Wybór Rzecznika Praw Obywatelskich. Sejm poparł Sylwię Gregorczyk-Abram
Ponad połowa posłów zagłosowała za wyborem Sylwii Gregorczyk-Abram na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. – W momencie, w którym Rzecznik Praw Obywatelskich składa ślubowanie, chowa wszystkie swoje przekonania do kieszeni – deklarowała po głosowaniu prawniczka.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Kim jest nowa Rzecznik Praw Obywatelskich.
- Jak podzieliły się głosy w sejmie.
- Kim był kontrkandydat.
Na kilka dni przed końcem kadencji prof. Marcina Wiącka w roli Rzecznika Praw Obywatelskich, sejm wybrał jego następczynię. To Sylwia Gregorczyk-Abram – adwokatka i aktywistka. Jej kandydaturę zgłosiły Koalicja Obywatelska oraz Lewica.
W piątkowym głosowaniu prawniczka otrzymała 233 głosy. Poparli ją również posłowie Polski 2050, Polskiego Stronnictwa Ludowego (wyłamał się poseł Marek Sawicki, który głosował przeciw niej i jej rywalowi Adamowi Borowskiemu) oraz czworo posłów niezrzeszonych, którzy byli wcześniej w klubach tworzących koalicję.
Przeciwko byli posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Konfederacja oraz Razem były przeciwko obu kandydaturom. Marcelina Zawisza, posłanka partii Razem, stwierdziła, że żadna z kandydatur nie daje gwarancji wysokiego poziomu zaufania do urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich. Przypomniała, że na stanowisko prezesa Najwyższej Izby Kontroli udało się znaleźć kandydata, którego poparcie byłoby ponadpartyjne. Chodziło o Mariusza Haładyja.
Politycy PiS z kolei krytykowali kandydatkę za sprzeciw wobec działań rządu PiS w latach 2015-2023.
Sylwia Gregorczyk-Abram Rzecznikiem Praw Obywatelskich
Już po decyzji sejmu Sylwia Grzegorczyk-Abram deklarowała gotowość do reprezentowania obywateli niezależnie od ich poglądów.
– Podchodzę do tego z pokorą i odpowiedzialnością. Uważam, że najlepiej świadczą przyszłe czyny Rzecznika Praw Obywatelskich. Jestem adwokatką, która wielokrotnie reprezentowała osoby o innych poglądach. Nigdy nie wpłynęło to na mój sposób działania i nie przysłoniło mi tego, co najważniejsze, czyli ochrony ich praw i wolności. W momencie, w którym RPO składa ślubowanie, chowa wszystkie swoje przekonania do kieszeni – mówiła w rozmowie z dziennikarzami Sylwia Gregorczyk-Abram już po sejmowym głosowaniu.
Przedstawiciele prawicowych mediów pytali ją o udział w zmianach w mediach publicznych. Chodzi o wnioski prokuratorskie z grudnia 2023 r., gdy po zmianie rządu rozpoczęto zmiany w państwowej telewizji. Jak w 2024 r. opisała Wirtualna Polska, wnioski prokuratorskie do sądów w sprawie blokowania zmian przez polityków PiS, miały powstać w kancelarii Clifford Chance, w której pracowała wówczas Sylwia Gregorczyk-Abram. Wnioski zostały złożone przez prokurator Ewę Wrzosek, która prywatnie przyjaźni się z adwokatką wybraną w piątek na Rzecznika Praw Obywatelskich.
– Nigdy nie posiadałam pełnomocnictwa do działania w imieniu żadnych mediów publicznych – mówiła w sejmie Sylwia Gregorczyk-Abram.
Pytano ją również, czy jej zastępczynią może zostać dr Hanna Machińska. Prawniczka i zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich w czasach, gdy urząd ten pełnił Adam Bodnar, towarzyszyła Sylwii Gregorczyk-Abram na sejmowej galerii. Nowa Rzecznik zapowiedziała, że o personaliach zdecyduje już po objęciu urzędu.
