Kategoria artykułu: Technologia
Patronat medialny

Z pola walki do codzienności i z biznesu na pole walki. Tak działa dual-use

Codzienne korzystanie z nawigacji satelitarnej w aplikacjach transportowych czy zakup materaców z pianki zapamiętującej kształt to przykłady rozwiązań, które powstały dla wojska, a dziś służą milionom cywilów. Technologie podwójnego zastosowania (dual-use) rewolucjonizują pole walki i są fundamentem rozwoju gospodarki cywilnej.

Prezentacja sprzętu wojskowego na terenie Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych (ITWL) w Warszawie.
Drony, sztuczna inteligencja i systemy autonomiczne pokazują, że coraz więcej technologii cywilnych trafia do sektora obronnego, tworząc nowy model transferu innowacji między gospodarką a wojskiem Fot. PAP/Leszek Szymański

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czym są technologie dual-use i dlaczego ich rozwój coraz częściej odbywa się w obu kierunkach – od sektora cywilnego do obronnego i odwrotnie.
  2. Które technologie cywilne mają dziś największy potencjał zastosowań obronnych.
  3. Dlaczego odporność gospodarki i krajowych mocy produkcyjnych staje się równie ważna jak potencjał militarny.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Innowacje technologiczne przez wiele lat płynęły niemal wyłącznie w jednym kierunku: od zaawansowanych laboratoriów obronnych do powszechnego użytku komercyjnego.

Proces ten ulega zmianie, a transfer innowacji zaczyna zachodzić w obu kierunkach. Coraz częściej to rozwiązania opracowywane pierwotnie na rynku cywilnym, takie jak sztuczna inteligencja, usługi chmurowe, analiza dużych zbiorów danych czy systemy autonomiczne, są dostosowywane do celów obronnych.

Dual-use nie oznacza militaryzacji technologii, lecz zdolność do bezpiecznego przenoszenia innowacji pomiędzy sektorami i budowania odporności całej gospodarki.

Dual-use nie oznacza militaryzacji technologii, lecz zdolność do bezpiecznego przenoszenia innowacji pomiędzy sektorami i budowania odporności całej gospodarki. W sektorze IT granica pomiędzy zastosowaniami cywilnymi i militarnymi jest szczególnie płynna. Ta sama platforma do analizy danych, system komunikacji, rozwiązanie chmurowe czy narzędzia cyberbezpieczeństwa mogą obsługiwać bank, szpital, administrację publiczną, operatora infrastruktury krytycznej, a po odpowiednim dostosowaniu także sektor obronny – tłumaczy Dariusz Świąder, prezes zarządu Linux Polska.

Wojciech Niezgodziński, partner EY Polska i ekspert ds. ochrony i odporności infrastruktury krytycznej, zwraca uwagę, że obecny rozwój rynku jest ściśle powiązany z napięciami geopolitycznymi i wymaga od podmiotów – zarówno publicznych, jak i prywatnych – nowego podejścia do zarządzania bezpieczeństwem.

Wskazuje, że firmy wchodzące na ten rynek będą musiały sprostać wymaganiom charakterystycznym dla sektora obronnego, które obejmują nie tylko jakość i niezawodność produktów, ale także ciągłość działania, bezpieczeństwo operacyjne i odporność łańcuchów dostaw.

– Oznacza to konieczność uwzględnienia nowych kategorii ryzyka, obejmujących działania sabotażowe, zagrożenia cybernetyczne, ochronę informacji oraz ryzyko insiderów – mówi Wojciech Niezgodziński.

Od cywilnej innowacji do przewagi militarnej

Krzysztof Mech, konsultant ds. strategii w EY Polska wskazuje, że przewagę konkurencyjną przedsiębiorstwa mogą budować dzięki łączeniu wiedzy, kapitału, energii, surowców i technologii w zintegrowane rozwiązania, które można wykorzystywać w wielu sektorach jednocześnie. Dodaje, że największy potencjał mają technologie horyzontalne, które znajdują zastosowanie w szerokim zakresie Polskiej rzeczywistości gospodarczej.

Wojciech Dzięgiel, członek zarządu Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, potwierdza, że we współczesnym otoczeniu strategicznym to właśnie innowacje cywilne określają zdolności państwa.

