Polska firma w sercu projektu big techów. RedStone obsłuży płatności przyszłości, także między agentami AI
Polski RedStone znalazł się w centrum jednego z najambitniejszych projektów płatniczych ostatnich lat. Projekt Tempo, rozwijany przez Stripe i Paradigm, zebrał setki milionów dolarów od gigantów technologii i finansów. Ma stworzyć blockchainową infrastrukturę do błyskawicznych rozliczeń w różnych walutach.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak polska firma trafiła do projektu wspieranego przez Stripe, OpenAI, Visę i Mastercard.
- Dlaczego dane o cenach aktywów mogą przesądzić o bezpieczeństwie płatności przyszłości.
- W jaki sposób blockchain może stać się finansowym zapleczem dla agentów sztucznej inteligencji.
Polska firma RedStone ma być ważnym elementem infrastruktury, która umożliwi m.in. błyskawiczne płatności w lokalnych walutach, także realizowane przez agentów AI. Projekt nosi nazwę Tempo. Powstał z inicjatywy giganta płatności Stripe oraz funduszu Paradigm. Łącznie pozyskał 500 mln dolarów finansowania, m.in. od Thrive Capital i Greenoaks. W projekt zaangażowane są także OpenAI, Anthropic i Shopify. Wsparcia udzieliły również Visa, Mastercard, UBS, Deutsche Bank, Revolut oraz Nubank.
– Można powiedzieć, że to realizacja dawnego marzenia Facebooka, czyli waluty Libra. Ten projekt upadł, ale Stripe wraz z Paradigm podeszli na nowo do koordynacji największych firm przy tworzeniu ekosystemu płatniczego opartego na technologii blockchain – tłumaczy Marcin Kaźmierczak, współtwórca RedStone.
Stawką jest rynek wart już dziś biliony dolarów. Jeżeli projekt się powiedzie, może stać się jedną z podstaw infrastruktury dla płatności realizowanych automatycznie, także przez agentów AI.
Duży sukces polskiej firmy
Dla RedStone to jeden z najważniejszych klientów w historii spółki. Dla rynku krypto – kolejny sygnał, że infrastruktura oparta na blockchainie coraz mocniej przesuwa się z obszaru spekulacji w stronę realnych usług finansowych. Tempo umożliwia płatności, natychmiastowe transfery międzynarodowe oraz usługi finansowe oparte na technologii blockchain, w tym instrumenty pochodne, rozliczenia walutowe i produkty inwestycyjne dostępne przez całą dobę w globalnych walutach fiducjarnych i krypto.
Tempo wystartowało w marcu br. Wcześniej zebrało duże finansowanie od najważniejszych graczy świata technologii i finansów.
Rola RedStone polega na dostarczaniu danych, bez których wiele transakcji nie mogłoby działać bezpiecznie. Startup zbiera informacje z ponad 400 źródeł. Chodzi o ceny aktywów i statystyki rynkowe – nie tylko kryptowalut, takich jak Bitcoin czy Ethereum, lecz także aktywów z tradycyjnego świata finansów: złota, srebra, ropy oraz kursów walut, w tym m.in. reala brazylijskiego i peso meksykańskiego.
– Jako RedStone jesteśmy dla ekosystemu Tempo oficjalnym dostarczycielem danych. Dzięki nam wszystkie transakcje w ramach sieci Tempo, które opierają się na logice cen, mogą być realizowane – mówi Marcin Kaźmierczak.
W praktyce oznacza to, że RedStone ma być jednym z mechanizmów łączących blockchain z realnymi cenami rynkowymi. Tego typu infrastruktura nazywana jest w branży wyrocznią (oracle). Sieć blockchain sama z siebie nie wie, ile kosztuje dolar, bitcoin, ropa czy peso. Aby inteligentne kontrakty mogły wykonywać transakcje, rozliczać zabezpieczenia albo uruchamiać mechanizmy pożyczkowe, muszą otrzymać wiarygodne dane z zewnątrz. Jeżeli dane są błędne, konsekwencje mogą być natychmiastowe i kosztowne.
