Rekordowe zyski PZU i Warty, OC znów nad kreską. 8 wykresów, które pokazują kondycję ubezpieczycieli
Polski sektor ubezpieczeń zamknął 2025 r. z rekordowym zyskiem i dodatnim wynikiem we wszystkich liniach biznesowych. Wyniki wyglądają imponująco, ale widać rosnące napięcia – zwłaszcza w OC komunikacyjnym i przyszłych przychodach inwestycyjnych. Warta i Uniqa agresywnie rosną, podczas gdy PZU dopiero się rozpędza, a Allianz mówi „nie” wzrostom za wszelką cenę.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Skąd wziął się rekordowy zysk sektora ubezpieczeniowego w 2025 r.?
- Które segmenty ubezpieczeń napędzają dziś wzrost rynku i dlaczego?
- Jak zmienia się układ sił między największymi graczami (PZU, Warta, Ergo Hestia, Uniqa i Allianz)?
Znamy już wyniki sektora ubezpieczeniowego za czwarty kwartał i tym samym cały 2025 rok. 26 marca szczegółowe dane przedstawiła Komisja Nadzoru Finansowego (KNF), a 10 marca zrobiła to Polska Izba Ubezpieczeń (PIU). To oznacza, że możemy już przeanalizować kondycję sektora, wskazać kluczowe trendy oraz pokazać zwycięzców i przegranych w walce o udziały rynkowe.
Ubezpieczyciele zarabiają więcej i raportują rekordy
Polscy ubezpieczyciele mają powody do zadowolenia. W 2025 r. cały sektor wypracował 12,47 mld zł zysku netto, czyli o niemal jedną czwartą więcej niż przed rokiem. Jest to zarazem najwyższy wynik sektora w historii, na który złożyły się rekordowe wyniki poszczególnych graczy. O historycznych wynikach poinformowały bowiem PZU, Warta i Uniqa.
Wiceprzewodniczący KNF Krystian Wiercioch podkreśla, że wzrost zysku nie byłby możliwy bez poprawy wyniku technicznego. Mowa o różnicy między przychodami ze składek a wypłacanymi odszkodowaniami, świadczeniami, zawiązywanymi rezerwami i innymi kosztami ponoszonymi przez ubezpieczycieli. Wynik sięgnął rekordowych 8,5 mld zł. Lepiej niż przed rokiem wypadły ubezpieczenia majątkowe (dział II ubezpieczeń), gdzie poprawa wyniosła 1,6 mld zł w ujęciu rok do roku. Przyczyniły się do tego zwłaszcza polisy chroniące przed żywiołami oraz polisy OC posiadaczy pojazdów mechanicznych (OC ppm).
Nie można jednak zapominać o wyniku z inwestowania składki. Przychody z lokat sięgnęły 8,3 mld zł, czyli o 15 proc. więcej niż przed rokiem. Ubezpieczyciele lokują składkę przede wszystkim w papierach dłużnych o stałej kwocie dochodu, głównie w obligacjach Skarbu Państwa. Portfel papierów dłużnych urósł wprawdzie przez rok o 8,8 proc. do 111,5 mld zł, ale nadal większość tych instrumentów pochodzi z okresu wysokich stóp procentowych NBP. Tymczasem od maja 2025 r. Rada Polityki Pieniężnej (RPP) już siedmiokrotnie obniżała stopę referencyjną i obecnie wynosi ona 3,75 proc. To oznacza, że w kolejnych latach w wynikach ubezpieczycieli coraz bardziej dostrzegalny będzie efekt obniżek stóp procentowych.
OC i ubezpieczenia od skutków żywiołów nad kreską
W 2025 r. sektor zanotował dodatnie wyniki techniczne we wszystkich 23 grupach ubezpieczeń. Sprzedaż wszystkich tych produktów była zatem rentowna. Większość wyniku, ponad 57 proc., przypadła na dział I, czyli ubezpieczenia na życie. Dominowała grupa 5, czyli ubezpieczenia wypadkowe i chorobowe, które nie są elementem tradycyjnych ubezpieczeń życiowych, ale za to dodatkiem do innych produktów. Wynik techniczny tej linii sięgnął 2,3 mld zł. Dalej uplasowały się tradycyjne ubezpieczenia na życie z wynikiem 1,85 mld zł. W dziale II najwyższy wynik techniczny wypracowały ubezpieczenia autocasco, chroniące posiadaczy aut m.in. przed kradzieżą i uszkodzeniem pojazdu.
