Politycy wciąż zarządzają państwowymi spółkami. Premier zapowiada przegląd
Po zapowiedzi Rafała Trzaskowskiego dotyczącej odpolitycznienia warszawskich spółek podobny przegląd w spółkach Skarbu Państwa zapowiedział premier Donald Tusk. Sprawdziliśmy, co zostało z przedwyborczej deklaracji z 2023 r.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jaki jest polityczny kontekst zapowiedzi premiera.
- Co o obsadzie stanowisk w państwowych spółkach stanowi umowa koalicyjna.
- Kto z osób powiązanych z polityką zasiada w zarządach i radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa.
Na fali zmian w radzie nadzorczej warszawskiego Szpitala Południowego prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiedział szersze przetasowania kadrowe. W piątek 3 lipca oznajmił, że politycy zasiadający w zarządach i radach nadzorczych miejskich spółek będą musieli do końca lipca podjąć decyzję: albo legitymacja partyjna, albo stanowisko.
Premier chce przeglądu spółek
Tego samego dnia w podobnym tonie wypowiedział się premier Donald Tusk. Zapowiedział pełny przegląd składów rad nadzorczych w spółkach Skarbu Państwa.
„Dla dobra, dla higieny sytuacji lepiej byłoby, żeby partyjni z jakiejkolwiek partii nie byli w radach nadzorczych. Zawsze można złożyć legitymację partyjną i powiedzieć, że przechodzi się do służby publicznej, w związku z tym rezygnuje się z członkostwa w partii. Także tak, nie wykluczam, że takie będą też konsekwencje tej sprawy i to byłyby pozytywne konsekwencje” – deklarował premier Donald Tusk.
Co mówi umowa koalicyjna?
Pomysł odpartyjnienia spółek Skarbu Państwa nie jest niczym nowym. Po ośmioletnich rządach Prawa i Sprawiedliwości, podczas których stanowiska w spółkach często obejmowali działacze tej partii, postulat ten był częścią programów ugrupowań startujących przeciwko PiS w 2023 r. Znalazł się również w umowie koalicyjnej zawartej przez Koalicję Obywatelską, Polskie Stronnictwo Ludowe, Polskę 2050 i Nową Lewicę.
Trzynasty punkt umowy koalicyjnej brzmi następująco: „Jednym z priorytetów Koalicji będzie odpolitycznienie Spółek Skarbu Państwa poprzez wprowadzenie czytelnych kryteriów naboru na stanowiska zarządcze. W największych polskich firmach muszą pracować najlepsi specjaliści i menedżerowie, a nie osoby wybierane z klucza partyjnego lub rodzinnego. Strony Koalicji będą wspólnie działać na rzecz wdrażania najwyższych standardów ładu korporacyjnego w spółkach kontrolowanych przez Skarb Państwa”.
Już po objęciu władzy postulat ten był wielokrotnie podnoszony przez Polskę 2050. Zajmował się nim m.in. poseł Rafał Komarewicz, należący obecnie do klubu Centrum. Publicznie wyraził nadzieję, że premier zrealizuje zapowiadany przegląd spółek.
W lutym minister aktywów państwowych Wojciech Balczun był pytany w Radiu Zet o upartyjnienie spółek. Stwierdził, że nie widzi w nich działaczy partyjnych, i zaapelował do prowadzącego wywiad Bogdana Rymanowskiego o weryfikację składów ich zarządów.
Gdy dziennikarz przytoczył przykład córki polityka PSL, która zasiada w zarządzie KGHM, minister odparł: „Za każdym razem powtarzam jedną rzecz: naszym celem jest weryfikacja kompetencji. Nie zaglądam nikomu do alkowy, nie pytam o preferencje seksualne, światopogląd. Pytam o kwalifikacje”.
Politycy w państwowych spółkach
Po zapowiedzi premiera sprawdziliśmy, jak obecnie wygląda sytuacja w najważniejszych spółkach państwowych. Choć w wielu przypadkach w zarządach i radach nadzorczych zasiadają osoby z bogatym doświadczeniem zawodowym, nie brakuje też osób mających za sobą działalność polityczną. Wzięliśmy pod uwagę powiązania partyjne i polityczne oraz pełnione wcześniej funkcje publiczne.