Zdaniem eksperta
Płatności M2M to przyszłość
Tradycyjny system finansowy z KYC [know your customer, czyli konieczność weryfikacji tożsamości klientów – red.], manualnymi weryfikacjami i sztywnymi procedurami jest dla maszyn ogromną barierą. Właśnie dlatego kryptowaluty dostają teraz potężny drugi oddech. Blockchain to naturalne środowisko dla AI. Maszyna nie otworzy konta w banku, ale bez problemu zarządza portfelem i podpisuje transakcje 24/7.
Stablecoiny takie jak USDC otwierają drzwi do prawdziwej gospodarki machine-to-machine. Dzięki nim możliwe stają się mikropłatności za dane, moc obliczeniową czy wywołania API na ułamki centa i bez wysokich prowizji. Tam, gdzie tradycyjne finanse są zbyt ciężkie i wolne, krypto staje się natywną warstwą rozliczeniową nowej gospodarki.
Polskie zespoły budujące interfejsy między AI a płatnościami wykonują dziś strategiczną robotę.
Kolejny projekt, który zmienia finanse
Udział RedStone w Tempo wiąże się także z projektem Morpho. To protokół pozwalający budować na blockchainie produkty finansowe – głównie pożyczki, które są jednym z fundamentów systemu finansowego. Jak mówi Marcin Kaźmierczak, Morpho zarządza już aktywami liczonymi w miliardach dolarów. Wejście takiego protokołu na Tempo zwiększa znaczenie danych cenowych, bo od ich jakości zależy nie tylko poprawne księgowanie transakcji, lecz także bezpieczeństwo całych produktów finansowych.
– Morpho pozwala użytkownikom tworzyć pożyczki z wykorzystaniem kryptowalut, stablecoinów i ztokenizowanych aktywów, takich jak złoto. My dostarczamy informacje o różnych klasach aktywów, aby system działał bezpieczniej – zarówno w przypadku aktywów krypto, jak i tych ze świata tradycyjnych finansów, takich jak złoto, srebro czy ropa – mówi współtwórca RedStone.
Dotąd Tempo działało przede wszystkim wokół dolara i stablecoinów dolarowych (czyli cyfrowych tokenów, których wartość jest powiązana z dolarem amerykańskim). RedStone ma umożliwić rozszerzenie tej infrastruktury na większą liczbę walut i aktywów. To istotne, bo ambicją projektów takich jak Tempo nie jest wyłącznie obsługa transferów w dolarze, ale stworzenie globalnej warstwy rozliczeniowej, która może być używana przez fintechy, instytucje finansowe i nowe aplikacje działające na blockchainie.
Warto wiedzieć
Płatności M2M, co to jest?
Płatności M2M, czyli machine-to-machine payments, to transakcje inicjowane i rozliczane automatycznie przez systemy cyfrowe, bez każdorazowego udziału człowieka. W kontekście sztucznej inteligencji chodzi o sytuację, w której jeden agent AI lub model korzysta z usługi innego modelu, API, bazy danych, narzędzia analitycznego albo infrastruktury obliczeniowej i samodzielnie opłaca dostęp do tej usługi.
Przykład? Agent AI przygotowujący raport rynkowy może automatycznie kupić dostęp do płatnej bazy danych, zapłacić innemu wyspecjalizowanemu modelowi za analizę prawną, a następnie opłacić usługę wygenerowania wykresów lub tłumaczenia. Człowiek nie klika wtedy przycisku „kup” przy każdej czynności. Wcześniej ustawia reguły: budżet, limity, cel działania, listę zaufanych dostawców i zakres uprawnień.
Technicznie takie płatności wymagają trzech elementów. Po pierwsze, agent musi wiedzieć, kto płaci i w czyim imieniu działa. Po drugie, musi istnieć mechanizm autoryzacji, czyli dowód, że agent ma prawo wydać określoną kwotę na określony cel. No i po trzecie, potrzebna jest warstwa rozliczeniowa: karta, rachunek, stablecoin, portfel cyfrowy albo inny system natychmiastowego transferu wartości.
