Ruszyły testy unijnego cyfrowego portfela. Co będzie można w nim przechowywać?
Dowód, prawo jazdy, e-dyplom studiów, a w przyszłości wiele innych dokumentów ma trafić do europejskiego cyfrowego portfela, który zostanie dołączony do mObywatela. Wśród nich nowość wkraczająca w tym roku szturmem na polskie uczelnie – mikropoświadczenia, czyli cyfrowe certyfikaty potwierdzające nowe kompetencje.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Co to jest i jak ma działać Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej.
- Jakie nowe funkcje mogą dzięki nowym europejskim rozwiązaniom trafić do mObywatela.
- Dlaczego zebranie w cyfrowym portfelu różnych dokumentów w wersji cyfrowej jest ważne także dla rynku pracy.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Pierwszy praktyczny etap prac nad cyfrowym portfelem w Polsce właśnie się rozpoczął. Ministerstwo Cyfryzacji i Centralny Ośrodek Informatyki uruchomiły sandbox Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej. To bezpłatne środowisko testowe, w którym firmy i instytucje mogą sprawdzić, jak ich własne systemy będą współpracować z przyszłym portfelem cyfrowym. Obywatele zaczną testować w grudniu.
Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej ma zostać włączony do ekosystemu mObywatela. Jego przewagą będzie działanie także poza Polską. A wszystko dostępne z poziomu telefonu.
Jak podaje Centralny Ośrodek Informatyki (COI), pierwsze testy dotyczą przede wszystkim cyfrowego potwierdzania tożsamości i weryfikowania danych. Docelowo możliwości cyfrowego portfela mają być znacznie większe. Portfel pozwoli nie tylko udowodnić, kim jesteśmy, ale również cyfrowo potwierdzać nasze uprawnienia, wykształcenie i inne informacje, których potrzebuje urząd, bank, uczelnia czy pracodawca w dowolnym miejscu w UE.
Nie trzeba będzie pokazywać całego dokumentu
Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej (EUDI Wallet), powstaje na podstawie nowych unijnych regulacji dotyczących tożsamości cyfrowej. Dzięki temu dokument lub poświadczenie wydane w jednym państwie ma być możliwe do wykorzystania również w innym.
Każdy kraj UE ma przygotować własne rozwiązanie zgodne ze wspólnymi standardami. W Polsce portfel ma stać się częścią ekosystemu mObywatela. Tu ważna uwaga z punktu widzenia użytkowników: żeby korzystanie z europejskiego portfela cyfrowego było możliwe, zwykły dowód trzeba koniecznie wymienić na dowód z warstwą elektroniczną.
Potwierdzenie tożsamości to najprostsze zastosowanie nowego rozwiązania. Ale różnica w stosunku do zwykłego pokazania dowodu osobistego jest istotna. Użytkownik będzie mógł przekazać tylko tę informację, której dana usługa rzeczywiście potrzebuje. Na przykład: jeśli trzeba potwierdzić pełnoletność, system nie musi ujawniać nazwiska, numeru dokumentu i dokładnej daty urodzenia. Wystarczy komunikat, że użytkownik ma wymagany wiek. Podobnie może być z prawem jazdy czy innym uprawnieniem. COI nazywa to selektywnym przekazywaniem atrybutów tożsamości. Taki obieg informacji zabezpieczy nasze dane.
Nowy system otwiera też zastosowania znacznie szersze niż kontakt z administracją. Komisja Europejska wymienia m.in. bankowość, podpisywanie umów, podróże, recepty, płatności, mobilne prawo jazdy, zapisy na studia, a także przedstawianie dokumentów potrzebnych przy ubieganiu się o pracę.
Na razie testują firmy i instytucje
Uruchomiona we wrześniu piaskownica ma sprawdzić przed wejściem do powszechnego użycia czy przygotowane rozwiązania spinają się z różnymi innymi technologiami, na których działają różne usługi.
Do sandboxa mogą zgłaszać się firmy i instytucje, które identyfikują klientów albo sprawdzają ich dane lub uprawnienia. COI wymienia bankowość, ubezpieczenia, telekomunikację, transport, edukację, ochronę zdrowia, handel i usługi cyfrowe.
Uczestnik dostaje dostęp do demonstracyjnej aplikacji mObywatel Europa. W pierwszej fazie testuje głównie przykładowe dane identyfikacyjne oraz internetowy weryfikator. Może sprawdzić, jak portfel współpracowałby z jego własną usługą, zgłosić błędy i zaproponować zmiany, zanim rozwiązanie trafi do środowiska produkcyjnego.
