Rekordowe liczby PKP Intercity. 18 mld zł na tabor, historyczne zyski, a pasażerów przybywa lawinowo
Liczba pasażerów kolei, z PKP Intercity włącznie, do 2028 r. może zwiększyć się do 500 mln. Spółka notuje kolejne rekordy przewozów pasażerskich, spodziewa się też rekordowych zysków. Może poszczycić się również dużymi zakupami taboru, także używanego. „Zakup używanych wagonów od zagranicznego gracza jest normalną praktyką za granicą” – tłumaczył Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury, odnosząc się do kupna przez PKP IC niemieckich używanych wagonów.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie rekordy przewozowe rokrocznie bije PKP Intercity.
- W co spółka inwestuje miliardy złotych.
- Jak przewoźnik mierzy się z ograniczeniami na sieci.
Rok 2025 był kolejnym rekordowym okresem w historii PKP Intercity. Spółka przewiozła 89 mln pasażerów, czyli o prawie jedną trzecią (31 proc.) więcej niż w 2023 r. Polska kolej całościowo zbliżyła się do liczby 440 mln przewiezionych pasażerów. Jak mówił Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury, chciałby, aby już za dwa lata ta liczba zwiększyła się nawet do 500 mln pasażerów. Ten plan jest prawdopodobny do zrealizowania, bo tempo wzrostu spółki pozostaje dwucyfrowe.
Rekordowa liczba pasażerów…
Średnio w 2025 r. spółka woziła 244 tys. pasażerów dziennie. Rekord padł w połowie października i wyniósł ponad 430 tys. przewiezionych podróżnych. W 2026 r. PKP IC chce przewieźć 96 mln pasażerów.
Obecnie PKP IC ma ponad 20-procentowy udział w rynku, co jest nietypowe jak na przewoźnika realizującego przewozy dalekobieżne. Cały rynek kolejowy w Polsce to ok. 460 mln pasażerów, co oznacza, że udział spółki może jeszcze wzrosnąć.
– Taka sytuacja w Europie praktycznie nie występuje, bo przewoźnicy dalekobieżni mają niższy udział w rynku. To pokazuje, jak wiele do zrobienia w Polsce mają przewoźnicy regionalni – mówił Piotr Malepszak.
Wiceminister infrastruktury dodał, że w Polsce rośnie cały rynek kolejowy i wszyscy przewoźnicy.
Oznacza to, że spółka będzie potrzebowała znacznie więcej taboru, aby sprostać rosnącemu popytowi. W ubiegłym roku przewoźnik dysponował ok. 530-560 pociągami, w zależności od sezonu. W tym roku liczba ta ma wzrosnąć – PKP IC chce włączyć do floty kolejne 60 składów. W sumie w 2027 r. tabor spółki ma liczyć ponad 600 pociągów.
– Pasażerowie oczekują większej liczby połączeń i lepszej dostępności – to dziś priorytet PKP IC. Zima jest oczywiście okresem trudniejszym, ale wzrosty sięgają 10-15 proc. rok do roku – mówił Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity.
…i rekordowe zakupy (także niemieckiego) taboru
Spółka zwiększyła więc nakłady na tabor, które w 2026 r. wyniosą rekordowe 18,3 mld zł. PKP IC spodziewa się również rekordowo wysokiego zysku za 2025 r.
W tym roku spółkę czeka podpisanie umowy na 18 nowych lokomotyw manewrowych, a także dostawy kolejnych 17 pojazdów. Przewoźnik chce także zakończyć etap homologacji – czyli dostosowania lokomotyw do ruchu za granicą – w Czechach i na Słowacji. PKP IC planuje również zakończenie dialogu technicznego w sprawie dostawy 20 pojazdów o prędkości minimalnej 320 km/h, które w przyszłości obsłużą sieć Kolei Dużych Prędkości (KDP). Pierwszy odcinek KDP w Polsce ma zostać uruchomiony w 2032 r. i połączy Warszawę, lotnisko oraz Łódź.
Niemałe poruszenie w mediach wzbudziła także inna decyzja taborowa PKP IC – kupno 50 używanych wagonów z Niemiec. Jak podkreślał Piotr Malepszak, jest to tabor o wartości 10-15 proc. ceny nowych wagonów. Spośród zakupionych 50 wagonów 18 jest już w Polsce. Wszystkie zostaną przemalowane w barwy PKP Intercity.