Dlatego wokół tego obszaru rozwijane są protokoły takie jak Google AP2, Coinbase x402 oraz rozwiązania „agentic commerce” Stripe i Mastercard. AP2 ma zapewniać ślad autoryzacji dla zakupów dokonywanych przez agentów, x402 umożliwia automatyczne płatności za zasoby internetowe i API przez mechanizm oparty na HTTP, a Stripe rozwija infrastrukturę do handlu obsługiwanego przez agentów AI.
Na czym polega udział RedStone?
Marcin Kaźmierczak podaje przykład potencjalnego fintechu, który chciałby przenieść część swojej logiki płatniczej lub rozliczeniowej na Tempo. Taka firma potrzebowałaby wiarygodnych kursów lokalnych walut, cen aktywów i danych rynkowych. RedStone, jako oficjalny partner oraclowy, może stać się dla takich podmiotów naturalnym dostawcą infrastruktury.
– To da nam możliwość wchodzenia na bardzo ciekawe globalne rynki. Przez to, że dostarczamy ceny FX, czyli kursy walut, będziemy mieli okazję współpracować z graczami, którzy będą chcieli tworzyć produkty finansowe na blockchainie Tempo. Możemy sobie wyobrazić fintech w Brazylii, który będzie chciał przenieść część swojego systemu na Tempo. Będzie szukał rzetelnego i godnego zaufania dostawcy cen aktywów. To my – mówi Marcin Kaźmierczak.
Drugi ważny wymiar tej współpracy dotyczy sztucznej inteligencji. Tempo rozwija model płatności on-chain przeznaczony dla agentów AI. Idea jest prosta: jeżeli autonomiczne systemy mają w przyszłości samodzielnie kupować usługi, inwestować, rozliczać mikropłatności albo reagować na wydarzenia rynkowe, potrzebują dostępu do pieniędzy.
Tradycyjne konta bankowe są dla takich agentów trudne w obsłudze: wymagają procedur weryfikacji klienta, czyli KYC, oraz relacji z bankiem. Operowanie adresem blockchainowym jest dla nich znacznie prostsze, a sama infrastruktura lepiej pasuje do tego zastosowania.
– Wyobraź sobie, że masz model sztucznej inteligencji autorstwa Anthropic, OpenAI czy innej firmy. Chciałbyś przypisać takiemu agentowi AI konto bankowe. Dziś to bardzo trudne. A na blockchainie konta w formie adresów może stworzyć każdy. Może to zrobić także sam agent – mówi Marcin Kaźmierczak.
W takim scenariuszu agent AI może dostać pieniądze, a następnie samodzielnie wykonywać transakcje. Może reagować na informacje rynkowe, kupować aktywa, przenosić pieniądze między instrumentami albo wybierać strategie inwestycyjne. To nie oznacza, że taki model jest dziś powszechny, ale pokazuje kierunek, w którym część rynku technologicznego patrzy na połączenie AI, stablecoinów i blockchaina.
Zdaniem eksperta
Kryptowaluty mają wreszcie use case
Inwestorzy zadowoleni z projektu
O przyszłości projektu z dużą nadzieją wypowiadają się jego autorzy.
– Tempo jest dziś jednym z najciekawszych nowych miejsc do rozwijania instytucjonalnych pożyczek DeFi. Dzięki szerokiemu zakresowi danych cenowych dostarczanych przez RedStone mogliśmy od razu uruchomić na Morpho pełen zestaw aktywów potrzebnych podmiotom zarządzającym pulami pożyczkowymi – mówi Merlin Egalite, współzałożyciel i szef Morpho.
Eric Kang, odpowiadający w Tempo za strategię wejścia na rynek, zaznacza, że już teraz rośnie liczba firm, które chcą integrować funkcje DeFi ze swoimi produktami płatniczymi.
– Cieszymy się, że Morpho, RedStone, Gauntlet i Sentora zapewnią firmom szerszy dostęp do DeFi na Tempo, umożliwiając im uruchamianie nowych produktów i zastosowań – komentuje Eric Kang.
