Polska na wadze. Dlaczego otyłość to najważniejszy wskaźnik ekonomiczny dekady?
Ta pandemia nie nosi maseczki i nie ma na nią szczepionki. Statystyki są alarmujące – na otyłość choruje już 890 mln dorosłych na całym świecie, a łączna liczba osób z nadmierną masą ciała przekroczyła barierę 2,5 miliarda. Konsekwencje tyjącej ludzkości wykraczają daleko poza medycynę. Według World Obesity Atlas do 2035 roku ludzkość zapłaci cenę za otyłość rzędu 4 bln dolarów, co odpowiada niemal 3 proc. światowego PKB.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak otyłość wpływa na gospodarkę, wydatki państwa i stabilność rynku pracy
- Dlaczego współczesna medycyna nie poradzi sobie z pandemią otyłości bez zmian systemowych, środowiskowych i kulturowych
- Jakie działania – od poziomu państwa po szkoły i miejsca pracy – mogą realnie zahamować narastającą falę otyłości.
Jeśli obecny trend nie zostanie zahamowany, w 2030 roku połowa dorosłej populacji globu będzie zmagać się z nadwagą lub otyłością. Dlatego czołowe autorytety świata medycyny, biznesu, nauk społecznych, dietetyki, psychologii i wielu innych dziedzin nawołują, by zacząć traktować otyłość jako najważniejszy problem medyczny, z którym mierzą się współczesne społeczeństwa. W publikacji „Otyłość. Zdrowie. Zrównoważony Rozwój”, będącej pierwszym w kraju interdyscyplinarnym kompendium wiedzy o tej chorobie, przekonują, że bez wspólnych działań czeka nas kosztowna na wielu płaszczyznach przyszłość. Zebraliśmy ich opinie podczas debaty poświęconej ekonomicznym i zdrowotnym aspektom otyłości.
Otyłość jak inflacja
Współczesna gospodarka opiera się na kapitale ludzkim, a otyłość mocno ten kapitał uszczupla. Koszty dla polskiej gospodarki wynikające z nadwagi obywateli sięgają już 36 mld zł rocznie, z czego blisko 80 proc. stanowią koszty pośrednie, takie jak absencja chorobowa, renty oraz drastyczny spadek produktywności. Sam Narodowy Fundusz Zdrowia przeznacza ponad 4 mld zł rocznie na leczenie powikłań.
Dr n. med. i n. o zdr. Anna Rulkiewicz, prezeska Grupy LUX MED i współredaktorka książki, zwraca uwagę, że zdrowie to kapitał, który właśnie marnotrawimy.
Z otyłością jest trochę tak jak z inflacją – widzimy, że rośnie, ale dopóki nie uderzy nas bezpośrednio po kieszeni, trudno ją traktować poważnie
– Z otyłością jest trochę tak jak z inflacją – widzimy, że rośnie, ale dopóki nie uderzy nas bezpośrednio po kieszeni, trudno ją traktować poważnie. Problem w tym, że zaczynamy odczuwać jej skutki. Potrzebujemy współpracy wszystkich sektorów medycyny, edukacji, biznesu, polityki i mediów, aby zapobiegać rozprzestrzenianiu się tej choroby – uważa Anna Rulkiewicz.
Jej zdaniem w najbliższej dekadzie zdolność gospodarek do utrzymania wzrostu PKB będzie zależała m.in. od opanowania tej pandemii, bo każde euro zainwestowane w profilaktykę może przynieść sześciokrotny zwrot w postaci oszczędności systemowych.
Medycyna i interdyscyplinarność
Dla medycyny walka z otyłością jest o tyle istotna, że choroba ta jest jednym z głównych czynników wpływających na śmiertelne zachorowania. Bezpośrednio przekłada się na wzrost zachorowań na nowotwory i schorzenia układu krążenia, a to właśnie te dwie grupy chorób są głównymi przyczynami zgonów w Polsce. Choć współczesna farmakoterapia oferuje przełomowe substancje, takie jak semaglutyd czy tirzepatid, nie mogą one stanowić jedynej odpowiedzi na kryzys otyłości.
Prof. dr hab. n. med. Krzysztof Jerzy Filipiak, dyrektor-rektor Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego ostrzega przed uproszczeniami w leczeniu i edukacji.
Treści dotyczące leczenia otyłości muszą stać się elementem kształcenia każdego lekarza, niezależnie od specjalizacji
– Farmakoterapia potrafi dawać genialne efekty, ale musi iść w parze ze zmianą stylu życia, zmianą odżywiania. Czasami niezbędna może być bariatria. Natomiast treści dotyczące leczenia otyłości muszą stać się elementem kształcenia każdego lekarza, niezależnie od specjalizacji – uważa prof. Krzysztof Jerzy Filipiak.
