Kategorie artykułu: Biznes Polityka

Po co król Szwecji przyjeżdża do Polski? W tle NATO, zbrojenia i nowy etap współpracy

Wojna w Ukrainie, wejście Szwecji do NATO, zakupy wojskowe wyniosły relacje między naszymi krajami na wyższy poziom. Efekt: pierwsza od 2011 roku wizyta pary królewskiej ze Sztokholmu, której towarzyszy delegacja rządowa i biznesowa. Gdzie są szanse na pogłębienie współpracy?

Król Szwecji Karol VI Gustaw i królowa Sylwia podczas wręczenia nagród Nobla, grudzień 2025 rok
Król Szwecji Karol VI Gustaw i królowa Sylwia przyjadą do Polski 10 marca. Odwiedzą Warszawę i Gdańsk. Będzie im towarzyszyła delegacja biznesowa i rządowa. Na zdjęciu para królewska podczas wręczenia nagród Nobla, grudzień 2025 rok. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie umowy zawarły Polska i Szwecja.
  2. Jakie elementy uzbrojenia kupujemy od siebie, co produkujemy wspólnie.
  3. Jak wygląda współpraca gospodarcza.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Wizyty na tak wysokim szczeblu Szwedzi nie złożyli Polakom od 15 lat. W dniach 10-12 marca Warszawę i Gdańsk odwiedzą król Szwecji Karol XVI Gustaw i królowa Sylwia. W delegacji znajdą się także minister spraw zagranicznych Maria Malmer Stenergard, minister obrony Pål Jonson, minister ds. obrony cywilnej Carl-Oskar Bohlin, minister kultury Parisa Liljestrand i sekretarz stanu w MSZ Szwecji Diana Janse. Wraz z nimi przyjedzie także delegacja biznesowa organizowana przez rządową agencję Business Sweden.

Wszystko po kolei

To znak zacieśnienia relacji między krajami, które nie jest niespodzianką. W listopadzie 2024 roku zawarto dwustronne partnerstwo strategiczne. W listopadzie 2025 roku odbył się w Sztokholmie bilateralny szczyt biznesowy. 17 lutego 2026 roku premierzy Szwecji Ulf Kristersson i Polski Donald Tusk wydali wspólne oświadczenie dotyczące pogłębionej współpracy obu krajów. Zostały uznane za dwa filary bezpieczeństwa w regionie bałtyckim, które muszą powstrzymać Rosję. Dlatego muszą połączyć siły polityczne, bezpieczeństwa i obronne, by bronić bezpieczeństwa Europy.

„Jako część dwustronnego partnerstwa strategicznego zawartego w listopadzie 2024 roku zobowiązujemy teraz ministrów spraw zagranicznych i obrony, by dalej rozwijali wizję głębszej obustronnej współpracy w obszarach bezpieczeństwa i obronności. Odpowiedni dokument powinien zostać zawarty przed latem” – czytamy w oświadczeniu.

Pod kątem militarnym Szwecja jest ważnym sojusznikiem Polski. Efektem wojny w Ukrainie była decyzja o jej przystąpieniu do NATO, do czego doszło w lipcu 2024 roku. Oba państwa łączą nie tylko zakupy sprzętu wojskowego. Współtworzą one architekturę bezpieczeństwa całego basenu Morzą Bałtyckiego.

Sztokholm z uwagą obserwuje nową politykę Warszawy

Szwedzi z uwagą notują, że Polska utrzymuje amerykańską obecność wojskową na poziomie 10 tysięcy żołnierzy, wydaje na obronność prawie 5 procent PKB i robi to bez histerii, po prostu konsekwentnie realizując plan. Szwedzki MON często podaje Polskę jako przykład, gdy mowa o tym, jak powinna wyglądać odpowiedzialność sojusznicza. Ale to nie wszystko – Warszawa zaczęła równocześnie naciskać na Brukselę, by Europa wreszcie wzięła sprawy obronności w swoje ręce. Dla Sztokholmu, który zawsze był sceptyczny wobec europejskich struktur militarnych, to ciekawy zwrot akcji.

