Zagraniczni pracownicy nie dostają wiz. „Inne kraje nie sabotują swoich firm”
Po aferze wizowej i zmianach przepisów konsulowie oraz pracownicy urzędów wojewódzkich coraz częściej odmawiają cudzoziemcom zezwoleń na pracę i wiz. Tak twierdzą eksporterzy usług, których ok. 25 proc. pracowników to obcokrajowcy. Zakładają koalicję, by walczyć o swoje prawa. MSZ nie widzi problemu.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Co się zmieniło w systemie wydawania wiz dla cudzoziemców w 2025 r.
- wykazało trzymiesięczne śledztwo organizacji zrzeszającej pracodawców i jak odpowiada na nie MSZ.
- Kiedy może zmienić się system wizowy w Polsce.
Polska spółka notowana na liście Forbes 500 zrekrutowała inżyniera z Korei Południowej do nadzoru nad demontażem elektrowni w Niemczech. Odmówiono mu wizy i pozwolenia na pracę wyłącznie dlatego, że miejscem wykonywania zadań nie miała być Polska. W efekcie firma straciła kontrakt i została obciążona karą umowną.
Firma obsługująca hotele w Polsce i za granicą nie może rekrutować obcokrajowców. Nie może też przedłużać umów z już zatrudnionymi pracownikami. Nawet gdyby powierzała im pracę wyłącznie na terytorium RP, sam fakt posiadania zagranicznych kontraktów jest – w ocenie konsula – dyskwalifikujący.
Polski przedsiębiorca oferujący transport międzynarodowy nie może zatrudnić obcokrajowców, a Polacy nie chcą się u niego zatrudniać. W efekcie nie jest w stanie prowadzić działalności.
Firmy już zatrudniające cudzoziemców stoją przed falą utraty pracowników. Jedna z nich z dnia na dzień straciła 150 osób.
Ile może stracić Polska?
Poszkodowani przedsiębiorcy założyli pod koniec 2025 r. Koalicję Polskich Eksporterów Usług (KPEU). Uważają, że przyczyną ich problemów są urzędnicy, którzy błędnie interpretują przepisy. Planują wysłać apel do premiera Donalda Tuska. Przed bankructwem może ich uchronić jedynie przeniesienie działalności za granicę.
– Jeżeli polska firma IT, która nie może uzyskać wiz i zezwoleń na pracę dla informatyków z Filipin, uzna, że prostszym rozwiązaniem będzie przeniesienie działalności poza Polskę, stracimy innowacyjny potencjał gospodarki oraz wpływy do budżetu państwa – wskazuje anonimowo inspektor Państwowej Inspekcji Pracy.
Firmy eksportujące usługi wymagające fizycznej obecności pracowników za granicą reprezentują wiele sektorów: przemysł, budownictwo i remonty, transport, usługi opiekuńcze czy montażowe. To w większości małe i średnie przedsiębiorstwa, które odpowiadają za znaczącą część polskiego eksportu usług.
Wartość eksportu usług wygenerowanego przez wszystkie zarejestrowane w Polsce firmy sięgnęła w 2024 r. 444 mld zł, wynika z danych GUS z listopada 2025 r. Wartość usług wymagających obecności pracowników w kraju usługodawcy – realizowanych głównie przez mniejsze podmioty – to 54 mld zł, czyli ponad 10 proc. całości. Z tej kwoty 31,7 mld zł przypadło na rynek Unii Europejskiej.
To więcej niż wyniósł cały budżet na naukę i szkolnictwo wyższe. To równowartość zakupu 106 myśliwców F-35 albo kwota, za którą można by wybudować 100 tys. mieszkań komunalnych.
I właśnie ten rynek polskie firmy mogą stracić.
Śledztwo Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy
– Zaczęło się w czerwcu 2025 r., wraz z wejściem w życie pakietu trzech ustaw. Od kwietnia trwały szkolenia urzędników. Musiały zawierać treści, które wpłynęły na ich sposób działania. Od czerwca nie słyszałem o ani jednym przypadku, by wizę otrzymał cudzoziemiec, którego chce zatrudnić firma eksportująca usługi wymagające delegowania do innego państwa UE – mówi Stefan Schwarz, prezes Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy (EIMP).
