Złoto, koreańskie akcje i rekord w USA. Co działo się na giełdach w 2025 roku i jaki z tego wniosek na ten rok?
64 proc. stopy zwrotu z aktywa znanego od stuleci. Wzrost dużego, ale niszowego indeksu akcji o 75 proc. Kontynuacja hossy za oceanem mimo obaw przed bańką. O ostatnich 12 miesiącach na giełdach można powiedzieć, że były dobre, choć wyjątkowo nieprzewidywalne. Działo się wiele, przez co łatwo było zapomnieć o ważnych wydarzeniach. Dlatego je przypominamy – by pomóc wyciągnąć wnioski na przyszłość.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego mimo licznych kryzysów i obaw przed bańką giełda w USA pobiła kolejny rekord.
- Które rynki akcji i surowce przyniosły inwestorom najwyższe stopy zwrotu w minionym roku.
- Dlaczego bitcoin wypadł słabo na tle złota, a obligacje skarbowe okazały się konkurencyjne.
Miniony rok na giełdach obfitował w wydarzenia, które przez pewien czas wydawały się niezwykle ważne i przełomowe, a ostatecznie zostały zignorowane i zapomniane. Nawet osoby, które nie są aktywnymi inwestorami, potwierdzą, że w minionym roku o giełdzie – niekoniecznie w superlatywach – mówiło się bardzo często.
W styczniu chiński startup DeepSeek zaprezentował swojego chatbota AI, który miał być tańszy i lepszy niż amerykańskie odpowiedniki. Inwestorzy zaczęli w panice sprzedawać akcje w obawie, że boom na AI, stanowiący fundament hossy za oceanem, jest przesadzony. Zapowiadano bessę i pęknięcie bańki. Tymczasem po kilku tygodniach panika ustała, spadki zostały zniwelowane, a nowe wzrosty umocniły dotychczasowy trend.
Sielanka trwała do tzw. Dnia Wyzwolenia, czyli konferencji, na której Donald Trump zapowiedział nowe cła na import do USA z większości państw świata. Wieszczono koniec globalizacji i poważne zaburzenia handlu międzynarodowego. Na giełdzie znów pojawił się strach i wyprzedaż aktywów, jednak również tym razem nie trwało to długo. Prezydent USA zawiesił większość nowych stawek lub się z nich wycofał, a akcje w USA i na świecie wróciły na ścieżkę wzrostu. W czerwcu indeksy S&P 500 i Nasdaq wyznaczyły nowe rekordy.
Od tego czasu akcje na większości rynków drożały niemal nieprzerwanie, wspierane dobrymi wynikami spółek i polityką banków centralnych sprzyjającą bardziej ryzykownym aktywom. Cały rok obfitował jednak w nagłe skoki zmienności, odzwierciedlające wahania nastrojów inwestorów przy okazji wielu stresujących wydarzeń, takich jak zamknięcie rządu w USA. W kwietniu indeks zmienności CBOE sięgnął poziomu niespotykanego od pandemii.
Rekordy indeksów giełdowych. USA, Azja i Europa w 2025 r.
Strach strachem, a indeks S&P 500 rósł. W całym minionym roku podniósł się o 16,4 proc., notując trzeci rok z rzędu z dwucyfrową stopą zwrotu, po wzrostach o 23 i 24 proc. w latach 2024 i 2023. Był to dopiero piąty taki przypadek w historii. Nigdy wcześniej jednak nie działo się to przy jednoczesnych wojnach handlowych, cłach, zamknięciu rządu i obawach o bańkę spekulacyjną. Kluczowym motorem wzrostów pozostawała sztuczna inteligencja, która podniosła mocno technologiczny indeks Nasdaq Composite o ponad 20 proc.
Jeszcze lepiej wypadły inne rynki. Bezsprzeczną gwiazdą roku był koreański indeks Kospi, który wzrósł o 75,6 proc., również napędzany entuzjazmem wobec AI. Na uwagę zasługiwał także japoński Nikkei 225, który dzięki polityce lokalnego banku centralnego urósł o 26 proc.
W Europie równie pozytywnie wyróżniła się warszawska giełda. Indeksy WIG i WIG20 wzrosły o ponad 40 proc. Na tym tle solidnie, choć mniej spektakularnie, wypadł niemiecki DAX, który zyskał 23 proc., głównie dzięki spółkom obronnym i nadziejom na duże inwestycje rządowe. Brytyjski FTSE 100 zakończył rok ze wzrostem o 20 proc., wspierany zarówno przez sektor obronny, jak i spółki surowcowe.
