Sejm przed wyborem Rzecznika Praw Obywatelskich. Deklaracje kandydatów
Dwoje kandydatów na Rzecznika Praw Obywatelskich zapewniało 14 lipca w sejmie o swojej niezależności oraz gotowości do pełnienia urzędu apolitycznie. Jeden nich przyznał jednak wprost, którą partię popiera.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Kim są kandydaci na Rzecznika Praw Obywatelskich.
- Jak widzą swój urząd.
- Co mówili, odpowiadając na pytania podczas publicznego przesłuchania.
23 lipca dobiegnie końca pięcioletnia kadencja prof. Marcina Wiącka w roli Rzecznika Praw Obywatelskich. Prof. Marcin Wiącek Rzecznikiem Praw Obywatelskich został w 2021 r. jako kandydat wskazany przez Polskie Stronnictwo Ludowe. Rządzące wówczas Prawo i Sprawiedliwość poparło go w zamian za poparcie dla Karola Nawrockiego. Dzisiejszy prezydent RP starał się wówczas o funkcję prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.
Prof. Wiącek przez te pięć lat pełnił urząd apartyjnie i interweniował zarówno za rządów PiS, jak i za obecnych rządów.
Wybór Rzecznika Praw Obywatelskich
Rzecznika Praw Obywatelskich wybiera sejm, a następnie musi go zaakceptować senat. Miesiąc przed zmianą na tym stanowisku prawnicy dr Marcin Szwed i dr Marcin Mrowicki postulowali na łamach Oko.press, by Rzecznika Praw Obywatelskich wybierano w transparentnym konkursie. Następca prof. Marcina Wiącka będzie jednak wyłoniony na dotychczasowych zasadach.
W przeciwieństwie np. do powoływania sędziów Trybunału Konstytucyjnego, decyzje parlamentu nie są zależne od politycznej woli prezydenta. W koalicji nie ma więc obaw, że prezydent stanie na drodze wskazanej kandydatce.
Sylwia Gregorczyk-Abram faworytką
A kandydatką popieraną przez koalicję jest mec. Sylwia Gregorczyk-Abram. To adwokatka, która za rządów PiS współtworzyła inicjatywę Wolne Sądy oraz Komitet Obrony Sprawiedliwości. Protestowała wtedy przeciwko zmianom w sądownictwie wprowadzanym przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę.
Ponadto współpracowała z Helsińską Fundacją Praw Człowieka. Występowała przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w obronie mniejszości romskiej oraz przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej broniąc społeczności LGBT oraz sędziów. Przez 18 lat była związana z kancelarią Clifford Chance. W 2024 r. Wirtualna Polska opisywała, że w polskim oddziale tej kancelarii przygotowano pisma sądowe w sprawie zmian w TVP.
Adam Borowski kandydatem PiS
Własną kandydaturę zaproponowali posłowie PiS. Ich kandydatem został Adam Borowski. To były działacz opozycji demokratycznej w okresie PRL. Po transformacji ustrojowej był wydawcą i działaczem społecznym. W latach 2008-2010 pełnił funkcję doradcy społecznego ds. uchodźców czeczeńskich przy Rzeczniku Praw Obywatelskich.
Wielokrotnie kandydował do sejmu z list PiS, jednak bezskutecznie. Wspierał kandydaturę Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich. Bierze udział w protestach przeciwko rządowi Donalda Tuska oraz manifestował w obronie polityków PiS. Jest szefem warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”.
W ostatnich miesiącach przegrał sprawę o zniesławienie z posłem KO Romanem Giertychem. Ze względu na odmowę przeprosin przez Borowskiego, sąd zarządził karę 6 miesięcy pozbawienia wolności. Prezydent Karol Nawrocki zwrócił się jednak w marcu o analizę w tej sprawie i rozważa ułaskawienie.
Przesłuchanie kandydatów
We wtorek w sejmie odbyło się publicznie przesłuchanie obojga kandydatów przez przedstawicieli organizacji społecznych. Zaczęli od swobodnych wystąpień.
Adam Borowski przyznał, że jest świadom niewielkich szans na objęcie funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich. Mówił, że jego zdaniem Polska stoi obecnie bezprawiem, a „prawa człowieka były łamane w całej III RP”. Jako przykłady podawał historię zabójstwa Jolanty Brzeskiej, aferę reprywatyzacyjną w Warszawie, zmianę na stanowisku Prokuratora Krajowego oraz zmiany w systemie przydziału sędziów, których dokonał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Kandydat wskazany przez PiS mówił także o działaniach prokuratury wobec księdza Michała Olszewskiego i byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Krytykował też sądy za decyzje ws. szefa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza oraz za wyrok prac społecznych dla Roberta Bąkiewicza za przemoc wobec aktywistki na tzw. strajku kobiet.
– To był sąd przypominający sądy stalinowskie. Z jednym wyjątkiem: nie było wyroku śmierci – twierdził Adam Borowski.
