestycyjne PKP Cargo skomentował Maciej Samsonowicz, doradca ministra obrony narodowej. „Pierwsza inwestycja w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubie w Zachodniopomorskiem za 500 mln zł właśnie stała się faktem” – napisał w mediach społecznościowych.

„To nie jest zwykły projekt – to ruch, który zmienia pozycję Polski w Europie. Powstaje nowoczesne centrum, które napędzi przemysł, logistykę i da 500 miejsc pracy” – czytamy.

„To forma pozytywnego nacisku Koreańczyków”

Dr hab. Michał Wolański, profesor Szkoły Głównej Handlowej, podkreśla, że inwestycja jest bardzo potrzebna – nie tylko samemu przewoźnikowi kolejowemu, ale także wojsku. Jak mówi, segment produkcji taboru należy do branż o wysokiej rentowności, w których moce produkcyjne są ograniczone.

– Z całą pewnością PKP Cargo potrzebuje nowych segmentów rynku, w których może się sprawdzić. Dysponuje halami, ludźmi i podstawowym know-how. Jest mu łatwiej niż podmiotom, które wchodziłyby w ten obszar od zera. Wojsko także potrzebuje taboru kolejowego, bo to efektywny sposób przewożenia sprzętu. Przez lata wojsko było u nas niedoinwestowane i może takiego taboru nie mieć. Z wielu względów wygląda to więc sensownie – mówi dr hab. Michał Wolański.

Jego zdaniem województwo zachodniopomorskie jest dobrą lokalizacją ze względu na szanse rozwojowe regionu oraz słabiej rozwinięty rynek pracy niż w innych województwach zachodniej Polski. Ekspert zastanawia się natomiast, czy centrum produkcyjnym powinien zostać Szczecin, a nie mniejsza miejscowość, taka jak Piła czy Szczecinek.

– Produkcji sprzętu wojskowego nie powinniśmy umieszczać w pobliżu wschodniej granicy – podkreśla jednak nasz rozmówca.

Eksperta zastanawia wybór partnera. Jak mówi, SSRST nie jest szczególnie dużą firmą. Według informacji na stronie zatrudnia niewiele ponad 200 pracowników, w tym 60 inżynierów. Zdaje się też, że nie dysponuje unikalnymi technologiami. Sama strona internetowa zatrzymała się na 2009 r. przy opisie historii firmy.

Pytanie, czy lepszym rozwiązaniem nie byłby podmiot europejski, a nawet polski, który ma know-how, ale nie ma mocy produkcyjnych. Zakładam, że to nie jest ostatnie słowo i w tych negocjacjach lokalni gracze zechcą odpowiedzieć na ofertę Koreańczyków.

– Pytanie, czy lepszym rozwiązaniem nie byłby podmiot europejski, a nawet polski, który ma know-how, ale nie ma mocy produkcyjnych. Zakładam, że to nie jest ostatnie słowo i w tych negocjacjach lokalni gracze zechcą odpowiedzieć na ofertę Koreańczyków. To może być forma pozytywnego nacisku z ich strony – ocenia ekspert.

Podkreśla również, że tego typu zakupy są bardzo potrzebne na wypadek wojny, która może nadejść za pięć lub 10 lat. Chodzi o to, aby w razie konfliktu nie otrzymać z Korei gotowego produktu, ale mieć łańcuchy dostaw na miejscu.

– Oczywiście mówimy na razie o liście intencyjnym, który pewnie jest też elementem ubiegania się o zamówienie rządowe. To również sygnał dla polskiego rządu ze strony Koreańczyków – bo takie kwestie negocjuje się na wysokim szczeblu – „my wesprzemy PKP Cargo, jeśli tego potrzebujecie”. Polski rząd może oczywiście rozważać różne opcje, ale to także forma pozytywnego nacisku – podsumowuje dr hab. Michał Wolański.

To również sygnał dla polskiego rządu ze strony Koreańczyków – bo takie kwestie negocjuje się na wysokim szczeblu – „my wesprzemy PKP Cargo, jeśli tego potrzebujecie”. Polski rząd może oczywiście rozważać różne opcje, ale to także forma pozytywnego nacisku

Czy to jest ekonomicznie uzasadnione?

Wybór koreańskiego partnera jest jedną z wątpliwości w zakresie popularnej ostatnio kwestii „local content” i wspierania polskich firm.

– Polski Instytut Technologiczny z Poznania, w ramach Polskiej Sieci Badawczej Łukasiewicz, jest obecnie w fazie projektowania i prototypowania specjalistycznego wagonu do ciężkich przewozów o charakterze cywilnym i wojskowym. Znam co najmniej dwa polskie podmioty z rynku taborowego, które byłyby w stanie podjąć się produkcji tego projektu. Dlaczego jako Polska nie stawiamy na tego typu projekty? – mówi nam ekspert, od lat związany z branżą przewozów kolejowych, który prosi o zachowanie anonimowości.

Jego kolejną wątpliwość budzi również fakt, iż polski rynek taborowy nie pracuje pełną parą. Istniejące zakłady z łatwością mogłyby zwiększyć moce produkcyjne. Czy wobec tego tworzenie na rynku nowego podmiotu jest ekonomicznie uzasadnione?

– Nie ma wiedzy o dokładnym mechanizmie finansowania projektu, ale na rynku pojawiają się wątpliwości, czy tego typu projekt nie jest próbą dofinansowania czy też dokapitalizowania przez państwo dominującego przewoźnika – mówi.

Jak dodaje, wagony dual-use powinny być wykorzystywane również w czasach pokoju do zastosowań cywilnych. A to mogłoby oznaczać, że jeden z graczy rynkowych jest wyposażany w aktywa, które zaburzą konkurencję na rynku przewozowym.

– Tworzenie wewnętrznej spółki taborowej nastawionej na produkcję platform do przewozów dual-use może być próbą ułatwiania i budowania uzasadnienia dla pozostawiania przewozów dla wojska w ramach PKP Cargo – podsumowuje.

Główne wnioski

  1. PKP Cargo podpisało list intencyjny z koreańską spółką SSRST i w ciągu najbliższych 12 miesięcy zamierza prowadzić negocjacje dotyczące szczegółów współpracy. Chodzi o produkcję taboru kolejowego do transportu sprzętu wojskowego. Inwestycja o wartości ok. 500 mln zł ma zostać zlokalizowana w Szczecinie, z możliwym udziałem instytucji finansowych zarówno z Korei, jak i Polski.
  2. Projekt wpisuje się w rozwój logistyki obronnej i zakłada wykorzystanie zagranicznego know-how przy jednoczesnym budowaniu krajowych zdolności produkcyjnych. Według eksperta sam list intencyjny może pełnić również rolę sygnału wysyłanego do administracji publicznej w kontekście przyszłych decyzji dotyczących zamówień.
  3. Ekspert wskazuje, że inwestycja jest potrzebna zarówno PKP Cargo, jak i wojsku. Przewoźnik dysponuje już zapleczem w postaci hal, kadr i podstawowego know-how, a transport kolejowy pozostaje efektywnym sposobem przewożenia sprzętu wojskowego, którego w Polsce może brakować po latach niedoinwestowania.