Kategorie artykułu: Biznes Polityka

Warszawa i Paryż wciąż nie znalazły wspólnego języka. Czy wizyta Macrona to zmieni?

Gdy Emmanuel Macron przyleci do Gdańska na spotkanie z Donaldem Tuskiem, dyplomatyczny przekaz będzie jasny: po latach zastoju relacje polsko-francuskie mają wejść w nową fazę. Traktat z Nancy z maja 2025 r. miał być przełomem politycznym, wojskowym i gospodarczym. Wciąż jednak brakuje konkretnych projektów i działań.

Francja, Nancy, 09.05.2025. Premier Donald Tusk (L) oraz prezydent Republiki Francuskiej Emmanuel Macron (P) podczas konferencji prasowej po podpisaniu polsko-francuskiego traktatu o wzmocnionej przyjaźni i współpracy, 9 bm. w Nancy
Traktat z Nancy z maja 2025 r. miał być przełomem — politycznym, wojskowym i gospodarczym. Ale w kuluarach gabinetów politycznych i w analizach think tanków słychać, że choć jest wola polityczna, to wciąż brakuje konkretnych polsko-francuskich projektów i działań. Fot. PAP/Marcin Obara

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jaki jest stan relacji polsko-francuskich.
  2. Czego oczekuje Pałac Elizejski po wizycie Emmanuela Macrona w Gdańsku.
  3. Co w polityce UE łączy, a co dzieli Polskę i Francję. 
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Wizyta prezydenta Francji Emmanuela Macrona w Gdańsku, zaplanowana na 20 kwietnia, ma być czymś więcej niż symbolicznym gestem. To pierwszy pełnowymiarowy szczyt po podpisaniu traktatu z Nancy w minionym roku i jednocześnie test, czy polityczne deklaracje przełożą się na konkrety.

Program wizyty łączy trzy poziomy: obronność, gospodarkę i symbolikę historyczną. Emmanuel Macron spotka się z Donaldem Tuskiem na konsultacjach międzyrządowych z udziałem kluczowych ministrów (obrony, energetyki, spraw zagranicznych). Rozmowy mają koncentrować się na bezpieczeństwie, energetyce jądrowej oraz współpracy przemysłowo-obronnej, w tym odstraszaniu nuklearnym i projektach satelitarnych. Równolegle zaplanowano podpisanie nowych porozumień i obecność dużych francuskich firm, co ma nadać relacjom wymiar gospodarczy. 22 i 23 kwietnia podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach odbędzie się Polsko-Francuskie Forum Gospodarcze.

Jednocześnie wizyta jest silnie osadzona w symbolice: obejmuje m.in. Wojskowy Cmentarz Francuski i Europejskie Centrum Solidarności oraz wręczenie Nagrody im. Bronisława Geremka. Nieprzypadkowa jest też data – 20 kwietnia, obchodzony po raz pierwszy Dzień Przyjaźni Polsko-Francuskiej, ustanowiony w traktacie z 2025 r., który ma budować społeczne i kulturowe zaplecze relacji oraz przewiduje coroczne spotkania na wysokim szczeblu. 

Romantyczne fundamenty, wspólna historia i rozczarowanie…

Relacje Polski i Francji od dwóch stuleci balansują między emocjami a interesami. W XIX wieku Francja była dla Polaków niemal mitycznym sojusznikiem — od epoki Napoleona Bonapartego przez Legiony po Wielką Emigrację. W II Rzeczypospolitej sojusz z Paryżem miał być gwarancją bezpieczeństwa przed Niemcami i Rosją.

Ten mit rozpadł się we wrześniu 1939 r., gdy mimo formalnych zobowiązań Francja nie udzieliła Polsce realnej pomocy militarnej na czas. Jak podkreślają historycy, to doświadczenie do dziś pozostaje jednym z najgłębszych źródeł strategicznej nieufności Warszawy wobec Paryża. We Francji kwestia ta postrzegana jest odwrotnie, publicyści powtarzają, że Francja stanęła po stronie Polski przeciwko Niemcom.

W czasach zimnej wojny symboliczny reset przyniosła wizyta Charlesa de Gaulle’a w 1967 r. Był to spektakularny gest niezależności Francji wobec supermocarstw. Jednak był to raczej epizod niż trwała zmiana.

Po 1989 roku: rozminięcie priorytetów

Po upadku komunizmu Polska i Francja znalazły się po przeciwnych stronach strategicznego myślenia o Europie.

