Z CVC do G2A. Krzysztof Krawczyk inwestuje duże pieniądze w platformę e-commerce
Zaledwie kilka tygodni temu Krzysztof Krawczyk, szef warszawskiego biura funduszu CVC, ogłosił odejście z firmy po 11 latach. Jak dowiedziała się redakcja XYZ, został dużym inwestorem w firmie G2A. To pochodzący z polski, dziś działający globalnie, marketplace nie tylko dla graczy. Nadchodzi spora ofensywa inwestycyjna.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego wejście Krzysztofa Krawczyka do G2A może oznaczać jeden z najważniejszych zwrotów w historii tej polskiej platformy.
- Jak G2A chce wykorzystać fuzje, przejęcia i sztuczną inteligencję do walki o globalną pozycję w cyfrowym handlu.
- Z jakimi kontrowersjami od lat mierzą się marketplace’y dla graczy i dlaczego ten model wciąż budzi emocje w branży gamingowej.
Krzysztof Krawczyk to jedna z legend polskiego świata inwestycyjnego. Przez niemal 15 lat (od 2000 do 2015 r. pracował dla funduszu Innova Capital), z czego sporo czasu spędził jako partner zarządzający. To on odpowiadał m.in. za inwestycję w Wirtualną Polskę czy Emitel. W 2015 r. zasiadł za sterami funduszu CVC Capital Partners w Polsce.
Osiągnięcia? Przejęcie sieci Żabka, a następnie wprowadzenie jej na Giełdę Papierów Wartościowych (GPW), przejęcie kontroli nad firmą Comarch, jedną z największych na polskim rynku IT. Także akwizycja Stock Spirits Group czy sprzedaż PKP Energetyka.
„Po jedenastu niezwykłych latach postanowiłem zrobić krok naprzód i zrobić miejsce na to, co przyniesie przyszłość. Dziękuję kierownictwu CVC i współpracownikom” – napisał pod koniec marca na platformie LinkedIn.
Jak dowiedziała się redakcja XYZ, Krzysztof Krawczyk właśnie zainwestował w Grupę G2A. To operator jednej z największych globalnych platform marketplace dla cyfrowej rozrywki w Polsce.
– Pozyskaliśmy partnera z ogromnym doświadczeniem w skalowaniu globalnych organizacji, budowie strategii M&A i wspieraniu firm w kolejnych etapach wzrostu – mówi XYZ.pl Bartosz Skwarczek, twórca G2A.
Inwestycja nie ma charakteru wyłącznie finansowego. Krzysztof Krawczyk będzie zaangażowany w rozwój firmy. W tym fuzje i przejęcia.
G2A i Krzysztof Krawczyk. Na czym polega inwestycja
Krzysztof Krawczyk objął mniejszościowy pakiet udziałów w spółce G2A. To pierwsza taka inwestycja w historii firmy. Do tej pory rozwijała się wyłącznie organicznie. Strony nie podają, ile udziałów przejął oraz ile zainwestował w firmę.
– Obserwuję G2A od blisko ośmiu lat z dużym zainteresowaniem. To jedna z najbardziej dynamicznych platform cyfrowych, jakie powstały w Europie, z wyraźnym potencjałem globalnym – zadeklarował Krzysztof Krawczyk.
Krzysztof Krawczyk, oprócz zaangażowania kapitałowego, objął także funkcję przewodniczącego rady doradczej. To nowy organ w biznesie założonym przez Bartosza Skwarczka. Jego celem ma być mocna ekspansja w skali globalnej.
– Osiągnęliśmy etap rozwoju, w którym chcemy jeszcze mocniej przyspieszyć globalną ekspansję, rozwój nowych kategorii oraz działania związane z przejęciami i AI. Przez lata rozwijaliśmy się organicznie i bardzo skutecznie skalowaliśmy biznes bez kapitału zewnętrznego. Teraz zdecydowaliśmy, że wsparcie partnera z doświadczeniem międzynarodowym i inwestycyjnym będzie naturalnym kolejnym krokiem profesjonalizacji. A także budowy jeszcze większej skali, w szybszym tempie – mówi Bartosz Skwarczek.
Jednocześnie, jak zapewnia, wejście kapitałowe Krzysztofa Krawczyka nie oznacza otwarcia się na kolejnych inwestorów.
