Rekordowo dużo firm prosi rząd o granty na inwestycje. Tymczasem program przestał działać
16 inwestorów – w tym H&M, Pilkington i Cisco – podpisało w ubiegłym roku umowy na rządowe granty, a Polska Agencja Inwestycji i Handlu rekomendowała aż 63 projekty. Od początku roku Polska nie oferuje jednak wsparcia dla nowych inwestycji.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie firmy otrzymają granty z rządowego programu wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki.
- Jak duże jest zainteresowanie programem i dlaczego przedsiębiorcy obecnie nie mogą ubiegać się o wsparcie.
- Co wiadomo o nowym programie.
Ubiegły rok był dla inwestycji relatywnie dobry. Wynika to z danych Polskiej Strefy Inwestycji oraz Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH). O skali aktywności inwestorów świadczy także zainteresowanie rządowymi grantami – w 2025 r. PAIH zarekomendowała do wsparcia aż 63 projekty. Firmy ubiegające się o pomoc publiczną w formie gotówkowej zadeklarowały inwestycje o wartości 4,5 mld zł. Łączna kwota dotacji miała sięgnąć 500 mln zł.
Po rekomendacji PAIH projekt trafia do międzyresortowego zespołu ds. inwestycji zagranicznych. Następnie negocjacje prowadzą przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju i Technologii (MRiT) oraz inwestor. W ubiegłym roku takie umowy podpisało 16 firm. Zadeklarowały one inwestycje o łącznej wartości niemal 3,5 mld zł, przy czym wysokość przyznanych grantów wyniosła 338,5 mln zł. Projekty te mają przynieść ponad 800 nowych miejsc pracy oraz utrzymać 5,9 tys. już istniejących etatów.
Rok skończy się w czerwcu
Firm, które otrzymały obietnice grantów, jest więcej.
– Od początku było wiadomo, że poprzedni program zakończy się 31 grudnia 2025 r. Była to data graniczna wpisana w jego założenia, do której należało podpisać wszystkie umowy o dofinansowanie. Zainteresowanie okazało się jednak tak duże, że na kilka dni przed końcem roku termin wydłużono do końca czerwca 2026 r. Z naszych informacji wynika, że obecnie rozdysponowywane są już tylko resztki budżetu, a podpisywane umowy dotyczą projektów wybranych na ostatnich posiedzeniach zespołu międzyresortowego – mówi Jacek Zimoch, partner w Big Tree Consulting Group (BTCG).
W ostatnich latach pod względem liczby podpisanych umów najlepszy był 2020 r. – zawarto wówczas 20 kontraktów.
Wśród ubiegłorocznych beneficjentów rządowych grantów znalazły się m.in. Zakłady Sprzętu Precyzyjnego Niewiadów, które inwestują w produkcję amunicji, a także H&M i LPP, planujące budowę nowych magazynów. Polska spółka odzieżowa przeznaczy na ten cel ponad 1 mld zł. Pilkington rozbudowuje zakład produkcji szkła w Sandomierzu, a PZL-Świdnik zwiększa moce wytwórcze śmigłowców w związku z zamówieniem Ministerstwa Obrony Narodowej. BorgWarner eMobility Poland inwestuje 110 mln zł w rozwój produkcji w Krakowie – podobną kwotę firma otrzymała już w 2024 r. w formie grantu.
Ministerstwo pracuje, ale pieniędzy brak
Zainteresowanie inwestorów jest wysokie, jednak Program wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki polskiej na lata 2011–2030 de facto przestał działać. Środki wyczerpały się jeszcze w 2025 r. Jak alarmowali eksperci Instytutu Sobieskiego, w ustawie budżetowej na 2026 r. nie zabezpieczono na niego żadnych pieniędzy. Już pod koniec ubiegłego roku Ministerstwo Rozwoju i Technologii informowało, że budżet programu został wyczerpany, a wnioski przekraczające limit nie będą finansowane.
Resort zapowiada jednak nowy mechanizm wsparcia.
„Trwają prace nad Programem Rozwoju Inwestycji w Polskiej Gospodarce do 2035 r., który będzie następcą dotychczasowego programu. Ma on umożliwić przyciąganie najbardziej pożądanych projektów inwestycyjnych w obszarach technologii kluczowych. Program został wpisany na listę priorytetów Ministerstwa Finansów i Gospodarki” – poinformowało nas w grudniu biuro prasowe MRiT.
