Kategorie artykułu: Biznes Technologia

PFR Ventures: startup na wczesnym etapie może liczyć na ok. 3 mln zł. Rosną rundy seed

Choć największy rozgłos zyskują wielomilionowe rundy finansowania, to właśnie mniejsze transakcje decydują o rozwoju większości młodych spółek technologicznych. Najwięcej transakcji na rynku nadal przypada na rundy pre-seed i seed. Dodatkowo, polskie fundusze coraz częściej uczestniczą w rundach zagranicznych firm.

innowacje
Większość startupów pozyskuje kapitał na wczesnym etapie rozwoju, w ramach rund pre-seed i seed. Nawet jeśli uwaga mediów i rynku bardziej skupia się na największych transakcjach. fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego spektakularne rundy ICEYE i ElevenLabs nie pokazują rzeczywistego obrazu polskiego rynku venture capital.
  2. Na jakie finansowanie mogą dziś liczyć startupy na etapach pre-seed i seed oraz co wpływa na wysokość rund.
  3. Dlaczego polskie fundusze venture capital coraz częściej inwestują w zagraniczne startupy i na jakim etapie wzrostu firm.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

W ostatnim czasie, zwłaszcza na naszym lokalnym rynku venture capital (VC), wiele mówi się o spółkach z polskimi korzeniami, takich jak ICEYE czy ElevenLabs, które przyciągają inwestorów i pozyskują kapitał w dużych międzynarodowych rundach finansowania. Są to jednak pojedyncze firmy, których wyniki znacząco zawyżają średnią wartość inwestycji w startupy. Medialny rozgłos wokół takich transakcji może także nieco odciągać uwagę od przedsiębiorców rozwijających się na mniejszą skalę lub znajdujących się na wczesnym etapie rozwoju, którzy pozyskują kapitał w rundach pre-seed i seed.

Zgodnie z szacunkami PFR Ventures przeciętna wartości inwestycji na tych dwóch etapach rozwoju w Polsce wynosi ok. 3 mln zł. W ostatnim czasie widać jednak wzrost liczby tego rodzaju transakcji, a w finansowanie młodych spółek coraz częściej angażują się również zagraniczne fundusze. Stopniowo przybywa także inwestycji realizowanych przez polskie fundusze poza krajem, które najczęściej dotyczą właśnie startupów we wczesnych fazach rozwoju.

Nie tylko fundusze. Aniołowie zwiększają aktywność

O wzroście liczby transakcji zalążkowych oraz ich przeciętnej wartości mówi Rozalia Urbanek, prezes PFR Ventures.

– Przyglądając się z bliska, można dostrzec większe zniuansowanie inwestycji o takim profilu. Przede wszystkim w Polsce zdecydowanie bardziej aktywni są aniołowie biznesu, którzy często dołączają do transakcji o takim profilu, inwestując np. obok funduszy wspartych środkami UE. Widzimy też wiele koinwestycji na poziomie lokalnym i międzynarodowym. Przykładem mogą być rundy Replenit i Graftcode, gdzie grupa inwestorów jest maksymalnie zróżnicowana – zaznacza Rozalia Urbanek.

Z jej obserwacji wynika, że spółki, które są w stanie przyciągnąć większe grono inwestorów, najczęściej mogą liczyć na rundy istotnie przekraczające wartości płynące ze statystyk rynkowych.

– Rynek venture capital w swojej naturze chce stawiać na najlepszych, co często przekłada się właśnie na taką koncentrację kapitału w najbardziej perspektywicznych projektach – wskazuje Rozalia Urbanek.

Zmieniła się skala inwestycji na wczesnym etapie

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

W drugim kwartale 2026 r. mediana wartości transakcji zalążkowych wyniosła 3,1 mln zł. Dla porównania, do 2024 r. wskaźnik ten oscylował wokół 1 mln zł. Wynikało to przede wszystkim z aktywności wehikułów inwestycyjnych działających w ramach programu BridgeAlfa Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, który został już zakończony. Fundusze te finansowały startupy na najwcześniejszym etapie rozwoju, a wartość inwestycji była w praktyce ograniczona maksymalną kwotą wsparcia, jaką – z uwzględnieniem dofinansowania ze środków unijnych – mogły zaoferować młodym spółkom.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Runda seed dla polskiego startupu AI

Wzmocniona kapitałem w ostatnich miesiącach została spółka Striga – polski startup z obszaru cyberbezpieczeństwa, który rozwija opartą na sztucznej inteligencji platformę do audytu kodu źródłowego. Firma na etapie seed została zasilona 1 mln euro. Pozyskany kapitał przeznaczy na rozbudowę zespołu badawczo-inżynierskiego, rozwój wdrożeń w chmurze i modelu on-premises oraz dalsze badania nad wykrywaniem podatności w oprogramowaniu.

