Wietnam i Polska rozmawiają o handlu. Czy będzie partnerstwo strategiczne?
Donald Tusk w niedzielę wylądował w Hanoi. W poniedziałek ma się spotkać z najważniejszymi wietnamskimi politykami. Stawką rozmów jest zmniejszenie deficytu handlowego ze stumilionowym azjatyckim krajem i sprzedaż w Wietnamie zaawansowanych technologicznie towarów.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Z kim w Hanoi spotka się Donald Tusk, jakie umowy zostaną podpisane i co pozostaje pod znakiem zapytania.
- Dlaczego eksport żywności do Azji Południowo-Wschodniej przestał wystarczać polskiej gospodarce.
- Jaką rolę w negocjacjach może odegrać wpływowy sekretarz generalny partii komunistycznej i wietnamska diaspora w Polsce.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Premier Donald Tusk razem z delegacją wylądował w niedzielę po południu na lotnisku w Hanoi. Wcześniej polski premier odwiedził środkową część Wietnamu – Da Nang i Hoi An. Złożył tam kwiaty pod pomnikiem zasłużonego archeologa Kazimierza Kwiatkowskiego i spotkał się z polskimi turystami.
Główną część rozmów zaplanowano na poniedziałek. Premierzy Donald Tusk i Le Minh Hung mają dyskutować na temat przyszłego partnerstwa strategicznego. Nadal nie jest jasne to, czy zostanie ono ogłoszone jeszcze podczas tej wizyty. Szef polskiego rządu spotka się także z Tran Thanh Manem – przewodniczącym miejscowego odpowiednika parlamentu – oraz z najważniejszym politykiem w Wietnamie – To Lamem. Sprawuje jednocześnie urząd sekretarza generalnego rządzącej partii i prezydenta.
W czasie wizyty ma zostać podpisana umowa o współpracy w dziedzinie szkolnictwa wyższego. Chodzi tu m.in. o zwiększenie liczby stypendiów dla studentów i badaczy z obu krajów. Zaplanowano też zawarcie porozumienia o wymianie turystycznej. Najtrudniejsze rozmowy będą jednak dotyczyły handlu. Wietnam jest czwartym co do wielkości partnerem handlowym Polski w Azji. Wyprzedzają go tylko Chiny, Korea Południowa i Japonia. Ale polscy przedsiębiorcy, którzy działają na tym rynku, narzekają na trudne do pokonania biurokratyczne utrudnienia.
Delegacja biznesowa
Polska chce zmniejszyć swój deficyt handlowy z Wietnamem, powiększając eksport produktów wysokomarżowych. Premierowi towarzyszy kilkanaście firm, głównie z sektora farmaceutyczno-medycznego, zbrojeniowego i artykułów podwójnego zastosowania.
Dyplomaci oceniają, że mimo obowiązującej od 2020 r. unijno-wietnamskiej umowy o wolnym handlu (FTA) potencjał wymiany pozostaje niewykorzystany z powodu przeszkód biurokratycznych w Wietnamie. Tusk będzie naciskał na ułatwienia.
Wietnamczykom zależy na zagranicznych inwestycjach i transferze europejskich technologii, a Polska będzie się starała szerzej otworzyć bramę do stumilionowego rynku dla przedsiębiorców znad Wisły.
Mleko to za mało
– Imponujący poziom eksportu polskiego drobiu i mleka do Wietnamu niestety nie przekłada się wystarczająco na wartość – przyznaje w rozmowie z XYZ Joanna Skoczek, chargée d'affaires ambasady Polski w Hanoi.
Przedstawiciele kilkunastu firm, którzy przylecieli do Wietnamu z premierem mają wziąć udział w gospodarczym okrągłym stole w formule B2G. Ich rozmówcami nie będą partnerzy handlowi, tylko wietnamscy urzędnicy. Biznesmeni mają nadzieję, że rozmowy ułatwią im pokonanie biurokratycznych trudności. Dotyczą one np. procedur rejestracji produktów, niejasnych warunków inwestycyjnych i kłopotów ze zwrotami VAT.
– Traktat o wolnym handlu obowiązuje od sześciu lat, ale w Europie mamy wrażenie, że jego potencjał jest niewykorzystany. Ciągle mamy bariery pozataryfowe, a procedury certyfikacyjne ciągną się stanowczo zbyt długo. Jeśli rząd Wietnamu faktycznie chce transferu europejskich technologii, będziemy sugerowali, żeby dokonał przeglądu procedur. Chcemy, żeby nasze firmy sprzedawały towary o lepszej marży. Zwłaszcza że do Polski z Wietnamu już teraz trafiają AGD, elektronika i sprzęt sportowy. Mamy nadzieję, że przyjazd premiera da impuls do traktowania naszych producentów jako zaufanych i sprawdzonych – mówi ambasador Skoczek.