Przytoczony przez Bogdana Rymanowskiego przypadek dotyczy Anny Sobieraj-Kozakiewicz, członkini zarządu KGHM oraz prezeski państwowej spółki AMW Rewita. Jest córką Dariusza Sobieraja – wieloletniego radnego PSL w sejmiku podkarpackim, który w styczniu 2024 r. został społecznym doradcą ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Byli politycy w Orlenie
Osoby mające za sobą działalność polityczną zasiadają także w zarządzie Orlenu. Jedną z nich jest Robert Soszyński, który w latach 2018-2021 był wiceprezydentem Warszawy w administracji Rafała Trzaskowskiego. Wcześniej był burmistrzem Mokotowa, radnym oraz przewodniczącym sejmiku województwa mazowieckiego z ramienia PO, a wcześniej Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego.
W zarządzie Orlenu zasiada również Ireneusz Sitarski. To menedżer z dużym doświadczeniem w zarządzaniu i restrukturyzacji, ale mający także za sobą doświadczenie w polityce. W rządach współtworzonych przez SLD był wiceministrem przekształceń własnościowych w latach 1994-1996 i wiceministrem skarbu w latach 2001–2003. Później kandydował z list SLD i Lewicy do Sejmiku Województwa Mazowieckiego oraz do Parlamentu Europejskiego.
Byli posłowie w radzie Portu Gdynia
Członkiem rady nadzorczej Energi, przejętej przez Orlen za rządów PiS, jest Paweł Orłowski, prezes Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego. W przeszłości był wiceprezydentem Sopotu, wicemarszałkiem województwa pomorskiego, posłem oraz wiceministrem rozwoju z ramienia PO.
We władzach Jastrzębskiej Spółki Węglowej zasiada wiele osób związanych z firmą przez znaczną część kariery zawodowej. Członkiem rady nadzorczej jest również związany z PSL Krzysztof Wrona, były starosta zawierciański oraz kandydat na wójta gminy Żarnowiec.
W zarządzie PZU zasiada Kazimierz Karolczak, do niedawna przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. W latach 2013-2017 pełnił funkcję wicemarszałka województwa śląskiego. Był związany z SLD oraz Inicjatywą Polską.
W radzie nadzorczej Portu Gdynia zasiadają natomiast dwaj byli posłowie związani z tym miastem. To Tadeusz Aziewicz, ekonomista, poseł KO przez pięć kadencji oraz były prezes UOKiK, a także Marek Rutka, były poseł Lewicy, obecnie związany z KO. Rutka jest ponadto członkiem Rady Mediów Narodowych.
Politycy PSL w spółkach kolejowych
Michał Rak od kwietnia 2026 r. zasiada w radzie nadzorczej spółki PKP Informatyka. Jest także politykiem Polskiego Stronnictwa Ludowego. W 2024 r. bezskutecznie ubiegał się o mandat radnego Kielc z list Trzeciej Drogi. Jeszcze przed wejściem do rady nadzorczej PKP Informatyki został dyrektorem Biura Badań i Rozwoju Grupy PKP.
Wiceprezesem PKP jest Dariusz Grajda. Podobnie jak Rak pozostaje związany z PSL. Przez wiele lat reprezentował tę partię w radzie miejskiej w Otwocku. W 2019 r. startował z list PSL do Sejmu, a w 2024 r. uzyskał mandat w Sejmiku Województwa Mazowieckiego z list Trzeciej Drogi. Zrzekł się go jednak niedługo po wyborach. Nadal pracuje w Grupie PKP. Jest również członkiem rad nadzorczych PKP Intercity oraz Fundacji Grupy PKP.
