Kategoria artykułu: Biznes

Gazowa pułapka czy energetyczne zabezpieczenie? Ekolodzy kontra miliardowe inwestycje państwowych spółek

Polska przyspiesza z inwestycjami w elektrownie i gazociągi, a organizacje ekologiczne biją na alarm. Jedni mówią o bezpieczeństwie systemu i stabilnych dostawach prądu, drudzy o ryzyku uzależnienia od importu, wysokich emisjach CO2 i obchodzeniu prawa środowiskowego. Spór o gaz staje się jednym z najostrzejszych konfliktów wokół transformacji energetycznej w Polsce – z udziałem aktywistów, spółek Skarbu Państwa, instytucji unijnych i kontrolerów państwowych.

Polscy aktywiści Greenpeace zanurkowali do gazociągu Nord Stream na dnie Bałtyku z transparentem: "Gaz uzależnia, czas na odwyk".
Polscy aktywiści Greenpeace we wrześniu 2025 r. zanurkowali do gazociągu Nord Stream na dnie Bałtyku, protestując przeciwko pomysłom odbudowy rurociągu. Fot.: Mariusz Czajka/Greanpeace

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego organizacje ekologiczne są przeciwnie rozbudowie mocy gazowych w polskiej energetyce.
  2. Jak aktywiści walczą o swoje racje.
  3. Dlaczego Polska mocno inwestuje w infrastrukturę gazową.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Organizacje ekologiczne domagają się od spółek energetycznych zmiany kierunku rozwoju polskiej energetyki i zrezygnowania z rozbudowy mocy gazowych. Plan na najbliższe lata zakłada szereg inwestycji w bloki gazowe i gazociągi. Nowe elektrownie napędzane błękitnym paliwem będą działać sprawniej niż wysłużone bloki węglowe. Będą też szybciej reagować na potrzeby systemu, który w coraz większym stopniu zależny jest od pracy farm wiatrowych i słonecznych. Do czasu budowy elektrowni jądrowej bloki gazowe i najsprawniejsze bloki węglowe mają być bazą zabezpieczającą dostawy prądu do polskich domów i firm w każdych warunkach pogodowych.

Ekolodzy widzą w tej polityce zagrożenia w postaci niestabilnych cen gazu, emisji CO2 i uzależnienia kraju od importu tego surowca – niegdyś z Rosji, a teraz m.in. z USA, Kataru i Norwegii. Dlatego próbują bojkotować gazowe inwestycje w Polsce i Europie. Aktywistów widzieliśmy m.in. przy budowie nowych bloków gazowych w Polsce, w miejscu budowy pływającego terminala LNG w Zatoce Gdańskiej, a nawet na dnie Bałtyku przy zniszczonym gazociągu Nord Stream.

Apel ekologów

Greenpeace Polska zwraca uwagę, że polskie spółki energetyczne planują wielomiliardowe wydatki na rozwój energetyki gazowej. Dodaje, że Unia Europejska odchodzi od importu błękitnego paliwa z Rosji, ale zamiast tego wybiera „ryzykowny zwrot ku Stanom Zjednoczonym”. Greenpeace apeluje, aby kraje unijne postawiły na rozwój odnawialnych źródeł energii.

– Musimy wykorzystać potencjał OZE, które już dziś wypychają paliwa kopalne z europejskiego miksu energetycznego. Tylko odejście od gazu, niezależnie od kraju jego pochodzenia, i postawienie na lokalną produkcję czystej energii, uchroni nas przed krótkoterminowymi wahaniami cen i możliwym geopolitycznym szantażem. Zagwarantuje nam prawdziwą niezależność energetyczną, wolną od kaprysów zagranicznych liderów. Każde euro zainwestowane w infrastrukturę LNG (skroplony gaz ziemny) to zmarnowana szansa na przyspieszenie transformacji, która jako jedyna oferuje trwałe bezpieczeństwo i stabilność cen dla wszystkich mieszkańców Unii Europejskiej – argumentuje Anna Meres, koordynatorka kampanii klimatycznych Greenpeace Polska

Organizacja zawnioskowała do Najwyższej Izby Kontroli, aby przyjrzała się gazowym planom rządu i Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Według Greenpeace rozbuchane plany spółek energetycznych dotyczące budowy mocy gazowych są niezgodne z rządowymi prognozami zapotrzebowania na gaz ziemny. Ekolodzy twierdzą też, że planowane wydatki na gaz przeczą podstawowemu celowi transformacji energetycznej, czyli redukcji emisji gazów cieplarnianych.

NIK rzeczywiście przyjrzy się w tym roku polityce energetycznej Polski w zakresie transformacji źródeł wytwarzania energii. Głównym celem tej kontroli będzie sprawdzenie, czy działania administracji rządowej i spółek energetycznych dotyczące ograniczania energetyki węglowej zapewniały zmianę miksu energetycznego przy zachowaniu bezpieczeństwa energetycznego kraju.