Premierzy Tusk i Hung mają przeanalizować postępy także w innych obszarach tzw. mapy drogowej wzajemnych stosunków, obowiązującej od 2025 r. Jest w niej mowa m.in. o równoważeniu bilansu handlowego i ułatwieniach rynkowych.
Wymiana handlowa w ostatnich latach szybko rosła i w 2025 r. osiągnęła równowartość 8,17 mld dolarów. Kłopotem dla polskiej strony jest ogromny deficyt, przekraczający 7 mld dolarów. Plan zakłada też ułatwienie certyfikacji i dostępu do rynku dla polskich produktów takich jak mięso, nabiał i owoce. Warszawa i Hanoi chcą też wyjść poza tradycyjne sektory. Poszukują nowych obszarów współpracy, w tym w transformacji cyfrowej, sztucznej inteligencji, cyberbezpieczeństwie i zielonej transformacji. Plan działania zakłada także zaangażowanie polskich producentów maszyn i automatyki przemysłowej w wietnamski sektor przetwórczy.
Spotkanie z sekretarzem partii
Najistotniejsze może się okazać – formalnie kurtuazyjne – spotkanie z To Lamem, sekretarzem partii komunistycznej i prezydentem w jednej osobie. To on decyduje o całości polityki kraju. Tusk będzie pierwszym europejskim politykiem, z którym wietnamski przywódca spotka się po swoim powrocie z Brukseli.
Polski premier ma też poruszyć sprawę rosyjskiej agresji i przekazać punkt widzenia Warszawy na temat presji Rosji na Ukrainę. Spodziewane są też rozmowy o działaniach Pekinu na Morzu Południowochińskim – Wietnam toczy z Chinami spór terytorialny na tym strategicznym akwenie.
Połączenia lotnicze i siła diaspory
W czasie wizyty będzie mowa o powiększeniu liczby bezpośrednich połączeń lotniczych, co ma w założeniu pomóc biznesowi i turystyce. Wreszcie obu stronom zależy na aktywniejszym włączeniu kilkunastotysięcznej diaspory wietnamskiej w Polsce do wzmacniania relacji między krajami.
Małe i średnie firmy zajmujące się importem i eksportem mają duże znaczenie w polsko-wietnamskich relacjach gospodarczych. Wiele z nich zakładają Polacy wietnamskiego pochodzenia. Działają w sektorze tekstylnym i spożywczym oraz m.in. górniczym. Jednym z symboli sukcesu polsko-wietnamskiej współpracy biznesowej jest firma Vifon produkująca żywność błyskawiczną, sosy i przekąski. Polska jest pierwszym rynkiem eksportowym Vifonu na świecie.
Azjatycka ofensywa
To pierwsza polska wizyta wysokiego szczebla po przystąpieniu Polski do Traktatu o Przyjaźni i Współpracy w Azji Południowo-Wschodniej. To szybko rozwijający się region zamieszkiwany przez blisko 700 mln osób.
– Obecność premiera pokazuje, że nie tylko deklarujemy, że Azja Południowo-Wschodnia jest dla nas ważna, ale też, że traktujemy współpracę z nią bardzo poważnie – mówi ambasador Joanna Skoczek.
To także część szerszej azjatyckiej ofensywy dyplomatycznej prowadzonej przez Warszawę. Polska – jak mówił niedawno w rozmowie z nami wiceszef MSZ Władysław T. Bartoszewski – w zbliżeniu z Azją widzi sposób na dalsze bogacenie się i poszerzanie swoich wpływów. Polskie firmy poszukują tam także nowych rynków.
W tym roku Donald Tusk odwiedził już Koreę Południową, Japonię, Tadżykistan oraz Indie. Z informacji XYZ wynika, że na grudzień przygotowywana jest jego podróż do Chin. Do Azji lata także prezydent. Na początku października Karol Nawrocki był na Filipinach.
Główne wnioski
- Wietnam jest piątym azjatyckim krajem, który w tym roku odwiedza Donald Tusk. Celem polskiej ofensywy na największym kontynencie jest zdobywanie nowych rynków, wzmacnianie łańcuchów dostaw i dywersyfikacja partnerstw poza Europę i Stany Zjednoczone.
- W Hanoi szef polskiego rządu spotka się ze swoim odpowiednikiem, przewodniczącym miejscowego parlamentu i najważniejszym politykiem w kraju – sekretarzem generalnym partii komunistycznej To Lamem, który sprawuje też urząd prezydenta. Rozmowy mają dotyczyć głównie ułatwień w dostępie do wietnamskiego rynku i powiększenia eksportu wysokomarżowych towarów.
- Obu stronom zależy na aktywniejszym włączeniu kilkunastotysięcznej diaspory wietnamskiej w Polsce do wzmacniania relacji między krajami.
