Kategoria artykułu: Biznes
Patronat medialny

Polska windykacja hitem eksportowym? Prezes Bestu o ekspansji i potencjale AI

Wychodzenie za granicę przez przejęcia ma napędzić dalszy wzrost grupy Best, która po fuzji z Kredyt Inkaso podwoiła skalę i ścięła koszty. Prezes Krzysztof Borusowski podkreśla, że AI zmieni zasady gry w branży, a firmę po ćwierćwieczu działania trzeba wymyślić na nowo.

Krzysztof Borusowski, prezes Best
Po 25 latach zarządzania Bestem uważam, że tę firmę trzeba wymyślić na nowo – tłumaczy Krzysztof Borusowski, prezes i główny akcjonariusz spółki Best. Fot. Jakub Kuźmiński, XYZ

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie kwoty grupa Best planuje przeznaczyć na inwestycje w portfele wierzytelności.
  2. Jaką strategię ekspansji geograficznej przyjmie spółka przy wchodzeniu na kolejne rynki.
  3. W jaki sposób sztuczna inteligencja wpływa na zatrudnienie oraz koszty w grupie Best.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

„Mamy potencjał, by rosnąć szybciej niż rynek. Wchodzimy na wyższe obroty i jedziemy dalej" – mówił niewiele ponad rok temu w obszernym wywiadzie w XYZ Krzysztof Borusowski, prezes i główny akcjonariusz Bestu, firmy zarządzającej wierzytelnościami. Mówił wtedy o zakończeniu dziesięcioletniej walki o przejęcie konkurencyjnego Kredyt Inkaso. Podczas Europejskiego Kongresu Finansowego (EKF) w Sopocie rozmawialiśmy o tym, czy grupa rzeczywiście weszła na wyższe obroty oraz jakie są jej główne plany i wyzwania.

W zasięgu jest 1 mld zł inwestycji rocznie

– W ciągu trzech kwartałów w zasadzie wykonaliśmy zadanie. Fuzję oceniam bardzo pozytywnie. Osiągnęliśmy wszystkie zakładane cele i koncentrujemy się na przyszłości – mówi w studiu XYZ Krzysztof Borusowski.

Menedżer podkreśla, że z racji zaangażowania kapitałowego Bestu w Kredyt Inkaso obie spółki latami przyglądały się sobie nawzajem, dzięki czemu połączenie podmiotów było dość sprawne i nie wymagało nauczenia się na nowo swojej specyfiki. Zaznacza, że nowy, większy Best ma wyższe spłaty i mniejsze koszty. Ma też szanse na wysokie inwestycje.

– W lipcu pokażemy wyniki finansowe za drugie półrocze i będzie widać, w którą stronę zmierzamy. Natomiast zwracam uwagę, że tradycyjnie w trakcie roku się rozpędzamy, a finałem jest IV kwartał i to wtedy realizujemy największe inwestycje. Myślę, że cel 590 mln zł inwestycji z poprzedniego roku jest w zasięgu ręki. Jesteśmy do tego przygotowani zarówno finansowo, jak i inwestycyjnie – podkreśla menedżer.

Dodaje, że w zasięgu jest nawet cel 1 mld zł inwestycji rocznie, ale nie chce precyzować, kiedy do tego dojdzie. Po I kwartale inwestycje w portfelu Bestu sięgnęły 86 mln zł.

„Gra na wielu rynkach to dywersyfikacja ryzyka"

Wraz z fuzją Best zwiększył obszar geograficzny działalności. Funkcjonuje już nie tylko w Polsce i Włoszech, ale także w Bułgarii i Rumunii. Zdaniem Krzysztofa Borusowskiego każdy z nich ma swoją specyfikę.

– Polska to rynek, z którego wyrośliśmy i zawsze będzie numerem jeden. Drugim rynkiem pod względem potencjału są Włochy. To rynek większy niż polski, ale dosyć skomplikowany ze względu na procedury prawne. Jest jednak bardzo ciekawy, bo gdy się go już opanuje, można tam inwestować dużo więcej. Liczymy na stabilizację tego rynku w naszym portfelu – tłumaczy menedżer.

Jego zdaniem Rumunia jest rynkiem zbliżonym do polskiego. Działa tam duża konkurencja, którą tworzą głównie ci sami gracze co w Polsce. Best jest tam mocny w segmencie wierzytelności telekomów, ale chce przesunąć się do sektora wierzytelności bankowych. Najmniejszym rynkiem jest Bułgaria.