Incydent marcowy i jego echo nad Bałtykiem

Kiedy w marcu rosyjskie drony naruszyły polską przestrzeń powietrzną, a Warszawa uruchomiła konsultacje na podstawie artykułu 4. Traktatu Północnoatlantyckiego, w Sztokholmie zrobiono dokładną analizę tego, jak zareagowali sojusznicy. Szwedzcy eksperci doszli do wniosku, że Polska zdała egzamin z zarządzania kryzysem – nie eskalowała, ale też nie dała się zbyć ogólnikami.

 To ważna lekcja dla Szwecji, która mierzy się z podobnymi incydentami na Bałtyku, tyle że w wersji morskiej i powietrznej. Ze szwedzkiej perspektywy polskie doświadczenie potwierdza, że NATO działa, ale głównie wtedy, gdy samo państwo potrafi jasno zakomunikować swoje problemy i egzekwować sojuszniczą solidarność.

Program dozbrajania Europy SAFE to dla Sztokholmu sprawa pierwszorzędna. Szwedzki przemysł zbrojeniowy widzi w Polsce gigantyczny rynek. Ale widzi też ryzyko, że unijne pieniądze zostaną zamknięte w koszyku największych państw, z Niemcami na czele. Szwedzi liczą tu na polski pragmatyzm.

Polska jako lider regionu

Największe zainteresowanie w Sztokholmie budzi jednak to, jak Polska buduje swoją pozycję w regionie. Współpraca wojskowa z Łotwą, regularne konsultacje z Rumunią, zaangażowanie w Mołdawii – to wszystko pokazuje, że Polska nie tylko sama się zbroi, ale zaczyna organizować bezpieczeństwo u sąsiadów.

Dla Szwecji, która tradycyjnie patrzyła na Polskę przez pryzmat historycznej rywalizacji na Bałtyku, to nowa jakość. Dziś w Sztokholmie myśli się o Polsce jako o naturalnym partnerze do rozmów o tym, jak pilnować bałtyckich szlaków, jak reagować na hybrydowe ataki Rosji i jak nie dopuścić do tego, by region stał się drugą Syrią.

Szwedzi zdają sobie sprawę, że ich własne bezpieczeństwo w dużej mierze zależy od tego, co dzieje się na południowym Bałtyku i na wschodniej flance. A tam Polska jest graczem, z którym trzeba się liczyć. Nie ma już mowy o protekcjonalnym traktowaniu Warszawy jako petenta – w Sztokholmie mówi się o Polsce jako o równorzędnym partnerze.

Współpraca transbałtycka skupia się na… morzu

Szwedzi mają w Polsce dobrą renomę. Zakupy wojskowe nie są może tak wielkie i kosztowne, jak w przypadku koreańskich czołgów czy samolotów i śmigłowców z USA. Robią jednak wrażenie. Współpraca obu państw zacieśnia się. I wiele wskazuje na to, że będzie się rozwijać.

Najważniejsze zakupy na linii Polska – Szwecja wiążą się z marynarką. W listopadzie ubiegłego roku minister Władysław Kosiniak-Kamysz zakomunikował, że Szwecja będzie partnerem Polski w programie Orka dotyczącym zakupu nowych okrętów podwodnych.

Wartość programu może sięgnąć nawet 20 mld zł. Za tę kwotę kupić mamy trzy okręty podwodne A-26 Blekinge. W tym roku mają rozpocząć się szkolenia polskich marynarzy przez Szwedów. Z kolei w 2027 roku trafić ma do nas wyleasingowany okręt A-17. Będzie rozwiązaniem pomostowym do momentu dostarczenia przez Szwedów okrętów docelowych.

Kolejny punkt „morski” to okręty rozpoznania radioelektronicznego z projektu Delfin. Powstające w gdańskiej stoczni Remontowa Shipbuilding okręty budowane są w kooperacji z koncernem Saab. Podobnie zresztą jak okręty podwodne. Szwedzi dostarczą nam ich zaawansowane wyposażenie elektroniczne. Okręty te będą służyły do pozyskiwania niezwykle istotnych danych wywiadowczych z rejonu Morza Bałtyckiego.

