Polska nie chce już tylko kupować technologii. Andrzej Domański mówi, co ma się zmienić
Polska ma ambicję budowania nowych przewag gospodarczych w sztucznej inteligencji, technologiach obronnych, danych i finansowaniu innowacyjnych firm. – Chcę, żeby Polska była co najmniej regionalnym liderem w rozwoju mocy AI – zadeklarował po posiedzeniu Rady Przyszłości minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego Polska chce zbudować własne moce obliczeniowe dla sztucznej inteligencji i w których obszarach technologii widzi największą szansę na rozwój.
- Jak państwo może pomóc polskim startupom szybciej zdobywać finansowanie, klientów i zamówienia, także w sektorze obronnym.
- Co eksperci chcą zmienić w zarządzaniu danymi publicznymi i dlaczego może to mieć kluczowe znaczenie dla rozwoju polskiej gospodarki.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Spotkanie Rady Przyszłości dotyczyło kolejnych rekomendacji, które eksperci wydali z myślą o długoterminowym rozwoju kraju. Przypomnijmy, że w lipcu Rada opublikowała pięć grup rekomendacji. Podczas posiedzenia 16 września przyjęto dwie kolejne. To, jak uważa, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, ważny krok w kierunku dalszego rozwoju polskiej gospodarki.
– Samo doganianie najbogatszych państw nie wystarczy do utrzymania wysokiego tempa rozwoju w kolejnych latach. Potrzebne są nowe pomysły, także takie, które wykraczają poza standardowe schematy działania administracji – powiedział podczas spotkania z dziennikarzami.
Nowe rekomendacje dotyczą m.in. suwerenności technologicznej, zarządzania danymi, skalowania inwestycji i firm technologicznych, bezpieczeństwa cyfrowego, rynku kapitałowego oraz obronności.
Polska chce zbudować własne moce AI
Zdaniem Andrzeja Domańskiego Europa wciąż pozostaje daleko za Stanami Zjednoczonymi i Chinami, jeśli chodzi o rozwój dużych modeli sztucznej inteligencji. Jednym z kluczowych pytań dla Polski jest to, w których elementach technologicznego łańcucha może zbudować własną pozycję.
– Rozmawiamy o suwerenności w obszarze AI na pięciu warstwach: energii, procesorów, infrastruktury, modeli i na samym końcu aplikacji – wyliczył Andrzej Domański.
Minister nie zakłada, że Polska będzie konkurować we wszystkich tych obszarach na równych zasadach z największymi graczami świata. Szczególnie trudna jest rywalizacja o największe modele sztucznej inteligencji, gdzie rządzą modele amerykańskie i chińskie.
Inaczej Andrzej Domański patrzy jednak na infrastrukturę oraz moce obliczeniowe potrzebne do rozwoju i działania AI.
– Wiemy, że popyt na te usługi będzie rósł i nie chcę, abyśmy musieli, przynajmniej w ramach regionu, importować te moce. Chcę, żebyśmy mieli wręcz możliwość ich eksportu – zadeklarował Andrzej Domański.
W tym przypadku istotną rolę ma odgrywać państwo, przede wszystkim ze względu na dostęp do energii i możliwości przyłączania nowych dużych odbiorców do sieci.
– Musimy stworzyć korzystne warunki również do rozwoju również data center. Chciałbym, żeby Polska była co najmniej regionalnym liderem – podkreślił.
W Europie Środkowo-Wschodniej inwestycje w centra danych pozostają, jego zdaniem, relatywnie ograniczone. Andrzej Domański łączy ich rozwój nie tylko z gospodarką, ale również z bezpieczeństwem i suwerennością technologiczną kraju.
– Polska powinna, a nawet musi, moim zdaniem, zabezpieczać swój udział, swoje miejsce na tych wszystkich płaszczyznach – mówi Andrzej Domański.
