Świat się zbroi. Polska Izba Dual Use chce zmienić nasz kraj w ośrodek produkcji dla armii
Dziś wszystkie kraje zwiększają wydatki na zbrojenia, polski rząd zamierza wydać na obronność 2 bln zł. To niepowtarzalna szansa na zbudowanie silnego przemysłu, który będzie pracował nie tylko na potrzeby kraju, ale całej Europy, a nawet świata i dostarczał rozwiązania nie tylko armiom, ale też cywilom. Ruszyła izba, która zadba o interesy biznesu. Ma już poparcie ponad setki firm.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Kto stoi za powstaniem PIDU i jakie izba wzbudziła zainteresowanie biznesu oraz administracji.
- Jakie cele ma PIDU.
- Jakie firmy mogą dołączyć do izby.
Skończył się czas pokoju i dziś cała Europa się zbroi. Ostatnie lata pokazały, jak kruche są globalne łańcuchy dostaw – od braków leków i maseczek w czasie pandemii, po deficyt amunicji kalibru 155 mm w Europie po wybuchu wojny w Ukrainie. Te same wydarzenia przyspieszyły rozwój technologii – od przełomowych szczepionek po dynamiczny postęp w obszarze systemów dronowych. Wojna na Bliskim Wschodzie dodatkowo uświadomiła Europejczykom, że Stany Zjednoczone dokonują strategicznego zwrotu, a budowa własnego potencjału obronnego staje się koniecznością.
Wydatki na zbrojenia rosną dziś w całej Europie, ale w Polsce ich skala jest wyjątkowa. Są plany zwiększenia sił zbrojnych z ponad 200 tys. do 300, a nawet 500 tys. żołnierzy. Do 2039 roku polski rząd chce wydać na obronność prawie 2 bln zł. Agencja Uzbrojenia od czasu wybuchu wojny w Ukrainie zawarła umowy na ponad 600 mld zł.
– Dlatego potrzebna jest Polska Izba Dual Use (PIDU). To odpowiedź na globalne trendy. Chcemy wykorzystać zwiększone wydatki na zbrojenia do zbudowania własnych zdolności produkcyjnych – mówi Adam Duda, gen. bryg. rez., prezes PIDU.
Zaznacza, że PIDU powstała, aby działać na rzecz większej integracji państwa, przemysłu i sektora technologicznego oraz budować trwałe mechanizmy współpracy – zarówno w kraju, jak i za granicą – wspierające ekspansję polskich firm i wzmacniające ich zdolności eksportowe. W poniedziałek 30 marca odbędzie się uroczysta inauguracja PIDU.
Warto wiedzieć
Ludzie w PIDU
Zarząd:
- Gen. bryg. rez. dr Adam Duda, prezes
- Łukasz Czajkowski dyrektor generalny
- Karolina Opielewicz członkini zarządu, dyrektorka generalna KIG
- Krzysztof Konrad Michalski, członek zarządu, menedżer
Rada statutowa
- Tomasz Szpikowski, prezes Bergman Engineering i Test Army
- Kontradmirał rezerwy Mirosław Mordel, absolwent Naval War College w Newport, 40-letni staż w służbie w tym w dowództwach NATO
- Generał rez. Jarosław Mika, w latach 2017-2023 Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych
Prezydium
- Mateusz Chmielewski, partner i wspólnik kancelarii SSW
- Aleksander Kłak, inwestor w PE i VC
- Piotr Pisarz, założyciel fintechu Uncapped
- Krzysztof Wiater, założyciel i partner zarządzający NGL Advisory
Dobre, bo polskie
Dotychczas budowanie bezpieczeństwa było często utożsamiane z zakupem uzbrojenia – w dużej mierze za granicą. Dziś coraz wyraźniej widać, że Polska ma potencjał, by budować własne rozwiązania.
– Mamy dziś skalę wydatków, potencjał technologiczny i zaplecze biznesowe, które pozwalają myśleć o budowie własnych produktów i technologii konkurujących na rynkach międzynarodowych. Chcemy przesuwać środek ciężkości z modelu opartego na zakupach – często zagranicznych – w kierunku rozwiązań rozwijanych i wytwarzanych w Polsce – mówi Łukasz Czajkowski, dyrektor generalny PIDU.