– Naszym celem pozostaje zachowanie niezależności i pełnej kontroli nad strategicznym kierunkiem rozwoju firmy. To partnerstwo ma charakter strategiczny i kompetencyjny. Nie planujemy szerokiego otwierania się na kapitał zewnętrzny, niemniej rozważamy scenariusze posiłkowania się finansowaniem dłużnym – dodaje twórca G2A.
Będą przejęcia
W tym momencie wartość GMV (Gross Merchandise Value – wartość sprzedanych towarów lub usług) na platformie G2A to 400 mln dolarów. EBITDA przekroczyła w ubiegłym roku 20 mln dolarów. Firma obsłużyła łącznie 35 mln użytkowników w 180 krajach. I jak deklaruje Bartosz Skwarczek, rośnie w dwucyfrowym tempie rok do roku.
– Inwestycja Krawczyka oraz jego wsparcie strategiczne pomogą G2A zachować niezależność. A jednocześnie przyspieszyć ekspansję międzynarodową, szczególnie w regionach i kategoriach uzupełniających obecne portfolio. Także w obszarze rozwoju agentic AI – deklaruje twórca G2A.
Teraz firma chce skoncentrować się na dwóch obszarach. Pierwszy to fuzje i przejęcia. Na celowniku są rentowne podmioty o wartości od 5 mln do 350 mln dolarów. G2A chce postawić na ekspansję zagraniczną. Szczególnie w Azji i na rynkach o wysokiej dynamice wzrostu. W tym w cyfrowych kategoriach poza gamingiem.
– Na pewno wzmacniamy kompetencje związane z rozwojem nieorganicznym. Aktywnie analizujemy możliwości M&A i prowadzimy już kilka rozmów. Wzrost nieorganiczny będzie stałym elementem naszej strategii. Interesują nas rentowne firmy, które mogą przyspieszyć nasz rozwój geograficzny, technologiczny oraz pod względem liczby kategorii – mówi Bartosz Skwarczek.
Jak zapewnia, firma patrzy przede wszystkim na biznesy związane z cyfrowym handlem, marketplace’ami, technologią, usługami cyfrowymi. A także kategoriami komplementarnymi wobec dotychczasowego ekosystemu.
– Interesują nas zarówno spółki wzmacniające core gamingowy, jak i obszary poza gamingiem, które już dziś odpowiadają za bardzo istotną część naszego biznesu. Geograficznie analizujemy kilka kierunków, a Azja jest jednym z nich. To rynek o ogromnym potencjale wzrostu i bardzo ważny z perspektywy globalnego handlu cyfrowego. Już teraz aktywnie pracujemy nad kilkoma projektami M&A. Jesteśmy w trakcie rozmów z potencjalnymi celami akwizycji – dodaje twórca G2A.
G2A inwestuje w AI
Równolegle G2A przyspiesza transformację w kierunku organizacji, wdrażając sztuczną inteligencję. Jak deklarują przedstawiciele firmy, już teraz narzędzia AI są wdrożone w zaawansowanych systemach bezpieczeństwa i przeciwdziałania nadużyciom czy też w marketingu opartym na danych.
– Wdrażanie agentic AI ma umożliwić dostarczanie spersonalizowanych doświadczeń zakupowych. Partnerstwo z Krzysztofem Krawczykiem stanowi istotne przyspieszenie rozwoju kompetencji, które już teraz są integralną częścią platformy – deklaruje Bartosz Skwarczek.
Celem ma być też dywersyfikacja przychodów firmy.
– Widzimy bardzo duży potencjał przede wszystkim w szeroko rozumianych ofertach cyfrowych wykorzystywanych na co dzień. Szczególnie w subskrypcjach, oprogramowaniu, kartach podarunkowych, narzędziach AI czy e-learningu. To naturalne rozszerzenie modelu marketplace’u cyfrowego i kierunek, w którym konsumenci coraz częściej realizują regularne zakupy online – zaznacza twórca G2A.
Nowa funkcja w G2A. Zadania rady doradczej
Wraz z inwestycją Krawczyk objął również stanowisko przewodniczącego rady doradczej i pokieruje pracami zespołu doradzającego założycielowi G2A – Bartoszowi Skwarczkowi.
Zdaniem Bartosza Skwarczka to kolejny krok w kierunku wzmacniania ładu korporacyjnego oraz kompetencji strategicznych spółki. Rada doradcza ma mieć charakter międzynarodowy. Znajdą się w niej „liderzy biznesu, technologii i inwestycji”.