  • Warszawa postawiła na NATO i relacje z USA
  • Paryż promował autonomię strategiczną Europy

Jak zauważają analitycy Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM), przez dekady Polska postrzegała Francję jako partnera „drugiego wyboru” w kwestiach bezpieczeństwa. Pierwszym jest USA. Z kolei dla Francji Polska była ważna gospodarczo, ale politycznie peryferyjna wobec osi Paryż–Berlin.

Kryzys zaufania: caracale i polityka

Symbolicznym momentem załamania był rok 2016 i anulowanie przez Polskę kontraktu na śmigłowce Caracal. Reakcja Paryża była bezprecedensowa — odwołana wizyta Françoisa Hollande’a i zamrożenie relacji. Do tego doszły napięcia polityczne: spory o praworządność, retoryczne ataki (np. obsesja polskiego hydraulika, żenująca debata, kto kogo nauczył jeść widelcem), różnice w podejściu do Rosji i USA.

Według analiz Francuskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (IFRI, Institut français des relations internationales) kryzys ten ujawnił strukturalny problem: brak trwałych mechanizmów zaufania między elitami obu państw.

Traktat z Nancy: ambitna architektura, ale czy istotna?

Podpisany w maju 2025 r. traktat z Nancy miał to zmienić. Dokument wprowadza m.in.: klauzulę wzajemnej pomocy (quasi-sojusz wojskowy), współpracę w przemyśle obronnym, partnerstwo w energetyce (w tym atomie), regularne mechanizmy konsultacyjne. W teorii to jeden z najważniejszych traktatów bilateralnych Francji — obok porozumień z Niemcami i Włochami. W praktyce jednak traktat tworzy ramy, ale nie gwarantuje ich wypełnienia. Jak podkreślają analizy PISM — brakuje wspólnych „flagowych projektów”, które realnie spajałyby interesy obu państw.

Brakuje wspólnych „flagowych projektów”, które realnie spajałyby interesy obu państw.

Macron, atom i europejska autonomia

Wizyta prezydenta Macrona w Gdańsku pokazuje, gdzie Paryż chce nadać relacjom nową dynamikę: w obszarze bezpieczeństwa. Francja proponuje Polsce udział w rozszerzonej koncepcji odstraszania nuklearnego — przy zachowaniu pełnej kontroli decyzji w Paryżu. To oferta politycznie atrakcyjna, ale strategicznie niejednoznaczna dla Polski.

„Jednym z celów tego szczytu będzie kontynuacja tej dyskusji” – wskazuje Pałac Elizejski, przypominając, że „konwencjonalne wsparcie” mogłoby obejmować „wczesne ostrzeganie, obronę powietrzną i głębokie uderzenia”.

Jak wskazują francuskie analizy, cały polski system obronny jest w dużym stopniu zależny od amerykańskiego uzbrojenia. Polska, realizując szybką modernizację sił zbrojnych, złożyła ogromne zamówienia na myśliwce F-35, śmigłowce szturmowe Apache, pociski Patriot i czołgi Abrams. Pałac Elizejski liczy w poniedziałek na podpisanie „kilku umów o partnerstwie”, w szczególności dotyczących wojskowych satelitów telekomunikacyjnych. Grupa EDF ma również nadzieję na zaprezentowanie się w przetargu na drugą polską elektrownię jądrową, gdzie konkuruje z amerykańską firmą Westinghouse, południowokoreańską firmą KHNP i kanadyjską firmą AtkinsRealis.

Jak zauważa IFRI: dla Francji obronność to sposób na budowę europejskiej autonomii, dla Polski — potencjalne uzupełnienie NATO, ale nie jego alternatywa. Problem w tym, że Warszawa nadal bardziej ufa gwarancjom amerykańskim niż francuskim.

Atom, samoloty, śmigłowce

Rozmowy na temat parasola atomowego toczą się od dłuższego czasu, ale konkrety pojawiły się w marcu. Poinformował o nich na początku minionego miesiąca premier Donald Tusk. Francuski potencjał atomowy nie jest duży (oficjalnie jest to ok. 300 głowic) i opiera się na pociskach przenoszonych przez okręty podwodne, a także samoloty. Mimo to istnieje możliwość, że Francuzi nieco bardziej przyłożą się do ochrony Europy i rozszerzą zakres odstraszania nuklearnego.