PKP ma również większościowy udział w spółce zarządzającej trójmiejską Szybką Koleją Miejską, której pozostałymi udziałowcami są województwo pomorskie oraz miasto Gdańsk. W jej radzie nadzorczej zasiada wiceprezydent Gdańska i przewodniczący miejskich struktur KO Piotr Borawski. Jest on również członkiem rady nadzorczej spółki Innobaltica, której właścicielami są województwo pomorskie, Gdańsk i Gdynia.
Polski Holding Nieruchomości ma w swoim portfelu kilkadziesiąt spółek zależnych. O ile w zarządzie i radzie nadzorczej PHN nie znaleźliśmy bezpośrednich powiązań politycznych, o tyle wśród władz spółek należących do grupy pojawiają się dwie osoby związane z obecną koalicją.
Pierwszą z nich jest Ryszard Zygmunt Kwiatkowski, który zasiada w radzie nadzorczej gdyńskiej spółki Dalmor, zarządzającej nieruchomościami. Działał politycznie na szczeblu lokalnym. W 2019 r. ubiegał się o mandat poselski z list Lewicy w okręgu gdyńsko-słupskim. Mandatu nie zdobył. Pięć lat później bez powodzenia kandydował także do rady miejskiej w Słupsku – tym razem z list KO.
Inną spółką w portfelu PHN jest Chemobudowa – Kraków. W jej radzie nadzorczej zasiada Michał Albert Jurek. W 2019 r. kandydował do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej w okręgu krośnieńskim. Był także przewodniczącym KO w Sanoku.
Radny na stanowiskach
Spółka Torpol zajmuje się modernizacją i budową infrastruktury kolejowej. Właścicielem 38 proc. jej akcji jest Centralny Port Komunikacyjny. Jest to zatem spółka o strategicznym znaczeniu dla państwa. W radzie nadzorczej Torpola zasiada Tomasz Niedziela. Wiosną 2024 r. uzyskał mandat radnego Sosnowca ze wspólnej listy Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. Kilka miesięcy później wystartował z list Nowej Lewicy do Parlamentu Europejskiego, jednak nie zdobył mandatu. W lutym 2025 r. został członkiem rady nadzorczej Torpolu.
Co jednak istotniejsze, Tomasz Niedziela od marca 2023 r. pełni funkcję wiceprezesa Kolei Śląskich. Jak czytamy na stronie spółki, posiada on wieloletnie doświadczenie w kierowaniu przedsiębiorstwami o dużej dynamice rozwoju oraz we wprowadzaniu strategii ekspansji rynkowej w spółkach w południowej Polsce.
Radni w PGZ
Przeanalizowaliśmy także spółki należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. W radzie nadzorczej Meska, producenta amunicji ze Skarżyska-Kamiennej, zasiada Daniel Słowik, związany z PSL radny powiatu łęczyńskiego. Słowik kandydował do rady powiatu z list Trzeciej Drogi. Niedługo po uzyskaniu mandatu został członkiem rady nadzorczej spółki Skarbu Państwa.
W zarządzie PGZ Stoczni Wojennej zasiada Beata Koniarska, radna KO w Sejmiku Województwa Pomorskiego. Z kolei członkiem rady nadzorczej jest Łukasz Guliński. To kolejny działacz PSL, który znalazł się w radzie nadzorczej państwowej spółki. Guliński w 2023 r. bez powodzenia kandydował do Sejmu z list Trzeciej Drogi w okręgu krakowskim. Rok później wystartował także do Rady Miasta Krakowa z list Andrzeja Kuliga, którego w tamtych wyborach wspierało PSL.
Kolejną spółką należącą do PGZ, w której władzach zasiada osoba powiązana z polityką, jest PIT-RADWAR. W jej radzie nadzorczej zasiada polityk PSL Piotr Żuchowski. To doświadczony samorządowiec i polityk. Był wicemarszałkiem województwa warmińsko-mazurskiego w latach 2003-2007. W trakcie rządów koalicji PO-PSL pełnił funkcje podsekretarza stanu i sekretarza stanu w Ministerstwie Kultury. Był także generalnym konserwatorem zabytków. W 2023 r. bezskutecznie ubiegał się o mandat poselski w okręgu elbląskim.