Tymczasem 23,4 proc. pracowników firm z tego sektora to obcokrajowcy.
– Śledztwo zajęło nam trzy miesiące. Bardzo trudno było ustalić, skąd biorą się masowe odmowy wiz dla pracowników firm eksportowych. Konsulowie nie udzielają takich informacji. Rozmawialiśmy z bardzo dużą grupą przedsiębiorców. Oczywiście nigdy nie można wykluczyć, że przyczyną odmowy jest błąd we wniosku lub niespełnienie któregoś z warunków. Jeśli jednak ta sama sytuacja powtarza się u wszystkich, można przypuszczać, że przyczyna leży w tym, że pracodawcą jest eksporter usług, który może delegować pracownika za granicę – mówi Stefan Schwarz.
Brak znajomości prawa
Jego zdaniem problemem jest to, że polscy urzędnicy – zarówno wydający zezwolenia na pracę, jak i konsulowie wydający wizy – nigdy nie przeszli szkoleń z zakresu prawa europejskiego.
– Nie znają więc pojęcia delegowania pracowników. Nakazano im sprawdzać, czy osoba ubiegająca się o wizę lub zezwolenie na pracę będzie wykonywała pracę wyłącznie na terytorium RP. Jeśli pojawi się przypuszczenie, że nie – bo pracodawca realizuje kontrakty w innych państwach UE – należy wydać odmowę. Jako uzasadnienie podaje się, że przyczyna wjazdu wskazana we wniosku jest inna niż rzeczywista – mówi prezes EIMP.
To – jego zdaniem – bezpośredni efekt afery wizowej z 2023 r., kiedy grupa Afgańczyków po otrzymaniu wiz w Polsce wyjechała do Niemiec i złożyła tam wnioski o azyl.
– Tymczasem w ustawie o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium RP chodzi o dostęp do polskiego rynku pracy, a nie o obowiązek wykonywania pracy wyłącznie w Polsce. Przykładowo informatyk z Francji, który przyjeżdża do partnerki w Polsce i stąd pracuje, nie uzyskuje dostępu do polskiego rynku pracy. Tak samo polski pracownik delegowany do Francji nie uzyskuje dostępu do rynku francuskiego – tłumaczy Stefan Schwarz.
Marek Benio, wiceprezes EIMP, dodaje, że delegowanie pracowników – również cudzoziemców zatrudnionych krótko przed delegowaniem – jest powszechną i całkowicie legalną praktyką rynkową. Odbieranie polskim firmom tego prawa oznacza w praktyce pozbawienie ich możliwości konkurowania na rynku UE.
Sabotaż polskich firm
– Błędna interpretacja przepisów przez polskie urzędy narusza prawo europejskie i de facto sabotuje polską gospodarkę, odbierając rodzimym firmom konkurencyjność na unijnym rynku. Zdajemy sobie sprawę, że urzędnicy często nie mają dostępu do specjalistycznej wiedzy z zakresu prawa UE. Dlatego apelujemy o opracowanie jasnych wytycznych, które pozwolą administracji działać zgodnie z prawem, a jednocześnie wspierać polskich eksporterów usług – mówi Joanna Robaszkiewicz z biura prasowego KPEU.
Koalicja apeluje o wydanie pisemnych wytycznych do ustawy z 20 marca 2025 r. o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium RP. Podkreśla, że art. 56 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej zakazuje państwom członkowskim tworzenia barier – w tym administracyjnych – w świadczeniu usług przez przedsiębiorców z innych państw UE, a obecna praktyka polskich urzędów stoi z tym przepisem w oczywistej sprzeczności.
Zdaniem eksperta
Centra usług biznesowych też mają problem
Dostrzegamy narastające problemy z uzyskaniem wiz dla pracowników relokowanych spoza UE. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy ich jedynym miejscem wykonywania pracy ma być terytorium Polski. Często przeszkodą w uzyskaniu wizy jest model losowania terminów składania wniosków wizowych. Losowanie, choć sprawiedliwe, z punktu widzenia prowadzenia biznesu i decyzji inwestycyjnych jest rozwiązaniem zbyt nieprzewidywalnym.
