Kategorie artykułu: Kultura Lifestyle

Wrzesień miesiącem Lalek. Czy czeka nas Lalkomania?

Prawie pół wieku minęło od ostatniej ekranizacji powieści Bolesława Prusa „Lalka”. W tym roku powraca w dwóch wersjach – serialowej i kinowej. Oba obrazy swoją premierę mają we wrześniu.

W najnowszej ekranizacji „Lalki” rolę Stanisława Wokulskiego zagrał aktor Marcin Dorociński
W najnowszej kinowej ekranizacji „Lalki” rolę Stanisława Wokulskiego zagrał aktor Marcin Dorociński. Fot. Materiały prasowe/lalka.edu.pl

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czym różni się serial „Lalka” od filmu.
  2. Jak oba obrazy odnoszą się do treści książki Bolesława Prusa.
  3. Jak rosnącą popularność „Lalki” wykorzystują inne branże.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

W 1968 roku „Lalka” Bolesława Prusa zadebiutowała na wielkim ekranie. Wówczas główne role w filmie wyreżyserowanym przez Wojciecha Hasa zagrali Beata Tyszkiewicz (Izabela Łęcka) oraz Mariusz Dmochowski (Stanisław Wokulski). 9 lat później, w 1977 roku, Polacy mieli szansę ponownie obejrzeć „Lalkę”. Tym razem jednak w wersji serialowej. 9-odcinkową opowieść wyreżyserował Ryszard Ber, a w rolę Izabeli Łęckiej i Stanisława Wokulskiego wcieli się Małgorzata Braunek oraz Jerzy Kamas.

Po kilku dekadach „Lalka” ponownie wraca na ekrany w dwóch różnych odsłonach. To, co łączy oba obrazy, to rok i miesiąc premiery. Serial „Lalka” wyprodukowany przez Netflixa swoją premierę miał 16 września. Reżyserem serialu jest Paweł Maślona. Zaś role Łęckiej i Wokulskiego odgrywają Sandra Drzymalska i Tomasz Schuchardt. Z kolei 30 września odbędzie się premiera wersji kinowej „Lalki”. Film w reżyserii Macieja Kawalskiego z Kamilą Urzędowską (Izabela Łęcka) i Marcinem Dorocińskiem (Stanisław Wokulski) w rolach głównych jest jedną z najdroższych polskich produkcji ostatnich lat.

– Zderzenie dwóch projektów inspirowanych twórczością Bolesława Prusa można uznać naprawdę za spory zbieg okoliczności. Zwłaszcza że twórcy filmu i serialu twierdzą, że po prostu wpadli na taki pomysł i postanowili go urzeczywistnić. Decyzje platformy streamingowej, aby wprowadzać serial dwa tygodnie wcześniej przed premierą filmu, trudno oceniać. Być może była to decyzja biznesowa i osoby odpowiedzialne za serial uznały, że będzie to najlepszy rodzaj promocji dla tego projektu, kiedy dwie „Lalki” będą ze sobą z jednej strony konkurować o widzów. A z drugiej strony zostaną nam zaprezentowane dwie różne interpretacje dzieła Bolesława Prusa – tłumaczy Łukasz Muszyński, redaktor naczelny portalu Filmweb.pl.

Interesujące jest, jak wcześniejsza premiera serialu wpłynie na frekwencję widzów w kinie.

– Pamiętajmy o tym, że widzowie, żeby obejrzeć film, muszą wyjść z domu i kupić bilety do kina. Dla wielu osób są to spore wymagania w obecnych czasach, gdy jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że streamingi dostarczają nam mnóstwo treści do oglądania – podkreśla Łukasz Muszyński.

Nowoczesna reinterpretacja dzieła Prusa

Tegoroczna serialowa „Lalka” bardzo różni się od tej filmowej, a także wcześniejszych ekranizacji.

– O ile twórcy filmu starali się jak najwierniej oddać ducha oryginału, to serial jest, raczej powiedziałbym wariacją na temat „Lalki”, jej remiksem. W serialu mamy postaci i wątki z książki, ale to wszystko jest bardzo przetasowane. Jest to niewątpliwie nowoczesna reinterpretacja dzieła Prusa. Myślę, że dzieła kultury są po to, aby je reinterpretować i odczytywać tak naprawdę za każdym razem inaczej w zależności od tego, w jakich czasach żyjemy i jak wygląda nasza świadomość i obyczajowość – ocenia redaktor naczelny portalu Filmweb.pl.

– Na pewno mamy bardzo ciekawe zestawienie dwóch odmiennych „Lalek”. Jednej, która stara się jak najbardziej nawiązać do powieści Bolesława Prusa. I drugiej, w której dokonuje się szalonej reinterpretacji książki. Natomiast, jeśli chcecie zdać maturę drodzy czytelnicy, to oczywiście przeczytajcie literacki pierwowzór, a oglądanie filmu i serialu potraktujcie jako popkulturowy bonus – dodaje Łukasz Muszyński.