Kadłub przyszłego ORP Jerzy Różycki
Wodowanie przyszłego okrętu rozpoznawczego ORP Jerzy Różycki. Lipiec 2025. Fot. Łukasz Maziewski

Szwecja czeka na Ratownika?

„Paradę morską” zamknie przyszły Ratownik. To jednostka ratownicza, który posłuży w przyszłości nie tylko do akcji ratowniczych okrętów podwodnych. Będzie wykorzystywany także w ochronie morskiej infrastruktury krytycznej. A w przypadku – odpukać – kolejnych uszkodzeń np. podmorskiego kabla wysokiego napięcia SwePolLink (także łączącego oba kraje) będzie to miało znaczenie kluczowe.

Szwedzi, jak mówił w listopadzie szef polskiego MON, wyrazili zainteresowanie zakupem jednostki tego typu. Miałaby zastąpić ich mocno już wysłużonego „Belosa”. Szczegółów na razie brak, jednak być może wizyta pary królewskiej przyniesie konkrety.

Nie można też zapomnieć, że na polskich okrętach przeciwminowych Kormoran są obecne szwedzkie bezzałogowce morskie Double Eagle. A na modernizowanych właśnie małych okrętach rakietowych – szwedzkie pociski przeciwokrętowe RBS-15.

Samoloty, granatniki i dużo więcej

Ale nie samym morzem żyje współpraca wojskowa obu państw. Ze Szwecji kupiliśmy dwa samoloty rozpoznawcze Saab 340 AEW, które mają pilnować polskiego nieba. To również rozwiązanie pomostowe. Wojsko Polskie wciąż czeka na bardziej zaawansowane rozwiązania, jednak na razie mamy, co mamy.

Samolot wczesnego ostrzegania Saab 340 AEW na terenie 43. Bazy Lotnictwa Morskiego w Gdyni. Fot. PAP/Andrzej Jackowski

Dwa lata temu wojsko kupiło ze Szwecji pokaźną partię granatników przeciwpancernych Carl Gustaf dla jednostek specjalnych. Wartość kontraktu była pokaźna, sięgała 6,5 mld zł.

Ale współpraca ta nie działa tylko w jedną stronę. Szwedzi zdecydowali o zakupie polskich systemów przeciwlotniczych „Piorun”, znanych choćby z dobrej roboty, jaką wykonały na Ukrainie, strącając rosyjskie samoloty i śmigłowce.

Porozumienie o strategicznej współpracy z firmą Saab podpisał także koncern Polska Grupa Zbrojeniowa. Ma ono obejmować technologie morskie, uzbrojenie rakietowe i moździerzowe oraz współpracę w domenie amunicji. Memorandum w tej kwestii podpisano podczas ubiegłorocznego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. 

Na koniec warto zaś wspomnieć o wspólnych, polsko-szwedzkich ćwiczeniach wojskowych. W ubiegłym roku odbyły się manewry bilateralne „Gotland Sentry” (Gotlandzka Straż), w których brali udział polscy spadochroniarze. Siły obu państw regularnie ćwiczą też wspólnie w ramach manewrów NATO.

Handel bilateralny

Zgodnie z danymi GUS Szwecja była w 2024 r. ósmym partnerem handlowym Polski w UE. Odpowiadała za 3,2 proc. polskiego eksportu oraz importu w ramach wspólnoty. Podobnie jak w przypadku większości krajów UE (23 z 27 państw) Polska odnotowała nadwyżkę handlową ze Szwecją.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

W 2024 r. eksport Polski do Szwecji osiągnął wartość 8,5 mld dolarów, natomiast import 7,1 mld dolarów. Przekłada się to na nadwyżkę o wysokości 1,4 mld dolarów. Przez cały analizowany okres mieliśmy do czynienia z taką sytuacją. Wartość nadwyżki skurczyła się jedynie przejściowo w 2023 r. (0,7 mld dolarów).