Obszarem wymagającym dialogu pozostaje również kwestia delegowania pracowników poza granice RP. Fizyczna obecność eksperta zatrudnionego w centrum usług biznesowych w Polsce u klienta coraz częściej staje się rynkowym standardem.
Z dużym optymizmem przyjmujemy rządowe propozycje ułatwień, takie jak ustawowe zwolnienie z obowiązku uzyskiwania zezwolenia na pracę dla obywateli krajów OECD (m.in. USA, Wielkiej Brytanii, Japonii czy Korei).
MSZ: u nas bez zmian
Biuro prasowe Ministerstwa Spraw Zagranicznych zaprzecza, jakoby coś się zmieniło w sposobie wydawania wiz. Podkreśla, że wnioski procedowane są zgodnie z ustawą z 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach oraz rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady z 13 lipca 2009 r.
„Stosownie do ww. regulacji decyzja w sprawie wydania wizy cudzoziemcowi za granicą lub odmowy jej wydania należy do wyłącznej kompetencji właściwego konsula. Konsul jest organem uprawnionym do podejmowania decyzji w sprawach wiz dla cudzoziemców przebywających za granicą. Minister Spraw Zagranicznych nie ma możliwości uchylenia czy modyfikacji decyzji konsula w indywidualnych sprawach wizowych” – informuje biuro prasowe MSZ.
Przyznaje natomiast, że konsulowie mogą sprawdzać, czy pracodawca zamierza powierzyć pracę poza terytorium RP.
„W toku sprawy wizowej badane są wszelkie okoliczności, które mają opisywać cel i warunki planowanego pobytu cudzoziemca w Polsce. W przypadku złożenia wniosku o wydanie wizy w celu wykonywania pracy badane jest m.in., czy cudzoziemiec przedkłada właściwy dokument stanowiący podstawę wykonywania pracy (np. zezwolenie typ A wydawane przez wojewodę), konsul bada także warunki planowanego zatrudnienia i pobytu” – informuje MSZ.
Zezwolenia na pracę idą do kosza
EIMP i Koalicja Polskich Eksporterów Usług mają problem z pomocą firmom. O wizę ubiega się cudzoziemiec, a pracodawca nie jest stroną postępowania.
– Pracodawca nie ma nawet prawa do otrzymania uzasadnienia odmowy wydania wizy kandydatowi, którego zrekrutował. Nie ma też możliwości odwołania się od tej decyzji do sądu. Sam jedynie wnioskuje o zezwolenie na pracę dla danego pracownika, a następnie wysyła mu je pocztą. O wizę cudzoziemiec wnioskuje już sam, choć oczywiste jest, że bez pomocy pracodawcy nie jest w stanie zrobić tego prawidłowo. Obecnie 100 proc. kandydatów, którzy wnioskują o wizy w celu wykonywania pracy u eksporterów usług, ich nie otrzymuje. Wszystkie zezwolenia na pracę trafiają więc do kosza – mówi Stefan Schwarz.
Liczba zezwoleń na pracę cudzoziemców była w pierwszym półroczu 2025 r. o 16,4 proc. niższa niż rok wcześniej – wynika z danych MRPiPS. W pierwszym półroczu 2025 r. złożono również 148,6 tys. wniosków, a wydano 144,5 tys. zezwoleń. Rok wcześniej w tym samym okresie wniosków było 205,2 tys., a zezwoleń 173,5 tys.
– W przypadku zezwoleń na pracę jesteśmy w stanie interweniować. Możemy dotrzeć do danego urzędnika, nawiązać z nim kontakt, wyjaśnić sprawę, dostarczyć ekspertyzę prawną. Z wizami jest trudniej. Po aferze wizowej konsulowie zostali kompletnie odizolowani od świata zewnętrznego. Boją się jakiegokolwiek kontaktu, nawet z prawnikiem, w obawie przed zarzutem korupcji – opowiada Stefan Schwarz.
Polska traci ważny rynek
– Inne państwa przejmują rynek po polskich usługodawcach. To m.in. Litwa czy Łotwa, które mają zinformatyzowany system wydawania wiz. Zyskują też firmy z Rumunii, a nawet z Niemiec. W tych państwach żadnemu urzędnikowi nie przychodzi do głowy sabotowanie rodzimych eksporterów usług – mówi prezes EIMP.