Wojna na Ukrainie potwierdza, że przewaga wojskowa zależy od umiejętności wdrażania technologii cywilnych do celów obronnych, a przede wszystkim od zdolności do szybkiej adaptacji. W ostatnich latach cykle innowacyjne drastycznie przyspieszyły, a rozwiązania komercyjne, takie jak GPS czy drony, stały się kluczowe na polu walki.

– Wojna na Ukrainie potwierdza, że przewaga wojskowa zależy od umiejętności wdrażania technologii cywilnych do celów obronnych, a przede wszystkim od zdolności do szybkiej adaptacji. W ostatnich latach cykle innowacyjne drastycznie przyspieszyły, a rozwiązania komercyjne, takie jak GPS czy drony, stały się kluczowe na polu walki – wskazuje Wojciech Dzięgiel.

Dodaje, że inwestycje w technologie obronne generują przy tym pozytywne efekty przenikania w całej gospodarce, wspierając konkurencyjność sektorów cywilnych, takich jak przemysł stalowy, kosmiczny czy sztuczna inteligencja.

– Obserwujemy też rekordowy napływ kapitału prywatnego do startupów z obszaru „New Defence”, często wywodzących się właśnie z rozwiązań podwójnego zastosowania. Rywalizacja geopolityczna wymusza ponadto dążenie do suwerenności technologicznej, zwłaszcza w zakresie komponentów takich jak półprzewodniki czy surowce krytyczne. Obecna sytuacja wywołała nie tylko wyścig zbrojeń, ale i technologiczny, w którym innowacja jest głównym wyznacznikiem konkurencji. W tym nowym środowisku technologie dual-use takie jak AI, robotyka czy komputery kwantowe, stanowią obecnie kluczowy wkład w zarówno długoterminowy wzrost gospodarczy, jak i przewagę militarną – mówi Wojciech Dzięgiel.

Nasz patronat

Zapraszamy na XXXIV Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego

Już 8-11 września 2026 roku Targi Kielce ponownie staną się miejscem spotkania przedstawicieli światowego sektora obronnego. XXXIV Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego to jedno z trzech najważniejszych wydarzeń branży zbrojeniowej w Europie, obok targów w Paryżu i Londynie.

Jednym z ważnych tematów tegorocznej edycji MSPO będą technologie dual-use i ich rosnące znaczenie zarówno dla obronności, jak i gospodarki. 8 września 2026 roku odbędzie się Ogólnopolska Konferencja Naukowa „Technologie podwójnego zastosowania jako element wzmacniania obronności państwa i rozwoju gospodarki”, organizowana przez Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach we współpracy z Targami Kielce.

Konferencja ma być przestrzenią do wymiany doświadczeń pomiędzy przedstawicielami administracji publicznej, sektora obronnego, przemysłu, środowiska naukowego i instytutów badawczych – rozmowy obejmą m.in. transfer technologii, rozwój krajowego potencjału badawczo-rozwojowego oraz współpracę międzynarodową w budowaniu nowoczesnej gospodarki i systemu bezpieczeństwa.

Sprawdź szczegóły: MSPO - XXXIV Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego ‹ Targi Kielce S.A.

XYZ

Silna armia potrzebuje odpornej gospodarki

Technologie podwójnego zastosowania wykraczają daleko poza zaawansowane systemy łączności czy satelity. W dobie konfliktów hybrydowych fundamentalnym wyzwaniem staje się odporność całej infrastruktury produkcyjnej i logistycznej kraju.

Łukasz Czajkowski, dyrektor generalny Polskiej Izby Dual Use, zwraca uwagę na zagrożenia asymetryczne, które zacierają różnicę pomiędzy stanem pokoju a wojny.

– Konflikty przybierają formę testowania odporności państwa w wielu wymiarach – od zakładów przemysłowych, przez infrastrukturę kolejową, banki, aż po porty. W tym ujęciu ochrona cyfrowa i fizyczna tradycyjnych fabryk czy sieci przesyłowych staje się zadaniem z zakresu bezpieczeństwa narodowego. Jednocześnie widzimy wielkie zainteresowanie współpracą ze strony polskich przedsiębiorstw dysponujących wolnymi mocami produkcyjnymi w obszarach montażu elektroniki, wtryskarek czy obróbki metalu, które mogą z powodzeniem wytwarzać podzespoły na potrzeby obronne – ocenia Łukasz Czajkowski.

Z kolei Aleksander Szalecki, członek rady statutowej Polskiej Izby Dual Use, wskazuje, że można zaobserwować zmianę paradygmatu prowadzenia działań obronnych.