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Główne kategorie produktów, które eksportujemy do Szwecji, zostały przedstawione w poniższej tabeli. Cztery pozycje na szczycie są zajmowane przez produkty związane z transportem (pojazdy silnikowe, autobusy) oraz urządzeniami (telefony, wyświetlacze wideo). Łącznie odpowiadały one za 18 proc. eksportu. A pierwsza dziesiątka produktów za 30 proc.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Z kolei ze Szwecji nasz import jest znacznie bardziej zróżnicowany pod względem sekcji. W top 10 znajdują się produkty związane z produktami mineralnymi (ropa naftowa, gaz ziemny), transportem (samochody, ciągniki i pojazdy silnikowe) a także ryby (świeże oraz filety). Jednocześnie jest to handel bardziej skoncentrowany – udział 10 największych pod względem wartości produktów odpowiadał za 40 proc. całości.

Handel – sukces w spożywce

Choć w ubiegłym roku Szwecja nie znalazła się wśród 10 najważniejszych globalnych partnerów handlowych Polski, to święcimy sukcesy w eksporcie żywności do tego kraju. W 2025 roku eksport ten wyniósł 952 mln euro, co oznacza wzrost o 17 proc. r/r. Był o 114 mln euro wyższy niż eksport żywności do USA. W lutym odbyły się w Warszawie „Food Business Days”, podczas których spotkali się przedstawiciele rządów i firm z obu krajów.

Inne sektory o wysokim potencjale to według Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu pojazdy, samoloty, statki i inne środki transportu, które pomimo spadku w 2024 roku, pozostają największą kategorią polskiego eksportu do Szwecji. Kolejne produkty to maszyny i urządzenia mechaniczne, elektryczne oraz ich części, które odnotowały silną pozytywną dynamikę (+16,4 proc.) w 2024 roku. To także przyrządy i aparatura, materiały i artykuły włókiennicze z wysoką dynamiką wzrostu (+28,5 proc.) w 2024 roku, produkty przemysłu chemicznego, które wykazały znaczący wzrost (+61 proc.) w eksporcie w 2024 roku. Dodatkowo, cyberbezpieczeństwo i zielone technologie stanowią priorytetowe obszary współpracy, oferując znaczące możliwości dla polskich dostawców.

IKEA i Astra Zeneca…

Współpraca gospodarcza trwa od dziesięcioleci. IKEA, a dokładniej osobiście jej założyciel Ingvar Kamprad złożył 27 stycznia 1961 roku pierwsze zamówienie na zakup mebli wyprodukowanych w Fabryce Mebli Giętkich w Radomsku. Zamówienie dotyczyło 500 krzeseł z drewna bukowego. Polska była pierwszym po Szwecji krajem, który produkował dla IKEA, dziś odpowiada za ok. 20 proc. produkcji. Pierwszy sklep IKEA pojawił się w 1990 roku na warszawskim Ursynowie. Dziś Grupa Ingka ma 12 sklepów IKEA, cztery centra handlowa, centrum dystrybucji zaopatrujące sklepy w Europie Środkowej i Wschodniej, siedem farm wiatrowych i park solarny. Sprzedaż sieci handlowej IKEA Retail Polska wyniosła w 2025 roku 6,2 mld zł.

Od 1991 roku w Polsce obecna jest farmaceutyczna grupa Astra Zeneca. Powstała z połączenia w 1999 roku spółek ze Szwecji (Astra z siedzibą pod Sztokholmem) i Wielkiej Brytanii (Zeneca z siedzibą w Londynie). W Polsce ulokowała dział badań klinicznych. Następnie w 2011 otworzyła w Warszawie centrum badawczo-rozwojowe, a od 2018 roku biuro ma status globalnego. W Polsce zlokalizowane są także globalne centrum finansowe, globalne centrum HR i globalne centrum zakupów koncernu. AstraZeneca zatrudnia w Polsce ponad 2 tys. osób.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

… oraz 700 innych szwedzkich firm

W Polsce działa 700 firm z kapitałem szwedzkim, wynika z danych Ambasady Szwecji w Warszawie i Skandynawsko-Polskiej Izby Handlowej. Zatrudniają 109 tys. osób. Szwedzkie firmy zainwestowały w Polsce 5,5 mld euro. 93 proc. wypracowanych w naszym kraju zysków reinwestują, co jest fenomenem, bo średnia dla wszystkich inwestorów zagranicznych wynosi 58 proc.