Stopniowo nakłady na zakupy uzbrojenia będą ustępowały miejsca nakładom na utrzymanie i serwis tego sprzętu.
– To dziś jest to okno możliwości i szansa dla przemysłu. Jeśli dodatkowo firmy wyjdą ze swoimi technologiami szerzej – na Europę, a docelowo globalnie – będzie to jak przejście z jeziora na ocean – przekonuje dyrektor generalny PIDU.
Warto wiedzieć
Amunicji brak
Jednym z najbardziej widocznych przykładów problemów Europy jest dziś niedobór amunicji kalibru 155 mm, który w praktyce pokazuje szersze wyzwanie – ograniczone zdolności produkcyjne w sektorze obronnym w Europie.
– Wnioski z Ukrainy pokazują, że nie jest najważniejsze, ile mamy dywizji, tylko jak długo będziemy w stanie utrzymać zdolność bojową tych dywizji i jak szybko ją odtwarzać. A to wymaga zbudowania własnego potencjału produkcyjnego i serwisowego. Według otwartych źródeł Polska zdefiniowała swoje potrzeby amunicji 155 mm na ok.1 mln kpl [kompletów – red.]. Dlatego krytycznie ważne jest zbudowanie pełnej zdolności do produkcji tej amunicji w krajowym przemyśle zarówno państwowym, jak i prywatnym. Jej zakup jest częścią programu SAFE. Dziś niedobory tej amunicji dotyczą całego Sojuszu – mówi Adam Duda.
Dodaje, że trwa intensywne poszukiwanie zdolności do produkcji. Choć wojna trwa już cztery lata, Europa wciąż nie uruchomiła pełnoskalowej produkcji seryjnej – w wielu przypadkach to raczej montaż komponentów. W jego ocenie obecna sytuacja pokazuje, że konieczne jest szybkie zwiększenie mocy produkcyjnych – nie tylko w obszarze amunicji, ale w całym łańcuchu dostaw dla sektora obronnego.
PIDU chce wykorzystać ten moment do wzmocnienia pozycji Polski w europejskim ekosystemie obronnym i technologicznym.
– Chcemy pozycjonować Polskę jako kluczowy dla Europy Środkowej i jeden z wiodących w Europie ośrodków rozwoju i wytwarzania technologii dual use oraz rozwiązań dla obronności. Oczywiście są obszary, w których będziemy korzystać z zakupów zagranicznych – nie wyprodukujemy nagle F-35. Ale powinniśmy w pierwszej kolejności koncentrować się na tym, co jesteśmy w stanie wytworzyć w Polsce w przewidywalnej perspektywie i na konkurencyjnym poziomie jakości – mówi Łukasz Czajkowski.
Nie tylko zbrojeniówka
Zapotrzebowanie na sprzęt wojskowy ma charakter cykliczny.
– Dlatego kluczowe jest myślenie w kategoriach dual use, gdzie technologie rozwijane na potrzeby obronności znajdują zastosowanie także w gospodarce cywilnej. To właśnie tam skala rynku i popytu jest nieporównywalnie większa – mówi Łukasz Czajkowski.
PIDU chce wspierać nie tylko firmy już obecne w sektorze, ale także budować zainteresowanie i dostarczać wiedzę przedsiębiorstwom z innych branż, które widzą potencjał wejścia w obszar dual use. Technologie podwójnego zastosowania przenikają dziś wiele sektorów gospodarki.
– Rozwiązania dual use można dziś znaleźć w większości branż – od produkcji metalowej, elektroniki i automatyki, przez cyberbezpieczeństwo i oprogramowanie, po sektor lotniczy i kosmiczny. W tych obszarach potencjał podwójnego zastosowania jest szczególnie widoczny i to na nich chcemy się koncentrować, rozwijając naszą bazę członkowską. Jednocześnie to katalog otwarty – takich zastosowań jest zdecydowanie więcej w całej gospodarce – dodaje Adam Duda.
Zdaniem przedsiębiorcy
Brakowało takich inicjatyw
Osobiście dostrzegam w powstaniu izby bardzo dużą szansę. Mogą skorzystać firmy prywatne – przede wszystkim przez łatwiejszy dostęp do informacji, partnerstw i rynków zagranicznych. Polskie firmy technologiczne mają rozwiązania, które mogą z powodzeniem konkurować z produktami z najbardziej rozwiniętych rynków, także ze Stanów Zjednoczonych. Izba może pomóc w ich umiędzynarodowieniu, a jednocześnie pełnić rolę platformy dialogu z administracją, co jest kluczowe dla rozwoju całego sektora.