Zdaniem eksperta
Kryptoaktywa czeka mocna przyszłość
Według Visy globalna podaż stablecoinów przekracza 272 mld dolarów, a skorygowany wolumen transakcji za ostatnie 12 miesięcy wynosi ok. 10,2 bln dolarów, rosnąc o 63 proc. rok do roku. To już nie jest niszowy eksperyment. Moim zdaniem jesteśmy w momencie, w którym kryptowaluty przestają być wyłącznie tematem inwestycyjnym, a zaczynają stawać się technologiczną infrastrukturą dla nowej, zautomatyzowanej gospodarki opartej na sztucznej inteligencji.
Agenci AI będą potrzebowali natychmiastowych rozliczeń za dane, moc obliczeniową, usługi cyfrowe i mikropłatności. Blockchain może stać się transparentną warstwą rozliczeniową, a stablecoiny cyfrowym pieniądzem operacyjnym. Kluczowe będą jednak regulacje, limity transakcyjne i bezpieczeństwo portfeli. Największy potencjał widzę nie w haśle „AI plus krypto”, ale w praktycznym połączeniu decyzji AI z bezpiecznym rozliczeniem on-chain.
Przejęcie Credory tworzy synergie
Polska firma została wybrana przez przedstawicieli Tempo m.in. ze względu na brak poważnych wpadek w dostarczaniu danych cenowych. RedStone nie miało w swojej historii incydentów polegających na przekazaniu błędnych danych o cenach aktywów. Jednocześnie ma w portfelu spółkę Credora, zajmującą się oceną ryzyka, której przejęcie opisywaliśmy w 2025 r.
– Bardzo wierzę w rozwój Tempo, bo agenci i cała ta infrastruktura, aby dobrze operować, muszą mieć dokładne dane. Jeżeli dane są niepoprawne, będą podejmowane złe decyzje. I tutaj zarówno nasz silnik oceny cen od strony RedStone, jak i Credora do oceny ryzyka inwestycyjnego, mogą być przydatne – mówi współtwórca RedStone.
Credora to przejęta przez RedStone spółka zajmująca się oceną ryzyka. Po tej transakcji RedStone rozwija dwa obszary: dane cenowe i rynkowe oraz scoring ryzyka dla instrumentów oferujących stopę zwrotu.
– Możesz sobie wyobrazić dwie strategie inwestycyjne. Jedna daje 10 proc. stopy zwrotu, druga 6 proc. Naturalnie użytkownik poszedłby w stronę 10 proc. My dajemy jeszcze informację, jaki jest rating strategii: od D do A. Jeżeli pierwsza strategia ma rating C, a druga A, to nagle inwestor może samodzielnie zdecydować się na niższy zwrot, ale potencjalnie mniejsze ryzyko – mówi Marcin Kaźmierczak.
Jak rozwija się startup?
RedStone zatrudnia obecnie około 50 osób. Spółka nie ujawnia przychodów, ale według Marcina Kaźmierczaka rośnie zarówno liczba jej klientów, jak i udział w globalnym rynku.
Firma nie planuje obecnie kolejnej rundy finansowania. Ostatnią rundę serii A zamknęła w 2024 r., a z funduszami venture capital prowadzi dziś głównie rozmowy relacyjne. Pokazuje im postępy i odpowiada na pytania, ale nie jest w aktywnym procesie pozyskiwania kapitału.
– Rynek blockchain w ostatnich miesiącach spowolnił, co też wpływa na nasze tempo. Ale jesteśmy zadowoleni z tego, jak radzimy sobie w takich warunkach. Branża blockchain i krypto jest zmienna, czujemy momenty zwolnienia i przestoju. Niektórym naszym klientom zaczęły się kończyć pieniądze. Lubili nasz produkt, ale jak kończą się pieniądze, trudno utrzymać kontrakty. Natomiast cały czas zdobywamy nowych klientów i często wygrywamy z konkurencją – mówi Marcin Kaźmierczak.