Surowce. Miedź, ropa i kakao pod presją zmienności
Skoro mowa o surowcach, warto zacząć od miedzi, która w minionym roku podrożała o 42 proc., notując najlepszy wynik od ponad 15 lat. Napędzał ją zarówno popyt przemysłowy, jak i cła oraz obawy o ich wpływ na handel metalami.
Odmiennie potoczyły się losy ropy naftowej. Choć chwilowo ceny baryłki rosły w reakcji na napięcia geopolityczne, szybko ustąpiły miejsca przekonaniu o nadpodaży surowca. W efekcie ropa zakończyła rok ok. 20 proc. na minusie.
Jeszcze większe spadki zanotowało kakao, którego kontrakty potaniały o 48 proc. Było to całkowite odwrócenie sytuacji z 2024 roku, kiedy ceny wzrosły niemal o 180 proc. Poprawa zbiorów i mniejsze obawy o skutki zmian klimatycznych ostudziły nastroje inwestorów.
Słaby dolar i historyczny rajd złota oraz srebra
Większość surowców notowana jest w dolarze, który w minionym roku wyraźnie się osłabił wobec głównych walut. Indeks dolarowy spadł o 9,4 proc., notując najsłabszy wynik od 2017 roku. Był to efekt ceł, niepewności politycznej oraz obniżek stóp procentowych przez Fed. Jeden dolar kosztuje dziś o około 50 groszy mniej niż rok temu, co sprzyjało walutom rynków wschodzących, w tym złotemu.
Zmiana kursu dolara miała znaczenie, pozostała jednak w cieniu spektakularnych wyników złota. Kontrakty futures na kruszec wzrosły w 2025 roku o 64 proc. Cena uncji wzrosła z 2,6 tys. do około 4,3 tys. dolarów, chwilowo sięgając nawet 4,5 tys. dolarów.
Imponujący był wzrost cen srebra, które podrożało aż o 140 proc. Poza obawami geopolitycznymi i inflacyjnymi metal ten korzystał z rosnącego popytu przemysłowego, m.in. ze strony producentów paneli fotowoltaicznych i baterii do samochodów elektrycznych.
Bitcoin i obligacje. Cyfrowe złoto zawiodło, a dług zaskoczył stabilnością
Bitcoin, zwany czasem cyfrowym złotem, zaliczył znacznie słabszy rok. Miał swoje momenty, bo w październiku zaliczył 127 tys. dolarów, rekord wszech czasów. Pomogło mu pozytywne nastawienie Donalda Trumpa i szereg regulacji sprzyjających kryptowalutom. Pod koniec roku jednak widać było wyraźną wyprzedaż, zmniejszającą roczną stopę zwrotu bitcoina do raptem 7,7 proc.
W niektórych przypadkach niewiele mniej dały zarobić, chociaż przy znacznie niższych wahaniach cen, obligacje skarbowe. Za oceanem z początku były podatne na obawy związane z cłami, ale ostatecznie się ustabilizowały i zaczęły drożeć. Rentowność amerykańskich „dziesięciolatek” spadła z 4,57 do 4,17 proc., dzięki nie najlepszym informacjom z rynku pracy i idącym za tym obniżkom stóp Fedu.
Polityka banków centralnych pomagała też obligacjom skarbowym w Europie. Rentowność polskich papierów dłużnych spadła z 5,8 do 5,17 proc., a dwuletnich jeszcze bardziej, z 5,3 do 3,8 proc. Zupełnie odwrotnie wyglądała sytuacja np. w Niemczech czy Francji, gdzie rentowności rosły głównie przez niepewność polityczną.
Główne wnioski
- Rok 2025 pokazał, że wzrosty na rynkach finansowych mogą wystąpić nawet w warunkach dużej niepewności politycznej i gospodarczej. Krótkotrwałe paniki inwestorów okazywały się kolejnymi okazjami do wzrostów.
- Najlepsze stopy zwrotu w 2025 roku nie występowały wyłącznie na amerykańskiej giełdzie, lecz także na rynkach azjatyckich i europejskich. Globalna dywersyfikacja portfela ponownie pokazała swoją wartość.
- Surowce, zwłaszcza metale szlachetne, były jednym z głównych beneficjentów słabego dolara i napięć geopolitycznych. Złoto i srebro potwierdziły swoją rolę jako zabezpieczenie w czasach podwyższonej zmienności.