Państwowa spółka podobno ostrzy sobie zęby na sklepy po francuskiej sieci. Skąd ma na to pieniądze, jaką ma wizję i co o tym wszystkim sądzą inwestorzy, polski handel i obserwatorzy rynku? Opinii jest sporo: „kupujmy tego Carrefoura", „dotychczas, gdy ktoś uskuteczniał handel z rządem, kończyło się to w kryminale”, "stwórzmy polską sieć Orzełek", "państwo nie powinno konkurować z sektorem prywatnym".