Borowski w obronie ludzi związanych z PiS
Adam Borowski krytykował także obecnie rządzących za kwestionowanie statusu Trybunału Konstytucyjnego oraz Krajowej Rady Sądownictwa po zmianach wprowadzanych za rządów PiS. Pytał, czy nowa Rzeczniczka Praw Obywatelskich będzie składać skargi kasacyjne do TK oraz kwestionowanej Izby Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego.
– Nie mam wykształcenia prawniczego. Konstytucja tego nie wymaga. Nie trzeba mieć Kodeksu karnego w głowie. Wystarczy, że głowa jest w Kodeksie karnym. Ja doświadczenie o prawach człowieka zdobywałem w więzieniach. Kierowałem się zasadą Martina Luthera Kinga: jeżeli akceptujesz zło, jesteś tak samo za nie odpowiedzialny, jak ten, który je czyni. Ja nie akceptuję zła. Nie będę rzecznikiem partii, tego środowiska, które za mną głosowało. Jestem człowiekiem ukształtowanym przez Zosię i Zbyszka Romaszewskich. Przysięgam, że jeżeli zostanę RPO, będę krzyczał o tym, że chce się ograniczyć prawa. Takim atakiem na obywatela było przejęcie prokuratury – mówił Adam Borowski.
Sylwia Gregorczyk-Abram o niewydolności sądów
Po nim głos zabrała jego rywalka. Sylwia Gregorczyk-Abram mówiła o występowaniu w obronie praw człowieka przed ETPCz i TSUE oraz o współpracy z organizacjami pozarządowymi. Na początku swojego wystąpienia zwróciła uwagę na problem przewlekłości postępowań sądowych. Jej zdaniem prawo obywatela do skutecznej obrony sądowej jest iluzoryczne, jeżeli na prawomocny wyrok czeka się latami.
– To problem systemowy, który oznacza lata życia w niepewności, odkładanie najważniejszych decyzji – mówiła Sylwia Gregorczyk-Abram.
Następnie zwróciła uwagę na problem nadużywania tymczasowego aresztu. Jak mówiła, w ubiegłym roku suma odszkodowań z tytułu nadużywania tego środka zapobiegawczego przekroczyła 10 mln zł.
Osoby z niepełnosprawnościami i starsi
W dalszej części wystąpienia mówiła o poszanowaniu godności osób z niepełnosprawnościami. Przyznała, że sama jest matką syna z niepełnosprawnością. Jej zdaniem godność takich osób jest naruszana przez skomplikowane procedury i przerost administracji.
– Z opiekunami osób z niepełnosprawnościami rozmawialiśmy o najtrudniejszym pytaniu: co będzie z moim dzieckiem, gdy mnie zabraknie. Państwo nie może sprawiać, że luki systemu łatają rodzice i opiekunowie, wykonując obowiązki państwa – mówiła Sylwia Gregorczyk-Abram.
Dodała, że jako Rzecznik Praw Obywatelskich chce dbać o prawa osób starszych, w tym o prawo do ochrony zdrowia. Chce również walczyć z zagrożeniami płynącymi z nowych technologii. Przypomniała przykład nastolatki, której zdjęcie zostało „rozebrane” przez rówieśników. Mówiła również o negatywnym wpływie technologii na procesy wyborcze.
– Urząd Rzecznika Praw Obywatelskich powinien być urzędem obywatela. W szczególności urzędem słabszych i pokrzywdzonych. Rzecznik wyposażony jest w prawo inspiracji ustawodawczej. Powinien kierować się zasadą wczesnego ostrzegania. Rolą Rzecznika nie jest reagowanie wyłącznie na sytuacje, które już się wydarzyły. Powinien stawać po stronie osób i grup, które w narracjach polityków pełnią figurę wroga. Chciałabym, by urząd Rzecznika był miejscem dialogu – podkreśliła prawniczka.
Do zadawania pytań zgłosiło się kilkadziesiąt organizacji pozarządowych. To m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Fundacja Avalon, Stowarzyszenie na rzecz Mężczyzn i Chłopców, Fundacja Wolności Gospodarczej, Stowarzyszenie Wolne Konopie i Polskie Forum Osób z Niepełnosprawnościami.
Różnice zdań
W kilku punktach kandydaci byli zgodni jak choćby w kwestii konieczności wspierania osób z niepełnosprawnościami i wprowadzenia asystencji osobistej. Sylwia Gregorczyk-Abram opowiadała się również za zniesieniem ubezwłasnowolnienia. Kandydaci nie mieli jednak pomysłu na rozwiązanie zastępcze.
Zgodność była również w kwestii potrzeby walki z nadużywaniem aresztu tymczasowego. Były też rozbieżności. Sylwia Gregorczyk-Abram krytykowała prezydenckie weto do rządowej ustawy o areszcie tymczasowym, podczas gdy Adam Borowski bronił decyzji prezydenta.
