Kategorie artykułu: Społeczeństwo Świat

Ruch ekonomiczno-mistyczny z nostalgią za Związkiem Sowieckim w tle

Były słowacki nauczyciel WF-u założył spółdzielnię, która ma obalić stary system finansowy i stworzyć nowy. Przy okazji głosi, że Jezus Chrystus był Słowianinem i naprawdę nazywał się Radomír, a nowym mesjaszem jest tęskniący za ZSRR Rosjanin.

. Sztabka złota z symbolami Związku Sowieckiego.
Złoto i Związek Sowiecki to motywy, które często przewijają się w historii Słowackiej Spółdzielni Udziałowej ROD. Fot. Vittoriano Rastelli

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Gdzie powstały zagraniczne odpowiedniki Słowackiej Spółdzielni Udziałowej ROD.
  2. Czym są Suwerenny Międzynarodowy Skarbiec M1 i fundusz „Skarb Twórcy Ra” oraz jakie – według własnych deklaracji – mają zasoby finansowe.
  3. Czym w świecie finansów zasłynął Aleksandr Nikołajewicz Paramonow i za kogo uważa go społeczność związana z SPDR.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Z pierwszej części publikacji wiemy, że:

  • Słowacka Spółdzielnia Udziałowa ROD (SPDR) deklaruje, że chce uwolnić ludzi od długów i wypłaca chętnym comiesięczną „rentę” w wysokości 50 tys. koron ROD.
  • Korona ROD to wewnętrzna „waluta” SPDR. Nie można jej wymieniać na euro ani inne waluty, ale istnieją miejsca, w których można za nią robić drobne zakupy.
  • Narodowy Bank Słowacji (NBS) informuje, że SPDR posługuje się nazwą „bank” bez wymaganego zezwolenia i ostrzega przed jej działalnością. Prezes spółdzielni Emil Skirkanič twierdzi, że nie potrzebuje zezwolenia NBS, bo ma licencję Suwerennego Światowego Banku Zakonu Szpitalników.
  • Oferta SPDR przyciąga wciąż kolejne osoby, nie tylko ze Słowacji, ale i z innych państw. Rozmawialiśmy z Agnieszką – Polką, która założyła „konto” w „Narodowym Banku SPDR”, otrzymała „rentę” i zrobiła u nas w kraju zakupy za korony ROD.

Polska społeczność SPDR, określająca się też jako „Złota Wielka Polska”, jest aktywna na Facebooku i w Telegramie. Można tam znaleźć informacje o punktach i osobach akceptujących płatności w koronach ROD oraz ich oferty handlowe. Na jednym z facebookowych kont promujących SPDR ukazała się nawet niedawno mapka, na której zaznaczono takie miejsca.

Mapa Polski pokazująca, skąd pochodzą osoby, które przystąpiły do SPDR i założyły konta w spółdzielni.
Mapa Polski pokazująca, skąd pochodzą osoby, które przystąpiły do SPDR i założyły konta w spółdzielni. Fot. Facebook.

Siostry SPDR z Węgier i Czech

„Łączmy się w małe społeczności w swoim regionie. Róbmy spotkania, na których można się wymieniać informacjami, róbmy małe bazarki u siebie w ogrodzie, na których możemy wymieniać się towarami za naszą wewnętrzną walutę Korona ROD. Zakładajmy Rodzinne Spiżarnie” – czytamy we wpisie (pisownia oryginalna).

Członkowie społeczności „Złota Wielka Polska” relacjonują również na Facebooku zjazdy i inne spotkania SPDR. Odbywają się one głównie na Słowacji, ale „jarmarki” organizowano także na Węgrzech i w Czechach. W tych krajach powstały zresztą siostrzane wobec SPDR organizacje. To Węgierska Spółdzielnia Złotej Korony (węg. Magyar Arany Korona Szövetkezet, MAKSZ) oraz Czesko-Morawska Spółdzielnia Udziałowa „Rozkwit” (cz. Česko-Moravské podílové družstvo Rozkvět, ČMPDR), będąca od lipca tego roku w likwidacji.

