Kategorie artykułu: Kultura Lifestyle

Zakopane wciąż działa. Dlaczego styl Podhala wraca do sztuki i designu?

Wystawa „Zakopane, Zakopane!” w DESA Unicum pokazuje, że styl zakopiański nie jest zamkniętym rozdziałem historii sztuki, lecz żywym językiem form i idei. Zderzenie folkloru, rzemiosła i awangardy ujawnia Zakopane jako jedno z najważniejszych laboratoriów polskiej nowoczesności – miejsce, które do dziś inspiruje artystów, projektantów i twórców mody.

Wystawa Zakopane w Desa Unicum
Wystawa „Zakopane, Zakopane! w Desa Unicum jest hołdem dla fascynującej kultury Podhala. Fot. Kuba Szymanek

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Skąd wziął się pomysł na wystawę „Zakopane, Zakopane!” w DESA Unicum.
  2. Jakie prace można zobaczyć podczas wystawy.
  3. Do kiedy potrwa ekspozycja i kiedy odbędzie się aukcja dzieł.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

W 160. rocznicę urodzin Bronisława Piłsudskiego – etnografa badającego kulturę Podtatrza i starszego brata marszałka Józefa Piłsudskiego – DESA Unicum przypomina o znaczeniu lokalnej twórczości, która wyniosła Zakopane do roli jednego z najważniejszych ośrodków polskiej sztuki stosowanej. Do 12 lutego publiczność ma niepowtarzalną okazję przyjrzenia się z bliska wzornictwu, które dziś szturmem powraca do świata designu i mody.

– Po sukcesie lokalnego, wyjazdowego projektu – tj. aukcji zorganizowanej w Zakopanem, w Hotelu Kasprowy, w czasie pandemii – stanęliśmy przed pytaniem: co dalej? Zdecydowaliśmy się na odważny krok. Czyli – przenieść „stolicę Tatr” na dwa tygodnie do Warszawy i zorganizować aukcję tematyczną w naszej siedzibie przy ul. Pięknej. Prace Zofii Stryjeńskiej, Stanisława Ignacego Witkiewicza czy rzeźba zakopiańska regularnie pojawiały się w naszej ofercie. Jednak dopiero skompletowanie spójnego zestawu dzieł, eksplorującego zakopiański kontekst, pozwoliło nam opowiedzieć szerszą historię. Historię fenomenu Zakopanego jako miejsca spotkań i artystycznego tygla. Odkryć i wyeksponować listę artystów cenionych lokalnie i zasługujących na szerszą obecność na polskim rynku sztuki – mówi Małgorzata Nitner, dyrektor departamentu sprzedaży w DESA Unicum.

Jak podkreśla, od samego początku ideą projektu było łączenie różnych porządków estetycznych i historycznych – od sztuki użytkowej po awangardę, od lokalnego rzemiosła po nazwiska obecne w kanonie polskiej historii sztuki.

– Od pierwszej edycji katalog łączy sztuki plastyczne z rzemiosłem, awangardę początku XX wieku z twórczością artystów współczesnych, pokazując, jak przedwojenne tradycje znajdują swoją kontynuację i inspirują kolejne pokolenia. Nasza intuicja okazała się słuszna. Od początku jest to wystawa ciesząca się jedną z najwyższych frekwencji. Już na stałe weszła do kalendarza najciekawszych wydarzeń początku roku – dodaje Małgorzata Nitner.

Prace Witkiewicza podczas wystawy Zakopane, Zakopane w Desa Unicum
Zwieńczeniem wystawy będzie aukcja, podczas której będzie można wylicytować m.in. prace Stanisława Ignacego Witkiewicza. Fot. Kuba Szymanek

Zakopiańska tradycja i kultura

Wystawa „Zakopane, Zakopane!” w DESA Unicum ukazuje Tatry nie jako neutralne tło pejzażowe, lecz jako jeden z najważniejszych mitów polskiej kultury. Zgromadzone prace tworzą wielogłosową opowieść o górach jako przestrzeni estetycznej, duchowej i tożsamościowej. Miejscu, w którym natura, tradycja i sztuka wzajemnie się przenikają.