Działacze PSL w zbrojeniówce
W radzie nadzorczej kolejnej spółki należącej do PGZ zasiada również polityk PSL. Członkinią rady nadzorczej Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy jest Zofia Szalczyk, wieloletnia działaczka tej partii.
W okresie rządów koalicji PO-PSL pełniła funkcję wiceminister rolnictwa. Zasiadała także w Sejmiku Województwa Wielkopolskiego jako radna PSL. W styczniu 2022 r. została wiceprzewodniczącą Rady Naczelnej partii.
W radzie nadzorczej Zakładów Chemicznych Nitro-Chem zasiada Mieczysław Łuczak, wieloletni działacz Polskiego Stronnictwa Ludowego, który w latach 2005-2015 był nawet posłem PSL. Później przez cztery lata pełnił funkcję wiceprezesa Najwyższej Izby Kontroli. W 2024 r. bezskutecznie ubiegał się o mandat radnego powiatu wieluńskiego. Po wyborach został powołany do rady nadzorczej Nitro-Chemu.
Ostatnim przykładem są Zakłady Mechaniczne „Tarnów”. Członkiem rady nadzorczej spółki jest Zbigniew Karciński, radny powiatu tarnowskiego wybrany z list Trzeciej Drogi. W 2019 r. Karciński był również kandydatem PSL do Senatu, popieranym przez KO i SLD. Mandatu nie uzyskał.
Niech czytelnicy ocenią...
Powyższy przegląd spółek pod kątem politycznych powiązań nie jest oczywiście kompletny. Warto podkreślić, że nie we wszystkich analizowanych przez nas spółkach znaleźliśmy osoby, którym można przypisać powiązania polityczne. Nie oznacza to jednak, że takich osób nie znajdziemy więcej. To tylko wycinek obejmujący ponad 100 spółek, którym się przyjrzeliśmy.
Przedstawiając polityczną przynależność członków zarządów i rad nadzorczych państwowych spółek, nie sugerujemy, że powołane osoby nie mają odpowiednich kompetencji. Nie przesądzamy także, czy otrzymały stanowiska wyłącznie z powodów politycznych. Uważamy jednak, że w interesie opinii publicznej leży zapewnienie maksymalnej jawności informacji o przynależności partyjnej członków zarządów i rad nadzorczych publicznych spółek. Ocenę skali zjawiska pozostawiamy czytelnikom.
Główne wnioski
- Premier Donald Tusk zapowiedział polityczny przegląd państwowych spółek po tym, jak prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ogłosił podobne działania w stolicy. Zgodnie z jego deklaracją politycy we władzach warszawskich spółek mają do końca lipca czas na wybór między stanowiskiem a legitymacją partyjną. To pokłosie skandalu w warszawskim Szpitalu Południowym, gdzie po ujawnieniu wysokich zarobków młodego lekarza, radnego KO, zmieniono skład rady nadzorczej.
- W umowie koalicyjnej KO, Lewica i Trzecia Droga zobowiązały się do odpolitycznienia spółek Skarbu Państwa. W lutym minister aktywów państwowych Wojciech Balczun twierdził, że w spółkach nie ma partyjnych działaczy. Nasz przegląd pokazuje jednak, że wciąż zasiadają w nich osoby powiązane z polityką.
- Choć zarządy i rady nadzorcze państwowych spółek są w większości obsadzone przez specjalistów, nie brakuje w nich również osób z powiązaniami politycznymi i partyjnymi. Na stanowiskach kierowniczych zasiadają byli członkowie rządu, parlamentarzyści i samorządowcy. Szczególnie widoczna jest reprezentacja działaczy PSL w spółkach zbrojeniowych i kolejowych. We władzach przedsiębiorstw można znaleźć także bezpartyjnych byłych wiceministrów oraz byłych wiceprezydentów dużych miast, którzy pełnili swoje funkcje za rządów PO-PSL albo w samorządach kierowanych przez polityków związanych z obecną koalicją rządzącą.