Na stronie tej drugiej znajdujemy relację ze zjazdu założycielskiego Unii Suwerennych Słowiańskich Rodów (Unie Suverénních Slovanských Rodů, USSR). Odbył się 8 maja 2023 r. w Wysokich Tatrach. W tym – jak czytamy – „ważnym wydarzeniu o znaczeniu globalnym” wzięli udział delegaci trzech wspomnianych spółdzielni – słowackiej, czeskiej i węgierskiej – oraz reprezentacja „Polského Podílového Družstva Radar”. Niestety, poza wspomnianym wpisem nigdzie nie natknęliśmy się na ślady działalności organizacji, która nazywałaby się Polska Spółdzielnia Udziałowa „Radar” lub Polska Spółdzielnia „Radar”.

Międzynarodowy Skarbiec M1

Gośćmi zjazdu w Wysokich Tatrach byli również przedstawiciele Suwerennego Światowego Banku Zakonu Szpitalników oraz Suwerennego Międzynarodowego Skarbca M1. Pierwsza z tych instytucji we wrześniu 2022 r. przyznała SPDR „licencję bankową”. Jak deklaruje Emil Skirkanič, jest też głównym regulatorem nowego globalnego systemu finansowego.

Przypomnijmy, że siedziby SPDR i zakonnego „banku” znajdują się pod tym samym bratysławskim adresem. Łączy je również unia personalna: Emil Skirkanič jest prezesem pierwszej z tych instytucji i wiceprezesem drugiej. Podaje się również, jak pisze portal słowackich mediów publicznych STVR, za wielkiego przeora wspomnianego zgromadzenia. Członkowie społeczności tytułują go: „Wasza Wysokość” („Vaša výsosť”).

Spór o Zakon Szpitalników

„Zakon Szpitalników, jako zakon rycerski św. Jana Jerozolimskiego na Malcie i Rodos, ma historię liczącą 1,5 miliarda lat. Przez długi czas pozostawał w uśpieniu, ktoś go jedynie kontrolował i chronił” – twierdzi cytowany przez STVR Emil Skirkanič.

Dodaje, że Szpitalnicy „zawsze byli właścicielami wszystkiego”, a potem ten majątek przekazali Kawalerom Maltańskim. Ich zgromadzenie jest gałęzią Zakonu Szpitalników. Emil Skirkanič otacza się zresztą przedmiotami nawiązującymi do symboliki Zakonu Kawalerów Maltańskich.

Emil Skirkanič, prezes Słowackiej Spółdzielni Udziałowej ROD (SPDR) i wiceprezes Suwerennego Światowego Banku Zakonu Szpitalników.
Emil Skirkanič, prezes Słowackiej Spółdzielni Udziałowej ROD (SPDR) i wiceprezes Suwerennego Światowego Banku Zakonu Szpitalników. Fot. Youtube

Słowackie przedstawicielstwo tego zgromadzenia dystansuje się od słów rzekomego wielkiego przeora. Ten nie pozostaje mu zresztą dłużny i twierdzi, że podszywa się ono pod prawdziwy Zakon Kawalerów Maltańskich.

Aleksandr Nikołajewicz Paramonow

Zwróćmy też uwagę, że 1,5 miliarda lat temu na Ziemi nie było jeszcze lądowych zwierząt ani roślin, a w oceanach żyły przede wszystkim mikroorganizmy. Przed 1,5 milionem lat – być może Emil Skirkanič się przejęzyczył, a miał na myśli właśnie ten rząd wielkości – żyli dopiero m.in. Paranthropus boisei i Homo erectus, zaś pierwsi Homo sapiens pojawili się 300 tys. lat temu.

Warto wiedzieć

„Jego Wysokość” WF-ista i marketingowiec

Emil Skirkanič, zanim założył SPDR, pracował jako nauczyciel WF-u. Najwyraźniej zamiłowanie do sportu, a zwłaszcza piłki nożnej, podziela z nim syn Dávid, obecnie wiceprezes spółdzielni i dyrektor generalny Suwerennego Światowego Banku Zakonu Szpitalników. Obaj Skirkaničowie przed laty współtworzyli amatorską drużynę futbolową VFC 2009 i grali w niej na pozycji pomocnika. Senior pełnił też funkcję wiceprezesa klubu.

