Pomorskie chce zbudować swoją linię kolejową. Inwestycja wyjątkowa z kilku powodów
Jeszcze w tym roku ma zostać ogłoszony przetarg na budowę 7,5-kilometrowego odcinka linii kolejowej PKM Południe. To jedna z największych inwestycji transportowych regionalnych po 1989 r., a zarazem wyjątkowy projekt. Po raz drugi w historii samorząd wojewódzki chce samodzielnie zbudować pasażerską linię kolejową.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego PKM Południe jest wyjątkowym projektem na tle innych inwestycji kolejowych w Polsce.
- Jak będzie finansowana budowa 7,5-kilometrowej linii w południowym Gdańsku i skąd pochodzą środki na jej realizację.
- Dlaczego samorząd województwa zdecydował się ponownie samodzielnie budować infrastrukturę kolejową.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Pomorska Kolej Metropolitalna Południe to na razie projekt. Wiele wskazuje jednak na to, że jego realizacja nabierze tempa już w najbliższych miesiącach. Inwestycja ma już za sobą etap prac studialnych i gotowe studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe, które pozwoliło określić docelowy przebieg nowej linii.
Jak ogłosił Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, przetarg na budowę linii o długości 7,5 km zostanie ogłoszony jeszcze w tym roku. Będzie to procedura dwuetapowa, która pozwoli zweryfikować zdolność potencjalnych wykonawców do realizacji tak dużego projektu. Równolegle prowadzone są działania dotyczące finansowania inwestycji.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, prace budowlane będą mogły ruszyć na początku 2028 r. i zostać sfinalizowane pod koniec 2029 r. Pierwsze pociągi mogłyby zatem wyjechać na trasę PKM Południe na początku 2030 r.
„Więcej niż pojedyncza linia”
Projekt PKM Południe ma połączyć centrum Gdańska z południowymi dzielnicami. W ramach inwestycji powstanie również bezkolizyjne skrzyżowanie nad linią kolejową E65 oraz Traktem św. Wojciecha. Zakres prac obejmuje także realizację drugiego etapu ulicy Nowej Świętokrzyskiej.
Za realizację projektu odpowiada spółka samorządowa Pomorska Kolej Metropolitalna. Jak tłumaczy jej rzecznik prasowy Tomasz Konopacki, PKM Południe odpowiada na jeden z największych problemów transportowych rozwijającej się aglomeracji. Chodzi o bardzo szybki wzrost liczby mieszkańców południowych dzielnic Gdańska i sąsiednich gmin oraz ogromne potoki codziennych dojazdów do centrum.
– Nowa linia będzie przedłużeniem istniejącej linii SKM. Pasażerowie z nowych przystanków będą mogli już za kilka lat dojechać pociągiem wszędzie tam, gdzie dziś dociera SKM – od Gdańska Głównego, przez Sopot, Gdynię, aż do Wejherowa i na odwrót – komentuje Tomasz Konopacki.
Dla spółki PKM Południe nie jest więc po prostu budową kolejnej linii, ale jednym z najważniejszych projektów transportowych Pomorza na najbliższe dekady.
Samorząd znów chce budować kolej
PKM Południe to drugi etap rozwoju oddanej do użytku w 2015 r. Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. PKM była pierwszą i do tej pory jedyną pasażerską linią kolejową w Polsce po 1989 r., realizowaną przez samorząd województwa. Inwestorem była specjalnie do tego utworzona spółka Pomorska Kolej Metropolitalna. Teraz ten sam podmiot będzie budował PKM Południe.
To wyjątkowy projekt, ponieważ budowa linii kolejowych w Polsce jest przede wszystkim domeną państwowego zarządcy infrastruktury, czyli PKP PLK. Samorządy wojewódzkie są natomiast przede wszystkim organizatorami regionalnego transportu kolejowego – kupują tabor i finansują przewozy.
– To w pewnym sensie powtórzenie historii sprzed kilkunastu lat. Kiedy w latach 2008-2010 marszałek województwa pomorskiego zabiegał o realizację projektu Pomorskiej Kolei Metropolitalnej, ówczesne PKP nie były zainteresowane podjęciem się tej inwestycji. Takie to były wówczas czasy. Samorząd województwa zdecydował więc, że skoro projekt jest strategicznie ważny dla regionu, musi wziąć odpowiedzialność za jego realizację na siebie – opowiada nam Tomasz Konopacki.
Jak dodaje, samorząd dysponuje dziś własną spółką kolejową z doświadczeniem w przygotowaniu, budowie i zarządzaniu nową linią. Przy realizacji kolejnej inwestycji takie zaplecze może mieć duże znaczenie.
PKM Południe nie jest bowiem niewielkim projektem o regionalnej skali. Wartość całej inwestycji szacuje się na 2,3 mld zł. Samorząd zamierza zbudować linię kolejową od podstaw. Dla porównania – realizacja pierwszej, już istniejącej linii Pomorskiej Kolei Metropolitalnej kosztowała ok. 1,1 mld zł. Etap południowy będzie więc ponad dwukrotnie droższy.