Jak miałoby to wyglądać? Można przyjąć, że prawdopodobnie w krajach Europy pojawiłyby się np. francuskie myśliwce Dassult Rafale wyposażone w pociski ASMP-A z głowicami nuklearnymi. Nie da się również wykluczyć, że do europejskich portów mogłyby zawijać francuskie okręty typu Triomphant, które stanowią kluczowy element w potencjale odstraszania atomowego tego kraju. Przy czym musimy mieć na uwadze, że w żadnym wypadku nie mielibyśmy prawa do dysponowania tego rodzaju uzbrojeniem.

Francuska doktryna atomowa jest inna niż w pozostałych krajach NATO. Decyzja o wykorzystaniu broni atomowej leży w wyłącznej gestii prezydenta Republiki. Francja może sięgnąć po tę broń w przypadku zagrożenia bytu państwa lub w razie ataku na terytorium Francji lub kluczowe interesy strategiczne. To, czym są „kluczowe interesy strategiczne", definiuje prezydent. Doktryna francuska dopuszcza również koncepcję „uderzenia ostrzegawczego o ograniczonej skali” (stratégie d’ultime avertissement). To swoisty sygnał eskalacyjny – „ostrzeżenie" przed pełnym użyciem siły.

Sprawa okrętów podwodnych – teoretycznie rozstrzygnięta…

Jest także jeszcze jedna kwestia wojskowa, która może budzić żywe zainteresowanie. Francuskie okręty podwodne Scorpène były wśród faworytów w przetargu na nowe okręty podwodne dla Polski. Program pod kryptonimem „Orka” został jednak rozstrzygnięty na korzyść szwedzkich okrętów typu A-26 Blekinge.

Okręty te nie będą wyposażone w pociski manewrujące, dlatego opozycja kwestionuje ten przetarg. Nie zakończyły się jeszcze negocjacje umowy ze Szwedami. Pojawiają się za to spekulacje, że jeśli negocjacje nie będą satysfakcjonujące, Polska może zakwestionować umowę i wrócić do dialogu z innymi oferentami. I tym zapewne byliby żywo zainteresowani Francuzi. Ich okręty Scorpène miały być wyposażone w tego rodzaju pociski. Trudno jednak oczekiwać, że taki scenariusz się ziści, szczególnie w roku poprzedzającym wybory parlamentarne w Polsce.

Współpraca wojskowa Polski i Francji ma także inny aspekt. Francuski Airbus będzie najprawdopodobniej dostarczycielem samolotów do tankowania w powietrzu dla Sił Powietrznych RP. Wciąż toczą się również rozmowy na temat zakupu nowych śmigłowców szkolnych i pozycja Airbusa również tu jest mocno uprzywilejowana.

Gospodarka: więcej inwestycji niż strategii

Francja jest jednym z największych inwestorów w Polsce, ale współpraca gospodarcza ma charakter raczej asymetryczny i pragmatyczny niż strategiczny. Na koniec 2024 roku (ostatnie dane NBP), łączne inwestycje bezpośrednie z Francji w Polsce wyniosły 23,7 mld euro. Tylko w 2024 roku napłynęło z Francji 1,2 mld euro.

W rankingu największych inwestorów zagranicznych wg kraju siedziby podmiotu dominującego udział Francji przekroczył 8,2 proc. Plasuje ją to na trzecim miejscu wśród największych inwestorów zagranicznych w Polsce. Polska jest kluczowym partnerem gospodarczym Francji w Europie Środkowo-Wschodniej. To właśnie w naszym kraju firmy francuskie ulokowały blisko połowę wszystkich inwestycji w regionie, wynika z danych Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej (CCIFP).

W Polsce działa około 1,2 tys. firm z udziałem kapitału francuskiego. Stanowią około 4 proc. całkowitego zatrudnienia i przychodów podmiotów zatrudniających 10 i więcej osób. W sumie firmy francuskie stworzyły 227 tys. bezpośrednich miejsc pracy i co najmniej drugie tyle pośrednich, u swoich dostawców i partnerów. 62 proc. firm francuskich w Polsce współpracuje na stałe z ponad 100 lokalnymi, polskimi partnerami, a co czwarta posiada więcej niż 1000 stałych polskich dostawców czy podwykonawców. 61 proc. firm francuskich w Polsce włączyła część swoich lokalnych dostawców w globalne łańcuchy dostaw, co wspiera międzynarodowy rozwój polskich przedsiębiorstw.

