Polska rynkiem ekspansji. Co przyciąga zagraniczne startupy nad Wisłę?
Polska coraz częściej pojawia się w strategiach ekspansji zagranicznych startupów technologicznych. Firmy traktują ją jako rynek rozwoju, miejsce budowy zespołów i przestrzeń do testowania produktów. Wskazują na skalę rynku, rosnącą cyfryzację przedsiębiorstw oraz czynniki kosztowe.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Co sprawia, że Polska staje się naturalnym kierunkiem ekspansji dla zagranicznych startupów technologicznych.
- Czy wejście na polski rynek to strategia wzrostu, czy sposób na pozyskanie talentów i partnerów.
- Dlaczego globalne startupy rzadko zaczynają ekspansję od Polski, mimo potencjału lokalnego rynku.
Na polski rynek wchodzi czesko-słowacki startup HR Tech Sloneek. Firma została założona w 2019 r. i rozwija platformę SaaS wspierającą menedżerów oraz działy HR w zarządzaniu procesami kadrowymi i analizie danych pracowniczych.
Rozwiązanie obejmuje cały cykl życia pracownika, m.in. rekrutację, onboarding, ewidencję czasu pracy i zarządzanie wydajnością. Platforma wykorzystuje narzędzia oparte na sztucznej inteligencji, które mają automatyzować procesy HR i ograniczać czas poświęcany na zadania administracyjne.
Perspektywy rozwoju Sloneek na polskim rynku
Obecnie Sloneek – według danych podanych przez firmę – obsługuje ponad 500 klientów w 25 krajach Europy. Z platformy korzystają m.in. Grant Thornton, MAN, WPP Media oraz Twisto.
Przedstawiciele spółki przekonują, że Polska jest jednym z najbardziej perspektywicznych rynków w regionie. Wskazują na rozwój gospodarki, niski poziom bezrobocia, rosnące wynagrodzenia oraz utrzymujące się zapotrzebowanie na wykwalifikowanych pracowników w wielu branżach.
– Przeciętna polska firma traci około 30 proc. kosztów pracowniczych m.in. przez rotację, odpływ talentów, błędne decyzje rekrutacyjne i niedopasowane wynagrodzenia. To ogromne kwoty, zwłaszcza że koszty zatrudnienia w Polsce stale rosną. Menedżerowie HR mogliby to zmienić, ale większość z nich tonie w rutynowej administracji. Właśnie to chcemy zmienić – zapowiada Filip Lukáč, dyrektor generalny i współzałożyciel Sloneek.
Finansowanie ma wesprzeć rozwój m.in. nad Wisłą
Ekspansję Sloneek na rynki zagraniczne, w tym do Polski, wspiera runda finansowania o wartości 6 mln dolarów. Startup pozyskał kapitał od funduszy Orbit Capital i VFF. W Polsce spółka planuje przeznaczyć pieniądze m.in. na budowę lokalnego zespołu i rozwój relacji z firmami. Kapitał ma także wesprzeć dalszy rozwój platformy, w tym dokończenie integracji procesów HR w ramach jednego systemu.
Inwestorzy wskazują na potencjał wzrostu spółki. Jak podkreśla cytowany w komunikacie Vít Javůrek z Orbit Capital, Sloneek rozwija rozwiązanie odpowiadające na potrzeby małych i średnich przedsiębiorstw. Wśród argumentów przemawiających za inwestycją wymienia także tempo rozwoju produktu i efektywne wykorzystanie sztucznej inteligencji.
– Lokalna obecność pozwala nam być blisko klientów. Możemy reagować na ich potrzeby szybciej i trafniej – dodaje Beata Jaroszewska, menedżerka marketingu w Polsce.
Factorial rozszerzył działalność o rynek polski
Wejście Sloneek na polski rynek wpisuje się w szerszy trend ekspansji zagranicznych dostawców oprogramowania HR. W lutym 2026 r. rozpoczęcie działalności nad Wisłą ogłosił hiszpański Factorial, rozwijający systemy do zarządzania procesami firmowymi i HR.
Niedługo później spółka została wyceniona na 2,5 mld dolarów w ramach rundy finansowania, w której uczestniczył m.in. fundusz General Catalyst. Rundę ogłoszono w czerwcu 2026 r. Podobnie jak Sloneek, Factorial kieruje ofertę przede wszystkim do małych i średnich przedsiębiorstw. Do klientów dociera za pośrednictwem lokalnych partnerstw technologicznych i biznesowych.
