Prokuratura przedłuża śledztwo w sprawie ingerencji w wybory. Możliwe zarzuty o udzielenie korzyści majątkowej
Prokuratura Krajowa przedłużyła śledztwo w sprawie finansowania reklam opublikowanych w serwisie Facebook w związku z prezydencką kampanią wyborczą w maju 2025 r. – dowiedział się portal XYZ. W sprawie badane są trzy wątki, w tym z artykułu o praniu brudnych pieniędzy czy wręczeniu korzyści majątkowej komitetowi wyborczemu.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Na jakim etapie jest śledztwo prokuratorskie prowadzone w związku z możliwą ingerencją w wybory prezydenckie z 2025 r.
- Jakie powiązania wykryli śledczy między fundacjami, influencerami i firmami zagranicznymi w kontekście działań profrekwencyjnych.
- Co obecnie dzieje się ze zgromadzonymi materiałami oraz zawiadomieniami polityków Prawa i Sprawiedliwości.
W maju 2025 r. w ogniu przedwyboczej batalii o fotel prezydenta RP pojawiły się doniesienia o potencjalnie nielegalnej ingerencji w proces wyborczy. Zgodnie z ówczesnymi publikacjami reklamy polityczne publikowano na Facebooku na dwóch profilach „Wiesz Jak Nie Jest” i „Stół Dorosłych”. Pod znakiem zapytania stało źródło ich finansowania. Łącznie wydano na nie bowiem ponad 400 tys. zł. Pojawiły się także głosy o potencjalnym wsparciu jednego z kandydatów na fotel prezydenta.
NASK poinformował o sprawie ABW. Historią zainteresowały się także media. We wrześniu 2025 r. podczas prezentacji raportu „Parasol Wyborczy” przedstawiciele NASK i Ministerstwa Cyfryzacji poinformowali, że sprawę skierowano także do prokuratury. Wcześniej, jeszcze w maju, na taki krok zdecydowała się grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości.
Kontrowersje wzbudził fakt, że spoty sprzyjały kandydatowi Koalicji Obywatelskiej Rafałowi Trzaskowskiemu. Co więcej, właścicielem firmy, która jest związana ze sprawą, jest amerykański fundusz Higher Ground Labs Fund III. Powstał po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w 2016 r. Jego celem jest inwestycja w startupy, które poprawiają „kondycję demokracji". Zgodnie z doniesieniami medialnymi jest on powiązany z amerykańską Partią Demokratyczną.
Jak wynika z naszych informacji, postępowanie wciąż jest w toku. Prokuratura podjęła decyzję o jego przedłużeniu do 9 maja 2026 r. Jednocześnie poznaliśmy aktualny stan sprawy.
Wybory i pranie brudnych pieniędzy
Śledztwo prowadzi małopolski wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej.
– Śledztwo zostało wszczęte w sprawie przyjęcia i używania w okresie od bliżej nieustalonego dnia lutego lub marca 2025 roku do bliżej nieustalonego dnia maja 2025 roku w Krakowie i innych miejscowościach środków płatniczych w kwocie co najmniej 400 tys. zł, mogących pochodzić z przestępstwa – poinformował redakcję XYZ Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.
Konkretnie chodzi o sfinansowanie z tych pieniędzy nagrania spotów reklamowych mających związek z prowadzoną ówcześnie kampanią wyborczą. Z powyższych pieniędzy opłacono także reklamę na portalu Facebook. Chodzi precyzyjnie o dwa profile: „Wiesz Jak Nie Jest” i „Stół Dorosłych”.
Śledztwo prowadzone jest na podstawie art. 299 § 1 Kodeksu Karnego. Przepis ten precyzyjnie dotyczy prania brudnych pieniędzy.
„Kto środki płatnicze, instrumenty finansowe, papiery wartościowe, wartości dewizowe, prawa majątkowe lub inne mienie ruchome lub nieruchomości, pochodzące z korzyści związanych z popełnieniem czynu zabronionego, przyjmuje, posiada, używa, przekazuje lub wywozi za granicę, ukrywa, dokonuje ich transferu lub konwersji, pomaga do przenoszenia ich własności lub posiadania albo podejmuje inne czynności, które mogą udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie ich przestępnego pochodzenia lub miejsca umieszczenia, ich wykrycie, zajęcie albo orzeczenie przepadku, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8" – brzmi przepis.
