Produkty „made in Poland" podbijają świat. Tak zmieniła się mapa polskiego eksportu
Polski eksport dynamicznie rośnie i w ciągu zaledwie sześciu lat zwiększył swoją wartość o ponad 50 proc., osiągając w 2025 r. 411 mld dol. Za tym sukcesem stoi szeroka dywersyfikacja geograficzna. Polskie towary coraz mocniej widoczne na rynkach poza Europą.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak szybko rośnie polski eksport.
- Gdzie na świecie polskie towary zdobywają coraz lepszą pozycję.
- Dlaczego dywersyfikacja jest kluczową siłą polskiego eksportu i jakie niesie to konsekwencje.
Polski eksport podbija świat. Taki wniosek można wyciągnąć na podstawie danych o zmianie jego wartości w ostatnich latach. Spójrzmy najpierw na statystyki publikowane przez GUS. W 2025 r. eksport towarów wyniósł 366 mld euro, co odpowiadało 411 mld dol. Jego wzrost względem 2024 r. wyniósł 3,7 proc. w euro, a 7,5 proc. w dolarach, co wynikało z tego, że złoty bardziej umocnił się względem dolara niż euro.
W stosunku do 2019 r. polski eksport jest wyższy już o ponad 50 proc. Licząc w dolarach to 54 proc., a w euro nieznacznie mniej – 53 proc. To ogromna zmiana na przestrzeni zaledwie sześciu lat. Zaszła w trudnym okresie dla światowej gospodarki, czyli pandemii oraz wojny w Ukrainie. Świat zmagał się w tym czasie również z wysoką inflacją. To wpływa na wyższe nominalne wzrosty wartości handlu. Jednak nawet po jej uwzględnieniu, polski eksport solidnie wzrósł.
Polskie towary rozpychają się nie tylko w Europie
Geograficzny wzrost tego eksportu jest dosyć zdywersyfikowany, co dobrze widać na mapie. Najważniejszą rolę odgrywają rynki europejskie. Według danych GUS, od 2019 do 2025 r. wartość polskiego eksportu wzrosła o 144 mld dol. Za 1/4 tej zmiany odpowiadał wzrost wartości eksportu do Niemiec, który urósł o 37 mld. Niedawno informowaliśmy, że Polska w 2026 r. może stać się większym partnerem handlowym dla tego państwa niż Francja.
Drugi największy wzrost dotyczył Ukrainy (9,6 mld), a następnie Francji (9,4 mld) oraz Czech (9,4 mld). Na piątym miejscu znalazła się Holandia, ze wzrostem o 7,4 mld. Wysoki był też wzrost eksportu do USA, który wyniósł ponad 5 mld w ujęciu nominalnym, co oznacza dynamikę rzędu ponad 70 proc.
W całym zestawieniu jest aż 28 państw, do których eksport wzrósł o przynajmniej o 1 mld dol. W ośmiu przypadkach co najmniej się podwoił. Tak było m.in. w przypadku Ukrainy, a także innych krajów spoza UE: Turcji, Szwajcarii, czy Meksyku. Ciekawe kierunki znajdują się też zaraz za tą dwudziestką. Do Maroko eksport wzrósł w latach 2019-25 o ponad 0,6 mld dol., co oznacza niemal potrojenie. W przypadku Brazylii wzrost wyniósł 119 proc., co daje ponad 0,5 mld dol. Ponad 80-proc. wzrosty nastąpiły w relacjach z Indiami i Serbią.
Nieco rozczarowujący w tym kontekście jest wzrost eksportu do Chin, który wyniósł 18 proc. To ogromny rynek, który pomimo spowolnienia zauważalnego w ostatnim czasie, szybko rośnie. Chiny niemal wszystko potrafią wyprodukować samodzielnie, a wśród chińskich konsumentów nasilają się preferencje do wybierania rodzimych produktów.
Kierunków, gdzie eksport spadł było jak na lekarstwo. Najważniejsza była Rosja, gdzie spadek z oczywistych powodów wyniósł ponad 5,8 mld dol., p ponad 70 proc. Drugim kierunkiem jest Białoruś, gdzie eksport od 2019 r. spadł o 0,5 mld dol., czyli 27 proc. Pozostałe kierunki ze spadkiem są pomijalne ze względu na bardzo niewielkie znaczenie.
Polska istotnym partnerem dla Europy
W wyniku tego wzrostu Polska stała się ważnym partnerem dla niemal wszystkich dużych gospodarek w Europie. Na powyższej mapie pokazujemy, które miejsce zajmuje Polska wśród najważniejszy partnerów w imporcie danego kraju. Innymi słowy, z jakich państw dany kraj importuje najwięcej towarów i które miejsce na liście zajmuje Polska (import tych państw to nasz eksport).