Na początku XXI wieku związał się z branżą finansową. Był dyrektorem sprzedaży i marketingu niewielkiego towarzystwa ubezpieczeniowego Poisťovňa Tatra. Firma – inaczej niż teraz „Narodowy Bank SPDR” – miała wymaganą wówczas ministerialną licencję. W 2005 r. w rozmowie z dziennikiem „Hospodárske noviny” Emil Skirkanič przekonywał, że Poisťovňa Tatra może skutecznie konkurować z największymi graczami ubezpieczeniowymi, oferując klientom rozwiązania, które wykraczają poza rynkowe standardy.

STVR

Wróćmy jednak na zjazd w Wysokich Tatrach. Jego uczestnicy – jak czytamy na stronie ČMPDR – „mieli zaszczyt” wysłuchać przemówień „Ich Wysokości” Emila Skirkaniča oraz Aleksandra Nikołajewicza Paramonowa. Ten drugi jest prezesem Suwerennego Światowego Banku Zakonu Szpitalników i głównym skarbnikiem Suwerennego Międzynarodowego Skarbca M1 (Skarbiec M1). W relacji pojawia się czeska nazwa tej instytucji – Suverénní Mezinárodní Pokladna M1 – ale funkcjonuje ona również jako International Treasury M1 albo International Treasury Monetary One, a także Международное Казначейство М1.

Te dwie instytucje, na czele których stoi Aleksandra Paramonowa przedstawiają się jako inicjatorzy międzynarodowego programu Sunrise (słow. Úsvit). Jego celem ma być właśnie przebudowa globalnego systemu finansowego. I w jego ramach mają powstawać kolejne spółdzielnie podobne do SPDR, które na lokalnym poziomie będą uczestniczyć w budowie nowego systemu.

270 kwadrylionów dolarów

W „ABeCeRA RODu”, czeskim słowniczku terminów związanych z ROD, czytamy, że Skarbiec M1 to „główny posiadacz i zarządca całych światowych rezerw złota, w tym sakralnego złota – skarbu RA”. Ponadto „jest właścicielem rachunków w Banku Światowym, Banku Watykańskim, bankach centralnych, czołowych bankach światowych i innych bankach w 189 krajach na całym świecie”. Zgodnie z jedną z rezolucji samego Skarbca M1 instytucje finansowe, m.in. Fed, Bank Światowy, MFW, Bank Rozrachunków Międzynarodowych i inne organizacje kredytowe, są mu winne „niewiarygodną kwotę 270 kwadrylionów dolarów”. Użyte tu czeskie słowo „kvadrilion” oznacza 10²⁴. Chodzi zatem o kwotę ponad dwa biliardy (10¹⁵) razy większą od rocznego PKB całego świata.

Dowiadujemy się też, że Skarbiec M1 „bazuje na transferze aktywów z White Spiritual Boy Corporation Global” (w innych materiałach pojawia się też nazwa White Spiritual Boy RSB Global Corp.), choć nie dowiadujemy się, jaką kwotę otrzymał od tego podmiotu.

Wspomina o nim również Emil Skirkanič. Według niego to nieistniejąca już największa na świecie korporacja finansowa, która miała siedzibę na Filipinach. I to właśnie ona miała być źródłem majątku SPDR. A przypomnijmy, że chodzi o aktywa, które tylko na początku, zgodnie z deklaracjami prezesa spółdzielni, miały wynosić „105 miliardów euro XAU w złocie”.

Zgodnie z dokumentem zamieszczonym w serwisie scribd.com właścicielem i sygnatariuszem tej korporacji („Legal Owner and Signatory”) był Rizal Salamin Badudao (dziś członek zarządu i „mistrz duchowy” Suwerennego Światowego Banku Zakonu Szpitalników). Prezesem i dyrektorem operacyjnym White Spiritual Boy RSB Global Corp. był natomiast Aleksandr Paramonow, ten sam, który wygłaszał przemówienie na zjeździe w Wysokich Tatrach.