Dwa wątki w sprawie ingerencji w wybory
To niejedyny wątek badany przez prokuraturę.
– W sprawie weryfikowana jest także możliwość popełnienia, w związku z założeniem ww. profili i prowadzeniem przez nie kampanii, czynów zabronionych penalizowanych przepisami Kodeksu wyborczego, w tym z art. 507 tego kodeksu – informuje prokurator Przemysław Nowak.
Chodzi o przepis, który dotyczy przekazywania i przyjmowania niedozwolonych wartości niepieniężnych.
„Kto, w związku z wyborami, udziela komitetowi wyborczemu lub przyjmuje w jego imieniu korzyść majątkową o charakterze niepieniężnym inną niż nieodpłatne usługi polegające na rozpowszechnianiu plakatów i ulotek wyborczych przez osoby fizyczne, pomocy w pracach biurowych udzielanej przez osoby fizyczne, wykorzystanie przedmiotów i urządzeń, w tym pojazdów mechanicznych, udostępnianych nieodpłatnie przez osoby fizyczne, nieodpłatne udostępnianie miejsc do ekspozycji materiałów wyborczych przez osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej w zakresie reklamy podlega grzywnie od 1000 do 100 000 złotych." – brzmi przepis.
W śledztwie prowadzony jest także trzeci wątek. Dotyczy udzielenia w maju 2025 r. grantu na realizację kampanii związanej z wyborami prezydenckimi przy wykorzystaniu strony internetowej zabierzglos.eu.
Jak informuje Przemysław Nowak, w sprawie nie występują podejrzani ani pokrzywdzeni.
Zapytaliśmy prokuraturę o los zawiadomienia Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość z dnia 16 maja 2025 roku o czynach popełnionych w związku z prowadzeniem agitacji wyborczej przy wykorzystaniu profili „Wiesz Jak Nie Jest” i „Stół Dorosłych” założonych na portalu społecznościowym Facebook. Jak wyjaśnił Przemysław Nowak, materiały związane z postępowaniem sprawdzającym włączono już do opisanego powyżej postępowania.
Fundacje i ingerencje w wybory
Prokuratura nie udziela żadnych innych informacji na temat prowadzonego śledztwa ani osób, które przesłuchano. Z ubiegłorocznego śledztwa dziennikarskiego przeprowadzonego przez Wirtualną Polskę wynika, że osoby zaangażowane w profile na Facebooku są powiązane z fundacją Akcja Demokracja. Poprzez profile „Wiesz Jak Nie Jest” i „Stół Dorosłych” wydano odpowiednio 286 i 141 tys. zł.
Do sprawy jeszcze w okresie wyborczym odnieśli się przedstawiciele fundacji. Z oświadczenia wynikało, że fundacja nie jest zaangażowana w działalność profili „Wiesz Jak Nie Jest" i „Stół Dorosłych". Miała tylko polecić swoich wolontariuszy jako odpowiedź na prośbę dostawcy usług informatycznych – austriacką firmę Estratos należącą do dwóch Węgrów.
Poprosiliśmy przedstawicieli fundacji o odpowiedź na pytania dotyczące m.in. współpracy z prokuraturą. Do momentu publikacji poniższego tekstu nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.
Celebryci, wybory i śledztwo
Ciekawy jest także trzeci wątek badany obecnie przez prokuraturę. Chodzi o grant udzielony na realizację kampanii związanej z wyborami prezydenckimi przy wykorzystaniu strony internetowej zabierzglos.eu.
Serwis powstał przed wyborami z 2025 r. Zgodnie z regulaminem na stronie jego autorem jest Fundacja Impuls dla Młodych. Skontaktowaliśmy z jej szefem Kacprem Parolem. Odmówił jednak udzielenia komentarza w sprawie.