Na pierwszy rzut oka widać mocną zależność od położenia geograficznego. U bezpośrednich sąsiadów i krajów położonych blisko Polska jest w czołówce państw, z których pochodzi import. Dla Litwy jesteśmy najważniejszym partnerem, a polskie towary odpowiadają za 13,9 proc. importu tego kraju. Dla Ukrainy drugim największym z udziałem na poziomie 9,9 proc. Z kolei dla Czech, Słowacji, Węgier i Łotwy trzecim największym. W przypadku Niemiec jesteśmy czwartym z udziałem 5,9 proc. w imporcie, a w Rumunii piątym.
W wielu przypadkach wyprzedzają nas jedynie Chiny, Niemcy i najbliżsi geograficzni sąsiedzi. Polska ma bardzo mocną pozycję w regionie, ale jeśli spojrzymy dalej, to też jest nieźle. W nielicznych przypadkach Polski nie ma w dziesiątce najważniejszych dostawców dóbr. Na tej liście są tylko trzy duże gospodarki.
Pierwsza to Wielka Brytania, gdzie Polska zajmuje dopiero 13. pozycję z udziałem 2,2 proc. Polski eksport do tego kraju wzrósł w latach 2019-24 o 33 proc., więc dosyć słabo. Winny jest w dużej mierze Brexit. Drugim takim rynkiem jest Turcja, w której zajmujemy 14. miejsce. Trzecim przypadkiem jest Szwajcaria, bo mamy tam dopiero 24. miejsce.
Poza Europą mamy oczywiście niższą pozycję. W przypadku Kanady jest to 25. miejsce z udziałem na poziomie 0,5 proc., w USA to 33., w Brazylii 43., a w państwach azjatyckich, jak Korea Południowa, Indie czy Chiny jesteśmy w okolicach 50. miejsca.
Dywersyfikacja polską bronią
Dane o geograficznych kierunkach ekspansji polskiego eksportu pokazują, że kluczowa jest dywersyfikacja. Niemcy, czyli największy partner, odpowiadają za 25 proc. eksportu, ale udziały kolejnych partnerów są już tylko jednocyfrowe. Do tego eksport rośnie w wielu odległych miejscach, właściwie na wszystkich kontynentach. Dzieje się tak, bo jest zdywersyfikowany również pod względem struktury towarów. Klasyfikacja towarowa HS grupuje wszystkie towary na sekcje (dwuliterowe kody), których jest 21. Udział żadnej z tych grup w polskim eksporcie nie przekracza 15 proc. Jedynie w trzech z nich wynosi ponad 10 proc.
Te dwa rodzaje dywersyfikacji dawały w ostatnich latach niezwykłą moc polskiemu eksportowi. Nic nie wskazuje, żeby w kolejnych miało być inaczej. Natomiast posiadanie takiej struktury eksportu, a więc do pewnego stopnia całego przemysłu, sprawia, że brakuje jednej, wyraźnej specjalizacji. Utrudnia to skoncentrowanie dużych nakładów na innowacje i to jest pewien minus tego modelu.
Główne wnioski
- Polski eksport w ostatnich latach dynamicznie wzrósł. Od 2019 r. jego wartość zwiększyła się o ponad 50 proc., osiągając w 2025 r. 411 mld dol. Stało się to mimo trudnych warunków globalnych, takich jak pandemia, wojna w Ukrainie czy wojna celna Donalda Trumpa. Nawet po uwzględnieniu czynników cenowych wzrost pozostaje solidny.
- Największe przyrosty eksportu dotyczą rynków europejskich, zwłaszcza Niemiec, ale silne wzrosty widać także w wielu innych krajach, w tym w USA, Turcji czy Meksyku. Polska umacnia swoją pozycję jako kluczowy partner handlowy w regionie, będąc jednym z głównych dostawców dla państw Europy Środkowo-Wschodniej. Jednocześnie jej znaczenie poza Europą pozostaje wyraźnie mniejsze.
- Kluczową siłą polskiego eksportu jest dywersyfikacja, zarówno geograficzna, jak i produktowa, co zwiększa odporność na wstrząsy. Brak dominacji jednego rynku czy sektora sprzyja stabilnemu wzrostowi i ekspansji na wielu kierunkach jednocześnie. Z drugiej strony, taka struktura może ograniczać zdolność do budowy silnej specjalizacji i koncentracji innowacji.