– Obecnie o sile państwa decyduje nie tylko sama liczba czołgów, ale przede wszystkim odporność gospodarki i płynność krajowych mocy produkcyjnych, które mogą szybko dostarczać tani i stale modyfikowany sprzęt. To szansa dla wielu gałęzi gospodarki, od budownictwa ochronnego po branżę maszynową, pod warunkiem, że przedsiębiorstwa zbudują odpowiednie kompetencje produktowe i certyfikacyjne – tłumaczy Aleksander Szalecki.

Między prototypem a zamówieniem jest „dolina śmierci”

Podstawowym wyzwaniem dla polskich innowatorów nie są same regulacje prawne, lecz strukturalne bariery operacyjne. Aleksandra Lisicka-Firlej, ekspertka w dziedzinie polityki przemysłowej w Instytucie Sobieskiego, odwołując się do diagnozy eksperckiej Centrum Łukasiewicz-ITECH i BGK, wyjaśnia, dlaczego wiele innowacyjnych projektów kończy się przedwcześnie. 

– Podstawowymi przeszkodami są: luka wdrożeniowa, polegająca na tym, że rozwiązania dochodzą do poziomu prototypu, ale brakuje później zamówień, co prowadzi do tzw. doliny śmierci, czyli etapu, w którym technologia jest już opracowana i przetestowana, ale nie ma ani stabilnego finansowania na wdrożenie, ani zamówień ze strony odbiorców. Kolejnymi problemami są silosowość instytucji odpowiedzialnych za finansowanie, testowanie i zamówienia, ograniczone zasoby infrastruktury testowej oraz niska świadomość jak powstają innowacje i jak należy je pozyskiwać w sektorze obronnym w części administracji publicznej i sektora prywatnego – analizuje Aleksandra Lisicka-Firlej.  

Ekspertka dodaje, że jest kilka elementów polityki przemysłowej, które wspierają to podejście. 

– Są to programy akceleracyjne (np. IDA Bootcamp PFR, MilTech NCBR, DIANA/FORT Kraków), dzięki nim krajowe spółki technologiczne mogą zaprezentować rozwiązania odbiorcom w wojsku, umożliwić testowanie produktów i nawiązanie kontaktów – mówi Aleksandra Lisicka-Firlej. 

Wskazuje, że kolejnym elementem są instrumenty finansowe, których w ostatnim czasie pojawia się coraz więcej. 

– Polscy przedsiębiorcy mogą z nich korzystać, gdy rozwijają swoją działalność: są to m.in. kredyt technologiczny i gwarancje de minimis BGK, planowany program grantowy MRiT (PAIH), środki z EDF i EBI, gwarancje KUKE i wejścia kapitałowe oferowane przez kilka podmiotów z Grupy PFR (Vinci VC i PE, PFR, nowy fundusz Chrobry) – dodaje Aleksandra Lisicka-Firlej. 

Jedna strategia zamiast rozproszonych działań

Dla skutecznego rozwoju tego sektora eksperci domagają się głębokich reform strukturalnych. Wojciech Dzięgiel postuluje zintegrowanie rozproszonych instrumentów wsparcia.

– Aby Polska mogła skuteczniej wykorzystywać potencjał technologii podwójnego zastosowania, potrzebne jest wprowadzenie zmian strukturalnych. Obecnie instytucje testujące, finansujące i zamawiające technologie działają w odosobnieniu. Do poprawienia skuteczności wykorzystywania potencjału technologii dual-use systemy finansowania, testowania i zamówień publicznych powinny zostać zintegrowane. A projekty badawcze powinny być bezpośrednio powiązane i skorelowane z planami modernizacji Sił Zbrojnych – mówi Wojciech Dzięgiel.

Aleksandra Lisicka-Firlej postuluje powołanie krajowej agencji innowacji obronnych, wzorowanej na amerykańskim Defense Innovation Unit (DIU). Taki podmiot łączyłby innowacyjne spółki z wojskiem, wyszukiwałby technologie cywilne o dużym potencjale wdrożeniowym i sprawnie prowadził je przez fazę testów do zamówień, redukując ryzyko utknięcia projektów w tzw. dolinie śmierci. 

Z kolei Łukasz Czajkowski zwraca uwagę na konieczność gruntownej przebudowy filozofii zamówień publicznych w sektorze obronnym.