Jak pół roku temu wskazywał Tomasz Wykowski, dyrektor zarządzający Factoriala w Polsce, decyzja o wejściu na polski rynek wynikała z dotychczasowego rozwoju spółki. Przez 10 lat działalności poza Hiszpanią Factorial rozwijał się głównie organicznie. Obecnie prowadzi sprzedaż m.in. we Francji, Niemczech, Włoszech, Portugalii oraz w kilkudziesięciu innych krajach.
Polska została uznana za naturalny kierunek dalszej ekspansji ze względu na skalę i dojrzałość rynku, niski poziom bezrobocia oraz trwającą transformację cyfrową przedsiębiorstw, obejmującą także obszar zarządzania i HR.
Zdaniem menedżera
Factorial: Polska hubem wdrażania rozwiązań dla biznesu
W przypadku HR techu ten potencjał jest szczególnie widoczny, bo polskie firmy są w momencie przejścia od rozproszonych narzędzi, Excela i procesów manualnych do zintegrowanych platform, które pozwalają zarządzać ludźmi, płacami, czasem pracy czy kosztami w sposób oparty na danych. Nie dotyczy to jednak tylko obszaru HR. Podobną potrzebę widać w finansach, logistyce, e-commerce, produkcji, cyberbezpieczeństwie, rozwiązaniach dla sektora energii czy szeroko rozumianym SaaS. W wielu branżach firmy szukają dziś narzędzi, które realnie upraszczają operacje i pomagają podejmować lepsze decyzje biznesowe. Według dostępnych badań 57 proc. firm z bardzo rozbudowanego w Polsce sektora małych i średnich przedsiębiorstw rozpoczyna właśnie transformację cyfrową, a 70 proc. chce przeznaczyć 5 proc. budżetu na digitalizację.
Polska jest atrakcyjna także dlatego, że jest rynkiem wymagającym. Klienci szybko weryfikują, czy technologia rzeczywiście dostarcza wartość, czy tylko dobrze wygląda w teorii. Dla startupów to duży atut: jeżeli produkt sprawdzi się tutaj – w środowisku konkurencyjnym, świadomym kosztów i coraz bardziej dojrzałym cyfrowo – ma duże szanse na rozwój w innych regionach. Polska ma więc potencjał, by być nie tylko atrakcyjnym kierunkiem ekspansji, lecz także hubem rozwoju i adaptacji nowoczesnych rozwiązań dla biznesu w tej części Europy.
Dla utrzymania się na tym rynku kluczowe jest jednak połączenie zaawansowanej technologii ze zrozumieniem lokalnych potrzeb i wdrożenie jej w sposób prosty, bezpieczny i użyteczny od pierwszego dnia. W Factorialu stawiamy na bycie partnerem i doradcą, nie tylko dostawcą technologii. Pamiętajmy, że mimo rosnącego tempa transformacji cyfrowej 58 proc. właścicieli firm sektora MŚP obawia się tego procesu, a tylko 28 proc. czuje się gotowe do transformacji. Właściciele firm, menedżerowie i działy HR oczekują od partnerów prostoty i wsparcia we wdrażaniu nowych rozwiązań, a nie dokładania nowych obowiązków.
Paypercut zamyka rundę seed i przyspiesza rozwój
Także w pierwszych dniach czerwca 2026 r. zamknięcie rundy, tym razem na wczesnym etapie seed, ogłosiła firma Paypercut. Pozyskała 5 mln euro w rundzie współprowadzonej przez Concentric, Passion Capital i Araya Ventures. Wśród inwestorów znalazł się m.in. polski fundusz Smok Ventures.
Paypercut rozwija platformę infrastruktury płatniczej, która umożliwia sprzedawcom internetowym akceptowanie m.in. płatności „kup teraz, zapłać później”. W Polsce działa od ubiegłego roku, integrując lokalnych dostawców płatności odroczonych. Rundę pre-seed firma zamknęła w 2025 r. Nowy kapitał ma zostać przeznaczony na rozwój produktu i ekspansję w Europie Środkowo-Wschodniej.
W komunikacie spółka wskazywała, że polski rynek jest dla Paypercuta jednym z kluczowych kierunków ekspansji.