– Sprawa wygląda klarownie: potrzebujemy dobrego i dostępnego taboru, aby móc się dalej rozwijać. Ten rozwój w ostatnich latach był już mocno eksploatowany. Mówimy zarówno o taborze elektrycznym, jak i spalinowym – potrzebnym na liniach niezelektryfikowanych, często silnie wykluczonych komunikacyjnie. Celem jest zwiększanie liczby pasażerów i poszerzanie oferty, tak aby kolej odgrywała coraz większą rolę w systemie transportowym – mówił wiceminister Malepszak.
Jak dodał, zakup wagonów, których obecnie nie ma na polskim rynku, był rozwiązaniem koniecznym. Jeśli jednak pojawią się dostępne pojazdy o podobnym standardzie, zarząd PKP IC będzie analizował takie oferty.
Nie wyklucza to kolejnych zakupów wagonów, bo – jak podkreślano – spółka nie może pozwolić sobie na zatrzymanie tempa rozwoju, przy rosnącym popycie i coraz większych oczekiwaniach pasażerów.
Plany na 2026 w cieniu odwołań pociągów
Punktualność PKP IC w 2025 r. wyniosła 76,3 proc. przy blisko 179 tys. uruchomionych pociągów. Dla porównania – punktualność Deutsche Bahn w ubiegłym roku sięgnęła ok. 60 proc.
– Poprawa punktualności jest jednym z kluczowych priorytetów PKP IC – podkreślał prezes spółki Janusz Malinowski.
W ostatnich miesiącach przewoźnik mierzył się jednak z poważnymi utrudnieniami na sieci, związanymi przede wszystkim z zimowymi warunkami atmosferycznymi. Regularnie pojawiały się komunikaty o odwołaniach pociągów, a bieżące informacje były publikowane w Portalu Pasażera. Jak tłumaczył prezes PKP IC, spółka inwestuje środki w systemy odmrażania składów, by ograniczyć wpływ pogody na ruch. Z jednego pociągu potrafi zebrać się nawet kilka ton lodu. Jednocześnie na sieci pojawia się tzw. efekt domina – jedno opóźnienie generuje kolejne.
– Jeśli pojawi się defekt taboru na trasie, na przykład Warszawa – Skierniewice, natychmiast mamy do czynienia z setkami minut opóźnień. Walka o punktualność to suma bardzo wielu elementów – komentował wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak, odnosząc się również do ograniczonej przepustowości sieci PKP PLK.
Jednocześnie PKP Intercity może pochwalić się rekordowymi czasami przejazdów na wybranych trasach, m.in. na połączeniu Poznań – Gorzów Wielkopolski, gdzie czas podróży skrócił się niemal o godzinę.
Spółka pracuje również nad programem lojalnościowym, którego uruchomienie planowane jest na wiosnę. W sezonie letnim powróci także popularne połączenie do Chorwacji – pociąg będzie kursował sześć razy w tygodniu, nie tylko do Rijeki, ale również do Kopru.
Główne wnioski
- PKP Intercity przeżywa bezprecedensowy boom pasażerski. Spółka notuje rekordowe wzrosty przewozów i w 2026 r. chce obsłużyć 96 mln pasażerów, a w perspektywie kilku lat nawet polska kolej może obsłużyć 500 mln pasażerów łącznie. Jednocześnie utrzymuje bardzo wysoki – jak na przewoźnika dalekobieżnego – udział w rynku, co jest ewenementem w skali Europy.
- Dynamiczny wzrost wymusza ogromne inwestycje w tabor. PKP Intercity planuje podpisać umowy o wartości ponad 18 mld zł na lokomotywy, wagony i nowe pociągi, a do 2027 r. zwiększyć flotę do ponad 600 składów. Zakup używanych wagonów z Niemiec ma charakter pomostowy i pozwala szybko zwiększyć liczbę miejsc bez obniżania standardu.
- Największym wyzwaniem pozostaje punktualność i przepustowość infrastruktury. Choć PKP IC wypada lepiej niż część europejskich przewoźników, ograniczenia sieci PKP PLK nadal powodują opóźnienia kaskadowe. Poprawa niezawodności, obok dalszej rozbudowy oferty i dostępności połączeń, pozostaje jednym z kluczowych celów spółki na najbliższe lata.