Wielkie inwestycje, obronność i innowacje. Jak polskie MŚP mogą skorzystać na zmianach gospodarczych
Włączanie lokalnych MŚP w łańcuchy dostaw dla gigantów technologicznych oraz sektora zbrojeniowego może stać się nową siłą napędową polskiej gospodarki. Przekształcenie kraju w militarny hub serwisowy i rozwój technologii podwójnego zastosowania otwierają przed rodzimym biznesem szansę na skok innowacyjny.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak duże inwestycje zagranicznych koncernów mogą tworzyć nowe możliwości dla lokalnych MŚP i dlaczego ważne jest włączanie polskich firm do łańcuchów dostaw.
- W jaki sposób rosnące wydatki na obronność otwierają przed przedsiębiorcami szanse w produkcji, serwisowaniu sprzętu i rozwijaniu technologii podwójnego zastosowania.
- Jak obecność wojsk sojuszniczych wpływa na lokalne rynki usług, rozwój infrastruktury i decyzje inwestorów zagranicznych.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Polskie małe i średnie przedsiębiorstwa od lat określane są mianem kręgosłupa krajowej gospodarki. W obliczu rosnących obciążeń i wyzwań rynkowych pojawia się jednak pytanie, czy ten fundament jest w stanie wytrzymać presję, czy potrzebuje nowego impulsu do rozwoju.
Szansą na zmianę mają być rosnące nakłady na obronność oraz inwestycje technologiczne zagranicznych koncernów.
Wielkie inwestycje zagraniczne a szanse dla lokalnych dostawców
Jednym z tematów była obecność globalnych koncernów w regionach oraz szanse, jakie z ich przyciągania mogą czerpać mniejsze, rodzime podmioty.
– Przy każdej dużej inwestycji zagranicznej powstają nowe miejsca pracy w małych i średnich firmach, które współtworzą rozwój Dolnego Śląska. To napędzająca się maszyna – mówił Paweł Gancarz, Marszałek Województwa Dolnośląskiego podczas panelu na Kongresie MŚP we Wrocławiu.
Marszałek wskazał, że wygranie rywalizacji o lokację fabryki Intela w Miękini potwierdziło istnienie odpowiedniego zaplecza w regionie, a wejście takich graczy wprowadza gospodarkę w nowe obszary.
Poseł Andrzej Grzyb, przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej, zwraca uwagę na potrzebę systemowego włączania polskich firm w projekty budowane przez państwo i zagranicznych inwestorów.
Obowiązkiem państwa jest tworzenie warunków, w których lokalne MŚP dostają realną szansę na wejście do łańcuchów dostaw. Podatnicy finansują rozwój i nakłady, dlatego zamawiający powinni w jak największym stopniu wspierać lokalny rynek.
– Obowiązkiem państwa jest tworzenie warunków, w których lokalne MŚP dostają realną szansę na wejście do łańcuchów dostaw. Podatnicy finansują rozwój i nakłady, dlatego zamawiający powinni w jak największym stopniu wspierać lokalny rynek – wskazywał poseł Andrzej Grzyb.
Współpraca z globalnymi gigantami przekłada się przy tym bezpośrednio na finanse samorządów i rozwój lokalnych firm.
– Podatki od przedsiębiorców stanowią podstawę naszych dochodów. Staramy się oddawać im te środki przez sprawną dystrybucję funduszy europejskich – w tej perspektywie to prawie miliard złotych dystrybuowany m.in. przez Dolnośląski Fundusz Rozwoju – mówił marszałek Paweł Gancarz.
Sektor zbrojeniowy nowym impulsem dla gospodarki
Ważnym obszarem współpracy biznesu i państwa staje się obronność, ze szczególnym uwzględnieniem cywilno-wojskowego transferu technologii.
– Dużą nadzieję pokładam w rozwiązaniach podwójnego zastosowania, czyli dual-use. MŚP mają kompetencje i technologie, które z powodzeniem mogą służyć nie tylko na rynku cywilnym, ale i w wyposażeniu polskiej armii – wskazywał poseł Andrzej Grzyb.
Poseł podkreślił, że obecne wydatki obronne, sięgające w tym roku 200 mld zł, muszą pracować na rzecz krajowego przemysłu, a wyzwania technologiczne w wojsku, takie jak sztuczna inteligencja, stają się bodźcem dla całego rynku.
Wpływ tych procesów na gospodarkę wskazuje marszałek Paweł Gancarz i podaje przykład zakupów sprzętu pancernego z różnych stron świata po przekazaniu dotychczasowych zasobów Ukrainie.
Początkowo uważałem zakup czołgów z tylu kierunków za błąd organizacyjny ze względu na skomplikowanie logistyki. Jednak sami żołnierze uświadomili mi, że stajemy się hubem militarnym w tej części Europy.
– Początkowo uważałem zakup czołgów z tylu kierunków za błąd organizacyjny ze względu na skomplikowanie logistyki. Jednak sami żołnierze uświadomili mi, że stajemy się hubem militarnym w tej części Europy. Będziemy produkować podzespoły oraz serwisować ten sprzęt, co tworzy dużą szansę biznesową – mówił marszałek Paweł Gancarz.
