Kategorie artykułu: Biznes Sport

Polissia rzuca wyzwanie ukraińskim gigantom. Na razie za pieniądze właściciela

Polissia weszła na podium ligi ukraińskiej, ale pojedyncze udane rozgrywki nie wystarczą, by przełamać duopol Dynama i Szachtara. Testem projektu będą kolejne sezony oraz awans do głównej fazy europejskich pucharów.

Oleksandr Usyk
Oleksandr Usyk pełni funkcję pierwszego wiceprezesa Polissii Żytomierz i wspiera klub swoją rozpoznawalnością oraz międzynarodową marką. Fot. Richard Pelham/ Stringer/ Getty Images Europe

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak Polissia w trzy sezony przeszła od beniaminka do podium i gdzie nadal odstaje od Dynama oraz Szachtara.
  2. Co dane rejestrowe mówią o skali kapitału, przychodach, stratach i sposobie finansowania klubu.
  3. Jaką rolę w projekcie odgrywają wojna, Rusłan Rotan, Oleksandr Usyk i europejskie puchary.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Polissia zremisowała 3:3 z FC Kopenhagą w pierwszym meczu rozegranym w Koszycach. To kolejny etap rozwoju klubu, który w ciągu trzech sezonów przeszedł drogę od beniaminka do podium ligowego. Wciąż jednak nie awansował do fazy grupowej europejskich pucharów.

W 2025 r. spółka FC Polissia wykazała 151,65 mln hrywien przychodów, czyli około 3 mln euro, oraz 677,64 mln hrywien straty netto – około 13,3 mln euro. Jej kapitał rejestrowy wzrósł do 3,38 mld hrywien, czyli około 66,2 mln euro.

Sportowy wyłom w dotychczasowej hierarchii już nastąpił. O trwałym wejściu między Dynamo a Szachtara zdecyduje jednak to, czy kapitał Hennadija Butkevycha przełoży się na regularną grę w Europie, rozwój wartościowych zawodników i wzrost przychodów klubu.

Klub z tradycjami, projekt nowy

Nazwa klubu odwołuje się do Polesia – historyczno-geograficznego regionu, którego częścią jest obwód żytomierski. Polissia przedstawia się jako kontynuator organizacji założonej w 1959 r., choć jej historia nie jest ciągła.

Drużyna zdobyła mistrzostwo Ukraińskiej SRR w 1967 r. oraz puchary republiki w 1972 i 1990 r. W 2005 r. przestała jednak występować w ogólnokrajowych rozgrywkach. Jedenaście lat później miasto odtworzyło projekt pod nazwą MFK Żytomierz, a na początku 2017 r. przywrócono nazwę Polissia.

Proces przejmowania klubu przez prywatnego inwestora rozpoczął się latem 2021 r. BGV wspierała Polissię już wcześniej, m.in. finansując zakup autobusu i samochodu. 27 sierpnia spółka podpisała memorandum z władzami miasta i obwodu. Zapowiedziano wówczas zmianę formy własności klubu, przejęcie finansowania zespołu przez BGV oraz uzgodnienie przez prawników szczegółów przekazania praw i obowiązków.

4 listopada 2021 r. zarejestrowano prywatną spółkę FC Polissia. Jej założycielem został Hennadii Butkevych, a dyrektorem Wołodymyr Zahurskyi. Miejskie przedsiębiorstwo formalnie funkcjonowało jeszcze do stycznia 2024 r., kiedy rada miasta zdecydowała o jego likwidacji. Burmistrz Żytomierza wyjaśniał, że od 2023 r. zawodowy klub był już w całości finansowany przez BGV. Ceny przejęcia nie ujawniono.