– Kontrola została zaplanowana przez Izbę niezależnie od wniosku Fundacji Greenpeace Polska. Materiały przekazane przez Fundację będą szczegółowo analizowane na etapie opracowywania programu kontroli – przekazał nam Bartłomiej Pograniczny, rzecznik NIK.

Rozpoczęcie kontroli NIK zaplanowała na trzeci kwartał 2026 r., a publikację jej wyników – na przełom drugiego i trzeciego kwartału 2027 r.

Awantura o gazociągi

Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot walczy natomiast o zmianę praktyk przy realizacji inwestycji w infrastrukturę gazową. Organizacja wskazuje, że w latach 2020-2022 aż 93 proc. inwestycji w gazociągi realizowano bez oceny oddziaływania na środowisko (OOŚ). Polskie prawo dopuszcza możliwość wykonywania niektórych inwestycji bez decyzji środowiskowej. Jednak – według stowarzyszenia – polskie organy rutynowo uznają, że dla gazociągów taka decyzja nie jest wymagana. Brak OOŚ w praktyce wyklucza udział społeczeństwa w postępowaniu. Organizacje ekologiczne nie są stroną postępowań, nie mogą zadbać o minimalizację i kompensację szkód przyrodniczych ani zaskarżyć decyzji do sądu.

Organizacja złożyła w tej sprawie skargę do Komisji Europejskiej (KE). W grudniu minionego roku stowarzyszenie otrzymało potwierdzenie, że KE analizuje sprawę.

Katarzyna Wiekiera ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot podkreśla, że problem trwa do dziś.

– Cały czas krajowe plany rozwoju sieci przesyłowej gazu opracowywane przez Gaz-System nie przechodzą strategicznej oceny oddziaływania na środowisko. Cały czas gazociągi budowane są bez OOŚ, co można sprawdzić w publicznie dostępnych bazach danych. Po przejrzeniu tylko kilku ostatnich decyzji środowiskowych dla gazociągów wysokiego ciśnienia orzeczenie o stwierdzeniu braku potrzeby przeprowadzenia OOŚ dotyczyło dziewięciu na dziesięć inwestycji. Zwalnianie inwestycji z OOŚ powoduje, że organizacje środowiskowe nadal nie mogą przystępować do postępowań, nawet jeśli inwestycja dotyczy obszaru Natura 2000. Podejmowaliśmy próby dołączenia do postępowań, ale organy odmawiały nam udziału – wskazuje Katarzyna Wiekiera.

Kto podejmuje decyzje?

Gaz-System, który jest operatorem gazowej sieci przesyłowej, nie został formalnie poinformowany o złożeniu skargi do Komisji Europejskiej przez Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot. Spółka nie otrzymała także w tej sprawie żadnej oficjalnej korespondencji ze strony Komisji Europejskiej. Zapewnia natomiast, że realizuje swoje inwestycje zgodnie z prawem krajowym i unijnym. W tym z przepisami dotyczącymi ocen oddziaływania na środowisko.

– Proces kwalifikacji inwestycji pod kątem obowiązku lub braku obowiązku uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach i przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko odbywa się w pełni w oparciu o obowiązujące przepisy prawa. Procedura ta jest sformalizowana i jednoznacznie określona przepisami, co wyklucza jakiekolwiek dowolne lub uznaniowe podejście – podkreśla Agnieszka Głośniewska, rzeczniczka Gaz-Systemu.

Już na wczesnym etapie projektowania każdą inwestycję analizuje się pod kątem potencjalnego znaczącego oddziaływania na środowisko. Na podstawie tej analizy Gaz-System przygotowuje wniosek do właściwego urzędu, który następnie decyduje, czy wymaga ono przeprowadzenia oceny środowiskowej. Wniosek ten zawiera informacje o skali inwestycji, powiązaniach z innymi przedsięwzięciami oraz możliwościach kumulowania się oddziaływań.

– Dla przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko przeprowadzenie oceny środowiskowej jest zawsze obowiązkowe. Zakres oceny określa właściwy urząd – dodaje Agnieszka Głośniewska.

Sukces ekologów

Ekolodzy mają już na koncie sukcesy. Pod koniec stycznia tego roku Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska uchyliła decyzję Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie stwierdzającą brak potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla budowy gazociągu do planowanej elektrowni gazowej w Kozienicach. Sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia. W praktyce może to oznaczać konieczność przeprowadzenia pełnego postępowania środowiskowego i istotne opóźnienie całej inwestycji. To efekt skargi Towarzystwa na Rzecz Ziemi i Greenpeace.

– Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wskazała, że planowana budowa gazociągu może znacząco oddziaływać na obszary objęte ochroną przyrodniczą, w szczególności Kozienicki Park Krajobrazowy oraz obszar Natura 2000 Ostoja Kozienicka. Uznano, że ryzyko jest na tyle duże, iż wymaga przeprowadzenia pełnej oceny oddziaływania na środowisko. Dodatkowym czynnikiem przemawiającym za uchyleniem decyzji było zagrożenie dla ciągłości korytarzy ekologicznych na trasie inwestycji – wyjaśnia Robert Wawręty z Towarzystwa na Rzecz Ziemi.