To, co jednak zwraca największą uwagę, to dodatni, sięgający niemal 550 mln zł, wynik z ubezpieczeń chroniących przed skutkami żywiołów. Równie imponująca była poprawa w segmencie ubezpieczeń OC ppm. W 2025 r. zysk techniczny tej linii sięgnął 71,5 mln zł wobec niemal 580 mln zł straty rok wcześniej. Pod kreską znalazło się sześciu ubezpieczycieli, czyli o pięciu mniej niż rok wcześniej. Rentowność tego produktu (relacja wyniku technicznego do składki zarobionej na udziale własnym) pozostaje jednak minimalna i nie przekracza 0,5 proc. Zdaniem Krystiana Wierciocha tak symboliczna rentowność wymaga podjęcia zdecydowanych działań przez poszczególne podmioty.
– KNF kontynuuje prowadzenie działań nadzorczych w odniesieniu do zakładów ubezpieczeń, które utrzymują trwale nierentowne linie biznesowe i tym samym negatywnie wpływają na stabilność sektora ubezpieczeń w Polsce – zaznacza przedstawiciel KNF.
Składka rośnie, w „życiu” najmocniej od dwóch lat
Pozytywnie na wynik techniczny poszczególnych linii wpływała rosnąca składka przypisana brutto. W 2025 r. ubezpieczyciele zebrali 90,6 mld zł, czyli o 5,7 proc. więcej niż przed rokiem. Większość tej kwoty – stanowiąca ponad 72 proc. – przypadła na produkty z działu II, do czego przyczynia się przede wszystkim obowiązkowy charakter ubezpieczenia OC ppm. Według danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG) na koniec 2025 r. w Polsce aktywnych było 31 mln umów na tego typu polisy wobec np. 8,2 mln dobrowolnych polis autocasco. W efekcie ubezpieczenia OC odpowiadały za 21 proc. składki na całym rynku ubezpieczeniowym. Dalej plasowały się właśnie ubezpieczenia autocasco (16 proc.) i tradycyjne ubezpieczenia na życie (12,2 proc.). To znaczy, że te trzy linie produktowe odpowiadały łącznie za niemal połowę rynku ubezpieczeń.
PIU w swoim raporcie zwraca uwagę na wyjątkowo szybkie wzrosty w segmencie ubezpieczeń na życie (cały dział I). Na rynku aktywnych jest już łącznie 25,5 mln tego typu polis, z czego 14,7 mln stanowią ubezpieczenia grupowe, czyli oferowane przez pracodawcę. To właśnie one napędzały wzrosty, bo liczba ubezpieczonych tzw. grupówkami wzrosła przez rok aż o 21 proc. Składka w tym obszarze urosła o 5,2 proc. (6 proc. w dziale II), co jest najwyższym wynikiem od dwóch lat. W strukturze sprzedaży rośnie udział produktów ze składką regularną, a nie jednorazową. Zwiększa to przewidywalność wyników ubezpieczycieli i ich długoterminową stabilność.
– Rok 2025 był dla rynku ubezpieczeń na życie okresem stabilnego wzrostu. Liczba polis osiągnęła 25,5 mln, a składka przypisana brutto w dziale I wzrosła o 5,2 proc. [rok do roku – red.]. To dowód, że potrzeby ubezpieczeniowe Polaków rosną, choć w tej kwestii wciąż pozostaje dużo do zrobienia – komentuje Piotr Wrzesiński, wiceprezes PIU.