Polskie firmy wnoszą przy tym jeszcze jedną niezwykle ważną wartość. Jest nią suwerenność technologiczna. Izba może pełnić rolę partnera eksperckiego, który wnosi wiedzę o realnych możliwościach technologicznych firm działających w Polsce. To ważne, aby fundusze SAFE były wykorzystywane nie tylko na zakupy, ale także na rozwój krajowych kompetencji. Dobrze zorganizowany dialog między biznesem a administracją zwiększa szansę, że te fundusze przełożą się na trwały rozwój polskich firm i technologii.
Nauka dla biznesu i administracji
PIDU zwraca też uwagę na potrzebę szerszego stosowania w Polsce współpracy państwa z przemysłem.
– Na całym świecie standardem jest aktywna promocja własnego przemysłu zbrojeniowego za granicą. W Polsce często budzi to od razu skojarzenia z lobbingiem. Tymczasem ambasady i attache wojskowi innych państw aktywnie wspierają swoje firmy i pytają o możliwości udziału w postępowaniach. To pokazuje kierunek, w którym warto ewoluować także u nas – podkreśla gen. Adam Duda.
PIDU chce też dzielić się wiedzą i ułatwiać firmom wejście do sektora.
– Dla średnich i małych firm uzyskanie koncesji na produkcję wojskową, certyfikatów dotyczących ochrony informacji niejawnych czy poznanie procedur odbiorowych jest dużym wyzwaniem. W wojsku normy ISO raczej nie funkcjonują, tu potrzebne są często NATO-wskie AQAP-y mówi Adam Duda.
Dodaje, że rynek zamówień obronnych jest znacznie szerszy, niż mogłoby się wydawać na podstawie największych kontraktów.
– Największe projekty, które znajdują się w centrum uwagi polityków, realizuje Agencja Uzbrojenia. Ale równolegle funkcjonuje bardzo duża liczba mniejszych zamówień – często mniej widocznych, ale w praktyce stanowiących istotną część rynku. Zakupy realizują m.in. Regionalne Bazy Logistyczne (RBlog) czy Wojskowe Oddziały Gospodarcze (WOG). Chcemy dzielić się wiedzą o tym, gdzie takich kontraktów szukać i jak się do nich przygotować – mówi prezes PIDU.
Izba chce również wspierać polskie firmy w wychodzeniu na rynki zagraniczne.
– Kluczowe jest zrozumienie, jak funkcjonują międzynarodowe systemy zakupowe, takie jak np. NSPA (NATO Support Procurement Agency) w Luksemburgu. Eksperci izby – w tym ja – mają w tym zakresie praktyczne doświadczenie i chcemy tę wiedzę szerzej udostępniać polskim firmom, aby ułatwić im wejście do tych systemów i skuteczne konkurowanie na rynkach zagranicznych – podkreśla gen. Adam Duda.
Jak się tworzy regulacje
PIDU chce aktywnie uczestniczyć w procesie kształtowania regulacji dla sektora.
– Jako branżowa krajowa izba gospodarcza zamierzamy brać aktywny udział w dialogu regulacyjnym i legislacyjnym, reprezentując potrzeby firm działających w Polsce w obszarze obronności i technologii podwójnego zastosowania. Chcemy współpracować z administracją w sposób partnerski i proaktywny, wnosząc perspektywę biznesu do tworzonych regulacji. Rozpoczynamy od działań w Polsce, m.in. w ramach prac nad Strategią Rozwoju Przemysłu Obronnego, ale w perspektywie najbliższych kilku lat chcemy być także obecni w Brukseli jako reprezentant polskiego sektora. Naszym celem jest rekomendowanie rozwiązań wspierających rozwój krajowego potencjału przemysłowego oraz kształtowanie debaty wokół jego wzrostu – mówi Łukasz Czajkowski.