– Tatry w prezentowanych dziełach nie są jedynie pejzażem, lecz nośnikiem nastroju, emocji i metafory. W malarstwie Rafała Malczewskiego, Władysława Jarockiego i Stanisława Kamockiego góry stają się przestrzenią intensywnie przeżywaną – monumentalną, a zarazem intymną. Równolegle aukcja pokazuje fascynację kulturą Podhala jako żywym źródłem formy. Rzemiosło i obiekty użytkowe dowodzą, że sztuka ludowa pozostaje aktualnym impulsem twórczym. Łączą tradycję z nowoczesnymi ambicjami artystycznymi – wyjaśnia Weronika Roś, specjalistka ds. designu i rzemiosła artystycznego w DESA Unicum.

Jak dodaje, szczególne miejsce zajmują dzieła twórców, dla których Zakopane było przestrzenią formującą zarówno postawę artystyczną, jak i światopogląd.

– Prace Stanisława Ignacego Witkiewicza ukazują napięcie między lokalnością a uniwersalnością, ludowością a awangardą. Z kolei twórczość Zofii Stryjeńskiej wydobywa dekoracyjność i energię folkloru przetworzonego w znak narodowej wyobraźni. Wspólnie budują obraz Zakopanego jako laboratorium nowoczesnej polskiej kultury. Uzupełniają go przedmioty codziennego użytku – rzemiosło i elementy wyposażenia. Przypominają one, że kultura gór funkcjonuje nie tylko w sztuce, lecz także w praktyce życia. „Zakopane, Zakopane!” opowiada więc o górach jako przestrzeni spotkania. Natury i kultury, tradycji i nowoczesności, sztuki wysokiej i użytkowej – podkreśla Weronika Roś.

Zbiór prac z wyjątkowych prywatnych kolekcji

Wszystkie prezentowane dzieła pochodzą z prywatnych kolekcji – zarówno polskich, jak i zagranicznych.

– Zazwyczaj nie ujawniamy tożsamości sprzedających, jednak w przypadku części obiektów z tej wystawy możemy przybliżyć ich proweniencję. Obraz Brzozowskiego „Filut” oraz dwa pejzaże Rafała Malczewskiego pochodzą z kolekcji Wojciecha Fibaka. Szczególną historię ma „Stacja kolejowa” Malczewskiego – namalowana w 1927 r.. Została wywieziona przez artystę do Kanady podczas II wojny światowej i była przechowywana w rodzinie aż do 2017 r. Wówczas po raz pierwszy trafiła na publiczną aukcję w Polsce – tłumaczy Martyna Kolanowska, specjalistka działu Sztuki Dawnej w DESA Unicum.

Obraz Brzozowskiego „Filut” oraz dwa pejzaże Rafała Malczewskiego pochodzą z kolekcji Wojciecha Fibaka.

Równie interesującą historię mają dwa obrazy Zofii Stryjeńskiej – „Dziewczyna z wiankiem” oraz „Prządka przy kołysce” – podarowane przez artystkę paryskim restauratorom polskiego pochodzenia, Józefowi i Ignacemu Zbierskim.

– W latach 30. i 40. prowadzili oni restaurację przy rue Louis Bonnet, w której stołowała się Stryjeńska. Ponieważ nie zawsze miała czym zapłacić za posiłki, podarowała im te dwa obrazy. Wraz z rodziną Zbierskich prace wyemigrowały pod koniec lat 40. do Kanady i były przekazywane z pokolenia na pokolenie. Po blisko 80 latach pozostawania w jednej rodzinie obrazy te są wystawione na sprzedaż po raz pierwszy. Warto wspomnieć także o „Portrecie Hanki Moesówny” autorstwa Witkacego, aktualnie znajdującym się w warszawskiej prywatnej kolekcji. Wcześniej należał do Teodora Białynickiego-Biruli – lekarza i bliskiego przyjaciela artysty. To właśnie w domu Białynickiego-Biruli odbywały się seanse, podczas których Witkacy prowadził swoje eksperymenty twórcze – dodaje Martyna Kolanowska.

Obraz Zofii Stryjeńskiej "Prządka przy kołysce"
Obraz „Prządka przy kołysce” jest jednym z dwóch, które Zofia Stryjeńska podarowała właścicielom restauracji. W ramach... rozliczenia za jedzenie w ich restauracji. Fot. Kuba Szymanek

Eksponaty, które jeszcze nigdzie nie były pokazywane

Wiele prac prezentowanych na wystawie pochodzi z prywatnych kolekcji i nigdy wcześniej nie było pokazywanych publicznie.