Nie ma publicznie dostępnej listy uczestników sandboxa. Jedną z pierwszych firm, które poinformowały o zarejestrowaniu się w systemie i rozpoczęciu testów, jest IDENTT, polska spółka zajmująca się cyfrową weryfikacją tożsamości.
Świadectwo zdobytej wiedzy też cyfrowe
Jedną z bardzo ciekawych nowych funkcji, które zgodnie ze Strategią Cyfrową Europy mają trafić do cyfrowego portfela, są poświadczenia edukacyjne – dyplomy, stopnie naukowe i różne certyfikaty. To opcja ciekawa nie tylko dla indywidualnych użytkowników. Najciekawsza może być dla rynku pracy.
Cyfrowe, wierzytelne uprawnienia w jednym europejskim systemie mają ogromne znaczenie w świetle nowego trendu na polskich uczelniach, jakim są mikropoświadczenia (ang. Microcredentials). To w Polsce dopiero rozwijana, ale bardzo szybko rosnąca, nowa forma zdobywania nowych, często bardzo specjalistycznych kompetencji zawodowych.
Obok wieloletnich studiów i wielomiesięcznych studiów podyplomowych uczelnie zaczynają prowadzić kursy szkolące w bardzo wąskich obszarach, które mogą być dodatkowym atutem na rynku pracy. Każdy kurs trwa od kilkudziesięciu godzin do kilku, maksymalnie kilkunastu tygodni i kończy się uzyskaniem certyfikatu, czyli mikropoświadczenia w wersji cyfrowej, które pracownik może przedstawić pracodawcy.
– Ten trend rośnie w Polsce z piorunującą prędkością. Umowy z nami podpisało już około 50 różnych uczelni. Wiele następnych zastanawia się jak zacząć, ale generalnie mikropoświadczenia to przyszłość edukacji. Widać to już na świecie. W USA rozwija się dziś skills-based hiring, czyli rekrutacja oparta na umiejętnościach, do czego wykorzystuje się właśnie mikropoświadczenia – mówi Michał Nowakowski z Instytutu Badań Edukacyjnych, lider projektu wdrażania mikropoświadczeń na polskich uczelniach realizowanego na zlecenie Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej.
W odróżnieniu od kilkuletniego programu studiów taki mikrokurs może powstać szybko i dotyczyć bardzo wąskiej kompetencji potrzebnej aktualnie na rynku pracy.
e-Dyplom od stycznia będzie obowiązkowy
Już obecnie mObywatel zaczyna gromadzić informacje o wykształceniu. Od 30 czerwca 2026 r. uczelnie mogą dobrowolnie wystawiać elektroniczne dyplomy, które absolwent widzi w aplikacji. Może z niej pobrać dyplom, suplement i odpisy oraz umożliwić sprawdzenie autentyczności dokumentu z pomocą kodu QR. Od 1 stycznia 2027 r. uczelnie mają obowiązkowo wydawać nowe dyplomy w wersji cyfrowej (e-dyplomy).
W przyszłości będzie można objąć znacznie więcej informacji o kwalifikacjach. Dla pracownika oznaczałoby to możliwość posiadania w jednym cyfrowym środowisku potwierdzeń kwalifikacji zawodowych, a także certyfikatów z dodatkowych kursów na uczelniach i szkoleń prowadzonych przez specjalistyczne firmy kończących się mikropoświadczeniami.
Michał Nowakowski zapowiada, że IBE zamierza przystąpić do piaskownicy mObywatel Europa.
– Właśnie odebrałem pełnomocnictwo, by móc to zrobić i na pewno wystąpimy z wnioskiem o możliwość testowania systemu mikrocertyfikatów – mówi Michał Nowakowski.
Nowe certyfikaty szukają miejsca w cyfrowym portfelu
Mikropoświadczenia są na razie wydawane w kilku różnych systemach. Instytut Badań Edukacyjnych rozwija publiczną „Odznakę+”. Niektóre uczelnie korzystają również z komercyjnych narzędzi do wydawania cyfrowych dokumentów, np. dostarczanych przez firmę DoxyChain. Firma już zgłosiła się do testów portfela.
– Naszym celem jest, aby mikropoświadczenie wystawione przez uczelnię automatycznie trafiało do Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej odbiorcy, gdy tylko zostanie uruchomiona możliwość obsługi takich dokumentów. Dzięki temu absolwent będzie miał stały dostęp do swojego poświadczenia i będzie mógł łatwo udostępniać je pracodawcom czy innym uczelniom – mówi Maciej Stopierzyński, prezes DoxyChain.
Właśnie możliwość takiej integracji chce w piaskownicy COI sprawdzić spółka.