– Zamówienia dotyczące zakupów uzbrojenia potrzebują zasadniczej zmiany myślenia i realizacji, a nie tylko modyfikacji obecnych przepisów. Państwo powinno działać jako odpowiedzialny zamawiający, systematycznie rozwijający krajowe kompetencje i produkty. Firmy członkowskie PIDU najczęściej zgłaszają potrzebę realnego dialogu z zamawiającymi, bez czego trudno systematycznie budować krajowe zdolności przemysłowo-technologiczne.

Jeżeli mamy do czynienia z sytuacją, w której najpierw nie ma komunikacji z rynkiem, po czym pojawia się ogłoszenie olbrzymiego kontraktu zakupowego, to takie postępowanie premiuje największych graczy. A bez zdefiniowania koniecznego krajowego komponentu realizacja zamówienia może odbyć się bez żadnego udziału polskich MŚP. Inny wątek to rozwój własnych rozwiązań w sektorze wysokich technologii, co może oznaczać dla administracji konieczność akceptacji ryzyka niepowodzenia niektórych projektów, część nakładów zawsze trafi do przedsięwzięć, które ostatecznie okażą się nierozwojowe – mówi Łukasz Czajkowski.

Eksperci zwracają uwagę, że mimo tych barier krąg firm zainteresowanych sektorem systematycznie się poszerza. Widać to m.in. na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach, gdzie wśród wystawców coraz liczniej pojawiają się przedsiębiorstwa z branż dotąd kojarzonych wyłącznie z przemysłem cywilnym – od producentów systemów filtracji, przez firmy zajmujące się drukiem 3D i obróbką powierzchni, po dostawców konstrukcji modułowych czy magazynów energii, takich jak polskie NOVARESK, Galkor czy Modular Systems.

Ten rosnący potencjał nie zmieni jednak reguł gry bez fundamentu w postaci spójnej, odpornej na zawirowania polityczne strategii przemysłowej.

W Polsce brakuje polityki przemysłowej, a dual-use jest jednym z obszarów, w których ten brak jest szczególnie odczuwalny. Byłoby wspaniale, gdyby powstała polityka przemysłowa, a w jej powstanie zaangażowano wszystkie siły polityczne, tak, aby bez względu na barwy partyjne mówić jednym głosem w sprawach bezpieczeństwa kraju.

– W Polsce brakuje polityki przemysłowej, a dual-use jest jednym z obszarów, w których ten brak jest szczególnie odczuwalny. Byłoby wspaniale, gdyby powstała polityka przemysłowa, a w jej powstanie zaangażowano wszystkie siły polityczne, tak, aby bez względu na barwy partyjne mówić jednym głosem w sprawach bezpieczeństwa kraju – mówi Aleksander Szalecki.

Dariusz Świąder wskazuje, że właśnie dlatego kluczowa jest współpraca pomiędzy administracją, sektorem obronnym, biznesem a środowiskiem naukowym.

– Administracja oraz wojsko powinny definiować rzeczywiste potrzeby operacyjne, wymagania bezpieczeństwa i warunki dopuszczenia technologii. Firmy technologiczne powinny przekładać te potrzeby na skalowalne produkty, integrować komponenty, zapewniać utrzymanie i budować kompetencje wdrożeniowe. Z kolei ośrodki badawcze i uczelnie mogą rozwijać nowe algorytmy, modele oraz metody ich weryfikacji – wskazuje Dariusz Świąder.

Główne wnioski

  1. Technologie dual-use stają się jednym z fundamentów bezpieczeństwa i konkurencyjności gospodarki. Rozwiązania rozwijane na rynku cywilnym, takie jak AI, robotyka czy systemy autonomiczne, coraz częściej znajdują zastosowanie w obronności, a technologie wojskowe trafiają do powszechnego użytku.
  2. O przewadze militarnej decyduje dziś także zdolność gospodarki do szybkiej adaptacji. Odporne łańcuchy dostaw, krajowe moce produkcyjne i możliwość szybkiego zwiększenia produkcji są istotnym elementem bezpieczeństwa państwa.
  3. Największym problemem polskiego ekosystemu dual-use pozostaje luka między prototypem a wdrożeniem. Innowacyjne rozwiązania mogą utknąć w tzw. dolinie śmierci, gdy po zakończeniu prac badawczo-rozwojowych brakuje finansowania, infrastruktury testowej i konkretnych zamówień.