Jedna z najdroższych produkcji w historii polskiego kina

Zdaniem eksperta w obu produkcjach warto zwrócić uwagę na jakość i wysokie rzemiosło.

– Kinowa „Lalka” jest jedną z najdroższych polskich produkcji po 1989 roku. Budżet wyniósł ponad 60 mln zł, więc wkraczamy w rejony „Quo vadis” i „Chopina”. W obsadzie mamy gwiazdozbiór polskiego kina. Praktycznie w każdej scenie pojawia się znane nazwisko, niezależnie od tego, czy gra główną rolę, drugoplanową czy epizod – podkreśla Łukasz Muszyński.

Warto dodać, że w kinowej wersji „Lalki” ponownie zobaczymy Marka Kondrata w roli Ignacego Rzeckiego. Aktor po ponad 15 latach przerwy postanowił wrócić na plan filmowy. Przez te lata mogliśmy go oglądać głównie w reklamach banku, który – co ciekawe – jest sponsorem strategicznym filmu.

Kostiumy w Łazienkach

Zainteresowanie „Lalką” można było już zauważyć zimą ubiegłego roku, kiedy to mnóstwo osób – nie tylko turystów, ale także influencerów – przemierzało Krakowskie Przemieście w Warszawie, aby zrobić zdjęcia z elementami scenografii filmowej, która tam stanęła na kilka tygodni.

Z kolei w ostatnich tygodniach mogliśmy dostrzec popularność „Lalki” w innych branżach. Warszawska cukiernia Lukullus przygotowała specjalny deser „Beza Łęckiej” oraz okazjonalne opakowania. Natomiast modowa marka Bytom, będąca oficjalnym partnerem filmu, stworzyła specjalną kolekcję ubrań inspirowaną dziełem Bolesława Prusa.

Bytom uszył też garnitury dla części obsady na oficjalną premierę filmu w Teatrze Wielkim. Warto przy tym wspomnieć, że Marcin Dorociński, który w filmie wciela się w rolę Stanisława Wokulskiego, pełni rolę ambasadora marki Bytom. Modowa marka z południa Polski uczestniczy ponadto w dystrybucji kolekcjonerskiego wydania powieści, które obok klasycznego tekstu Bolesława Prusa przybliża także kulisy powstawania filmu, zawiera też kadry z planu zdjęciowego.

Ekskluzywne wydanie Lalki Bolesława Prusa z okazji premiery filmu ,, Lalka''.
Okładkę kolekcjonerskiego wydania „Lalki” Bolesława Prusa z okazji premiery filmu zaprojektował Andrzej Pągowski. Fot. Materiały prasowe Bytom

Bytom objął również mecenatem wystawę oryginalnych kostiumów filmowych z najnowszej kinowej wersji powieści Bolesława Prusa. Na ekspozycję składają się 32 projekty stworzone przez Katarzynę Lewińską i Tomasza Ossolińskiego, uzupełnione nakryciami głowy autorstwa Marty Galik oraz butami z pracowni Vandy Novak. Wystawę w Łazienkach Królewskich można oglądać do 13 grudnia.  

Co ciekawe, 27 września – 3 dni przed premierą filmu – w Łazienkach Królewskich będzie miało miejsce wspólne czytanie „Lalki”. Jak zapowiadają organizatorzy, spotkanie literackie odbędzie się w miejscu, w którym Stanisław Wokulski wypatrywał Izabeli Łęckiej.

Wystawa kostiumów z filmu „Lalka”.
Wystawa kostiumów z filmu „Lalka”. Fot. PAP/Albert Zawada

Główne wnioski

  1. Po kilku dekadach przerwy na ekrany powraca „Lalka”. 16 września odbyła się premiera serialu Netflixa w reżyserii Pawła Maślony z Sandrą Drzymalską (Izabela Łęcka) i Tomaszem Schuchardtem (Stanisław Wokulski) w rolach głównych. Z kolei na 30 września zapowiedziano premierę wersji kinowej „Lalki”. W filmie w reżyserii Macieja Kawalskiego w role Izabeli Łęckiej i Stanisława Wokulskiego wcielają się Kamila Urzędowska i Marcin Dorociński.
  2. Dwie wrześniowe ekranizacje powieści Bolesława Prusa pokazują odmienne sposoby interpretowania klasyki. Film Macieja Kawalskiego ma być bliższy literackiemu pierwowzorowi, natomiast serial Netflixa stanowi jego współczesną reinterpretację.
  3. Obie wrześniowe premiery sprawiły, że „Lalka” przeżywa swój renesans i ponownie staje się ważnym elementem polskiej kultury. Kolekcje ubrań, kolekcjonerskie wydanie książki, wystawa kostiumów oraz inne produkty inspirowane powieścią pokazują, że dzieło Bolesława Prusa może funkcjonować nie tylko jako lektura szkolna, ale również jako współczesne zjawisko popkulturowe.