Natomiast wartość skumulowanych polskich BIZ do Szwecji w latach 2019-2024 wyniosła łącznie 1,9 mld euro, przy czym w roku 2024 zanotowano spadek o około 100 mln EUR.

W 2023 roku w Szwecji oficjalnie było zarejestrowanych 46 aktywnych polskich przedsiębiorstw, które zatrudniały 712 pracowników. W 2022 roku było to 47 firm, w których pracowało 717 osób.

Zdaniem eksperta

Szwedzkie firmy reinwestują najwięcej

Współpraca między Polską i Szwecją rozwija się dynamicznie od wielu lat, ale obecne okoliczności geopolityczne i zmieniająca się sytuacja bezpieczeństwa Europy jeszcze mocniej wzmacniają te relacje.
Podpisane w 2024 r. polsko-szwedzkiego Partnerstwo Strategiczne, bilateralny szczyt biznesowy, który odbył się w listopadzie ub r. w Sztokholmie, czy nadchodząca wizyta króla Szwecji Karola XVI Gustawa to istotne sygnały potwierdzające wspólnotę interesów naszych krajów.

Deklaracje przekładają się na konkretne działania w sektorach takich jak obronność, bezpieczeństwo, nowoczesne technologie, innowacje czy energetyka – i właśnie te obszary będą kluczowe w najbliższych latach dla dalszej współpracy gospodarczej między naszymi krajami. Decyzja Polski o realizacji programu Orka ze szwedzką firmą SAAB jest tego doskonałym przykładem. Inny ważny element obszaru bezpieczeństwa to ochrona infrastruktury krytycznej leżąca w interesie obu krajów i całego basenu Morza Bałtyckiego. Tu kluczową rolę odgrywa działalność spółki Ericsson, dostawcy sieci 5G. Nie jest to jedynie kolejna generacja łączności mobilnej, lecz fundament nowoczesnej infrastruktury cyfrowej. Sieć 5G stanowi podstawę funkcjonowania wielu sektorów krytycznych, takich jak elektroenergetyka, bezpieczeństwo publiczne, obronność czy transport.

Szwecja jest jednym z pięciu krajów na świecie o najwyższej stopie nakładów na badania i rozwój. W naturalny sposób to proinnowacyjne nastawienie przenosi się wraz ze szwedzkimi firmami do Polski i przyczynia się do podnoszenia kwalifikacji i wiedzy polskich pracowników. To właśnie w Polsce AstraZeneca stworzyła Centrum Operacyjne Badań Klinicznych, jedną z sześciu tego typu placówek spółki na świecie i jedyną w tej części Europy. Jednym z największych szwedzkich inwestorów są spółki z grupy Inter IKEA oraz Ingka. Grupa Ingka zarządza siecią sklepów IKEA, ale w Polsce to także producent i wytwórca energii odnawialnej.
Szwedzcy inwestorzy to wiarygodni partnerzy traktujący polski rynek długoterminowo reinwestując tu rekordowe 93 proc. swoich zysków, to podejście w połączeniu z dynamiką zmian wskazują, że za kilka lat więzi te będą jeszcze mocniejsze.