Wygodne rozwiązanie dla pracodawcy i HR
Z punktu widzenia rynku pracy taka funkcja mogłaby być dużo ważniejsza niż samo przechowywanie kolejnych dokumentów w telefonie.
Dzisiaj kandydat może dołączyć do CV dyplom, kilkanaście certyfikatów w PDF-ach oraz zaświadczenia z kursów. Rekruter nie ma prostego sposobu, żeby natychmiast sprawdzić ich wiarygodność. W razie wątpliwości trzeba skontaktować się z uczelnią albo organizatorem szkolenia. Przy ogromnej podaży mikropoświadczeń byłoby to niezmiernie czasochłonne i uciążliwe.
Cyfrowe poświadczenie może natomiast działać inaczej – zawiera informacje umożliwiające elektroniczne sprawdzenie, kto je wystawił i czy dokument nie został zmieniony.
Maciej Stopierzyński uważa, że dla rynku pracy natychmiastowa weryfikacja uprawnień przez pracodawcę może stać się jednym z głównych argumentów za cyfrowymi poświadczeniami.
– Zamiast czekać na odpowiedź uczelni, pracodawca może zweryfikować cyfrowy dokument dosłownie w chwili otrzymania aplikacji kandydata – mówi szef DoxyChain.
W rezultacie cyfrowy portfel w mObywatelu może z czasem przypominać cyfrową, zweryfikowaną teczkę zawodową: dyplom studiów, dokumenty potwierdzające dodatkowe kształcenie, plus mikropoświadczenia ustawicznego kształcenia.
Jedna teczka także poza Polską
Unijna koncepcja pozwala przy tym na transgraniczne działanie cyfrowego portfela.
Polak ubiegający się o pracę w Belgii czy Niemczech nie musiałby przesyłać pracodawcy skanów dokumentów, tłumaczyć ich na inny język, potwierdzać w narodowych urzędach swoich uprawnień. W założeniu europejski standard ma pozwalać na cyfrowe okazanie i weryfikację takich poświadczeń w każdym innym państwie członkowskim.
Podobnie przy zapisach na zagraniczną uczelnię, otwieraniu rachunku bankowego poza Polską czy korzystaniu z usług wymagających potwierdzenia określonego uprawnienia.
Do celu wcale nie tak daleko
Kiedy będzie można korzystać z tych wszystkich nowych funkcji? Niedługo, ale nie od razu ze wszystkich.
COI zapowiada stopniowe rozszerzanie funkcjonalności cyfrowego portfela w mObywatelu. Polska uczestniczy teraz także w unijnym projekcie Aptitude, który obejmuje zastosowania portfela w podróżach, transporcie i finansach. Przewodzimy pracom nad mobilnym dowodem rejestracyjnym pojazdu.
Unia Europejska wymaga, żeby każde państwo członkowskie zapewniło co najmniej jeden Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej do końca 2026 r.
Ministerstwo Cyfryzacji i COI podają, że w grudniu 2026 r. cyfrowy portfel dołączy do ekosystemu mObywatela w wersji pilotażowej. Dopiero po analizie wyników pilotażu portfel zostanie na stałe włączony do mObywatela z dostępem dla wszystkich użytkowników aplikacji.
Główne wnioski
- Polska rozpoczęła testy europejskiego cyfrowego portfela tożsamości (EUDI Wallet). Ministerstwo Cyfryzacji i COI uruchomiły sandbox, w którym firmy i instytucje sprawdzają integrację swoich systemów z przyszłym cyfrowym portfelem. Ma on działać w całej UE, w Polsce trafi do ekosystemu mObywatela. Kluczowa nowość to selektywne ujawnianie danych — np. potwierdzenie pełnoletności bez podawania nazwiska czy daty urodzenia.
- Portfel ma weryfikować nie tylko tożsamość, ale też uprawnienia. Oprócz dowodu i prawa jazdy przewidziane są e-dyplomy oraz mikropoświadczenia, czyli certyfikaty kompetencji zdobywanych na różnych kursach. Ten rynek właśnie się w Polsce otwiera. Instytucje i firmy już testują nowe rozwiązania. To będzie zmiana istotna z punktu widzenia rynku pracy – pracodawca będzie mógł błyskawicznie zweryfikować wszystkie załączane uprawnienia – także za granicą.
- Kiedy nowe rozwiązania. Unia wymaga, by każde państwo miało co najmniej jeden taki portfel do końca 2026 r. W Polsce wersja pilotażowa ma pojawić się w mObywatelu w grudniu 2026, a po analizie wyników rozwiązanie zostanie włączone na stałe dla wszystkich użytkowników.