– Oba obrazy Zofii Stryjeńskiej nie opuściły dotąd rodziny i spadkobierców Zbierskich i nie były wypożyczane na żadną wystawę. Zarówno „Dziewczyna z wiankiem”, jak i „Prządka przy kołysce” prezentują charakterystyczną stylistykę artystki, czerpiącej z art déco i polskiego folkloru. Stryjeńska posługiwała się czystym kolorem i ograniczonym modelunkiem światłocieniowym, rezygnując z realizmu na rzecz dekoracyjności. To stało się źródłem jej artystycznych i komercyjnych sukcesów. W „Prządce przy kołysce” widoczna jest fascynacja codziennymi zajęciami ludności wiejskiej i obrzędowością. Motyw prządki, podobnie jak macierzyństwa, wielokrotnie powracał w jej twórczości. Przędzenie i tkanie od wieków postrzegano jako zajęcia kobiece, symbolicznie związane z rolą i obowiązkami kobiet – podkreśla Martyna Kolanowska.

Ciekawym odkryciem jest także „Portret narciarza Izydora Gąsienicy-Łuszczka” mało dotychczas znanego malarza Janusza Łonickiego.

– Obraz, oprawiony w drewnianą ramę zdobioną zakopiańskimi ornamentami, przedstawia legendę polskiego narciarstwa okresu międzywojennego – mistrza Polski w kombinacji klasycznej z 1933 r. i reprezentanta kraju na mistrzostwach świata. Wyjątkowym obiektem jest także kilim „Zwiesna” Kazimierza Brzozowskiego. Dotąd znany był jedynie z czarno-białych fotografii zachowanych w katalogu Stowarzyszenia „Kilim” z 1913 r. Widoczne są w nim nawiązania do malarstwa skrzyniowego, zdobień skrzyń wiannych oraz ludowej wycinanki. Sam tytuł – „Zwiesna”, gwarowe określenie wiosny – odwołuje się do symboliki odradzania i przejścia między porami roku. Znajduje to odzwierciedlenie w rytmicznej, dynamicznej kompozycji ornamentu. Prezentowana tkanina, sygnowana inicjałami „KB”, należy do niezwykle rzadkich zachowanych realizacji Stowarzyszenia „Kilim” – dodaje Martyna Kolanowska.

Zakopane domem artystów

Istotnym punktem wystawy są dzieła artystów, dla których Zakopane było kluczowym środowiskiem twórczym i intelektualnym.

– Prace Stanisława Ignacego Witkiewicza ukazują napięcie między lokalnością a uniwersalnym językiem nowoczesnej sztuki. Z kolei twórczość Zofii Stryjeńskiej odsłania fascynację folklorem jako źródłem rytmu, koloru i symbolu, przekształconym w świadomie stylizowaną wizję polskiej tożsamości. Prace Rafała Malczewskiego często przedstawiają pejzaże Tatr i Podhala. Ukazują zarówno piękno natury, jak i wpływ nowoczesnej cywilizacji na tradycyjny krajobraz – zwraca uwagę Weronika Roś.

Na wystawie szczególnie wyraźnie zaznacza się przenikanie sztuki wysokiej i rzemiosła. Rzeźby, meble, kilimy, ceramika czy metaloplastyka związane ze stylem zakopiańskim pokazują, że estetyka Podhala była obecna nie tylko w malarstwie, lecz także w codziennym życiu.

– Warto przyjrzeć się ornamentom, materiałom i formom. Ich prostota i funkcjonalność tworzą spójny język wizualny, zakorzeniony w lokalnej tradycji, a zarazem świadomy ambicji artystycznych epoki. Na uwagę zasługują także bardzo rzadko pojawiające się na rynku aukcyjnym wyroby z Pierwszej Krajowej Wytwórni Wyrobów Platerowanych i Srebrnych Marcina Jarry i Marcelego Jakubowskiego – solniczka oraz podstawki pod butelki. Marcin i Marceli, mosiężnicy z Krakowa, zainspirowali się modą na Zakopane na początku XX w. Zaprojektowali platery nawiązujące do dawnych przedmiotów z góralskich chat – czerpaków. Obiekty te pokryli rzeźbiarskim ornamentem w stylu zakopiańskim – dodaje ekspertka.