– Operacyjne i decyzyjne kompetencje pozostają po stronie zarządu G2A. Jednocześnie głos rady będzie bardzo ważny, szczególnie w obszarach związanych z globalną ekspansją, M&A, ładem korporacyjnym czy rozwojem technologicznym. Chcemy budować międzynarodową radę skupiającą ekspertów z obszarów technologii, inwestycji i globalnego biznesu. Zaczynamy już dziś – deklaruje Bartosz Skwarczek.
W planach jest także ekspansja technologiczna. G2A ma obecnie swoje centra w Hongkongu i Amsterdamie oraz centrum R&D w Polsce.
– Siłą spółki jest skalowalny model marketplace. Wraz z rozszerzaniem kategorii ofertowych G2A ma bardzo dobre perspektywy dalszego wzrostu. Dodatkowo wspieranego przez skalę, technologię, globalny zasięg oraz silne przywództwo. Priorytetem jest dziś pełne wykorzystanie tego potencjału i dalsze budowanie pozycji G2A jako codziennego miejsca zakupów cyfrowych na świecie – tłumaczy Krzysztof Krawczyk.
Jak rozwija się firma
G2A powstała w 2010 r. w Rzeszowie, gdzie Bartosz Skwarczek i Dawid Rożek założyli firmę działającą początkowo pod nazwą Go2 Arena. Pierwotny pomysł był prosty: internetowy sklep z grami wideo, oferujący graczom możliwie niskie ceny. Firma szybko zauważyła jednak trend: gry coraz szybciej przechodziły z fizycznych pudełek do dystrybucji cyfrowej.
G2A z czasem zaczęło odchodzić od modelu klasycznego sklepu. Przekształciło się w marketplace, czyli platformę łączącą sprzedawców i kupujących cyfrowe produkty. W 2014 roku uruchomiono G2A Marketplace. To serwis, który stał się podstawą globalnej ekspansji firmy. Użytkownicy mogli kupować tam przede wszystkim klucze aktywacyjne do gier na platformy takie jak Steam, Origin/EA, Ubisoft Connect, Xbox, PlayStation czy Nintendo. Z czasem także karty podarunkowe, subskrypcje, oprogramowanie i inne dobra cyfrowe.
Firma szybko zaczęła działać poza Polską. Obecnie duży nacisk kładzie, chociażby na Azję. G2A inwestowało w rozpoznawalność marki w świecie gamingu. Firma współpracowała z twórcami internetowymi, sponsorowała wydarzenia i projekty związane z grami. W 2016 r. została sponsorem tytularnym centrum wystawienniczo-kongresowego pod Rzeszowem, które otrzymało nazwę G2A Arena.
W 2022 r. Bartosz Skwarczek przejął całkowitą kontrolę nad firmą z rąk Dawida Rożka, który to z kolei rozwijał fintech Zen, znany dziś m.in. z zatrudnienia Andrzeja Dudy. Skwarczek postawił na rozwój platformy, na której można kupować nie tylko gry, ale także subskrypcje, karty podarunkowe, oprogramowanie, produkty e-learningowe i inne dobra cyfrowe.
Obecnie celem jest osiągnięcie miliarda dolarów GMV do 2030 r.
– Chcemy dojść do tego poziomu przez równoległy rozwój nowych kategorii, ekspansję geograficzną oraz działania M&A. Szacujemy, że osiągnięcie tego poziomu nastąpi do 2030 roku – podsumowuje Bartosz Skwarczek.
Marketplace`y dla graczy i ich wyzwania
Firmy, które działają w segmencie sprzedaży kluczy do gier, borykają się od dawna z wieloma kontrowersjami. Główny zarzut to możliwość sprzedaży kluczy pozyskanych w sposób nieuprawniony. Kupionych np. skradzionymi kartami płatniczymi albo pochodzących z promocji, bundle’i lub regionów o niższych cenach.
W 2016 roku twórca studia tinyBuild wprost zarzucił platformie G2A, że sprzedawano na niej klucze do jego gier o wartości setek tysięcy dolarów. G2A odpierało zarzuty i wzywało deweloperów do przekazywania list podejrzanych kluczy w celu ich weryfikacji.
Innym problemem była sprawa Wube Software, twórców gry Factorio. Po dyskusji w internecie G2A zapowiedziało, że wypłaci deweloperom dziesięciokrotność strat. Jeśli tylko uda się potwierdzić sprzedaż nielegalnie pozyskanych kluczy na platformie. W 2020 r. firma poinformowała o ugodzie z Wube i wypłacie 39,6 tys. dolarów za 198 kluczy uznanych za nielegalnie sprzedane.