Przedstawiciele izby wskazują, że ograniczony udział biznesu w procesie legislacyjnym może wpływać na praktyczną efektywność przyjmowanych rozwiązań. Przykładem jest ustawa z 25 lipca 2025 roku dotycząca zasad przygotowania i realizacji strategicznych i kluczowych inwestycji dla potrzeb obronności państwa. Miała przyspieszyć procesy inwestycyjne w zakresie budowy mocy produkcyjnych, m.in. w obszarze amunicji i rakiet.
– Tymczasem, mimo upływu czasu, do tej pory żadna firma nie skorzystała z jej zapisów – mówi Adam Duda.
Jak podkreśla, w praktyce zabrakło w tej ustawie jasnych mechanizmów wdrożeniowych oraz doprecyzowania ścieżki dostępu dla przedsiębiorstw do uproszczonych procedur inwestycyjnych.
– W listopadzie ubiegłego roku, m.in. w ramach inicjatywy SprawdzaMY, zgłoszono postulat doprecyzowania tych przepisów. Na razie jednak nie przełożyło się to na konkretne zmiany – dodaje prezes PIDU.
Okręt to nie kserokopiarka
Izba postuluje rozpoczęcie szerszej debaty na temat przyszłego modelu funkcjonowania systemu zakupów obronnych, w tym nowej roli Agencji Uzbrojenia jako agencji wykonawczej mającej instrumenty prawne nie tylko do pozyskiwania sprzętu, ale również wspierania budowy krajowego potencjału produkcyjnego i serwisowego oraz transferu technologii.
– Gdy kierowałem Inspektoratem Uzbrojenia (obecnie Agencja) osiem lat temu jej budżet wynosił ok. 8 mld zł. Dziś jest to ponad 50 mld zł rocznie, ale model działania w dużej mierze pozostał bez zmian. Przy takiej skali potrzebujemy rozmowy o Agencji Uzbrojenia 2.0 – instytucji działającej w sposób bardziej rynkowy, zarządzającej programami w pełnym cyklu życia i wyposażonej w nowoczesne narzędzia zarządcze, w tym mierniki efektywności. Oprócz mierników dotyczących udziału polskiego przemysłu w zamówieniach Agencji (local content ) warto myśleć także o bardziej zaawansowanych miernikach typu np. krajowa wartość dodana (KWD) wskazująca na wkład polskiej technologii i kompetencji w realizowane programy – mówi Adam Duda.
W jego ocenie obecne ramy prawne nie zawsze nadążają za złożonością współczesnych programów obronnych.
– W praktyce próbujemy stosować te same przepisy do zupełnie różnych kategorii zakupów – trochę tak, jakby według tej samej ustawy kupować laptopy i okręty. Tymczasem programy obronne to znacznie więcej niż sam sprzęt. Dobrym przykładem jest Miecznik – zamawiamy okręty, ale żeby je zbudować, powstaje infrastruktura produkcyjna, np. hala. I pojawia się bardzo praktyczne pytanie: czyja ona właściwie jest, czy zamawiający ma prawo finansować jej budowę, i jak ją rozliczyć w ramach obowiązujących przepisów? To pokazuje, że rzeczywistość wyprzedziła ramy prawne, które nie zawsze są dostosowane do skali i charakteru dzisiejszych programów – podkreśla prezes PIDU.
Dwie platformy
PIDU pracuje nad platformą Dual Use Connect, która ma stać się ekosystemem łączącym małe i duże firmy oraz tworzącym przestrzeń współpracy biznesu z administracją publiczną, w tym m.in. z Agencją Uzbrojenia czy Inspektoratem Wsparcia Sił Zbrojnych. Ma ruszyć jeszcze w tym roku.
Równolegle izba rozwijać będzie komponent edukacyjny. Powstaje także Dual Use Academy – platforma wiedzy dla firm zainteresowanych wejściem i rozwojem w sektorze obronnym i dual use. Obejmie m.in. webinary, raporty i materiały praktyczne dotyczące funkcjonowania rynku, dostępnych instrumentów wsparcia, wymogów formalno-prawnych oraz zasad uczestnictwa w krajowych i międzynarodowych systemach zamówień, w tym strukturach NATO i rynkach zagranicznych.
W ekspansji międzynarodowej polskich firm PIDU chce pomagać, budując już teraz relacje z organizacjami partnerskimi w USA, Francji, Wielkiej Brytanii, Korei czy Japonii.