Butkevych pełni w klubie funkcje właściciela i prezesa. Oficjalna struktura organizacyjna jednak rozdziela pozostałe obszary odpowiedzialności. Zahurskyi jest dyrektorem generalnym, Oleksandr Denysov – dyrektorem komercyjnym, Anna Petruszenko – zastępczynią dyrektora generalnego ds. finansowych, Oleksandr Khatskevych – wiceprezesem, Wiaczesław Szewczuk – dyrektorem sportowym, Wołodymyr Doroshenko – dyrektorem akademii, a Oleksandr Usyk – pierwszym wiceprezesem. Ten ostatni to słynny ukraiński bokser, który 26 czerwca 2026 r. ogłosił w mediach społecznościowych, że zrzeka się wszystkich trzech posiadanych tytułów mistrza świata wagi ciężkiej

Podział stanowisk i odpowiedzialności dobrze pokazuje ambicje projektu. Klub, który chce zbliżyć się do dwóch największych ukraińskich marek, musi rozwijać nie tylko pierwszą drużynę, lecz także kompetencje sportowe, finansowe, komercyjne i szkoleniowe.

Podium i trzecia próba w Europie

Polissia awansowała do Premier Lihi w 2023 r. i od razu znalazła się w czołówce ligowej. W sezonie 2023/24 zajęła 5. miejsce z dorobkiem 50 punktów. Rok później była czwarta i zdobyła 48 punktów.

W sezonie 2025/26 zgromadziła 59 punktów, straciła zaledwie 21 bramek i po raz pierwszy stanęła na podium. Wyprzedziła Dynamo o 2 punkty, ale do mistrzowskiego Szachtara straciła 13 punktów.

Istotny jest również drugi punkt odniesienia. Między Szachtarem a Polissią znalazł się LNZ Czerkasy. Ukraińska hierarchia rzeczywiście zaczęła się otwierać, jednak nie wyłącznie na jeden nowy projekt.

LNZ jest najmocniejszym kontrargumentem wobec narracji, zgodnie z którą Polissia stała się już trzecią siłą w lidze. Klub, który w sezonie 2024/25 zajął dopiero 12. miejsce, rok później został wicemistrzem Ukrainy z dorobkiem 60 punktów – o jeden większym niż Polissia.

Zespół z Czerkas stracił zaledwie 17 bramek, wygrał na wyjeździe z Szachtarem 4:1 i po raz pierwszy awansował do europejskich pucharów. LNZ również rozwija się dzięki prywatnemu kapitałowi, choć pochodzi z mniejszego ośrodka. Co ciekawe, dopiero od 2021 r. występuje na poziomie zawodowym.

Polissia wyprzedziła więc Dynamo, ale nie okazała się najskuteczniejszym spośród nowych pretendentów. Jej punktem odniesienia są już nie tylko Szachtar i Dynamo, lecz także projekt realizowany w Czerkasach.

Za trzeci sezon po awansie odpowiadał Rusłan Rotan, zatrudniony w maju 2025 r. na podstawie trzyletniego kontraktu. Jego CV dobrze pasuje do projektu, który chce rozwijać się szybciej niż przeciętny klub środka tabeli.

Z reprezentacją Ukrainy U-21 Rotan dotarł do półfinału mistrzostw Europy w 2023 r. Pomógł wywalczyć pierwszy w historii kraju awans na turniej olimpijski w piłce nożnej. Z Ołeksandriją zdobył wicemistrzostwo Ukrainy w sezonie 2024/25 – najlepszy ligowy wynik w historii klubu.

Jako piłkarz rozegrał 100 spotkań w reprezentacji. Był kapitanem Dnipro i strzelił gola Sevilli w finale Ligi Europy UEFA w sezonie 2014/15. Jego zatrudnienie było więc przede wszystkim decyzją sportową, a nie marketingową.

„Następny cel to drugie miejsce. Przed europejskimi pucharami potrzebujemy wzmocnień, ale mamy bardzo dobrą grupę skautingową oraz wybranych kandydatów. Dla kilku osób może to być mały szok” – powiedział Hennadii Butkevych po zdobyciu brązowego medalu.

Następny cel to drugie miejsce. Przed europejskimi pucharami potrzebujemy wzmocnień, ale mamy bardzo dobrą grupę skautingową oraz wybranych kandydatów. Dla kilku osób może to być mały szok.