Jego zdaniem problemy demograficzne i starzenie się społeczeństwa sprawiają, że nie możemy polegać wyłącznie na wąskiej grupie specjalistów, czyli obesitologów. Interdyscyplinarność, o której mowa w nowym kompendium, jest zatem koniecznością – zarówno edukacyjną, jak i kliniczną.
Kiedy skalpel staje się koniecznością
Kluczowym wyzwaniem nowoczesnej medycyny pozostaje precyzyjna kwalifikacja pacjentów do zabiegów, która w ostatnich latach uległa znacznemu złagodzeniu ze względu na bezpieczeństwo i wysoką skuteczność metod chirurgicznych. Obecnie operacje bariatryczne trwają często krócej niż godzinę, a ich efekty w postaci poprawy parametrów sercowo-naczyniowych i metabolicznych są niemal natychmiastowe. Przesunięcie granicy kwalifikacji już do osób z otyłością pierwszego stopnia pozwala na interwencję, zanim choroba doprowadzi do nieodwracalnych uszkodzeń stawów czy zaawansowanej cukrzycy.
Należy też pamiętać, że leczenie operacyjne jest ostatnim etapem leczenia otyłości. Z drugiej strony jeżeli pacjent ma długą historię nieskutecznego leczenia otyłości, to warto (...) poprosić o kwalifikację zanim nabędzie ona kolejnych kilogramów
– Ewolucja tego tematu doprowadziła do tego, że stał się to jeden z głównych filarów leczenia otyłości w naszym systemie opieki zdrowotnej. Ale należy też pamiętać, że leczenie operacyjne jest ostatnim etapem leczenia otyłości. Z drugiej strony jeżeli pacjent ma długą historię nieskutecznego leczenia otyłości, to warto zakwalifikować taką osobę, poprosić o kwalifikację zanim nabędzie ona kolejnych kilogramów – przekonuje prof. dr hab. n. med. Wojciech Lisik, chirurg, bariatra z LUX MED Szpital Św. Elżbiety.
Strategia państwowa i cyfrowy przełom
Bagatelizowanie problemu otyłości, sprowadzanie go do kwestii wyboru jednostki i żarty na temat „przybywania obywateli” są powszechną normą, co opóźnia wdrażanie systemowych rozwiązań. Tymczasem aby skutecznie walczyć z pandemią, administracja publiczna musi wykorzystać narzędzia cyfrowe i bazy danych NFZ oraz ZUS do precyzyjnego monitorowania i wyprzedzania skutków zdrowotnych.
Prof. dr hab. Gertruda Uścińska z Uniwersytetu Warszawskiego, przewodnicząca Komitetu Nauk o Pracy i Polityce Społecznej PAN, była prezes ZUS akcentuje rolę instytucji centralnych.
Komisja Europejska już teraz wymienia otyłość jako jedną z głównych przyczyn wykluczenia z rynku pracy, co zmusza nas do wypracowania narzędzi ułatwiających dostęp do danych i ocenę skuteczności podejmowanych działań
– Otyłość to zagadnienie kluczowe z punktu widzenia kosztów leczenia i wypłaty świadczeń, dlatego państwo musi przejąć rolę lidera w budowaniu programów strategicznych opartych na cyfryzacji i e-zdrowiu. Komisja Europejska już teraz wymienia otyłość jako jedną z głównych przyczyn wykluczenia z rynku pracy, co zmusza nas do wypracowania narzędzi ułatwiających dostęp do danych i ocenę skuteczności podejmowanych działań. Numerem jeden jest odpowiedzialność państwa, ale musi ona współgrać z aktywnością pracodawców i odpowiedzialnością każdego obywatela za własny kapitał zdrowotny – uważa prof. Gertruda Uścińska.
Biuro jako front nowoczesnej profilaktyki
Ponieważ statystyczny pracownik spędza w miejscu pracy od 8 do 10 godzin dziennie, to właśnie biura i zakłady pracy stają się kluczowym obszarem walki z otyłością. Chroniczny stres, praca siedząca i pośpiech sprzyjający jedzeniu niezdrowych posiłków to główne czynniki „otyłościotwórcze” w środowisku zawodowym. Pracodawcy zaczynają jednak rozumieć, że zdrowie zespołu to inwestycja w stabilność firmy. Programy wellbeingowe i odpowiednio skonstruowane benefity medyczne mogą realnie obniżyć poziom absencji chorobowej i poprawić zaangażowanie pracowników.