Fundusz bogatszy niż Gazprom

Nazwisko Rosjanina od kilku lat pojawia się w różnych mediach głównie w kontekście gigantycznych pieniędzy, którymi – jak sam twierdzi – dysponuje.

W 2019 r. rcb.ru, serwis zajmujący się rynkiem finansowym, opublikował ranking rosyjskich firm i organizacji dysponujących największymi zasobami pieniężnymi. Oparto się na danych, jakie podmioty przekazują organom podatkowym oraz urzędowi statystycznemu Rosstat. Zgodnie z tymi informacjami na czwartym miejscu listy powinien się znaleźć fundusz „Skarb Twórcy Ra” (ros. „Казна Творца Ра”). Przypomnijmy, że o „skarbie RA” wspomina również słowniczek terminów związanych z ROD.

Z dokumentów wynikało, że wcześniej nieznany szerzej fundusz z prowincjonalnego miasta Engels w obwodzie saratowskim dysponował na koniec 2018 r. sumą 864,3 mld rubli. To więcej niż miały wtedy Gazprom, Rosnieft czy Łukoil.

Autorzy rankingu uznali, że posiadanie tak wielkich sum przez fundusz „stworzony do działań niosących Rozwój, Pomnażanie i Rozkwit Narodu Rosyjskiego oraz Jasnej Wielkiej Rusi” (wierne tłumaczenie) budzi wątpliwości. Pogłębiały je deklaracje dyrektora Aleksandra Paramonowa, który twierdził, że pieniądze pochodziły od „przyjaznych państw, które umacniają naszą przyjaźń i wspólną gospodarkę”. W dodatku mówił przed sądem, że jego fundusz nie ma pieniędzy w Rosji.

Miliardy na spłatę długów Grecji

W tej sytuacji rosyjski serwis nie umieścił „Skarbu Twórcy Ra” w swoim rankingu. My jednak – dla zobrazowania deklarowanej przez Aleksandra Paramonowa skali funduszu i w celu porównania go ze znanymi rosyjskimi koncernami – umieściliśmy go na wykresie.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Za dobrą monetę deklaracje Aleksandra Paramonowa wzięła natomiast prawicowa grecka gazeta „Eleftheri Ora”. W lipcu zeszłego roku ogłosiła na pierwszej stronie, że kierowany przez niego Suwerenny Międzynarodowy Skarbiec M1 przekaże 500 mld (waluty nie podano) na spłatę długu Grecji. Inne media nic o tym nie wspomniały, a później temat zniknął z łamów.

Pierwsza strona greckiego dziennika „Eleftheri Ora” informująca o wielkich kwotach, które na spłatę zadłużenia Grecji ma przeznaczyć instytucja nazywająca się Suwerennym Międzynarodowym Skarbcem M1.
Prawicowa grecka gazeta „Eleftheri Ora” informowała w połowie zeszłego roku, że kierowany przez Aleksandra Paramonowa Suwerenny Międzynarodowy Skarbiec M1 ma przekazać gigantyczne kwoty na spłatę długu Grecji. Fot. frontpages.gr

Trzy lata temu dyrektor „Skarbu Twórcy Ra” stał się przedmiotem drwin rosyjskiego blogera finansowego Ramiego Zajcmana. Chodziło o to, że Zakon Szpitalników miał rzekomo przekazać Aleksandrowi Paramonowowi 11,5 tys. ton złota i platyny, aby ten zapobiegł III wojnie światowej.

Związek Sowiecki wiecznie żywy

Bloger nazwał tę historię „jedną z najbardziej epickich”, o jakich słyszał.

„Aleksandr Paramonow nie wierzy w upadek ZSRR i twierdzi, że jego fundusz »Skarb Twórcy Ra« jest właścicielem Sbierbanku oraz kilku innych dużych banków w Federacji Rosyjskiej” – napisał Rami Zajcman na swoim kanale w Telegramie.

Faktycznie, Aleksandr Paramonow od wielu lat mówi publicznie, że Związek Sowiecki w sensie prawnym nie przestał istnieć i powinien zostać odbudowany. Uważa, że ten proces musi mieć również swój wymiar finansowy. W publikacji ze stycznia 2025 r. deklaruje jasno, że pieniądze na odbudowę mają pochodzić z kont w Światowym Suwerennym Banku Zakonu Szpitalników oraz w Państwowym Banku ZSRR (Госбанк СССР).