Dziś G2A oficjalnie deklaruje, że ma systemy zabezpieczające przed nadużyciami. A znaczna część przychodów pochodzi z innych źródeł, np. sprzedaży oprogramowania czy kart podarunkowych.
Zdaniem eksperta
Platformy a firmy gamingowe
Problem polega na tym, że platformy te pobierają bardzo wysokie prowizje – często około 30 proc. A jednocześnie oferują ograniczone wsparcie w zakresie realnej widoczności produktu. Samo pojawienie się gry na dużym marketplace’ie nie oznacza dziś sukcesu. Największym wyzwaniem staje się dotarcie do gracza w obrębie samej platformy.
Dlatego uważam, że na rynku jest miejsce dla nowych modeli marketplace’ów – z niższą prowizją, bardziej partnerskim podejściem do deweloperów oraz lepszymi narzędziami wspierającymi sprzedaż i marketing. Szczególnie ważne są rozwiązania umożliwiające płatne, ale skuteczne i transparentne docieranie do użytkowników bezpośrednio w ramach platformy, a także lepsza analityka i wsparcie community.
Dobrze zaprojektowane marketplace’y mogą realnie pomagać studiom gamingowym w skalowaniu biznesu, internacjonalizacji i budowaniu długoterminowej relacji z graczami – zwłaszcza mniejszym i średnim zespołom, które nie mają wielomilionowych budżetów marketingowych.
Kontrowersje wokół platform
Jeden z analityków w rozmowie z XYZ podkreślił anonimowo, że problem szarej strefy w przypadku rynku kluczy do gier jest wciąż aktualny. Uderza to w producentów gier, którzy tracą ważne źródło finansowania swojej działalności.
– Dla całej branży byłoby lepiej, gdyby w ogóle nie było takich sklepów third party, a gry pozyskiwało się z oficjalnej dystrybucji – przyznał nasz rozmówca.
Jakub Szumielewicz prezes firmy gamingowej Triple Espresso, która obecnie pracuje nad projektem Copa City, deklaruje, że platformy marketplace mimo wszystko łączą uwagę graczy, dając szansę mniejszym deweloperom.
– Deweloperzy powinni dokonywać wyborów i koncentrować się na platformach sprzedażowych, które pomogą w zwiększeniu szans na właściwe pozycjonowanie czy widoczność. Nie można być wszędzie. Na koniec można zniknąć w tłumie – uważa Jakub Szumielewicz.
Główne wnioski
- Krzysztof Krawczyk, jeden z najbardziej doświadczonych inwestorów private equity w Polsce, wszedł kapitałowo do Grupy G2A. Objął także funkcję przewodniczącego nowo powołanej rady doradczej. To ważna zmiana w historii firmy, ponieważ G2A po raz pierwszy przyjęła zewnętrznego inwestora. Inwestycja ma nie tylko wymiar finansowy. Krawczyk ma wspierać spółkę strategicznie. Zwłaszcza w obszarze ekspansji międzynarodowej, fuzji i przejęć oraz budowania wartości organizacyjnej.
- G2A chce przyspieszyć rozwój poza dotychczasowym rdzeniem działalności, czyli cyfrową rozrywką i gamingiem. Firma deklaruje, że jej GMV wynosi obecnie 400 mln dolarów, EBITDA przekroczyła 20 mln dolarów. Ponadto platforma obsłużyła 35 mln użytkowników w 180 krajach. Kolejny etap wzrostu ma opierać się na przejęciach rentownych firm o wartości od 5 mln do 350 mln dolarów. A także dalszej ekspansji w Azji i innych dynamicznych regionach oraz rozwoju nowych kategorii cyfrowych, w tym poza grami.
- Historia G2A pokazuje szybkie przejście od sklepu z grami z Rzeszowa do globalnego marketplace’u. Platformy handlujące kluczami do gier od lat mierzą się z zarzutami dotyczącymi szarej strefy, nielegalnego pochodzenia części kluczy i wpływu takiego modelu na przychody deweloperów. G2A deklaruje dziś rozwój systemów bezpieczeństwa i dywersyfikację źródeł przychodów. Napięcie między marketplace’ami, graczami i producentami gier jest ważnym tematem dla całego rynku.