Warto wiedzieć

Francuskie firmy w Polsce

Francuski kapitał w przemyśle:

  • branża spożywcza (Bonduelle Polska, Danone, Grupa Drosed, Grupa Savencia – Mleczarnia Turek, Lactalis, Wyborowa);
  • branża farmaceutyczno-kosmetyczna (Delpham Poznań, Ipsen Polska, L’Oreal, Sanofi Polska, Sephora, Servier Polska);
  • automotive (Faurecia, Michelin, Plastic Omnium, Renault, Stellantis Valeo);
  • sprzęt transportowy (Airbus Helicoters Polska, Alstom, Group Beneteau, Safran Aircaft Engines, Safran Transmission Systems);
  • branża elektro-energetyczna (Dalkia, EDF, EDF Renewables, Engie, Group SEB, Lacroix Electronics, Legrand Polska, Qair Polska, Schneider Electric Polska, Sopem SOMFY Group, Total Energies);
  • użyteczność publiczna i pozostałe branży przemysłowej (Veolia Energia, Eneris, Air Liguide, Essilor, Grupa Thales, Guillin Polska, Saint-Gobain Polska, Soprema Polska).

Francuski kapitał w usługach:

  • handel detaliczny (Auchan, Carrefour, Decathlon, E.Leclerc, Intermarche, Lagardere Travel Retail, Leroy Merlin);
  • telekomunikacja, IT i media (Atos, Canal+, Capgemini Polska, Dassault Systems, Data4, Orange, OVHcloud, PlayP4, Sii Polska);
  • transport i logistyka (CEVA Logistics, DPD Polska, FM Logistic, Fraikin, Geodis, ID Logistics);
  • finanse i ubezpieczenia (Amundi, BNB Paribas Bank Polska, Cardif Polska, Carefleet, Credit Agricole Bank Polska, Mazars, Societe Generale);
  • budownictwo i nieruchomości (Apsys Polska, Bouygues Immobilier, Colas Polska, Grupa VINCI, Karmar, Klepierre Management Polska, Mayland Real Estate, Safege, Unibail Rodamco Westfield, Yareal Polska);
  • hotelarstwo (Accor Services, B&B Polska, Louvre Hotels Group);
  • pozostałe usługi (Armatis Polska, Arval Service Lease, Gide Lovrette Nouel, Havas Group, Lyreco Polska, Publicis Groupe, Seris Konsalnet, Sodexo Polska).
Portal trade.gov.pl

Polskie firmy więcej inwestują

Choć w ostatnich latach widać intensyfikację działalności polskich firm na francuskim rynku, to dysproporcja jest ogromna. Łączny stan należności z tytułu polskich inwestycji bezpośrednich we Francji wyniósł w 2024 roku 1,4 mld euro. Plasowało to Francję na 9. miejscu wśród najważniejszych destynacji polskich inwestycji za granicą. Skumulowana wartość akcji i innych form udziałów kapitałowych w podmiotach francuskich będących w posiadaniu polskich spółek wzrosła w latach 2017-2022 o około 80 proc.

Najnowsze przykłady polskich inwestycji bezpośrednich we Francji to przejęcie firmy ACDIS przez grupę Selena, producenta chemii budowlanej. W grudniu 2025 roku polska firma poinformowała o zakupie swojego dystrybutora, firmy z 60-letnią historią. Z kolei producent bram Wiśniowski zapowiedział w XYZ plany otwarcia biura nad Sekwaną. W 2023 roku Exact Systems (obecnie Exact Forestall), firma zajmująca się kontrolą jakości m.in. w fabrykach motoryzacyjnych, otworzyła spółkę we Francji i weszła w joint venture z francuską firmą doradczą Sneci. Od 2022 roku Canpack, czyli koncern z amerykańskim kapitałem, ale założony i zarządzany z Polski, otworzył we Francji fabrykę puszek.

Wcześniej w tym kraju zainwestowały m.in. InPost, Amica, Sanok Rubber, Suempol czy Wielton.

Zdaniem eksperta

Jest wola, są projekty

Polsko-francuska współpraca gospodarcza ma charakter długofalowy i strategiczny. To relacja budowana konsekwentnie od lat, oparta nie tylko na obecności francuskich inwestorów w Polsce, ale coraz wyraźniej także na aktywności polskich firm we Francji. Ten dwukierunkowy wymiar pokazuje, że mówimy dziś o partnerstwie coraz bardziej dojrzałym, opartym na wzajemnym zaufaniu, wspólnych interesach i rosnących ambicjach po obu stronach.