– Liczymy, że pierwsze listy intencyjne uda się podpisać jeszcze w drugim kwartale tego roku – dodaje Łukasz Czajkowski.
Misje, targi i współpraca
Choć izba powstała niedawno, już aktywnie buduje swoją pozycję jako partner dla administracji i biznesu.
– Zostaliśmy zaproszeni przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii do konsultowania Strategii Rozwoju Przemysłu Obronnego. Bierzemy także udział w przygotowaniach do Konferencji Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Otrzymujemy zaproszenia do udziału w misjach i wydarzeniach międzynarodowych – m.in. w Kanadzie, Tunezji, Malezji czy Rumunii. W najbliższych tygodniach będziemy również gościć delegacje z Łotwy i Belgii – mówi Łukasz Czajkowski.
Jeszcze w tym roku PIDU chce rozpocząć organizację własnych wydarzeń dla firm członkowskich oraz szerzej dla rynku, a także rozwijać współpracę z partnerami instytucjonalnymi – m.in. w ramach Polskiej Strefy Inwestycji, specjalnych stref ekonomicznych, uczelni i parków technologicznych. Przykłady takich inwestycji już się pojawiają – jak projekt realizowany w Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej przez spółkę JV Grupy WB i koreańskiej firmy Hanwha Aerospace dotyczący produkcji pocisków rakietowych do systemów Homar-K.
Kilkuset członków?
Statut PIDU poparło 107 firm, co umożliwiło powołanie krajowej izby gospodarczej
– Już dziś widzimy bardzo duże zainteresowanie ze strony firm. Pojawiają się pytania, gdzie można się zapisać i jak dołączyć do izby. Naszym celem jest dostarczanie wysokiej jakości usług i realnego wsparcia biznesowego. Składki są zróżnicowane w zależności od wielkości firmy, ale chcemy, aby wartość, którą oferujemy, była dla naszych członków wielokrotnie wyższa – mówi Łukasz Czajkowski.
Izba rozpoczęła proces przyjmowania członków zwyczajnych i ma już pierwsze deklaracje. Liczy również na dołączenie największych graczy sektora.
– Bez takich firm jak WB Electronics czy Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) obraz izby nie będzie pełny. Jesteśmy przekonani, że z czasem zbudujemy ofertę, która zachęci także największych uczestników rynku do dołączenia do naszej inicjatywy – mówi Łukasz Czajkowski.
Do momentu publikacji WB Electronics ani PGZ nie odpowiedziały na pytanie XYZ, czy dołączą do PIDU.
Główne wnioski
- Nowa rzeczywistość bezpieczeństwa i przyspieszone zbrojenia
Ostatnie kryzysy – pandemia, wojna w Ukrainie i napięcia na Bliskim Wschodzie – pokazały, jak kruche są globalne łańcuchy dostaw i jak ograniczone są zdolności produkcyjne Europy w sektorze obronnym (np. niedobór amunicji 155 mm). W efekcie państwa europejskie gwałtownie zwiększają wydatki na zbrojenia, a Polska należy do liderów tego trendu, planując ogromne inwestycje oraz znaczną rozbudowę liczebności armii. Do 2039 roku rząd chce zainwestować 2 bln zł, a armia może urosnąć z ponad 200 tys. do nawet 500 tys. żołnierzy. - Strategiczny zwrot: od importu do własnych kompetencji i technologii dual use
Coraz wyraźniej widać potrzebę odejścia od modelu opartego głównie na zakupach zagranicznego sprzętu na rzecz budowy krajowych zdolności produkcyjnych i technologicznych. Kluczową rolę mają odegrać technologie podwójnego zastosowania (dual use), które mogą być wykorzystywane zarówno w wojsku, jak i w gospodarce cywilnej, zwiększając skalę rynku, innowacyjność i potencjał eksportowy polskich firm. - Budowa ekosystemu: współpraca państwa, przemysłu i reformy systemowe
Polska Izba Dual Use (PIDU) ma integrować administrację, biznes i sektor technologiczny, wspierać firmy (zwłaszcza MŚP) w wejściu do sektora obronnego oraz ułatwiać ekspansję zagraniczną. Jednocześnie chce znosić bariery systemowe – skomplikowane regulacje, niedostosowane przepisy i ograniczony udział biznesu w legislacji – które mogą hamować rozwój.