O tym ostatnim mówi nie jako o historycznym Centralnym Banku Związku Sowieckiego, ale jako istniejącej instytucji. Jej siedzibą jest Engels w obwodzie saratowskim. Co więcej, Aleksandr Paramonow twierdzi, że jest prezesem tego banku.

Car Carów i morderstwo Radomíra

Przypomnijmy, że czeski skrót oznaczający powołaną do życia w maju 2023 r. Unię Suwerennych Słowiańskich Rodów to USSR. Nie przypadkiem dokładnie tak samo po angielsku skraca się nazwę Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich – Union of Soviet Socialist Republics.

Nazwisko szefa „Skarbu Twórcy Ra” wymieniane jest jednak w mediach nie tylko w kontekście wielkich pieniędzy. Zwłaszcza w materiałach SPDR pojawia się również w kontekście… mistycznym. Jest w nich nazywany Carem Carów i Białym Duchowym Chłopcem (Biely duchovný chlapec/White Spiritual Boy).

„SPDR twierdzi, że oto na świecie pojawił się nowy mesjasz, który uratował świat przed kolejną wojną światową” – pisze o Aleksandrze Paramonowie serwis STVR.

Organizacja ma też inne zaskakujące twierdzenia. Utrzymuje, że Jezus Chrystus był Słowianinem. Jej zdaniem Biblia opisuje „fascynującą historię życia i morderstwa Radomíra, prawdziwej osoby, białego hierarchy, którego do tej pory znaliśmy jako Jezusa Chrystusa”.

Sekta, nie sekta. Liczą się korony ROD

„Określiłbym SPDR jako grupę na pograniczu ruchu ekonomicznego i duchowego. Łączy różne elementy alternatywnych teorii ekonomicznych i teorii spiskowych dotyczących systemu finansowego. Ma też własne, alternatywne rozumienie słowackiej mitologii i religii. Jest w tym bardzo mało oryginalności. To raczej kompilacja rosyjskich narracji spiskowych w słowackim stylu” – ocenia cytowany przez portal religioznawca Michal Puchovský.

– Słyszałam, że SPDR ma podobno jakieś dziwne powiązania. Z sektą, może nie z sektą? Nie wiem i nawet za bardzo nie chcę wiedzieć. Dla mnie liczy się to, że za korony ROD, które dostanę co miesiąc, będę mogła zrobić sobie jakieś zakupy – mówi Agnieszka.

Główne wnioski

  1. Słowacka Spółdzielnia Udziałowa ROD (SPDR) przedstawia się jako alternatywa dla obecnego, opartego na długu systemu finansowego. Zmiany ma przeprowadzić wspólnie z podobnymi instytucjami z innych krajów oraz przy wsparciu organizacji, które twierdzą, że dysponują ogromnymi zasobami, także w złocie. Problem w tym, że deklaracje te nie znajdują potwierdzenia i budzą wiele wątpliwości.
  2. Jedną z tych organizacji jest Suwerenny Światowy Bank Zakonu Szpitalników. Od jego działalności odżegnuje się prawdziwy Zakon Kawalerów Maltańskich, zwany także właśnie Zakonem Szpitalników. Inną jest Suwerenny Międzynarodowy Skarbiec M1, który twierdzi, że Fed, Bank Światowy, MFW i inne instytucje finansowe są mu winne „270 kwadrylionów dolarów”. Z kolei fundusz „Skarb Twórcy Ra” przekonywał przed laty, że ma więcej gotówki niż m.in. Gazprom czy Łukoil.
  3. Ważną postacią we wszystkich wspomnianych podmiotach jest Aleksandr Nikołajewicz Paramonow, Rosjanin, który uważa, że Związek Sowiecki nadal istnieje. Twierdzi, że jest prezesem funkcjonującego wciąż Państwowego Banku ZSRR. W materiałach społeczności związanej z SPDR nazywany jest „Carem carów”. Według niej to właśnie Paramonow jest nowym mesjaszem.