Andrzej Grzyb uzupełnił tę obserwację, wskazując na szerszy trend europejski.
– W całej Europie nakłady na obronność i budowanie odporności społecznej wzrosły w ciągu ostatnich dwóch lat o prawie 20 proc. I nie jest to koniec, ale dopiero początek tego rozwoju – mówił przewodniczący sejmowej komisji.

Obecność wojsk sojuszniczych jako impuls dla rynku
Oprócz samej produkcji i serwisu sprzętu istotnym czynnikiem gospodarczym staje się fizyczna obecność sił sojuszniczych w Polsce.
– Obecność stałej brygady oznacza budowę miasteczka dla około 25-30 tys. osób, łączącego zaplecze socjalne, zdrowotne i szkolne. To inwestycja infrastrukturalna rzędu 19 mld zł, którą musi zrealizować polskie państwo – wyjaśniał poseł Andrzej Grzyb.
Mamy u nas w trybie rotacyjnym kilkaset do kilku tysięcy żołnierzy amerykańskich w Bolesławcu i w Świętoszowie. Ta część naszego województwa ewidentnie ożyła.
Poseł powołał się na przykłady miejscowości takich jak Powidz czy Orzysz, gdzie stały pobyt żołnierzy wygenerował popyt m.in. na usługi leasingowe, transportowe i serwisowe.
– Mamy u nas w trybie rotacyjnym kilkaset do kilku tysięcy żołnierzy amerykańskich w Bolesławcu i w Świętoszowie. Ta część naszego województwa ewidentnie ożyła. Powstało dzięki temu kilkadziesiąt nowych firm, sklepów i punktów usługowych. To ważne dla rozwoju lokalnej przedsiębiorczości – wskazywał marszałek Paweł Gancarz.
Andrzej Grzyb zaznaczył z kolei, że korzyści sięgają głębiej niż tylko rozwój lokalnych usług.
– Obecność sił NATO stanowi jasny sygnał bezpieczeństwa dla potencjalnych inwestorów zagranicznych, którzy rozważają lokowanie kapitału w Polsce – podkreślał Andrzej Grzyb.
Innowacje, nowe technologie i zagraniczna ekspansja
Zdaniem marszałka województwa dolnośląskiego wojsko bez nowoczesnych technologii nie będzie skuteczne, a Polska ma możliwość przejścia z roli podwykonawcy do twórcy własnych, zaawansowanych rozwiązań.
– Najwyższa marża w gospodarce powstaje tam, gdzie tworzy się rozwiązania innowacyjne, jakich nikt wcześniej nie wymyślił. Przedsiębiorca, który robi rzeczy odtwórcze, zarabia niewiele – mówił Paweł Gancarz.
Marszałek podał przykład działającej na Dolnym Śląsku firmy Scanway z branży kosmicznej, która rozwinęła się przy wsparciu regionalnych funduszy, i dodał, że w regionie powstaje najwięcej startupów w Polsce dzięki zapleczu akademickiemu Politechniki Wrocławskiej.
Sektor kosmiczny i technologie satelitarne rozwijają się u nas dynamicznie i dowodzą, że polskie firmy potrafią tworzyć zaawansowane produkty i skutecznie konkurować na rynkach światowych.
– Sektor kosmiczny i technologie satelitarne rozwijają się u nas dynamicznie i dowodzą, że polskie firmy potrafią tworzyć zaawansowane produkty i skutecznie konkurować na rynkach światowych – mówił Andrzej Grzyb.
Wskazał również, że polski biznes coraz odważniej wychodzi poza granice kraju.
– Polska przestaje być tylko wykonawcą zagranicznych zleceń. Warto zauważyć, jak wiele rodzimych przedsiębiorstw, takich jak PESA, dokonuje akwizycji zakładów za granicą i rywalizuje z globalnymi graczami – mówił Andrzej Grzyb.
Główne wnioski
- Duże inwestycje mogą napędzać rozwój lokalnych przedsiębiorstw. Globalne koncerny tworzą popyt na usługi i współpracę z dostawcami, ale wykorzystanie tych szans wymaga systemowego wspierania MŚP w dostępie do łańcuchów dostaw.
- Wydatki na obronność otwierają nowe rynki dla polskich firm. Możliwości obejmują produkcję podzespołów, serwis sprzętu wojskowego oraz rozwój technologii podwójnego zastosowania, które mogą znaleźć odbiorców zarówno w sektorze cywilnym, jak i wojskowym.
- Obecność wojsk sojuszniczych pobudza lokalną gospodarkę. Zwiększa zapotrzebowanie na transport, leasing, serwis i usługi, a inwestycje w infrastrukturę wojskową mogą tworzyć kolejne możliwości dla przedsiębiorców. Obecność sił NATO jest również sygnałem bezpieczeństwa dla zagranicznych inwestorów.
Artykuł powstał na zlecenie Dolnośląskiego Funduszu Rozwoju