Wartość całej inwestycji szacuje się na 2,3 mld zł. Samorząd zamierza zbudować linię kolejową od podstaw.
Wynika to m.in. ze skali i stopnia skomplikowania inwestycji. Odcinek powstanie od zera w gęsto zabudowanym terenie. Konieczne będzie także wybudowanie skomplikowanych obiektów inżynieryjnych.
Pieniądze zabrane z puli PKP PLK
Finansowanie projektu będzie pochodziło z różnych źródeł. Jak czytamy na stronie PKM, ok. 1,5 mld zł ma pochodzić ze środków Funduszu Kolejowego. 500 mln zł z funduszy unijnych w ramach programu FEnIKS, a ok. 352 mln zł ma stanowić wkład samorządów – 60 proc. tej kwoty zapewni Miasto Gdańsk, a 40 proc. Województwo Pomorskie.
Tyle że pierwotnie 500 mln zł z programu FEnIKS nie miało trafić na budowę PKM Południe. Jak wynika z korespondencji ujawnionej w lipcu przez portal Money.pl, Ministerstwo Infrastruktury podjęło decyzję o przesunięciu części środków przeznaczonych wcześniej dla PKP PLK właśnie na budowę gdańskiej linii.
W tym samym czasie spółka Centralny Port Komunikacyjny zabiegała o możliwość uzyskania z programu FEnIKS dotacji na inwestycje związane z Kolejami Dużych Prędkości. Argumentowała, że brak unijnego dofinansowania ogranicza możliwość prowadzenia kolejnych prac przy priorytetowej trasie „Y-grek” łączącej Warszawę, nowe lotnisko i Łódź.
Ministerstwo nie otworzyło jednak CPK drogi do środków z FEnIKS, wskazując m.in. na ograniczoną pulę pieniędzy. Jednocześnie część funduszy przekierowano na PKM Południe – inwestycję samorządu województwa, a nie PKP PLK.
Resort infrastruktury proceduje właśnie projekt uchwały Rady Ministrów, która ma ustanowić wieloletni program finansowania inwestycji. Rząd planuje przyjąć dokument w III kwartale 2026 r. Za projekt odpowiada Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury. W latach 2021-2023 był on pełnomocnikiem Prezydenta Gdańska ds. kolei.
„Dla PLK byłby to tylko jeden z projektów”
Sceptycy zauważają, że budowa linii kolejowej od podstaw w ciągu dwóch lat może być trudna. Innego zdania jest Paweł Rydzyński, prezes Stowarzyszenia Ekonomiki Transportu. Jego zdaniem dwa lata to realny termin budowy 7,5-kilometrowego odcinka linii kolejowej.
„Pierwszą” linię PKM, ponad dwukrotnie dłuższą od obecnie planowanej, budowano przez 2 lata i 10 miesięcy. Wtedy inwestorem był także samorząd województwa, działający za pośrednictwem specjalnie powołanej spółki. Trasę otwarto w 2015 r.
– Dla samorządu województwa była to sprawa priorytetowa. Inwestycja ta miała odmienić jakość transportu publicznego w znacznej części województwa. To się zresztą udało – opowiada ekspert w rozmowie z portalem XYZ.
Jak dodaje, dla regionu była to inwestycja „absolutnie kluczowa” – nie tylko wśród projektów transportowych, lecz także wśród wszystkich przedsięwzięć realizowanych wówczas przez samorząd wojewódzki.
– Dla PKP PLK – jakkolwiek byłaby to największa inwestycja w nową linię kolejową od 2001 r., czyli odkąd PKP PLK powstała – biorąc pod uwagę regionalne znaczenie tej inwestycji, PKM byłaby po prostu jednym z projektów. Nie byłaby na początku listy priorytetów – dodaje Paweł Rydzyński.
Główne wnioski
- Pomorskie po raz drugi samodzielnie buduje dużą linię kolejową. PKM Południe będzie drugim po 1989 r. dużym projektem pasażerskiej linii kolejowej realizowanym przez samorząd województwa. Inwestycja ma powstać od podstaw w gęsto zabudowanym obszarze Gdańska, a jej wartość szacuje się na 2,3 mld zł.
- Pieniądze na PKM Południe wiążą się ze sporem o finansowanie kolei. Ok. 500 mln zł na projekt ma pochodzić z programu FEnIKS, a część tych środków została przesunięta z puli wcześniej przeznaczonej dla PKP PLK. W tym samym czasie CPK bezskutecznie zabiegało o dostęp do pieniędzy z FEnIKS na inwestycje związane z Kolejami Dużych Prędkości.
- Dla Pomorza to priorytet, dla PKP PLK byłby to tylko jeden z wielu projektów. Paweł Rydzyński wskazuje, że pierwsza PKM była dla samorządu inwestycją strategiczną, dlatego możliwe było jej sprawne przygotowanie i realizację. Jego zdaniem podobny projekt w portfelu PKP PLK, mimo dużej wartości, prawdopodobnie nie znalazłby się na początku listy priorytetów ze względu na regionalny charakter.