Kandydaturę Sylwii Gregorczyk-Abram w przyszłym tygodniu będzie musiał zaakceptować senat. Jej kadencja będzie pięcioletnia. Oznacza to, że jeżeli w 2027 r. doszłoby do zmiany władzy, sprawowałaby swoją funkcję przez niemal całą kadencję kolejnych rządzących.
Kim jest nowa Rzecznik Praw Obywatelskich?
Sylwia Gregorczyk-Abram jest adwokatką i aktywistką działającą na rzecz praw człowieka. Za rządów PiS była współzałożycielką inicjatywy Wolne Sądy, która sprzeciwiała się zmianom w sądownictwie wprowadzanym przez Zbigniewa Ziobrę. Była też współzałożycielką Komitetu Obrony Sprawiedliwości. Jest także członkinią zarządu Stowarzyszenia im. prof. Zbigniewa Hołdy, które działa na rzecz praworządności i praw człowieka.
Sylwia Gregorczyk-Abram ma za sobą współpracę z Helsińską Fundacją Praw Człowieka. Występowała przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Europejskim Trybunałem Praw Człowieka reprezentując przedstawicieli mniejszości etnicznych, seksualnych oraz represjonowanych sędziów.
Już po zmianie władzy (w maju 2025 r.) stanęła na czele komisji ds. wyjaśnienia represji wobec organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz działaczy społecznych w latach 2015-2023. Komisję powołało Ministerstwo Sprawiedliwości.
Podczas publicznego wysłuchania kandydatów na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, mówiła, że chciałaby zająć się takimi problemami jak nadużywanie aresztów tymczasowych oraz przewlekłość postępowań sądowych.
Deklarowała także, że chce dbać o prawa osób z niepełnosprawnościami, starszych oraz walczyć z cyberzagrożeniami. Choć opozycja zarzuca jej sprzyjanie obecnemu rządowi, krytykowała rząd za ograniczenie prawa do azylu oraz wygaszenie ustawy o pomocy Ukraińcom.
Kandydat PiS przegrał
O stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich ubiegał się również Adam Borowski. To szef warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”, a w okresie PRL działacz opozycji demokratycznej. Podczas wysłuchania publicznego wielokrotnie deklarował negatywny stosunek do obecnego rządu. Twierdził, że w Polsce są więźniowie polityczni oraz, że panuje bezprawie.
W takich sprawach jak nadużywanie aresztu tymczasowego czy ograniczenie azylu miał podobne opinie co kontrkandydatka. Spora część jego wypowiedzi pokrywała się z politycznymi narracjami PiS. Przykładem była obrona prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego oraz nieuznawanie zmiany Prokuratora Krajowego, do której doszło po zmianie władzy.
Adam Borowski deklarował, że jeżeli zostanie wybrany, będzie reprezentować nie tylko swoje środowisko polityczne, choć przyznał wprost, że jest wyborcą PiS. Z list tej partii zresztą kilkukrotnie kandydował w wyborach.
Podczas sejmowej dyskusji nad wyborem Rzecznika Praw Obywatelskich, niezrzeszony poseł Janusz Kowalski (do niedawna w PiS) popierał kandydaturę Adama Borowskiego trzymając w ręku jego nową książkę. Nosi ona tytuł „Byle nie TUSK. Studium zaprzaństwa".
Główne wnioski
- Przyszła Rzecznik Praw Obywatelskich Sylwia Gregorczyk-Abram to adwokatka i aktywistka. Za rządów PiS protestowała przeciwko zmianom w sądownictwie. Występowała przed TSUE i ETPCz jako przedstawicielka różnych mniejszości.
- Na Sylwię Gregorczyk-Abram zagłosowało 233 posłów. Przeciwko byli posłowie PiS, Konfederacji oraz partii Razem. Zdaniem posłanki Razem Marceliny Zawiszy, Sylwia Gregorczyk-Abram nie jest kandydatką budzącą zaufanie poza popierającym ją obozem politycznym.
- Rywalem Sylwii Gregorczyk-Abram był Adam Borowski, były opozycjonista i społecznik związany blisko z PiS.