– Jeśli to wszystko zepniemy dobrą technologią, to nawet tak butikowy rynek jak Bułgaria może być ciekawy pod kątem uzupełnienia głównych rynków. Gra na wielu rynkach to dywersyfikacja ryzyka i możliwość realizowania inwestycji w najbardziej sprzyjających dla nas warunkach – zaznacza szef spółki Best.

Best chce przejmować rywali na kolejnych rynkach

Menedżer dodaje, że Best myśli o wchodzeniu na kolejne rynki. Skupi się jednak na akwizycjach rywali za granicą, zamiast budowania działalności od zera (greenfield). Ta ostatnia strategia dominowała przy debiucie we Włoszech.

– Patrzę przez pryzmat poszczególnych rynków. Włochy wybraliśmy właśnie ze względu na potencjał. Wolimy takie rynki niż te, które nie oferują dużych możliwości wzrostu. Na tym będziemy się skupiać – podkreśla szef Bestu.

Zaznacza, że konkurencja na poszczególnych rynkach nie ma dla niego aż takiego znaczenia. Na wielu z nich istnieje duża rywalizacja o portfele wierzytelności, a tamtejsi gracze mają dość pokaźne lokalne struktury.

– To właśnie ta konkurencja sprawia, że polski przemysł windykacyjny to jeden z naszych hitów eksportowych. Dwie czołowe spółki [Best i Kruk – red.] dobrze sobie radzą za granicą i to na nas patrzą rywale – zaznacza menedżer.

W branży windykacyjnej przewagę daje technologia

Zaznacza, że w biznesie zarządzania wierzytelności to technologia jest realną przewagą konkurencyjną. Podkreśla, że przy większej liczbie spraw bez wsparcia technologii nie da się obsługiwać rosnącej liczby spraw bez zwiększania liczby pracowników.

– Jeśli wskutek połączenia zwiększyliśmy skalę działania niemal dwukrotnie, to liczba zatrudnienia nie rosła w takim samym tempie. Dziś zatrudniamy o ponad 200 osób mniej niż w obu spółkach przed momentem połączenia – zaznacza Krzysztof Borusowski.

Podkreśla, że sztuczna inteligencja (AI) wprowadziła zupełnie nowe zasady gry w branży. Nie chodzi już bowiem wyłącznie o automatyzację, ale o wykorzystujący AI proces obsługi wierzytelności i kontaktowania się z klientem. Jego zdaniem obszary te ulegną całkowitemu przedefiniowaniu.

– Po 25 latach zarządzania Bestem uważam, że tę firmę trzeba wymyślić na nowo. Trzeba wymyślić nowe kierunki rozwoju, a technologia jest jednym z nich, bo dane są złotem ery cyfrowej. Uporządkowaliśmy nasze systemy, a dzięki temu jesteśmy lepiej przygotowani na wprowadzanie rozwiązań opartych na AI – podkreśla prezes Bestu.

Główne wnioski

  1. Sukcesem skończyła się niemal dziesięcioletnia walka Bestu o przejęcie Kredyt Inkaso. Zdaniem prezesa Bestu Krzysztofa Borusowskiego połączenie podmiotów podwoiło skalę działania, podniosło poziom spłat i obniżyło koszty. Dzięki wcześniejszemu zaangażowaniu kapitałowemu integracja przebiegła sprawnie, dając bazę pod inwestycje rzędu 1 mld zł rocznie.
  2. Best może wchodzić do kolejnych krajów, kluczowym kryterium będzie potencjał rynku. Grupa działa na czterech rynkach: w Polsce, we Włoszech, w Rumunii i Bułgarii. Polska pozostaje liderem, jednak dalszy rozwój grupy poza krajem ma odbywać się nie poprzez czasochłonne organiczne budowanie struktur od zera, ale przez celowe akwizycje zagranicznych rywali.
  3. Wykorzystanie technologii i sztucznej inteligencji stanowi dziś kluczową przewagę konkurencyjną w windykacji. Dzięki temu firmy mogą zwiększać skalę działania bez zatrudniania dodatkowych osób. Zdaniem naszego rozmówcy AI ma potencjał zarówno w obsłudze procesu windykacji, jak i kontakcie z klientem.