Założeniem projektu było dotarcie do influencerów z mediów społecznościowych, którzy mieli prowadzić działania profrekwencyjne. Warunkiem było posiadanie co najmniej 5 tys. obserwujących. Kampanię prowadzono w maju 2025 r. Za swoją pracę influencerzy mieli otrzymywać konkretne wynagrodzenie. Duzi twórcy (powyżej 100 tys. obserwujących) mogli liczyć na tygodniowe wynagrodzenie sięgające 1,6 tys. zł, mniejsi – na 320 zł. Do tego dochodziła premia za wyniki, przy dużych zasięgach wynosząca 1,2 tys. zł za konkretną platformę, na której odniesiono sukces. Plus premia za aktywność, wynosząca kilkaset złotych.
Komunikaty zachęcające influencerów do dołączenia do programu zostały przekazane do właścicieli wielu popularnych kont. Ważnym punktem regulaminu było jednak zachowanie bezstronności.
Co ciekawe, strona zabierzglos.eu, choć należąca do fundacji, została zarejestrowana przez firmę DatAdat. Jest ona powiązana właśnie z Estratos. Przypomijmy, to ta sama spółka, która pojawia się w wątku dwóch kont promujących się w serwisie Facebook.
Kacper Parol w rozmowie z wnp.pl w maju 2025 r. przyznał, że fundacja współpracuje z Estratos. Akcja nie była jednak przez nią zainspirowana. Jak wówczas przyznał, do akcji włączyło się 30 osób, ale tylko niektóre z nich przygotowały własne materiały.
NASK już nie działa w sprawie
O status kwestii potencjalnej ingerencji w wybory zapytaliśmy także przedstawicieli NASK.
– Podczas kampanii prezydenckiej w 2025 roku OAD NASK wykrył możliwą próbę ingerencji w proces wyborczy, przeprowadził analizę i niezwłocznie poinformował o sprawie Ministerstwo Cyfryzacji oraz Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. NASK nie prowadzi w sprawie dalszych działań – czynności te leżą w kompetencjach innych organów i służb. OAD NASK zgłaszał także na bieżąco podejrzane treści do moderacji platformy. W systemie Mety zgłoszenia w tej sprawie zostały odrzucone – deklaruje dr Agnieszka Lipińska, kierowniczka Ośrodka Analizy Dezinformacji.
Główne wnioski
- Prokuratura Krajowa kontynuuje śledztwo dotyczące finansowania kampanii reklamowych na Facebooku w związku z wyborami prezydenckimi w maju 2025 roku. Dochodzenie obejmuje trzy główne wątki. Chodzi o możliwe pranie brudnych pieniędzy, udzielenie niedozwolonej korzyści majątkowej komitetowi wyborczemu oraz przyznanie grantu na działania profrekwencyjne. Podejrzenia koncentrują się wokół dwóch kont w mediach społecznościowych, których finansowanie mogło naruszać prawo wyborcze i karne.
- W toku postępowania prokuratura analizuje przepływ ponad 400 tys. zł, które mogły pochodzić z nielegalnych źródeł i zostały wykorzystane do promowania treści wyborczych. Kluczowe wątpliwości dotyczą zarówno źródła środków, jak i celu ich wydatkowania. Według mediów świadczy to o próbie wpływu na wynik wyborów. Jednym z badanych tropów są związki osób zaangażowanych w kampanię z fundacją Akcja Demokracja. Fundacja zaprzeczała jednak bezpośredniemu udziałowi, tłumacząc się jedynie udostępnieniem wolontariuszy.
- Trzecim elementem śledztwa jest kampania prowadzona przez stronę zabierzglos.eu. Jej celem było zachęcanie młodych wyborców do udziału w głosowaniu. Projekt zakładał wynagradzanie influencerów za działania profrekwencyjne, pod warunkiem zachowania bezstronności. Strona została jednak zarejestrowana przez firmę DatAdat. To biznes powiązany z firmą Estratos, która pojawia się również w wątku kont na Facebooku. Pomimo wcześniejszego zaangażowania, instytucje takie jak NASK zakończyły już swoje działania w tej sprawie.