Obecna wizyta potwierdza również wyraźną wolę polityczną, by tę współpracę dalej wzmacniać — szczególnie w tak strategicznych obszarach jak obronność i energetyka. Sama obecność ministrów odpowiedzialnych za te sektory pokazuje, że relacje polsko-francuskie wchodzą dziś na poziom jeszcze bardziej konkretny i przyszłościowy. Co ważne, za tym partnerstwem stoją już konkretne projekty. W obszarze obronności można wskazać współpracę Polskiej Grupy Zbrojeniowej i Eurenco. W energetyce jądrowej turbiny do elektrowni atomowej dostarczy Arabelle Solutions, a blisko 60 polskich firm współpracuje już z EDF przy projektach jądrowych realizowanych na świecie.

To pokazuje, że partnerstwo polsko-francuskie nie oznacza wyłącznie inwestycji czy współpracy bilateralnej, ale staje się także realną szansą dla polskich firm na międzynarodową ekspansję — i to nie tylko na rynku francuskim.

Atomowa szansa

Francuski EDF stanął do walki o kontrakt przy budowie pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce, która zostanie wybudowana na Pomorzu. W tym przypadku Polska postawiła jednak na technologię amerykańskiego Westinghouse’a. W grze pozostaje natomiast wybór reaktora dla drugiej z planowanych przez rząd siłowni jądrowych. Druga elektrownia ma stanąć w Bełchatowie albo Koninie. Harmonogram przewiduje, że technologia dla tej siłowni zostanie wybrana w 2027 r. Dotychczas wstępne zainteresowanie udziałem w tym przedsięwzięciu wyraziło trzech dostawców reaktorów: poza francuskim EDF także amerykański Westinghouse i kanadyjski AtkinsRéalis. Zaproszenie do rozmów od polskiego rządu otrzymał ponadto koreański KHNP.

Kontrakt na polskim rynku pozyskała już natomiast należąca do EDF spółka Arabelle Solutions. Dostarczy ona do elektrowni jądrowej na Pomorzu turbiny parowe, generatory oraz inne urządzenia niezbędne do prawidłowego funkcjonowania obiegu pary.

Ważny partner handlowy

Zgodnie z danymi GUS Francja była w 2024 r. jednym z najważniejszych partnerów handlowych Polski w UE. Odpowiadała za 8,2 proc. polskiego eksportu (trzecie miejsce) oraz 6,6 proc. importu w ramach wspólnoty (czwarte miejsce). Podobnie jak w przypadku większości krajów UE (23 z 27 państw) Polska odnotowała nadwyżkę handlową z Francją.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

W 2024 r. eksport Polski do Francji osiągnął wartość 20,2 mld dolarów, natomiast import 15,4 mld dolarów. Przekłada się to na nadwyżkę o wysokości 4,8 mld dolarów. Przez cały analizowany okres mieliśmy do czynienia z taką sytuacją. Wartość nadwyżki zwiększyła się od 2018 r. niemal dwukrotnie, choć „peak” wystąpił w 2022 r.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Główne kategorie produktów, które eksportujemy do Francji, to samochody (w tym dostawcze) oraz części i akcesoria do nich. Istotną pozycję stanowią baterie elektryczne oraz komputery a także meble oraz drób. Udział 10 największych pod względem wartości produktów odpowiadał za 31 proc. całości.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Z kolei z Francji nasz import jest zdominowany przez dwie sekcje. W top 10 znajdują się produkty związane transportem (samochody oraz części do nich), a także produkty chemiczne (leki, produkty chemiczne, pestycydy oraz perfumy). Udział 10 największych pod względem wartości produktów odpowiadał za 28 proc. całości.

Polska–Francja jako przeciwwaga dla Niemiec?

Jednym z najczęściej powtarzanych argumentów politycznych jest potencjalna oś Warszawa–Paryż jako przeciwwaga dla Berlina. W praktyce jednak Francja pozostaje strategicznie związana z Niemcami, a Polska nadal buduje swoją pozycję głównie w relacji z USA i regionem. Trójkąt Weimarski istnieje, ale — jak mówią dyplomaci — „częściej na papierze niż w realnej polityce”. 

Ostatnie wspólne inicjatywy obu krajów to: sprzeciw wobec umowy handlowej UE z krajami Mercosuru i obrona europejskich rolników, silne wsparcie militarne dla Ukrainy oraz poparcie dla perspektywy członkostwa Ukrainy w UE oraz uznanie energii jądrowej za element transformacji energetycznej UE.