– Program grantów rządowych jest bardzo potrzebny i dobrze, że trwają prace nad jego kolejną edycją. To w praktyce jedyne narzędzie pozwalające wspierać duże inwestycje w Polsce i konkurować o nie z innymi państwami regionu. W kilku przypadkach odegrał on kluczową rolę – mówi Jacek Zimoch.
Siedem sektorów
Projekt nowego programu nie został jeszcze opublikowany. PAIH uczestniczy w jego przygotowaniu.
– Program ma koncentrować się na sektorach kluczowych dla rozwoju gospodarki – zapowiada Monika Grzelak, dyrektor departamentu wsparcia inwestycji w PAIH.
Wsparcie ma objąć siedem obszarów, m.in.: technologie cyfrowe, czyste i zasobooszczędne technologie (w tym neutralne emisyjnie), biotechnologie i produkty lecznicze, sektor lotniczy oraz technologie podwójnego zastosowania.
Zdaniem ekspertów tak silne zawężenie może być problemem.
– Jeśli środki unijne trafiają głównie na badania i rozwój, potrzebny jest równoległy instrument wspierający inwestycje produkcyjne i lokalne. Nawet kosztem niższego poziomu dofinansowania. Dobrym rozwiązaniem byłoby stworzenie dwóch koszyków: dla inwestycji strategicznych i dla inwestycji istotnych z punktu widzenia regionów – ocenia Jacek Zimoch.
Małe inwestycje też są strategiczne
Jak podkreśla ekspert, z dotychczasowego programu korzystały nie tylko duże koncerny.
– Wśród beneficjentów były zarówno międzynarodowe firmy, jak i mniejsze polskie przedsiębiorstwa, a nawet jednoosobowe działalności gospodarcze. Dla wielu regionów były to inwestycje kluczowe – tworzące miejsca pracy i stabilność lokalnych gospodarek. Strategiczność nie zawsze oznacza skalę – mówi Jacek Zimoch.
Problemem pozostaje jednak luka między zakończeniem starego programu a uruchomieniem nowego. Dopóki MRiT nie przygotuje projektu, nie przeprowadzi konsultacji i nie uzyska zgody rządu, inwestorzy nie mogą składać wniosków o granty. A bez decyzji o pomocy publicznej wiele projektów pozostaje wstrzymanych.
Główne wnioski
- W 2025 r. 16 firm podpisało umowy na granty z rządowego programu wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki. Firmy zamierzają zainwestować łącznie 3,471 mld zł, stworzyć 806 miejsc pracy i utrzymać 5933 istniejące. Polska Agencja Inwestycji i Handlu w ubiegłym roku rekomendowała do wsparcia rządowym grantem aż 63 projekty. Firmy, które liczą na pomoc publiczną wypłacaną w gotówce, obiecały 4,5 mld zł inwestycji. Podpisywanie umów w ramach programu, który miał się skończyć w grudniu 2025 r. przedłużono do końca czerwca 2026 r.
- Od 1 stycznia 2026 r. nie działa jednak nowy program wsparcia inwestycji grantami rządowymi. Ministerstwo Rozwoju i Technologii informuje, że trwają nad nim prace. W nowym programie wsparcie mają dostawać firmy działające w siedmiu sektorach, w tym m.in. technologie cyfrowe, czyste zasobooszczędne technologie (w tym neutralne emisyjnie), biotechnologie (w tym produkty lecznicze), sektor lotniczy, a także technologie podwójnego zastosowania. MRiT nie przygotowało jeszcze projektu programu do konsultacji. Dopóki program nie przejdzie konsultacji i nie zostanie przyjęty przez rząd, inwestorzy nie mogą składać wniosków o granty i rozpoczynać inwestycji.
- Jacek Zimoch, partner w Big Tree Consulting Group, uważa, że ograniczenie wsparcia do firm z siedmiu sektorów, nie jest dobrym rozwiązaniem. Podkreśla, że ważne są inwestycje lokalne, realizowane nawet przez małe firmy, które tworzą miejsca pracy w swoich regionach. Proponuje wydzielenie dwóch koszyków: dla inwestycji strategicznych z perspektywy kraju oraz inwestycji ważnych lokalnie.