Izabela Stępień, dyrektorka ds. projektów naukowych w LUX MED, wskazuje na potencjał zmian w kulturze organizacyjnej firm:
Miejsce pracy staje się strategicznym obszarem [walki z otyłością], ponieważ to tam zapadają decyzje o tym, co jemy (często w pośpiechu) i jak długo siedzimy przed komputerem. A to generuje czynniki zapalne dla chorób otyłościowych.
– Miejsce pracy staje się strategicznym obszarem, ponieważ to tam zapadają decyzje o tym, co jemy (często w pośpiechu) i jak długo siedzimy przed komputerem. A to generuje czynniki zapalne dla chorób otyłościowych. Warto wdrażać programy edukacji żywieniowej, aktywności fizycznej czy grywalizacji, jak prowadzone przez nas wyzwanie Healthy Cities. Zdrowy pracownik to niższy koszt zwolnień lekarskich i mniejsze ryzyko wypalenia zawodowego. Pakiety opieki medycznej powinny być traktowane jako inwestycja w produktywność – przekonuje Izabela Stępień.
Architektura kroków i wyzwania młodego pokolenia
Ale myślenie o otoczeniu sprzyjającym ruchowi i redukcji otyłości powinno wykraczać poza mury miejsc pracy i stanowić obszar zainteresowania samorządowców. Brak chodników czy dróg rowerowych przekłada się bowiem na codzienne wybory transportowe obywateli.
To środowisko warunkuje nasze zachowania, decydując o tym, czy do pracy dostajemy się aktywnie, czy pozostajemy w trybie siedzącym, co jest praprzyczyną obecnej pandemii
– Powinniśmy domagać się miasta, które sprawia, że chodzenie pieszo i jeżdżenie rowerem jest po pierwsze możliwe, a po drugie bezpieczne. Świetnie by było, gdyby było również przyjemne, atrakcyjne. To środowisko warunkuje nasze zachowania, decydując o tym, czy do pracy dostajemy się aktywnie, czy pozostajemy w trybie siedzącym, co jest praprzyczyną obecnej pandemii – zaznacza dr inż. arch. Monika Wróbel, architektka, urbanistka i dyrektorka zarządzająca Fundacji SKWER Sportów Miejskich.
Zaznacza też, że warto zadbać o to, by już istniejąca infrastruktura – jak chociażby boiska przy szkołach – były dostępne do użytku i służyły swoim celom.
Wyrównywanie szans i standardy ESG
Dostęp do nowoczesnego leczenia i profilaktyki nie może być przywilejem zależnym od statusu materialnego czy miejsca zamieszkania, gdyż inkluzywność w zdrowiu to fundament nowoczesnej polityki społecznej. Współpraca sektora prywatnego z publicznym jest niezbędna, aby wyrównać szanse pacjentów i skutecznie włączyć zdrowie do strategii ESG.
Firmy, które inwestują w zdrowie pracowników, wygrywają długofalowo, bo to nie jest tylko koszt, ale kluczowy element odpowiedzialnego ESG i realna przewaga konkurencyjna na współczesnym rynku
– Dostęp do leczenia i profilaktyki nie może zależeć od tego, gdzie się mieszka czy ile się zarabia, ponieważ inkluzywność w zdrowiu to fundament nowoczesnej polityki społecznej, o którą musimy zadbać wspólnie. Firmy, które inwestują w zdrowie pracowników, wygrywają długofalowo, bo to nie jest tylko koszt, ale kluczowy element odpowiedzialnego ESG i realna przewaga konkurencyjna na współczesnym rynku. Musimy dążyć do systemowej współpracy między sektorem prywatnym a publicznym, aby stworzyć ramy, w których zdrowie przestaje być luksusem, a staje się standardem dostępnym dla każdego obywatela bez względu na jego sytuację ekonomiczną – przekonuje prof. dr hab. Piotr Wachowiak, rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Wyzwania edukacyjne i zdrowie psychiczne młodzieży
Statystyki dotyczące otyłości wśród dzieci i młodzieży są alarmujące – już co czwarty nastolatek w Polsce ma nadmierną masę ciała. Problem ten ma głębokie podłoże psychologiczne, gdzie niska samoocena i presja mediów społecznościowych tworzą błędne koło utrudniające powrót do zdrowia. Szkoły i rodzice potrzebują wsparcia w budowaniu środowiska, które promuje ruch oraz dba o dobrostan emocjonalny młodych ludzi.
