Tusk jest słabszy niż w latach 2007-2014? Polityczne podsumowanie 2024 roku
Kończy się polityczny 2024 r. Dr Mateusz Zaremba w programie „XYZ Polityki” ocenił, kto w polskiej polityce może czuć zadowolenie, a kto niedosyt po minionych dwunastu miesiącach.


Z tego odcinka dowiesz się…
- Dla których polityków i partii 2024 r. był udany, a dla których nie.
- Z czego wynika nieskuteczność rozliczania rządów PiS przez obecną koalicję.
- Jak zmienił się styl kierowania rządem przez Donalda Tuska.
Wideocast
Powiększ wideo
Wideocast
Powiększ wideo
Podsumowanie 2024 roku w polskiej polityce
– Politycznych wygranych jest mniej niż przegranych. Politycy okopali swoje pozycje i przesilenia tu nie ma. Nie zmieniła się znacząco pozycja KO i PiS jako głównych graczy – mówił w „XYZ Polityki” dr Mateusz Zaremba, politolog i socjolog z Uniwersytetu SWPS.
Zdaniem dra Zaremby ten rok był trudny dla Lewicy i Polski 2050. Dla Lewicy to kolejny podział po kilku latach względnej stabilności, a dla Polski 2050 problemem są coraz większe tarcia programowe z Polskim Stronnictwem Ludowym w ramach Trzeciej Drogi oraz słabnąca pozycja Szymona Hołowni.
Według eksperta rozliczanie poprzedniej władzy jest nieskuteczne, a niewłaściwym narzędziem były w tym celu komisje śledcze, które nie przyniosły przełomu. Dr Zaremba skrytykował fakt opuszczenia dwóch komisji przez ich przewodniczących (Dariusz Joński w komisji ds. wyborów kopertowych i Michał Szczerba w komisji ds. afery wizowej), którzy wystartowali w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Jakim premierem jest Donald Tusk?
Po serii publikacji Wirtualnej Polski na temat ministra nauki Dariusza Wieczorka wciąż nie ma decyzji o jego dalszych losach. Wielu komentatorów zwraca uwagę, że w latach 2007-2014 Donald Tusk reagował bardziej stanowczo na kontrowersje wokół ministrów.
– Może (Tusk – red.) jest słabszy, a może ma zupełnie inny układ sił politycznych. Lewica jest słaba w tym rządzie i może dlatego nie chce oddać tej teki. Niejasne są dla mnie te motywacje. Rozumiem, ze partia broni swoich ludzi, ale trzeba mieć umiar. Lewica już raz się na tym przejechała, gdy nie rozliczono afery Rywina. To był początek marginalizacji lewicy, a początek dominacji PiS i PO – mówił ekspert.
– Nie ma działania politycznego poprzez zawiadomienie do prokuratury. Jest taki instrument, ale on nic ze sobą nie niesie. To dawanie wyborcom poczucia sprawczości, które jest puste. Rozliczanie jest procesem długotrwałym. Nie można rozliczać władzy odbierając jej prawo do obrony. Wyborcy muszą spodziewać się, że to proces nie na miesiące, a na lata. Instrument komisji śledczej wypalił się po dwóch komisjach. On jest przewidziany w sytuacji, w której partia rządząca dopuszcza opozycję do przyjrzenia się sprawie. Rozliczanie opozycji przy pomocy komisji śledczej to niewłaściwa ścieżka. Od tego jest prokuratura. Styl komisji był dość marny. Gdybyśmy porównali jak komisję ds. afery Rywina prowadził Tomasz Nałęcz, a jak robią to dzisiejsi przewodniczący komisji, to jest to nieporównywalne. Ostatni akt unieważnienia prac tych komisji, to zmiana dwóch przewodniczących – mówił gość programu „XYZ Polityki”.
Dr Mateusz Zaremba mówił również o pozycji prezydenta Andrzeja Dudy oraz o tym, jak Prawo i Sprawiedliwość odnalazło się w opozycji.