Wypłaty rosły szybciej niż składki, ale nieznacznie
Kolejny rok z rzędu wypłaty odszkodowań i świadczeń z tytułu ubezpieczeń rosły szybciej niż pozyskiwana składka. Ubezpieczyciele w 2025 r. wypłacili poszkodowanych łącznie 53,8 mld zł, czyli o 7 proc. więcej niż przed rokiem. Co ciekawe, dynamika i tak jest dwukrotnie niższa niż w poprzednim roku, dotkniętym powodzią na południu Polski – wtedy wyniosła 13,8 proc. Znaczną część wypłat poszkodowanym pokryli wtedy reasekuratorzy (zakłady, które przejmują na siebie część ryzyka w zamian za udział w składce), w tym aż 28 proc. w ubezpieczeniach chroniących przed skutkami żywiołów i 29 proc. przed polisami chroniącymi przed pozostałymi szkodami osobowymi. Teraz w tej ostatniej linii udział reasekuratorów sięgnął aż 38 proc.
Najwyższe wypłaty dotyczyły OC ppm – 12,8 mld zł i były o 6,9 proc. wyższe niż przed rokiem. Kolejny już rok z rzędu powodem była przede wszystkim wyższa przeciętna wartość szkody z tego tytułu. Według PIU sięgnęła 12 161 zł, czyli była o 11 proc. wyższa niż rok wcześniej. Można zakładać, że podobnie jak w latach poprzednich powodem był wzrost kosztów napraw w warsztatach oraz sprowadzania części zamiennych. UFG podaje natomiast, że sama liczba zgłoszonych szkód z OC rosła dużo wolniej – jedynie o 2,4 proc. r/r do 1,04 mln zł.
Wypłaty wzrosły niemal we wszystkich liniach produktowych, poza ubezpieczeniami spowodowanymi skutkami żywiołów – tu wypłaty spadły o 13,5 proc. r/r. To efekt wysokiej bazy sprzed roku, kiedy to ubezpieczyciele wypłacali odszkodowania z tytułu zalania budynków na południu Polski. Na drugim biegunie znalazły się ubezpieczenia z tytułu pozostałych szkód rzeczowych, głównie będących skutkiem gradów i mrozu. Wypłaty z tego tytułu urosły przez rok o 22,3 proc. i trafiały głównie do ubezpieczonych rolników.
W „życiu” Vienna Life i Warta rosną najszybciej
Pod względem udziałów bezapelacyjnym liderem rynku pozostaje PZU Życie, które zawdzięcza swoją pozycję przede wszystkim ubezpieczeniom grupowym. Jego składka z tego typu polis jest trzykrotnie wyższa niż z polis indywidualnych. Na kolejnym miejscu plasuje się Allianz Życie (11,9 proc.) oraz Nationale-Nederlanden (9,5 proc.). Łącznie ta trójka graczy odpowiada za niemal dwie trzecie całej składki w dziale I ubezpieczeń.
Pod względem tempa przyrostu składki lider rynku musi jednak uznać wyższość konkurentów. Dość dynamicznie do podium zbliża się Vienna Life, towarzystwo, które powstało z połączenia trzech towarzystw kontrolowanych przez austriacką grupę VIG. Po fuzji ubezpieczyciel mógł wreszcie przyspieszyć, jego składka urosła o 17,9 proc., do 1,89 mld zł. Nie jest tajemnicą, że towarzystwo celuje w awans na pozycję trzeciego gracza w sektorze, które obecnie zajmuje NN. Oile jeszcze rok temu tracił do NN 734 mln zł składki, o tyle teraz to już tylko 470 mln zł. Dynamicznie rośnie też Warta, piąty gracz na rynku polis działu I. Urósł o 14,1 proc. i zajmuje miejsce tuż za Vienna Life, tracąc do niej zaledwie 70 mln zł składki.
W dziale II równych nie mają sobie Warta i Uniqa
Rynek ubezpieczeń majątkowych jest bardziej konkurencyjny niż polis życiowych. Udziały państwowego PZU sięgają 27,51 proc. To wciąż najwięcej na rynku, ale o 2 pkt proc. mniej niż w 2020 r. Wtedy drugim graczem na rynku była jeszcze Ergo Hestia, a nie Warta. Łącznie trzech największych graczy odpowiada za 63 proc. udziałów w rynku.