Skala inwestycji w kadrę staje się coraz bardziej powtarzalna. Według danych Transfermarkt Polissia przeznaczyła na transfery 6,9 mln euro w sezonie 2024/25 i 7,39 mln euro w kolejnym, a latem tego roku wydała już około 6,8 mln euro.

Najdroższym zakupem był Leandro Andrade, sprowadzony z Karabachu za kwotę szacowaną przez serwis na 3 mln euro.

Transfery zagranicznych piłkarzy nie oznaczają jednak odejścia od ukraińskiego rdzenia zespołu. W pierwszym meczu z FC Kopenhagą w podstawowym składzie Polissii znalazło się dziewięciu Ukraińców. Jedynymi obcokrajowcami byli Kongijczyk Borel Tomandzoto oraz wspomniany reprezentant Republiki Zielonego Przylądka Leandro Andrade.

Polissia próbuje więc łączyć selektywne pozyskiwanie zagranicznej jakości z budową zespołu opartego przede wszystkim na krajowych zawodnikach. To inny punkt wyjścia niż tradycyjny model Szachtara. Ten bowiem przez lata budował przewagę również dzięki szerokiemu importowi piłkarzy, zwłaszcza brazylijskich talentów.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Pierwszy start w Europie zakończył się natychmiastowym odpadnięciem z Olimpiją Lublana. Rok później Polissia przeszła przez dwie rundy. Zatrzymała się dopiero na Fiorentinie w rundzie play-off, czyli ostatnim etapie przed fazą ligową. Remis 3:3 z FC Kopenhagą nie przesądza o awansie do kolejnej rundy. Pokazuje jednak, że zespół potrafi rywalizować z klubem o znacznie większym doświadczeniu europejskim.

Wojna sprawia jednak, że europejskie wyniki są dla Polissii komercyjnie mniej wartościowe niż byłoby to w normalnych warunkach. Rewanż z Olimpiją w 2024 r. rozegrano w Gliwicach, a w kolejnych sezonach klub przeniósł domowe mecze do Koszyc. Nie może więc wypełnić stadionu w Żytomierzu, w pełni wykorzystać wpływów z biletów i usług meczowych ani przyzwyczajać miejscowych kibiców do regularnych spotkań z europejskimi rywalami. Dochodzą do tego podróże oraz koszty organizacji meczów w innym kraju.

Dynamo i Szachtar mierzą się z podobnymi problemami, ale wchodziły w okres wojny jako większe kluby, mające doświadczenie w rozgrywkach UEFA i znacznie wyższe przychody. Polissia próbuje nadrabiać tę różnicę, jednocześnie budując drużynę i organizację w warunkach ograniczających komercyjne korzyści ze sportowego rozwoju.

Kapitał Butkevycha finansuje szybki wzrost Polissii

Hennadii Butkevych, urodzony w Dnieprze, współtwórca sieci ATB, przed wejściem do biznesu pracował w milicji, w tym w pionach zwalczających przestępczość gospodarczą i zorganizowaną. W latach 1995-1997 kierował bezpieczeństwem Zjednoczonych Systemów Energetycznych Ukrainy. Następnie wraz ze wspólnikami rozwijał działalność handlową, z której powstała grupa ATB. Według własnej relacji w 2014 r. pomagał w kampanii Petra Poroszenki. Od 2025 r. zasiada w prezydenckiej Radzie ds. Wspierania Przedsiębiorczości, choć nie pełni funkcji partyjnej.

Podstawą majątku Butkevycha pozostaje ATB Corporation, której jest współwłaścicielem i członkiem rady nadzorczej. Na początku 2026 r. ta największa ukraińska sieć handlowa miała 1319 sklepów i ponad 60 tys. pracowników. Jej obrót za 2025 r., liczony z VAT i akcyzą, wyniósł 294,2 mld UAH, czyli około 5,76 mld euro według kursu przyjętego w artykule.