Oboje krytykowali także niepłacenie alimentów. Adam Borowski mówił, że uchylanie się od nich jest hańbiące. Mówił jednak o konieczności walki z alienacją rodzicielską, z którą to definicją dyskutowała Sylwia Gregorczyk-Abram. Prawniczka deklarowała jednak otwartość na rozmowę o problemach ojców, którzy nie mają kontaktu z dziećmi. Borowski krytykował postulat prawa do posiadania marihuany na użytek inny niż medyczny.
Kandydaci byli zgodni w krytyce ograniczania przez obecny rząd prawa do azylu. Przedstawiciel organizacji SOS Wioski Dziecięce pytał o prawo uchodźczych dzieci do azylu.
– Zawieszenie prawa do azylu to skandal. Azyl to pomoc ludziom, którzy nie mogą przebywać na terenie swojego kraju, bo grozi im śmierć lub więzienie – mówił Adam Borowski.
– Te rozwiązania są sprzeczne z konstytucyjną zasadą prawa do ochrony międzynarodowej – mówiła Sylwia Gregorczyk-Abram.
Oboje krytykowali też wygaszenie ustawy dotyczącej pomocy Ukraińcom.
– Wśród beneficjentów jest 4,2 tys. osób w wieku emerytalnym, blisko 4,4 tys. dzieci i młodzieży i ponad 1 tys. osób z niepełnosprawnościami. To statystyki Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Te osoby zostały pozbawione pomocy. Rozumiem, że państwo na jakimś etapie musi podejmować działania ograniczające różnego rodzaju wsparcia, ale musi uwzględniać indywidualne potrzeby takich grup – mówiła kandydatka koalicji.
Wiek emerytalny
Kandydatów poróżnił postulat wyrównania wieku emerytalnego. O tę sprawę pytało Stowarzyszenie na rzecz Mężczyzn i Chłopców. Hasło zmian w wieku emerytalnym pojawia się ostatnio częściej w publicznej dyskusji.
Sylwia Gregorczyk-Abram przyznała, że zna badania mówiące, że taka zmiana może być potrzebna i że jest otwarta na dyskusję, jeżeli powstanie projekt w tej sprawie. Adam Borowski stanowczo opowiedział się przeciwko zmianom w wieku emerytalnym.
– Kobiety wykonują trzy etaty i nie mogą pracować tak długo jak mężczyźni. To przywilej narodu polskiego, że może swoje kobiety uhonorować krótszą pracą – mówił Adam Borowski.
Deklaracje kandydatów
Kandydaci byli pytani o niezależność w pełnieniu urzędu Rzecznika. Sylwię Gregorczyk-Abram zapytano o jej polityczne sympatie.
– W momencie objęcia urzędu, Rzecznik musi schować swoje sympatie do szuflady. Każdy z nas uczestniczy w różnych debatach. Stawałam w obronie standardów państwa i obywateli. To nigdy nie miało dla mnie charakteru politycznego, choć myślę, że niektórym środowiskom udało się to podpiąć pod politykę. Prawa człowieka nie mają barw politycznych. Na pytanie o przykład sprawy z drugiej strony sceny politycznej, mogę odpowiedzieć, że stałam pod KPRM, kiedy premierem był pan Donald Tusk i trzymałam transparent z napisem „Chcemy pełnego życia” w imieniu osób z niepełnosprawnościami. To nie ma barw politycznych – mówiła kandydatka.
Adam Borowski wielokrotnie podnosił sprawy, które występowały w politycznej narracji PiS. Mówił, że obecnie w Polsce są więźniowie polityczni. Stawał w obronie sędziów powiązanych ze Zbigniewem Ziobrą.
– Nie należę do żadnej partii. Głosuję na PiS, bo to partia najbliższa mi ideowo. Jest mi najbliższa, ale krytykowałem ją w wielu rzeczach – mówił kandydat.
Nowy Rzecznik Praw Obywatelskich ma zostać wybrany w piątek.
Główne wnioski
- O funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich rywalizują Sylwia Gregorczyk-Abram – prawniczka popierana przez koalicję oraz Adam Borowski – popierany przez PiS szef warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”.
- Sylwia Gregorczyk-Abram jest faworytką. Deklaruje, że będzie Rzecznikiem otwartym na problemy obywateli niezależnie od sympatii politycznych. Wśród priorytetów wymieniła walkę z przewlekłością postępowań sądowych, z nadużywaniem tymczasowego aresztu oraz wspieranie osób z niepełnosprawnościami. Adam Borowski wielokrotnie podkreślał negatywny stosunek do rządu Donalda Tuska, zarzucając mu bezprawie.
- Oboje opowiadali się za wspieraniem osób z niepełnosprawnościami i krytykowali zawieszenie prawa do azylu politycznego. Różnice zdań dotyczyły oceny prezydenckiego weta do ustawy o areszcie tymczasowym, stosunku do alienacji rodzicielskiej oraz ewentualnych zmian w wieku emerytalnym.