Wskutek przeprowadzonych w ostatnich latach fuzji Uniqi z Axą oraz Compensy z Wienerem na rynku pojawiło się dwóch graczy, których udziały w dziale drugim ubezpieczeń przekraczają 6 proc. To spora poprawa, bo jeszcze w 2020 r. udział czwartego gracza, Uniqi, sięgał zaledwie 4,75 proc.
Najszybciej na rynku składkę zwiększa Warta. Przez rok urosła o 20,4 proc., do 13,2 mld zł. Przewaga PZU nad Wartą przez rok skurczyła się zatem o niemal 2 mld zł, do 4,85 mld zł. Przyczyniła się do tego zaledwie 1,9-proc. dynamika państwowego ubezpieczyciela oraz równoczesny awans Warty na pozycję lidera rynku OC ppm.
– W 2025 r. objęliśmy pozycję lidera rynku OC komunikacyjnego, utrzymując wysoką rentowność. W warunkach rosnących kosztów kluczowe pozostaje dla nas łączenie skali działania z dyscypliną taryfową i stabilnym wynikiem – komentuje Jarosław Parkot, prezes Warty.
Słabnie Allianz, bo „nie rośnie za wszelką cenę”
Dynamicznie rosła też Uniqa, jej składka urosła o 11,8 proc. do 5 mld zł. W wywiadzie z XYZ prezes Marcin Nedwidek podkreślał, że firma dostrzegła okazję na rynku OC ppm, więc zmieniła taktykę, choć produkt OC nie jest dla niej strategicznie istotny. Takie wzrosty były możliwe m.in. dzięki uruchomieniu marki Pevno, która jest adresowana do klientów wrażliwych cenowo.
Na drugim biegunie znalazł się Allianz, którego składka skurczyła się o 2,6 proc. Prezes Marcin Kulawik w wywiadzie dla XYZ zapewniał, że firmę interesuje rentowny wzrost, dlatego, zamiast stawiać na OC ppm skupia się raczej na ubezpieczeniach pozakomunikacyjnych.
Główne wnioski
- Rekordowe wyniki sektora są efektem wyjątkowo sprzyjającej kombinacji czynników. Zysk netto na poziomie 12,47 mld zł wynikał zarówno z poprawy wyniku technicznego, zwłaszcza w obszarze OC ppm i ochrony przed skutkami żywiołów, jak i wysokich przychodów z inwestycji. Kluczową rolę odegrały obligacje kupowane w okresie wysokich stóp procentowych. Ten efekt będzie jednak stopniowo wygasał wraz ze spadkiem stóp NBP. W praktyce oznacza to, że utrzymanie takich wyników w kolejnych latach będzie dużo trudniejsze.
- OC komunikacyjne formalnie wróciło do rentowności, ale realnie pozostaje strukturalnie słabym biznesem. Wynik techniczny na poziomie 71,5 mln zł oznacza poprawę względem strat, ale rentowność poniżej 0,5 proc. jest symboliczna, a sześciu graczy nadal notuje straty w tym obszarze. Jednocześnie rośnie średnia wartość szkód, co systemowo podnosi presję na ceny polis. KNF jasno sygnalizuje, że brak trwałej rentowności będzie przedmiotem działań nadzorczych. To oznacza nieuniknione dalsze podwyżki składek.
- Rynek wyraźnie się polaryzuje – część graczy rośnie agresywnie, inni stawiają na selektywną rentowność. Warta i Uniqa zwiększają skalę działalności, wykorzystując koniunkturę m.in. w OC. Jednocześnie Allianz świadomie ogranicza wzrost w nierentownych liniach, co przekłada się na spadek składki. PZU pozostaje liderem, ale jego przewaga stopniowo maleje. W efekcie sektor przechodzi z fazy jednolitego wzrostu do bardziej konkurencyjnej i zróżnicowanej struktury.