Inwestycje idą pełną parą

Tymczasem koncerny energetyczne ogłaszają kolejne inwestycje w elektrownie gazowe. Tauron ogłosił właśnie przetarg na dostawę turbiny gazowej w technologii OCGT (układ bez odzysku ciepła, szybko dochodzi do pełnej mocy) do planowanego bloku w Jaworznie. Tauron ma dziś w tym miejscu elektrownię węglową.

– Ogłoszenie przetargu na dostawę kluczowych komponentów jednostki OCGT w Jaworznie to kolejny krok w stronę budowy nowoczesnego hubu energetycznego w Jaworznie. Rozwój elastycznych mocy gazowych to jeden z kluczowych elementów naszej strategii inwestycyjnej. Jednostki OCGT pozwalają szybko reagować na potrzeby systemu elektroenergetycznego. Skutecznie uzupełniają również rosnący wolumen energii z odnawialnych źródeł – komentuje Grzegorz Lot, prezes Tauronu.

Z kolei w ubiegłym tygodniu Polska Grupa Energetyczna wybrała wykonawcę bloków gazowych w Rybniku i Gryfinie. W tym przypadku także chodzi o jednostki OCGT, które będą stanowiły rezerwę dla systemu. Oba bloki, o mocy 600 MW każdy, wykonają wspólnie Polimex Mostostal i Siemens Energy. Budowa każdego z nich pochłonie około 3,5 mld zł. Będą to już kolejne bloki gazowe, które staną w tych lokalizacjach. W Gryfinie działają od niedawna dwa bloki gazowe, a w Rybniku budowa takiej jednostki właśnie dobiega końca.

Gaz też idzie w zieloną stronę

Rozwój energetyki gazowej wymaga rozbudowy gazociągów. Gaz-System podkreśla jednak, że rurociągi są tak projektowane i modernizowane, aby umożliwić stopniowe zwiększanie udziału w sieci gazów odnawialnych – w szczególności biometanu, a w dalszej perspektywie również wodoru.

– Infrastruktura gazowa nie jest więc postrzegana wyłącznie w kontekście paliw kopalnych. Jest ona także elementem przyszłego, niskoemisyjnego systemu energetycznego, który korzystać będzie również z biometanu i wodoru. Z tego względu działania Gaz-Systemu koncentrują się na dostosowywaniu infrastruktury przesyłowej do zmieniających się potrzeb rynku i celów transformacji energetycznej, przy zachowaniu wysokich standardów bezpieczeństwa i efektywności – podkreśla Agnieszka Głośniewska.

Zmiany w polskiej energetyce dostrzegają także Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Najnowsza strategia PSE przewiduje, że już za 10 lat system energetyczny powinien być gotowy do bezpiecznej pracy bez elektrowni węglowych i gazowych. Nie oznacza to jednak, że takich elektrowni już nie będzie. Ich rola znacząco się zmieni, ponieważ kluczowe parametry sieci energetycznej kształtować będą inne urządzenia.

Główne wnioski

  1. Organizacje ekologiczne domagają się od spółek energetycznych zmiany kierunku rozwoju polskiej energetyki. Sprzeciwiają się budowie bloków gazowych oraz gazociągów. W ich ocenie to niebezpieczna polityka, która wpycha Polskę w gazową pułapkę. Ekolodzy widzą zagrożenia w postaci niestabilnych cen gazu, emisji CO2 oraz uzależnienia kraju od importu tego surowca, m.in. z USA. Chcą, aby sprawie przyjrzała się Najwyższa Izba Kontroli.
  2. Ekolodzy podnoszą też, że wiele inwestycji w gazociągi realizowanych jest bez oceny oddziaływania na środowisko. Ich zdaniem decyzje w tej sprawie podejmowane są zbyt pochopnie, dlatego złożyli skargę do Komisji Europejskiej. Gaz-System, operator krajowej sieci gazowej, tłumaczy, że działa zgodnie z prawem, a o tym, czy potrzebne są oceny oddziaływania na środowisko, decydują regionalne dyrekcje ochrony środowiska. Pod koniec stycznia – po wniosku organizacji ekologicznych – Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska uchyliła decyzję Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie stwierdzającą brak potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla budowy gazociągu do planowanej elektrowni gazowej w Kozienicach. Sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia, co może istotnie opóźnić całą inwestycję.
  3. Tymczasem spółki energetyczne ogłaszają kolejne inwestycje w bloki gazowe. Tauron ogłosił przetarg na budowę takiej jednostki w Jaworznie, natomiast Polska Grupa Energetyczna wybrała już wykonawców bloków w Rybniku i Gryfinie. Jednocześnie Gaz-System zapewnia, że rozbudowywana infrastruktura gazowa w przyszłości może być wykorzystywana do transportu gazów odnawialnych, w tym biometanu i wodoru.