Zdaniem eksperta
Jak rozwijają się płatności w świecie M2M
Protokół AP2 to otwarty standard technologiczny, który powstał w wyniku szerokiej koalicji rynkowej ponad 100 partnerów branżowych, w skład której wchodzą takie firmy jak Mastercard, PayPal, Visa, Salesforce oraz wiele innych światowych firm technologicznych i finansowych. Zatem wyścig o automatyzację płatności oraz wykorzystanie agentów AI rozpoczął się jakiś czas temu, a jego adopcja może czekać nas w tym roku.
Będzie ekspansja RedStone
Ambicją RedStone pozostaje utrzymanie się w ścisłej czołówce światowych dostawców danych oraclowych. Marcin Kaźmierczak już wcześniej deklarował, że do końca 2027 r. firma chce zostać największą wyrocznią blockchainową na świecie. Dziś wypowiada się ostrożniej, ale podtrzymuje, że taki scenariusz pozostaje możliwy.
– Myślę, że dalej jest to możliwe, ale nie będę ukrywał, że konkurencja, podobnie jak my, szybko się rozwija. Jesteśmy teraz w ścisłej czołówce trzech największych graczy na świecie. Czy prześcigniemy liderów, ciężko powiedzieć, bo oni też dobrze sobie radzą – mówi współtwórca RedStone.
Wyzwaniem jest brak błędów. W branży oracle reputacja jest kluczowa. Jeden błąd może doprowadzić do nieprawidłowego wykonania inteligentnych kontraktów, strat po stronie użytkowników i utraty klientów przez dostawcę danych. Marcin Kaźmierczak podkreśla, że RedStone od początku działalności nie miał poważnego incydentu tego typu.
– Ten rynek opiera się na zaufaniu. W ostatnich miesiącach dwóch innych graczy miało problemy. Jeden już nie jest w biznesie, bo klienci odeszli, drugi ma duże problemy. To gra o to, jak długo uda ci się działać bez problemów i jak mocno będziesz dbał o zaufanie swoich klientów.– mówi współtwórca firmy.
RedStone ma także inne pomysły na rozwój. W czerwcu firma organizuje w Nowym Jorku konferencję TokenizeThis dla świata finansów, z udziałem przedstawicieli dużych instytucji, w tym banków inwestycyjnych i firm infrastrukturalnych. To element szerszej strategii: przesuwania spółki z niszy krypto w stronę instytucjonalnych finansów.
Główne wnioski
- Polska firma RedStone znalazła się w centrum dużego międzynarodowego projektu Tempo, tworzonego z inicjatywy Stripe i Paradigm. Projekt ma rozwijać infrastrukturę płatności opartą na blockchainie, w tym natychmiastowe transfery międzynarodowe, rozliczenia w lokalnych walutach oraz rozwiązania dla agentów AI. Dla RedStone oznacza to wejście do ekosystemu budowanego przy udziale największych graczy technologicznych i finansowych, takich jak OpenAI, Anthropic, Shopify, Visa, Mastercard, Revolut czy Deutsche Bank.
- Rola RedStone polega na dostarczaniu wiarygodnych danych rynkowych, które są niezbędne do bezpiecznego działania inteligentnych kontraktów. Firma pełni funkcję tzw. oracle, czyli łącznika między blockchainem a rzeczywistymi cenami aktywów, walut i surowców. To kluczowe, ponieważ błędne dane mogą prowadzić do nieprawidłowych transakcji, strat użytkowników i utraty zaufania. To reputacja oraz brak poważnych incydentów były jednymi z głównych powodów wyboru RedStone przez Tempo.
- Współpraca z Tempo wpisuje się w szerszą strategię RedStone, która chce wyjść poza niszę kryptowalut i mocniej zaistnieć w instytucjonalnych finansach. Firma rozwija nie tylko dane cenowe, lecz także ocenę ryzyka dzięki przejęciu Credory. Jednocześnie działa na wymagającym rynku, który w ostatnich miesiącach spowolnił, a część klientów ogranicza wydatki. Mimo to RedStone deklaruje wzrost liczby klientów i ambicję pozostania w światowej czołówce dostawców danych oraclowych.