Zdaniem eksperta
Musimy myśleć o nowoczesnych systemach informatycznych
Podobnego podejścia potrzebujemy w obronności. Młode firmy tworzą dziś bardzo ciekawe rozwiązania dual-use i technologie wojskowe, ale klasyczne procesy zakupowe są dla startupów często zbyt długie i mało elastyczne. Dlatego warto stworzyć mechanizm wzorowany na amerykańskim Defense Innovation Unit, który pozwalałby szybko testować technologie i dokonywać niewielkich zakupów bez konieczności przechodzenia od początku przez wieloletnie procedury.
Ogromnym niewykorzystanym zasobem są również dane publiczne. Polska jest dobrze zdigitalizowana, ale musimy zacząć myśleć nie tylko o systemach informatycznych, lecz o tym, jakie dane państwo posiada i jak może je bezpiecznie wykorzystywać. Potrzebujemy lepszej wymiany danych pomiędzy instytucjami i takich rozwiązań jak laboratoria danych, w których naukowcy oraz firmy mogliby prowadzić badania i tworzyć nowe usługi. Dane są dziś jednym z podstawowych paliw rozwoju sztucznej inteligencji, dlatego sposób ich organizacji może bezpośrednio wpływać na konkurencyjność gospodarki.
Technologia ma być dla ludzi
Rozwój sztucznej inteligencji rodzi również pytania o przyszłość zatrudnienia. Minister nie bagatelizuje ryzyka, ale jednocześnie sprzeciwia się podejściu zakładającemu hamowanie rozwoju technologii.
– Technologia ma być dla ludzi, nie ludzie dla technologii – zadeklarował Andrzej Domański.
Jednym z pytań, które wraz ze wzrostem znaczenia AI mogą wracać w Europie, będzie sposób opodatkowania cyfrowej gospodarki.
– Chciałbym, żeby decyzje dotyczące podatków w tym obszarze były co najmniej decyzjami europejskimi – powiedział.
Zdaniem eksperta
Nowoczesna suwerenność w świecie technologii
Równocześnie musimy mocniej wspierać polskie firmy technologiczne. Mamy bardzo dobrych inżynierów i kompetencje w technologiach przełomowych, w tym w sztucznej inteligencji, ale firmy nadal napotykają bariery, które utrudniają im skalowanie. Część z nich to bardzo konkretne kwestie: programy udziałowe dla kluczowych pracowników, obrót udziałami czy formalności związane z wejściem zagranicznego inwestora.
Państwo może też odegrać ważną rolę jako pierwszy klient innowacyjnych firm. Bezpieczne, niewielkie pilotaże w sektorze publicznym dawałyby startupom szansę na sprawdzenie technologii w praktyce, a jednocześnie pozwalały zdobywać referencje. Te z kolei są niezwykle ważne, kiedy firma chce później eksportować swoje rozwiązania albo pozyskać zagraniczny kapitał. Nie zawsze potrzebujemy więc wielkiego programu. Czasem kilka dobrze zaprojektowanych zmian może realnie poprawić warunki rozwoju polskich spółek technologicznych.
Suwerenność technologiczna. Nie tylko chińskie samochody
Kolejnym istotnym elementem rekomendacji Rady Przyszłości jest suwerenność technologiczna państwa. W praktyce chodzi m.in. o ograniczanie zależności od dostawców wysokiego ryzyka oraz uwzględnianie bezpieczeństwa technologicznego w zamówieniach publicznych.
Andrzej Domański podkreśla, że problem jest znacznie szerszy niż dyskusja o chińskich samochodach elektrycznych. Kluczowy jest rozwój nowych, polskich technologii. Zwłaszcza jeśli chodzi o rozwiązania, które trafią do infrastruktury krytycznej.
Rada Przyszłości zajmuje się także problemem skalowania polskich przedsiębiorstw. Andrzej Domański wskazał, że państwo powinno usuwać bariery, które utrudniają firmom pozyskiwanie kolejnych rund kapitału i rozwój działalności. Jako przykład wskazuje formalności dotyczące finansowania spółek.
– Mamy pomysł skrócenia procesu kolejnych rund finansowania. Przykładowo, wciąż mamy trochę absurdalne wymogi, że wszystko musi być podpisane fizycznie u notariusza – ocenił minister.