– Polska jest dziś europejskim liderem płatności odroczonych i jednym z najbardziej dynamicznych rynków e-commerce w regionie. Polscy sprzedawcy zasługują na infrastrukturę, która nie tylko odpowiada na lokalne potrzeby – BLIK, przelewy natychmiastowe, BNPL. Powinna jednocześnie otwierać im drzwi do całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej bez dodatkowego wysiłku. To właśnie oferuje Paypercut: jedno wdrożenie, jeden panel, paneuropejski zasięg. Rynek wyraźnie pokazuje, że czas na takie rozwiązanie nadszedł właśnie teraz – zaznaczył Wojciech Oleksiejuk, menedżer zarządzający w Paypercut na Polskę.
Zdaniem inwestora
Co przyciąga zagraniczne startupy na polski rynek?
Pierwszą jest wielkość rynku. W wielu sektorach, takich jak fintech, logistyka czy e-commerce, Polska jest wystarczająco dużym rynkiem, aby uzasadniać inwestycje i rozwój działalności. W przypadku takich firm jak Paypercut, w który zainwestował Smok Ventures, celem jest szybkie zdobycie pozycji na dużym, rosnącym rynku i konkurowanie z obecnymi graczami. Polska, jako największy rynek Europy Środkowo-Wschodniej, jest dla tego typu spółek naturalnym kierunkiem ekspansji.
Drugim powodem jest dostęp do talentów. Część spółek wchodzi do Polski przede wszystkim po to, by budować lokalne zespoły. Zdarza się, że pozyskują lokalnego inwestora właśnie dlatego, że może wesprzeć je w rekrutacji pierwszych pracowników i uruchomieniu działalności na miejscu. Zwiększa to wiarygodność firmy i ułatwia dotarcie do odpowiednich kandydatów. Później spółki rozwijają działalność już samodzielnie.
Trzeci scenariusz ma charakter bardziej finansowy. Część spółek pozyskuje kapitał od funduszy z Europy Środkowo-Wschodniej nie dlatego, że planuje rozwój sprzedaży w regionie, lecz dlatego, że łatwiej jest im nawiązać relacje z inwestorami działającymi bliżej geograficznie i kulturowo. W takich przypadkach firmy często rozwijają produkt i budują zespoły w regionie, ale sprzedaż kierują na większe rynki zagraniczne.
W przypadku startupów budujących globalne biznesy Polska zwykle nie znajduje się wśród pierwszych rynków ekspansji. Firmy te koncentrują się najpierw na największych gospodarkach świata, a Polska jest dla nich jednym z późniejszych etapów rozwoju.
Fundusze venture capital zazwyczaj zachęcają startupy do ekspansji na największe rynki, takie jak Europa Zachodnia, Stany Zjednoczone czy Brazylia, gdzie potencjał wzrostu jest największy. Polska ma jednak istotny potencjał w wybranych sektorach, m.in. finansach, energetyce, logistyce, budownictwie i e-commerce. W tych branżach skala rynku jest na tyle duża, że możliwe jest zbudowanie wartościowego biznesu nawet przy koncentracji na rynku lokalnym.
Główne wnioski
- Wejście zagranicznych startupów na polski rynek jest przede wszystkim efektem jego skali i struktury gospodarczej. Polska, jako największy rynek Europy Środkowo-Wschodniej, jest istotnym kierunkiem ekspansji w sektorach takich jak fintech, logistyka czy e-commerce. W wielu przypadkach pozwala firmom szybko zdobyć pozycję i konkurować z obecnymi graczami.
- Ważnym czynnikiem jest także dostęp do talentów oraz możliwość budowy lokalnych zespołów. Część startupów wykorzystuje obecność lokalnych inwestorów do wsparcia rekrutacji oraz uruchomienia działalności operacyjnej. Taka współpraca zwiększa wiarygodność firm na rynku i ułatwia im wejście na rynek. Później spółki rozwijają działalność samodzielnie.
- Dla wielu globalnych startupów Polska nie jest pierwszym rynkiem ekspansji, lecz kolejnym etapem rozwoju po wejściu na większe gospodarki. Fundusze venture capital zazwyczaj kierują uwagę spółek na rynki o największym potencjale wzrostu, takie jak Europa Zachodnia i USA. Mimo to Polska pozostaje atrakcyjna w wybranych sektorach, w których skala rynku pozwala budować znaczące biznesy nawet przy koncentracji na rynku lokalnym.
