Kategoria artykułu: Sport

Polsko-izraelska batalia na Węgrzech. Marzenia na boisku, polityka na trybunach

GKS Katowice jedzie na Węgry, by zmierzyć się z izraelskim Hapoelem Tel Awiw. Z powodów bezpieczeństwa drużyny z Izraela nadal nie mogą grać meczów domowych we własnych obiektach. Poprzednie spotkanie polskiego klubu z izraelskim rywalem zakończyło się skandalem.

Maccabi Hajfa - Raków Częstochowa
Grupa kibiców Maccabi Hajfa wywiesiła na meczu z Rakowem Częstochowa prowokacyjny i obraźliwy transparent. Fot. PAP/Waldemar Deska

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego kluby z Izraela grają w europejskich rozgrywkach, ale nie mogą występować na własnych stadionach.
  2. Co sprawiło, że spotkanie Maccabi Hajfa z Rakowem Częstochowa zakończyło się skandalem.
  3. Jak wyglądał powrót GKS Katowice do gry w Europie po ponad 20 latach przerwy.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Przez węgierski Miszkolc wiedzie droga GKS Katowice do kolejnej rundy kwalifikacji Ligi Konferencji. Właśnie tam swoje międzynarodowe spotkania rozgrywa Hapoel Tel Awiw – trzecia drużyna poprzedniego sezonu izraelskiej Premier League. Na obczyźnie grają także inne drużyny z Izraela: Hapoel Beer Szewa w węgierskim Szombathely, Beitar Jerozolima w rumuńskim Ploeszti, a Maccabi Tel Awiw w gruzińskim Batumi.

To już czwarty sezon izraelskich zespołów w Europie grany poza własnymi stadionami. Dotyczy to także reprezentacji. Wygnanie ma związek z obawami o bezpieczeństwo i zaczęło się pod koniec 2023 roku, gdy Hamas dokonał pamiętnych ataków na Izrael. Eskalacja działań izraelskiej armii doprowadziła do zaostrzenia i wydłużenia kolejnego krwawego etapu w historii konfliktu palestyńsko-izraelskiego i uniemożliwiła powrót międzynarodowych spotkań na boiska w Izraelu (po krótkiej przerwie powrócono do normalnego rozgrywania meczów ligowych).

Piłkarska tułaczka po świecie

Geograficznie Izrael nie należy do Europy, dlatego też piłkarze z tego państwa początkowo grali swoje mecze w ramach Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC). Z powodów politycznych i światopoglądowych kolejne reprezentacje odmawiały jednak gry przeciwko Izraelczykom. Gdy w 1964 to w Izraelu miał odbywać się Puchar Azji, z udziału w eliminacjach wycofało się 11 z 17 drużyn. Ostatecznie Izrael wygrał ten turniej – jedyny raz w historii.

Narastająca presja polityczna w połączeniu z frustracją piłkarskich działaczy, przede wszystkich z państw muzułmańskich, doprowadziła do wyrzucenia Izraela z AFC w latach 70. Aby mógł brać udział w eliminacjach mistrzostw świata, FIFA tymczasowo dokooptowała go nawet do rozgrywek w Oceanii.

Dwa lata po wykluczeniu z AFC izraelskie kluby dostały od UEFA zgodę na grę w nieistniejącym dziś Pucharze Intertoto. Od lat 90. Izraelska Federacja Piłkarska formalnie należy do UEFA. Oznacza to, że reprezentacja Izraela ma więc prawo walczyć o udział w EURO, a tamtejsze kluby grać w europejskich pucharach. Sześć razy zagrały w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Wojna w Strefie Gazy sprawiła, że ze świata piłki płynęły coraz liczniejsze pytania o zawieszenie izraelskich zespołów. Tak jak od 2022 roku ma to miejsce w przypadku zespołów rosyjskich. Jednak ani UEFA, ani FIFA nie poddały takiego scenariusza pod głosowanie, wskazując na różnice w genezie wojen, w które uwikłane są oba państwa.

Powrót po dwóch dekadach

Ostatni raz GKS Katowice grał w europejskich rozgrywkach w sezonie 2003/2004. W rundzie kwalifikacyjnej Pucharu UEFA odpadł z macedońską Cementranicą Skopje. Oba mecze zakończyły się remisami – o awansie zadecydowała obowiązująca wtedy zasada podwójnego liczenia goli strzelonych na wyjeździe.

Przez dwie dekady nieobecności w Europie GKS miał na swojej piłkarskiej drodze wiele turbulencji. Po spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej w 2005 roku z powodu kłopotów finansowych klub nie dostał licencji na grę w II lidze. Sezon 2005/2006 rozpoczynał na czwartym szczeblu ligowym.

Do Ekstraklasy GieKSa wróciła w 2024 roku. Już dwa lata później cieszyła się z możliwości gry w europejskich pucharach, dzięki 5. miejscu zajętemu w lidze.

– Wszyscy w klubie i wokół klubu ogromnie to doceniają. To była długa i kręta droga, zakończona najpierw awansem do Ekstraklasy, a teraz grą w Europie – mówi Paweł Czado, dziennikarz katowickiego „Sportu”, od lat zajmujący się śląską piłką nożną.