Musimy uczyć młodych ludzi, jak radzić sobie z nierealistycznymi standardami wyglądu w mediach społecznościowych, budując w nich odporność na body shaming
– Zdrowie psychiczne i otyłość są ze sobą ściśle powiązane, a jako pedagog widzę, jak otyłość drastycznie wpływa na samoocenę uczniów i ich relacje z rówieśnikami. Szkoły i rodzice muszą wiedzieć, jak wspierać młodzież w tym trudnym procesie, ponieważ bez zaadresowania problemów z emocjami i stresem, sama dieta nie przyniesie trwałych efektów. Musimy uczyć młodych ludzi, jak radzić sobie z nierealistycznymi standardami wyglądu w mediach społecznościowych, budując w nich odporność na body shaming i promując zdrową relację z własnym ciałem – argumentuje Magdalena Duszczyk, eduterapeutka i pedagożka.
Prawo nie nadąża
Ale dyskryminacja ze względu na wagę to również smutna codzienność w wielu gabinetach medycznych. Dlatego staje się to również problemem natury prawnej. Obecne ramy wymagają zdaniem uczestników debaty pilnej reformy, aby mogły realnie wspierać profilaktykę i eliminować bariery w dostępie do nowoczesnych terapii. Otyłość jako wyzwanie regulacyjne obejmuje zarówno ograniczenia w marketingu niezdrowej żywności, jak i ochronę pacjentów przed dyskryminacją w systemie ochrony zdrowia i na rynku pracy.
Prawo musi ewoluować w stronę ochrony praw pacjenta z otyłością, zapobiegając dyskryminacji i gwarantując etyczne podejście do leczenia, które dziś często bywa pomijane.
– Otyłość to potężne wyzwanie regulacyjne, dlatego potrzebujemy przepisów, które będą realnie wspierać profilaktykę i leczenie, eliminując jednocześnie bariery w dostępie do terapii. Prawo musi ewoluować w stronę ochrony praw pacjenta z otyłością, zapobiegając dyskryminacji i gwarantując etyczne podejście do leczenia, które dziś często bywa pomijane. Musimy stworzyć spójne ramy prawne, które będą zachęcać do zdrowych wyborów, a jednocześnie nakładać odpowiedzialność na tych, którzy przyczyniają się do tworzenia środowiska otyłotwórczego, chroniąc najsłabsze grupy społeczne przed negatywnymi skutkami agresywnego marketingu – uważa Adriana Żuber-Samborska, dyrektorka Departamentu Prawnego i Ochrony Danych w LUX MED.
Systemowe bariery i fundamenty przyszłości
Prof. dr hab. n. med. Justyna Domienik-Karłowicz, kardiolog, prezeska Centrum Edukacji Medycznej i przewodnicząca Rady Naukowej Grupy LUX MED, która była inicjatorką powstania kompendium nt. otyłości, podsumowuje medyczno-społeczny wymiar kryzysu:
Nawet najnowocześniejszy lek nie naprawi świata, który nas „tuczy”. Reklamy słodyczy i miasta przyjazne samochodom, a nie pieszym, to bariery, których medycyna sama nie pokona, dlatego potrzebujemy zintegrowanej odpowiedzi całego społeczeństwa
– Nowoczesne leki metaboliczne zmieniają sposób leczenia otyłości. Po raz pierwszy w historii mamy farmakoterapię, która nie tylko obniża wagę o 20–30 proc., ale realnie poprawia parametry metaboliczne i sercowo–naczyniowe. Jednak nawet najnowocześniejszy lek nie naprawi świata, który nas „tuczy”. Reklamy słodyczy i miasta przyjazne samochodom, a nie pieszym, to bariery, których medycyna sama nie pokona, dlatego potrzebujemy zintegrowanej odpowiedzi całego społeczeństwa – uważa prof. Justyna Domienik-Karłowicz.
Główne wnioski
- Otyłość stała się jednym z kluczowych czynników hamujących rozwój społeczny i ekonomiczny – jej koszty zdrowotne i gospodarcze rosną szybciej, niż systemy publiczne są w stanie je absorbować.
- Skuteczne przeciwdziałanie otyłości wymaga interdyscyplinarnej strategii obejmującej medycynę, edukację, urbanistykę, prawo oraz politykę społeczną – żadna z tych dziedzin nie poradzi sobie z kryzysem w pojedynkę.
- Bez stworzenia środowiska sprzyjającego zdrowiu – od infrastruktury miejskiej, przez kulturę organizacyjną w firmach, po regulacje prawne – nawet najnowocześniejsze terapie i leki nie zatrzymają narastającej pandemii otyłości.
Artykuł powstał na zlecenie Grupy LUX MED.
