Duńskie media: spotkanie duńsko‑grenlandzkiej delegacji z władzami USA może być przełomem

Do spotkania duńsko‑grenlandzkiej delegacji z władzami USA na temat przyszłości Grenlandii dojdzie w środę po południu w Waszyngtonie. Media w Danii podkreślają, że rozmowy mogą być przełomem, a także najważniejszą misją w karierze politycznej szefa duńskiej dyplomacji Larsa Lokke Rasmussena.

W rozmowach, zaplanowanych na godz. 16.30 czasu polskiego, wezmą udział sekretarz stanu USA Marco Rubio, a także wiceprezydent J.D. Vance. Rasmussenowi towarzyszyć będzie szefowa grenlandzkiej dyplomacji Vivian Motzfeldt.

Rasmussen, będący w przeszłości kilkakrotnie premierem Danii, jest jednym z najbardziej doświadczonych duńskich polityków.

„Dania i Grenlandia są w rękach dobrego negocjatora” – ocenił komentator gazety „B.T.” Joachim B. Oelsen.

Według niego Rasmussen „potrafi wyczuć atmosferę i być zarówno czarujący, jak i poważny, a jednocześnie wywierać presję”.

Zdaniem byłego szefa dyplomacji Danii Mogensa Lykketofta rozmowy w Waszyngtonie mogą mieć „ostry przebieg”.

– Zwłaszcza że Vance bywa niestosowny i niegrzeczny – podkreślił na antenie nadawcy publicznego DR.

Pochodzący z USA politolog prof. Derek Beach z Uniwersytetu w Aarhus obawia się, że spotkanie może zakończyć się fiaskiem, jak w przypadku prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który w lutym 2025 r. został wyproszony z Białego Domu przez prezydenta Donalda Trumpa. Wówczas w tym spotkaniu brał udział również Vance.

Czytaj także: Kłótnia na spotkaniu w Białym Domu. Prezydent Zełenski opuścił spotkanie przed czasem

Vance wykorzysta każdą rozbieżność między stanowiskiem władz Danii i Grenlandi

Z kolei były szef MSZ Danii Per Stig Moeller ocenił, że Vance wykorzysta każdą rozbieżność między stanowiskiem władz Danii i Grenlandii.

We wtorek w Kopenhadze szef rządu grenlandzkiego Jens‑Frederik Nielsen po spotkaniu z duńską premierką Mette Frederiksen oświadczył, że jego kraj woli Danię, NATO i UE niż USA. Wypowiedź ta jest komentowana jako próba „zebrania sił” przed spotkaniem w Waszyngtonie. Wcześniej amerykańscy politycy w swojej retoryce wykorzystywali kwestię dążeń Grenlandii do niepodległości, a współpraca z USA miałaby im w tym pomóc.

Innymi zabiegami duńskich władz przed spotkaniem w Waszyngtonie jest ponowienie obietnic wzrostu nakładów na obronność w Arktyce, w tym na Grenlandii, a także współpraca z europejskimi państwami NATO w tej kwestii.

Z początkiem 2026 r. na nowo rozgorzał konflikt między Danią a USA o Grenlandię, gdy prezydent Donald Trump powtórzył, że posiadanie arktycznej wyspy jest kluczowe dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych.

Czytaj także: Amerykanom nie będzie łatwo dostać się do grenlandzkich surowców. Ekspert: to nawet nie jest science fiction

Tymczasem wojsko USA jest już de facto na miejscu na Grenlandii, choć na podstawie dobrowolnych porozumień pomiędzy Kopenhagą i Waszyngtonem, które jednak dają Amerykanom praktycznie wolną rękę, jeśli chodzi o wykorzystywanie wyspy do swoich operacji wojskowych.

Czytaj także: „FT”: nordyccy dyplomaci odrzucają słowa Trumpa o chińskich i rosyjskich okrętach koło Grenlandii

Źródło: PAP, XYZ