Powrót do Europy GKS mógł świętować na oddanym do użytku w 2025 roku nowym stadionie. Stary obiekt nazywany był przez kibiców Bukową – od ulicy, przy której się mieści (obecnie gra na nim żeńska drużyna GKS). Nowy obiekt – oficjalnie Arena Katowice – kibice ochrzcili Nową Bukową. Tak też nazwano nową ulicę, przy której powstał. Ma 15 tys. miejsc.

– Ten stadion jest tak skonstruowany, że świetnie widać boisko i dobrze słychać doping. Jak dotąd bardzo szczęśliwy dla GKS. Wygrał tutaj na otwarcie z Górnikiem Zabrze, strzelając bramkę w doliczonym czasie gry. Pokonał Żylinę, ostatnio pokonał Radomiaka, choć przegrywał 0:1 – mówi Paweł Czado.

Stadion GKS-u Katowice
Kibice GKS powrót do Europy świętowali na nowym stadionie. Fot. Michał Banasiak

Rywal zza miedzy

GKS przygotował się na powrót do międzynarodowego grania. W klubowych kramach na fanów czekały okolicznościowe koszulki, zapowiadające mecz ze słowacką Żyliną. Przygotowali się też kibice, którzy tłumnie wybrali się już na pierwszy mecz na Słowacji. Skorzystali z bliskiej odległości od swoich rywali – nigdy wcześniej polski klub nie grał w Europie z rywalem z tak niedaleka. Do Żyliny Katowiczanie mieli 114 km – bliżej niż na niektóre mecze Ekstraklasy.

Na Blaszoku, trybunie zajmowanej przez najbardziej fanatycznych kibiców, zaprezentowano stylizowaną na kosmiczną podróż oprawę przypominającą, że GKS znów gra w Europie. Nawiązywała do dwóch ich opraw, na których katowiccy kibice najpierw wyrażali frustrację, związaną z marazmem w klubie, a później świętowali powrót do Ekstraklasy.

Piłkarze GieKSy się spisali: pokonali Słowaków 3:1 i zameldowali w III rundzie kwalifikacji.

– Będziemy walczyć o swoje marzenia i będziemy patrzeć w gwiazdy – mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener GKS Rafał Górak.

Trybuny mają swój mecz

W kolejnej rundzie kwalifikacji GKS wylosował Hapoel Tel Awiw. Dwumecz będzie miał swój kontekst pozasportowy. W tle jest związany z wojną w Strefie Gazy sprzeciw dużej części europejskiej sceny kibicowskiej przeciwko udziałowi izraelskich klubów w rozgrywkach, a także socjalistyczny rodowód drużyny z Tel Awiwu. Na sektorach zajmowanych przez kibiców tego klubu pojawiają się sierp i młot, a także podobizny Karola Marksa czy Che Guevary. Polityczno-światopoglądowy barometr najbardziej zaangażowanych polskich trybun jest tymczasem mocno prawicowy.

Ostatnia rywalizacja polsko-izraelska skończyła się międzynarodowym skandalem. Rok temu, także w kwalifikacjach Ligi Konferencji, Raków Częstochowa podejmował Maccabi Hajfa. Na sektorze zajmowanym przez ultrasów gospodarzy zawisł transparent „Izrael morduje, a świat milczy”. W odpowiedzi, w czasie rozgrywanego w Debreczynie rewanżu, grupa kibiców klubu z Izraela wywiesiła transparent „Mordercy od 1939 roku”, a jeden z mężczyzn pozorował stosunek z lalką, ubraną w polską flagę.

Zachowanie tej grupy wspierającej Maccabi wywołało w Polsce falę oburzenia. Nie tylko środowiska piłkarskiego. Po wielomiesięcznym śledztwie UEFA ukarała izraelski klub 30 tys. euro grzywny.

Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane w Miszkolcu, dokąd ma się udać 600-osobowa, zorganizowana grupa kibiców z Katowic. Izraelskie media donoszą, że kibiców Hapoelu będzie ok. 2 tys. Mając w świadomości kontekst tej rywalizacji, trudno oczekiwać, by w trakcie rywalizacji z Hapoelem katowiccy fani w żaden sposób nie nawiązali do prowadzonej przez Izrael polityki lub ekscesów sprzed roku.

– Mnie generalnie nie podobają się oprawy. Uważam, że kibicowanie nie powinno wychodzić poza ramy tego, co dzieje się na boisku. A do tego nie trzeba żadnych transparentów – mówi Paweł Czado.

Jeśli na boisku GKS okaże się lepszy od Hapoelu, w decydującej o grze w Lidze Konferencji batalii zmierzy się z Atalantą Bergamo.

Główne wnioski

  1. Izraelskie drużyny piłkarskie grają w europejskich rozgrywkach, bo w latach 70. zostały z powodów politycznych i światopoglądowych wyrzucone ze strefy azjatyckiej. Od 2023 roku z powodów bezpieczeństwa Izraelczycy rozgrywają swoje mecze międzynarodowe poza własnymi obiektami: w tym roku na Węgrzech, w Rumunii i w Gruzji.
  2. Ostatnie piłkarskie starcie polsko-izraelskie zakończyło się skandalem, po wywieszeniu przez grupę kibiców Maccabi Hajfa antypolskiego transparentu.
  3. GKS Katowice wrócił do europejskich rozgrywek po ponad 20 latach przerwy. Katowiczanie mają przed sobą jeszcze dwie rundy kwalifikacyjne.