Forbes Ukraine” wyceniał majątek Butkevycha w 2021 r. na 530 mln dolarów. Wojna zmieniła wartość wielu ukraińskich aktywów, dlatego kwoty tej nie należy traktować jako aktualnej wyceny. Skala działalności ATB jednak wystarcza, by uznać Polissię za część znacznie większego portfela biznesowego.

Drugim filarem zaplecza właściciela jest BGV Group Management, inwestująca m.in. w surowce, ropę i gaz, kruszywa oraz nieruchomości. Jej działalność wyjaśnia wybór Żytomierza. Według BGV od 2015 r. grupa zainwestowała w obwodzie żytomierskim ponad 3,5 mld UAH, czyli około 68,6 mln euro, w górnictwo, produkcję, budownictwo, deweloperkę, rekreację, edukację i sport.

W regionie prowadzi m.in. projekty związane z berylem i granitem, a podczas wojny uruchomiła nowy zakład produkcji kruszyw. Polissia jest najbardziej widoczną publicznie częścią szerszej obecności gospodarczej Butkevycha w regionie.

Skalę właścicielskiego zaangażowania w spółkę pokazuje wzrost jej kapitału rejestrowego: z 10 mln UAH, czyli około 0,2 mln euro, w 2022 r. do 500 mln UAH w czerwcu 2023 r., 1 279,26 mln UAH w lipcu 2024 r. i 2 424,64 mln UAH w maju 2025 r. Obecnie wynosi on 3 378,23 mln UAH, czyli około 66,2 mln euro.

Nie jest to suma wydatków na klub ani zapis przepływów gotówkowych, lecz wysokość kapitału zarejestrowanego w spółce.

Według Opendatabot FC Polissia osiągnęła w 2025 r. 151,65 mln UAH przychodów, czyli około 3 mln euro, oraz 677,64 mln UAH straty netto, czyli około 13,3 mln euro. Na koniec roku miała 2 186,34 mln UAH aktywów, około 42,8 mln euro oraz 114,81 mln UAH zobowiązań, około 2,2 mln euro.

Zobowiązania stanowiły więc około 5,3 proc. aktywów, co wskazuje, że rozwój klubu nie opierał się na dużym finansowaniu dłużnym.

Nowsze dane za pierwszy kwartał 2026 r. pokazują 23,16 mln UAH, czyli około 0,45 mln euro, przychodów, 364 mln UAH, około 7,1 mln euro, straty netto, 2 302,70 mln UAH, około 45,1 mln euro, aktywów oraz 168,40 mln UAH, około 3,3 mln euro, zobowiązań. Wyników kwartalnych nie należy jednak mechanicznie przeliczać na cały rok.

Równolegle rosło zatrudnienie w FC Polissia: z sześciu osób w 2022 r. do 72 w 2023 r., 155 w 2024 r. i 233 w 2025 r. Ostatnia liczba obejmuje wyłącznie spółkę klubową, ale dobrze oddaje tempo rozbudowy organizacji. W ciągu trzech lat zatrudnienie zwiększyło się niemal czterdziestokrotnie.

Kolejnym etapem powinno być wykorzystanie tej skali do skuteczniejszego skautingu, rozwoju zawodników oraz zwiększania wartości pierwszej drużyny.

BGV pozostaje generalnym i wyłącznym partnerem Polissii, ale klub pozyskał także GGBET, SAGA Development oraz Akordbank. Wartości umów nie ujawniono, dlatego nie wiadomo, jaki udział mają one w przychodach komercyjnych. Ich obecność pokazuje jednak, że awans sportowy i rosnąca rozpoznawalność projektu zaczynają przyciągać firmy spoza grupy właściciela.

Właściciel finansuje również infrastrukturę. Klub zbudował bazę i dwa ogrzewane boiska, a kompleks ma docelowo obejmować cztery pełnowymiarowe boiska oraz strefę odnowy. W planach jest wielofunkcyjna arena na 10-12 tys. miejsc ze schronem.

Butkevych przedstawia Polissię jako wieloletni projekt regionalny, łączący zawodowy futbol z rozwojem akademii i infrastruktury sportowej w obwodzie żytomierskim. Takie inwestycje nie gwarantują wyniku, ale zwiększają szansę, że pieniądze właściciela pozostawią po sobie coś więcej niż kosztowną pierwszą drużynę.