Niewątpliwie barierą są różnice w podejściu do migracji i polityki społecznej. Francja promuje rozwiązania solidarnościowe w UE, a Polska konsekwentnie je ogranicza, stawiając na Europę jako Wspólnotę narodów i państw, a nie na niemiecki model federacyjny. To pogłębia brak zaufania politycznego, mimo zbieżności w sprawach takich jak Ukraina.

Paradoksalnie najlepiej funkcjonuje obszar „miękki”: kultura, nauka, społeczeństwo obywatelskie. Symboliczne znaczenie ma ustanowienie Dnia Przyjaźni Polsko-Francuskiej oraz wspólne dziedzictwo postaci takich, jak Maria Skłodowska-Curie czy plany budowy pomnika księcia Józefa Poniatowskiego w Paryżu wspierane przez byłego wicemera Paryża Arnauda Ngatchęgo. Ale to za mało, by zbudować trwały sojusz strategiczny.

Potencjał na razie bez konkretów

Relacje polsko-francuskie przypominają dziś konstrukcję z dobrze zaprojektowaną fasadą i słabymi fundamentami. Jest traktat. Jest polityczna wola. Są wspólne zagrożenia (Rosja, niepewność USA). Ale nadal brakuje: głębokiej współpracy wojskowej i wspólnych projektów przemysłowych, trwałego zaufania strategicznego. Jak podsumowuje jeden z analityków IFRI: „Polska i Francja chcą być partnerami strategicznymi — ale jeszcze nie zachowują się jak partnerzy strategiczni”. Pytanie na najbliższe lata brzmi, czy uda się tę lukę wypełnić, zanim zrobi to ktoś inny.

Współpraca: Barbara Oksińska, Małgorzata Grzegorczyk

Główne wnioski

  1. Relacje między Polską a Francją mają długą, emocjonalną historię, sięgającą XIX wieku i czasów Napoleona Bonaparte, kiedy Francja była postrzegana jako naturalny sojusznik Polaków. Ten obraz został jednak poważnie nadszarpnięty w 1939 roku, gdy Francja nie udzieliła Polsce skutecznej pomocy militarnej, co do dziś wpływa na poziom zaufania. Po 1989 roku oba kraje zaczęły się strategicznie rozmijać, ponieważ Polska postawiła na NATO i USA, a Francja na autonomię europejską. Kryzys pogłębiły napięcia polityczne i anulowanie kontraktu na śmigłowce Caracal w 2016 roku, co doprowadziło do zamrożenia relacji. Obecnie istnieje polityczna wola współpracy, ale nadal brakuje trwałych mechanizmów zaufania i wspólnych projektów o dużej skali.
  2. Wizyta Emmanuela Macrona pokaże, czy deklaracje polityczne przełożą się na konkretne działania. Spotkanie obejmuje rozmowy o bezpieczeństwie, energetyce jądrowej oraz współpracy przemysłowo-obronnej, w tym o odstraszaniu nuklearnym. Francja liczy na rozwinięcie współpracy wojskowej i większą rolę w modernizacji polskiej armii, choć Polska nadal opiera się głównie na sprzęcie amerykańskim. Istotnym elementem wizyty są także planowane porozumienia gospodarcze oraz obecność dużych firm francuskich, co ma wzmocnić praktyczny wymiar relacji. Jednocześnie wydarzenie ma silny wymiar symboliczny i historyczny, co pokazuje, że oba państwa próbują budować również społeczne podstawy współpracy.
  3. Polska i Francja współpracują w niektórych kluczowych obszarach, takich jak wsparcie dla Ukrainy, rozwój energetyki jądrowej czy sprzeciw wobec niektórych umów handlowych UE. Mimo to istnieją poważne różnice w podejściu do integracji europejskiej, migracji oraz roli państw narodowych we Wspólnocie. Francja preferuje bardziej zintegrowaną i solidarną Unię, podczas gdy Polska podkreśla suwerenność państw i rolę NATO. Dodatkowym problemem jest fakt, że Francja pozostaje silnie związana strategicznie z Niemcami, a Polska nadal opiera bezpieczeństwo na relacjach z USA. W efekcie oba kraje mają potencjał do partnerstwa strategicznego, ale w praktyce ich współpraca pozostaje ograniczona i niespójna.