Northvolt – porażka i ratunek szwedzkich firm

Nie wszystkie szwedzkie inwestycje w Polsce okazały się sukcesem. Przykładem jest Northvolt. Miał być europejską odpowiedzią na azjatycką dominację w bateriach do elektryków. Firma powstała w 2019 roku, zatrudniła doświadczonych w branży menedżerów, dostała miliardy euro wsparcia od europejskich inwestorów i Unii Europejskiej i w 2021 roku wyprodukował pierwsze europejskie ogniwa litowo-jonowe. Następnie ruszyła budowa kolejnych fabryk: w Szwecji, Kanadzie, Gdańsku, Niemczech. W 2024 roku klienci zaczęli zrywać kontrakty i rezygnować z wielkich zamówień. Northvolt nie był w stanie ich zrealizować. Jesienią 2024 roku firma ogłosiła upadłość.

Od upadającego Northvolta produkcję systemów bateryjnych dla przemysłu kupiła w kwietniu 2025 roku Scania. Przejęła fabrykę w Gdańsku zatrudniającą 145 osób. Firma zapowiedziała podwojenie produkcji.

W lipcu 2025 roku fabrykę Northvolta w Gdańsku zajmującą się produkcją magazynów energii przejął z kolei amerykański Lyten. Fabryka kosztowała 200 mln dolarów  i zatrudniała 200 osób w momencie, gdy Northvolt ogłosił bankructwo.

Fabryka Northvolt Dwa w Gdańsku
Fabryka Northvolt Dwa w Gdańsku. Fot. materiały prasowe

Warto jednak dodać, że inna firma z grupy Northvolta, Aira, produkuje we Wrocławiu pompy ciepła. Fabrykę odkupiła od Volvo, które zakończyło produkcję autobusów.

Zdaniem eksperta

Obronność, energetyka, handel, innowacje i Ukraina

Relacje Polski i Szwecji mają dziś wyraźny wymiar strategiczny – opierają się na wspólnych wartościach, bezpieczeństwie i odpowiedzi na zmieniającą się sytuację geopolityczną w regionie Morza Bałtyckiego. Przystąpienie Szwecji do NATO oraz agresja Rosji na Ukrainę nadały współpracy polsko‑szwedzkiej nową wagę, szczególnie w obszarze bezpieczeństwa i obronności. Podpisane w 2024 roku partnerstwo strategiczne obejmuje kluczowe obszary: od obronności i energetyki po handel, innowacje i wsparcie dla Ukrainy.

Główne wnioski

  1. Relacje polsko-szwedzkie mocno zacieśniły się poprzez kontakty i kontrakty wojskowe. Ze Szwecji kupiliśmy m.in. samoloty rozpoznawcze, chcemy kupić okręty podwodne. Wraz ze skandynawskim sojusznikiem projektujemy też na nowo architekturę bezpieczeństwa na Bałtyku, także pod kątem ochrony infrastruktury krytycznej.
  2. W Polsce działa 700 firm z kapitałem szwedzkim. Zatrudniają 109 tys. osób. Szwedzkie firmy zainwestowały w Polsce 5,5 mld euro. 93 proc. wypracowanych w naszym kraju zysków reinwestują. Wartość skumulowanych polskich BIZ do Szwecji w latach 2019-2024 wyniosła łącznie 1,9 mld euro, przy czym w roku 2024 zanotowano spadek o około 100 mln EUR. W 2023 roku w Szwecji oficjalnie było zarejestrowanych 46 aktywnych polskich przedsiębiorstw. Do największych inwestorów szwedzkich w Polsce należą IKEA i Astra Zeneca. Fabryki w Polsce miał także Northvolt, który zbankrutował. Jedną z jego fabryk w Gdańsku odkupiła Scania.
  3. Zgodnie z danymi GUS Szwecja była w 2024 r. ósmym największym partnerem handlowym Polski w UE. Polska odnotowuje od wielu lat nadwyżkę handlową ze Szwecją. Eksportujemy głównie produkty związane z transportem (pojazdy silnikowe, autobusy) oraz urządzeniami (telefony, wyświetlacze wideo). Import ze Szwecji jest bardziej zróżnicowany pod względem sekcji. Wśród głównych kategorii produktów znajdują się te związane z produktami mineralnymi (ropa naftowa, gaz ziemny), transportem (samochody, ciągniki i pojazdy silnikowe) a także ryby (świeże oraz filety).