Nie mniej istotne są obiekty użytkowe związane z górskim stylem życia – elementy wyposażenia, meble i akcesoria.

– Ich obecność poszerza perspektywę wystawy. Przypomina, że kultura Zakopanego była kształtowana nie tylko przez artystów, lecz także przez codzienne doświadczenie mieszkańców i przyjezdnych. Funkcja i forma łączą się tu w nierozerwalny sposób. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na fotel według projektu Stanisława Witkiewicza – ojca stylu zakopiańskiego. Inspirowany budową i ornamentyką prostych sań, stanowi jeden z najbardziej czytelnych przykładów przenikania rzemiosła, funkcjonalności i idei stylu regionalnego – podkreśla Weronika Roś.

Wystawa Zakopane w Desa Unicum
Fotel zaprojektowany przez Witkacego. W tle kilim „Zwiesna” Kazimierza Brzozowskiego. Fot. Kuba Szymanek

Tatry jako przestrzeń mitu i dialogu

Jak dodaje, szczególnym zainteresowaniem na rynku aukcyjnym cieszą się figury z historycznej Wytwórni Fajansu w Pacykowie. Przedstawiają one góralki i górali w strojach ludowych.

– Na przełomie lat 20. i 30. XX w. w manufakturze pracowało trzech artystów specjalizujących się w tematyce ludowej. Pierwszy to Władysław Adamiak – uczeń Tadeusza Szafrana i absolwent Państwowej Szkoły Przemysłu Artystycznego w Krakowie. Dwaj pozostali to Władysław Gruberski i Władysław Gąbkowski. Figury dwóch z nich znalazły się w ofercie aukcji – wylicza Weronika Roś.

Jak podkreśla, ekspozycję warto oglądać jako spójną narrację, a nie zbiór pojedynczych obiektów.

– Odwiedzając wystawę, warto spojrzeć na nią jako na portret miejsca, które stało się jednym z kluczowych symboli polskiej kultury XX w. „Zakopane, Zakopane!” pokazuje Tatry jako przestrzeń mitu, eksperymentu i dialogu między tradycją a nowoczesnością, naturą a sztuką, lokalnością a uniwersalnym doświadczeniem artystycznym – dodaje ekspertka.

Aby jeszcze pełniej zanurzyć się w stylu zakopiańskim, na odwiedzających czeka również odrębna wystawa 21 obiektów Antoniego Rząsy. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich rzeźbiarzy. Ekspozycja organizowana jest we współpracy z Fundacją im. Antoniego Rząsy.

Obie ekspozycje można oglądać do 12 lutego w DESA Unicum przy ul. Pięknej 1A. Wstęp jest bezpłatny. Wystawę „Zakopane, Zakopane!” zakończy aukcja – ceny obiektów, w zależności od projektu, wahają się od kilku do nawet kilkuset tysięcy złotych.

Główne wnioski

  1. Wystawa „Zakopane, Zakopane!” potwierdza ponadczasowość stylu zakopiańskiego, pokazując, że folklor, rzemiosło i inspiracje Podhala nie są wyłącznie historycznym dziedzictwem, lecz wciąż żywym źródłem form, idei i estetyk, obecnych we współczesnej sztuce, designie i modzie.
  2. Zakopane jawi się tu jako jedno z kluczowych laboratoriów polskiej nowoczesności – miejsce spotkania tradycji z awangardą, sztuki wysokiej z użytkową oraz lokalności z uniwersalnym językiem artystycznym. Zgromadzone dzieła dowodzą, że fenomen Podhala odegrał fundamentalną rolę w kształtowaniu polskiej tożsamości kulturowej XX w.
  3. Unikatowy charakter ekspozycji – oparty na prywatnych kolekcjach i obiektach dotąd niepokazywanych publicznie – czyni ją wydarzeniem wyjątkowym, oferując publiczności rzadką możliwość obcowania z dziełami o niezwykłej proweniencji oraz odkrywania mniej znanych, a równie istotnych twórców zakopiańskiego kręgu.