Usyk: od piłkarza do pierwszego wiceprezesa

Oleksandr Usyk zapewnia Polissii rozpoznawalność, która wykracza daleko poza ukraiński futbol. Zdobył złoto igrzysk olimpijskich w Londynie, a następnie został niekwestionowanym mistrzem świata w wadze junior ciężkiej i ciężkiej. Na Instagramie obserwuje go około 4,1 mln użytkowników, a oficjalny kanał USYK17 na YouTube ma ponad 630 tys. subskrybentów. To publiczność wielokrotnie większa niż własna baza kibicowska klubu z Żytomierza.

Relacja Usyka z Butkevychem zaczęła się od boksu. W 2022 r. BGV Group Management została honorowym sponsorem jego zespołu przed rewanżem z Anthonym Joshuą. Współpraca, przedstawiana przez grupę jako partnerstwo oparte na sporcie, promocji Ukrainy i działalności charytatywnej, z czasem objęła również Polissię.

Usyk występował w nieoficjalnych meczach klubu, a latem 2023 r. podpisał roczną umowę piłkarską. W rozgrywkach ligowych nie zagrał, ale formalnie został zawodnikiem Polissii i regularnie pojawiał się w jej komunikacji. W marcu 2026 r. dołączył do władz klubu jako pierwszy wiceprezes.

Butkevych zapowiadał, że Usyk zajmie się przede wszystkim reformą sędziowania oraz współpracą z innymi klubami. Sam pięściarz mówił o wzmacnianiu ukraińskiego sportu oraz przeniesieniu do futbolu zasad, na których zbudował swoją karierę: dyscypliny, uczciwości i pracy zespołowej.

Wybór pierwszego obszaru działalności wynikał ze sporu Polissii z władzami ukraińskiego futbolu. Kilkanaście dni przed nominacją klub przegrał 1:2 z Dynamem Kijów i kwestionował nieuznanie bramki Lindona Emërllahu oraz brak czerwonej kartki dla Kristiana Bilovara.

UAF, po konsultacji z Nicolą Rizzolim, uznała te decyzje za błędne, wskazując zarazem na błąd przy rzucie karnym dla Polissii. Federacja następnie przeprowadziła postępowanie dotyczące pracy arbitrów. W maju jej pierwszy wiceprezes, Artem Stojanov, poinformował, że nie stwierdzono zewnętrznego wpływu na sędziów, a błędy wynikały z czynnika ludzkiego. Pełnych wyników nie opublikowano ze względu na ochronę danych osobowych.

Już jako pierwszy wiceprezes Usyk razem z Butkevychem zaapelował do UAF o dożywotnie odsunięcie arbitra VAR Denysa Szurmana. W oficjalnym materiale klubu mówił także o zmianie „przegniłego systemu” i doprowadzeniu Polissii do Ligi Mistrzów.

Pierwsze publiczne działania Usyka w nowej roli dotyczyły więc sędziowania i ambicji klubu, a nie transferów ani akademii. Rotan wskazuje ponadto, że obecność Usyka na treningach działa na zawodników jako przykład profesjonalizmu i odporności.

Jedno podium nie przełamuje duopolu

Od sezonu 1992/93 wszystkie mistrzostwa niepodległej Ukrainy, poza pierwszym tytułem Tawriji Symferopol, zdobyły Dynamo Kijów lub Szachtar Donieck. Oba kluby budowały przewagę przez lata. Wyniki zapewniały im grę w Europie, pieniądze UEFA i ekspozycję zawodników. Udane transfery, akademie oraz reputacja pomagały finansować kolejne drużyny.

Polissia próbuje przejść tę drogę w odwrotnej kolejności. Najpierw otrzymała kapitał właściciela, a teraz musi na jego podstawie zbudować własne przychody, kompetencje i trwałą przewagę sportową.