Eksperci chcą również inaczej podejść do finansowania badań aplikacyjnych i programów grantowych. Celem jest mocniejsze powiązanie publicznych pieniędzy z dziedzinami, w których technologie mogą później zostać skomercjalizowane i wykorzystane przez gospodarkę.
Jedna z nowych rekomendacji dotyczy natomiast przemysłu obronnego. Eksperci proponują stworzenie rozwiązania wzorowanego na amerykańskim Defense Innovation Unit, które pomogłoby młodym firmom technologicznym rozwijać i skalować rozwiązania dla wojska. Rekomendacja odpowiada na problem sygnalizowany przez polskie startupy, które mają trudności z przejściem od technologicznego prototypu do dużych zamówień.
Państwo ma lepiej wykorzystać własne dane
Ostatni z przedstawionych kierunków dotyczy danych publicznych. Diagnoza jest krytyczna: państwo posiada ogromną liczbę informacji, ale jego systemy często nie współpracują ze sobą. Andrzej Domański nie ukrywa, że w tej dziedzinie widzi duże pole do poprawy.
– Jasne, że jesteśmy pewnie liderem w niektórych obszarach cyfryzacji, ale ta nasza przewaga nie jest dana raz na zawsze – podkreślił.
Jako przykład wskazuje przedsiębiorców, którzy wciąż muszą dostarczać tę samą informację kilku instytucjom.
Minister zwracał uwagę, że Polska przez lata była przyzwyczajona do przewagi nad częścią państw zachodnich w takich dziedzinach jak bankowość elektroniczna czy płatności bezgotówkowe. Konkurenci jednak nadrabiają dystans.
Dlatego właśnie cyfryzacja państwa, AI, kapitał dla firm technologicznych i bezpieczeństwo technologiczne zaczynają tworzyć jeden obraz kolejnego etapu rozwoju. Polska ma nie tylko kupować technologie stworzone przez innych, ale budować własną infrastrukturę, skalować firmy i zwiększać kontrolę nad kluczowymi zasobami.
Główne wnioski
- Polska chce przesunąć się z roli odbiorcy technologii w stronę państwa, które buduje własne kompetencje, infrastrukturę i firmy technologiczne. Rekomendacje Rady Przyszłości obejmują między innymi rozwój centrów danych, mocy obliczeniowych dla AI, bezpieczeństwa cyfrowego i lepsze wykorzystanie danych publicznych. Andrzej Domański podkreśla, że Polska nie musi konkurować ze Stanami Zjednoczonymi i Chinami w każdym obszarze sztucznej inteligencji. Powinna jednak znaleźć te elementy technologicznego łańcucha, w których może osiągnąć mocną pozycję regionalną.
- Duża część rekomendacji dotyczy warunków rozwoju polskich firm technologicznych. Eksperci wskazują na potrzebę usuwania barier w kolejnych rundach finansowania, ułatwienia wejścia zagranicznych inwestorów oraz stworzenia prostszych mechanizmów testowania innowacyjnych rozwiązań przez sektor publiczny. Podobne podejście ma objąć przemysł obronny. Wzorowany na amerykańskim Defense Innovation Unit mechanizm miałby pomóc startupom szybciej przechodzić od prototypów do realnych wdrożeń i zamówień.
- Państwo ma również lepiej wykorzystywać dane, które już posiada, i mocniej koordynować finansowanie innowacji. Obecne systemy publiczne często nie wymieniają informacji wystarczająco sprawnie, a przedsiębiorcy nadal przekazują te same dane do kilku instytucji. Eksperci proponują również większą koncentrację środków na wybranych specjalizacjach technologicznych oraz tworzenie bezpiecznych środowisk do wykorzystywania danych przez naukowców i firmy. W takim ujęciu cyfryzacja administracji, rozwój AI, rynek kapitałowy i bezpieczeństwo technologiczne mają stać się elementami jednej polityki rozwojowej.