Startup wywodzi się z działu badawczo-rozwojowego firmy ISEC i tworzy narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję do analizy kodu źródłowego. Rozwiązanie ma wspierać ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa, przyspieszając proces audytu kodu i weryfikacji wykrytych luk.

Firma podaje, że od początku 2026 r. znalazła liczne podatności, z których ponad 20 otrzymało numery CVE, czyli oficjalne, globalne identyfikatory potwierdzonych luk bezpieczeństwa. Dotyczyły one m.in. projektów Apache httpd, Apache Tomcat, Ollama, Mattermost czy biblioteki axios.

– Ponad 20 CVE w oprogramowaniu używanym przez setki milionów ludzi to dowód, że sztuczna inteligencja potrafi znajdować realne, poważne luki. Teraz chcemy, żeby taki audyt był w zasięgu każdego zespołu, a nie tylko tych, których stać na drogich ekspertów – mówi Bartłomiej Dmitruk, współzałożyciel i wiceprezes Strigi.

Wśród klientów Strigi są firmy z Europy i Azji, a inwestor uczestniczący w rundzie seed zdecydował się pozostać anonimowy – wynika z oficjalnych deklaracji spółki.

Polski kapitał inwestuje w zagraniczny deep-tech

Rodzime fundusze venture capital coraz częściej inwestują za granicą, najczęściej także w ramach rund wczesnych. Stawki, jakie otrzymują zagraniczne startupy mogą się wydawać większe. Przykładem jest Radix Ventures, który został liderem rundy seed belgijskiej spółki deep-tech Healant. Startu, rozwijający technologię samonaprawiającej się warstwy polimerowej zwiększającej odporność opon na przebicia, pozyskał 4 mln euro. W rundzie uczestniczył także belgijski fundusz Entrevest.

Healant wywodzi się z Vrije Universiteit Brussel i rozwija rozwiązania, które mają wydłużać żywotność opon oraz ograniczać ilość odpadów. Opracowana przez spółkę warstwa polimerowa automatycznie uszczelnia przebicia, co ma ograniczać przestoje, poprawiać bezpieczeństwo użytkowania oraz zmniejszać ilość generowanych odpadów. Pozyskany kapitał ma zostać przeznaczony na komercjalizację technologii, rozwój procesu produkcyjnego oraz przygotowanie produktu do wejścia na rynek.

– Cieszy nas, że Healant wybrał polski fundusz jako lidera rundy inwestycyjnej. To wyraźny sygnał, że fundusze venture capital z Europy Środkowej stają się partnerami pierwszego wyboru dla światowej klasy założycieli spółek deep-tech, także daleko poza naszym rodzimym rynkiem – mówi Wojciech Ratymirski, partner w Radix Ventures.

Transakcja wpisuje się w obserwowany od kilku kwartałów trend zwiększania aktywności polskich funduszy na rynkach zagranicznych. Z danych PFR Ventures wynika, że inwestycje realizowane poza krajem dotyczą najczęściej startupów znajdujących się właśnie na wczesnych etapach rozwoju, takich jak pre-seed i seed. Dla funduszy jest to okazja do budowania międzynarodowych portfeli oraz pozyskiwania ekspozycji na technologie rozwijane w europejskich ośrodkach badawczych i akademickich.

Główne wnioski

  1. Wczesne rundy finansowania pozostają fundamentem rynku VC
    Choć największe zainteresowanie przyciągają spektakularne rundy finansowania, to rozwój większości startupów opiera się na inwestycjach pre-seed i seed. W Polsce ich przeciętna wartość wynosi obecnie ok. 3 mln zł, a liczba takich transakcji stopniowo rośnie.
  2. Rynek staje się bardziej zróżnicowany
    Coraz częściej obok funduszy venture capital w rundach uczestniczą aniołowie biznesu oraz inwestorzy zagraniczni. Rośnie także liczba koinwestycji, dzięki czemu najbardziej perspektywiczne startupy mogą pozyskać finansowanie znacznie przekraczające rynkową średnią.
  3. Polskie fundusze coraz śmielej wychodzą za granicę
    Rodzime fundusze venture capital coraz częściej inwestują nie tylko w krajowe spółki, ale również w zagraniczne startupy rozwijające innowacyjne technologie. Dotyczy to przede wszystkim projektów na wczesnym etapie rozwoju, co pozwala budować międzynarodowe portfele i wzmacnia pozycję polskich inwestorów na europejskim rynku VC.