Historia ukraińskich pretendentów pokazuje, jak trudno utrzymać się na tym poziomie. Dnipro dotarło do finału Ligi Europy UEFA w sezonie 2014/15, a Metalist trzy lata wcześniej do ćwierćfinału tych rozgrywek. Oba projekty rozpadły się z powodu problemów właścicielskich i finansowych.

Zoria była po 2014 r. najbardziej regularnym rywalem krajowej czołówki, ale nie zbudowała budżetu pozwalającego walczyć o mistrzostwo. Dnipro-1 wyszło z grupy Ligi Konferencji UEFA w sezonie 2022/23 i zostało wicemistrzem Ukrainy. Niedługo później wycofało się z tych rozgrywek.

Również w sezonie 2025/26 LNZ, a nie Polissia, zajęło drugie miejsce. Nawet pozycja najbliższego rywala Dynama i Szachtara pozostaje więc do zdobycia.

Polissia ma właściciela zdolnego pokrywać wysokie straty i inwestować w infrastrukturę. Klub rozbudowuje zaplecze organizacyjne i akademię, wzmacnia pierwszą drużynę, zatrudnił Rusłana Rotania, a dzięki Oleksandrowi Usykowi zyskał rozpoznawalność wykraczającą poza Ukrainę. Trzeci sezon z rzędu występuje też w kwalifikacjach UEFA.

Nadal łatwiej jednak zmierzyć skalę inwestycji niż jej sportowy i finansowy zwrot. Polissia nie sprzedaje regularnie zawodników z zyskiem. Nie awansowała dotąd do fazy ligowej europejskich rozgrywek, a wartości umów sponsorskich nie ujawniono.

W sezonie 2025/26 wyprzedziła Dynamo, ale zajęła miejsce za LNZ, dlatego nie może jeszcze przedstawiać się nawet jako bezdyskusyjnie najbliższy rywal Szachtara. Trwała zmiana wymaga regularnych miejsc na podium, awansów do faz ligowych UEFA oraz transferów potwierdzających, że klub potrafi zwiększać wartość zawodników.

Strata netto za 2025 r., około 4,5 raza wyższa od przychodów spółki klubowej, pokazuje cenę obecnego przyspieszenia, ale nie przesądza o niepowodzeniu modelu. Polissia ma finansowe warunki, by nadal atakować czołówkę. Musi jeszcze udowodnić, że inwestycje przekładają się na przewagę utrzymywaną przez kilka kolejnych sezonów.

Główne wnioski

  1. Polissia poprawiała miejsca z piątego na czwarte i trzecie. W sezonie 2025/26 wyprzedziła Dynamo o 2 punkty, ale do mistrzowskiego Szachtara straciła 13 punktów, a przed nią znalazło się jeszcze LNZ. Ukraińska hierarchia rzeczywiście się otworzyła, lecz jedno podium nie oznacza trwałego przełamania duopolu. Potwierdzeniem zmiany będą dopiero kolejne sezony w czołówce i regularna obecność w fazie ligowej europejskich rozgrywek.
  2. FC Polissia miała w 2025 r. około 3 mln euro przychodów i 13,3 mln euro straty netto, a jej kapitał rejestrowy wzrósł do około 66,2 mln euro. Na koniec roku zobowiązania stanowiły około 5,3 proc. aktywów. Dostępne dane wskazują więc, że wzrost był finansowany przede wszystkim kapitałem własnym, a nie pożyczkami na dużą skalę. BGV pozostaje jednocześnie generalnym sponsorem klubu, lecz wartości tej umowy nie ujawniono.
  3. Polissia połączyła kapitał właściciela z rozbudową struktur, zatrudnieniem Rusłana Rotania i wykorzystaniem rozpoznawalności Oleksandra Usyka. Wojna jednak utrudnia komercyjne wykorzystanie wyników, ponieważ europejskie mecze domowe odbywają się poza Żytomierzem. Najważniejsze będzie teraz przełożenie inwestycji na regularną grę w Europie, rozwój wartościowych zawodników i utrzymanie miejsca w krajowej czołówce przez więcej niż jeden sezon.