Nowy system w 2029 r.
MSZ pracuje nad nowym systemem, który będzie gotowy nie wcześniej niż za kilka lat.
„Priorytetem dla Ministerstwa Spraw Zagranicznych jest stworzenie sprawniejszego systemu wizowego. Od początku 2024 r. MSZ realizuje kompleksową reformę systemu wydawania wiz. Jej celem jest uszczelnienie systemu i przywrócenie właściwej kontroli nad procesami migracyjnymi. W czerwcu 2025 r. weszła w życie ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu wyeliminowania nieprawidłowości w systemie wizowym RP. Ta ustawa naprawcza koncentruje się na poprawie wymiany informacji między instytucjami zaangażowanymi w proces wizowy i legalizację pobytu cudzoziemców. Zajmuje się też reformą systemu wydawania wiz studenckich. Chodzi o to, by korzystali z nich cudzoziemcy, którzy dają gwarancję, że będą korzystać z wizy studenckiej zgodnie z jej celem” – informuje biuro prasowe MSZ.
Akty prawne dotyczące zatrudniania cudzoziemców opracowało MRPiPS. MSZ uczestniczył w procesie uzgodnień i miał realny wpływ na kształt przyjętych przepisów.
„Nowe ramy prawne pozwolą realnie przyspieszyć procedury i skrócić kolejki wizowe. Będzie to możliwe dzięki odejściu z nich osób, które udają kandydatów na studentów i niewykwalifikowanych pracowników, których rzeczywistym celem jest ułatwiony wjazd na terytorium UE” – przekonuje MSZ.
Resort informuje również, że prowadzi prace nad modernizacją i wzmocnieniem zabezpieczeń systemu umawiania wizyt wizowych.
„Realizowany jest także projekt, którego celem jest opracowanie i wdrożenie w dalszej perspektywie tzw. Elektronicznej Platformy Usług Konsularnych (ePUK) oraz kompleksowa modernizacja funkcjonowania służby konsularnej, w tym w obszarze wizowym. System będzie pełnić rolę platformy do budowy i świadczenia nowoczesnych e-usług publicznych w obszarze konsularnym. Uruchomienie nowego systemu planowane jest na koniec 2029 r. Do tego czasu prowadzone będą prace modernizacyjne w ramach obecnych systemów informatycznych” – informuje biuro prasowe MSZ.
Główne wnioski
- Firmy zatrudniające obcokrajowców i świadczące usługi w UE mają coraz większy problem z uzyskaniem wiz dla pracowników. Od czerwca nie dostają ich w ogóle. Trzymiesięczne śledztwo Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy wykazało, że przyczyną były szkolenia dla urzędników. Trwały one od kwietnia 2025 r. i były powiązane ze zmianami prawa, które weszły w życie w czerwcu. MSZ nie odnosi się wprost do tych zarzutów. Podkreśla natomiast, że konsulowie wydają decyzje wizowe na podstawie przepisów krajowych i europejskich.
- Eksporterzy usług wymagających fizycznej obecności pracowników za granicą reprezentują wiele sektorów – od usług dla przemysłu, przez budownictwo i remonty, po transport, opiekę oraz usługi montażowe. W 2024 r. wyeksportowali oni usługi o wartości 54 mld zł, czyli ponad 10 proc. całego polskiego eksportu usług. Z tej kwoty 31,7 mld zł przypadło na rynek Unii Europejskiej. To właśnie ten europejski rynek polskie firmy zaczynają dziś tracić. Zyskują na tym przedsiębiorstwa z Litwy i Łotwy, które dysponują zinformatyzowanym systemem wydawania wiz. Kontrakty przejmują również firmy z Rumunii i Niemiec.
- Poszkodowani przedsiębiorcy pod koniec 2025 r. powołali Koalicję Polskich Eksporterów Usług (KPEU). Planują wystosować apel do premiera Donalda Tuska. Domagają się wydania pisemnych wytycznych do ustawy z 20 marca 2025 r. o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium RP. Podkreślają, że art. 56 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej zakazuje państwom członkowskim tworzenia barier – w tym administracyjnych – w świadczeniu usług przez przedsiębiorców działających w jednym państwie członkowskim na rzecz klientów w innym państwie UE.