Jak Polska (nie) przyciąga inwestorów. „Coś się zatkało, nie tak miało być"
Wszystkie kraje starają się przyciągać inwestycje. A Polska? Program grantów dla inwestorów nie działa. Program grantów dla inwestycji w technologie niskoemisyjne się skończył, a kolejnego jeszcze nie uruchomiono. Ochrona przed podatkiem globalnym jest dopiero w przygotowaniu. Podobnie wygląda kwestia ułatwień w uzyskaniu zwolnienia podatkowego w Polskiej Strefie Inwestycji. Eksperci ostrzegają: firmy nie będą czekać.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Na jakim etapie są prace nad nowym programem wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki.
- Czy globalny podatek może sprawić, że Polska Strefa Inwestycji przestanie być opłacalna.
- Czy firmy inwestujące w Polsce w czyste technologie mają szansę na dofinansowanie.
Po rekordowym 2024 r., który mógł być efektem kumulacji bezpośrednich inwestycji zagranicznych wstrzymanych po wybuchu wojny w Ukrainie w 2022 r., ich napływ do Polski w ubiegłym roku spowolnił. Ten rok może być jeszcze słabszy. Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT), którym kieruje minister finansów Andrzej Domański, nie spieszy się z uruchamianiem zachęt inwestycyjnych. W niektórych przypadkach opóźnienia sięgają już kilku miesięcy.
Granty: programu nie ma, a ubiegłoroczne sprawy nadal się ciągną
Od 1 stycznia 2026 r. nie działa program grantów dla inwestorów. Już pod koniec ubiegłego r. MRiT poinformowało na swojej stronie, że wyczerpało budżet Programu wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki polskiej na lata 2011–2030. W planach było nie tylko zapewnienie nowego budżetu, ale też zmiana samego programu.
„Obecnie trwają prace nad wpisem projektu nowego programu grantowego do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów. Wejście w życie nowego programu planowane jest na drugą połowę bieżącego roku. Zarówno lista sektorów, jak i planowany budżet są w trakcie ustalania” – informuje MRiT.
Tymczasem zainteresowanie inwestorów pozostaje bardzo duże. W 2025 r. międzyresortowy zespół procedował w sprawie 63 projektów. Pozytywną rekomendację wsparcia finansowego uzyskało 60 z nich.
„Do 10 lutego 2026 r. minister właściwy do spraw gospodarki podjął decyzję w sprawie udzielenia wsparcia dla 43 projektów. Z grupy 43 projektów w 2025 r. podpisano 18 umów o udzielenie pomocy publicznej w ramach programu. W przypadku pięciu projektów przedsiębiorcy zrezygnowali z zaoferowanej pomocy. Obecnie trwają prace nad 20 umowami z rekomendacji z 2025 r. Zabezpieczono dla nich w latach 2026–2030 środki finansowe w łącznej wysokości 515 mln zł. Z uwagi na budżet programu 17 projektów z 2025 r. oczekuje na ostateczną decyzję ministra w sprawie przyznania wsparcia” – twierdzi biuro prasowe resortu.
Choć programu nie ma, a MRiT na swojej stronie internetowej zniechęca do aplikowania, wnioski nadal można składać.
– Można się odwołać do przepisów ogólnych, podstawy prawnej programu i unijnych regulacji dotyczących pomocy publicznej. Kiedyś nie było programu. Pomoc była przyznawana na podstawie indywidualnych uchwał Rady Ministrów – mówi Jan Kamoji-Czapiński, dyrektor w dziale doradztwa z zakresu zachęt w firmie Colliers.
Luka legislacyjna
Ekspertów niepokoi podejście rządu.
– Mamy do czynienia z niebezpieczną luką legislacyjną. Obecny program grantowy wygasł z końcem 2025 r., a nowy ma wejść w życie dopiero w drugiej połowie 2026 r. Blisko rok przerwy w funkcjonowaniu głównego instrumentu przyciągania inwestycji to sygnał niepewności dla globalnych zarządów. Fakt, że 17 projektów z rekomendacją z 2025 r. wciąż czeka na decyzję ministra, a pięć firm już zrezygnowało z pomocy – pokazuje, że kapitał nie lubi próżni – uważa Jan Kamoji-Czapiński.
– Coś się zatkało, nie tak miało być. Szkoda, że już w ubiegłym roku rząd nie postawił znaku stop. Najpierw w kwietniu 2025 r. mówiło się, że program zaraz się skończy. Potem w maju, a jeszcze w sierpniu przyjmowano wnioski. Prace nad poprzednim programem spowalniają przygotowanie kolejnego, który nadal się nie pojawił. Jestem sceptyczny, czy połowa roku, o której mówi MRiT, jest realna – mówi Jacek Zimoch, partner w firmie doradczej Big Tree Consulting Group.
W tyle za Węgrami
Według ekspertów Polska traci dystans do Węgier, które są naszym głównym konkurentem w regionie.
– System węgierski jest znacznie sprawniejszy pod względem procesowym. Wstępna aplikacja jest oceniana bardzo szybko, a wiążącą ofertę pomocy publicznej inwestor otrzymuje zaledwie kilka tygodni po złożeniu wniosku. To pozwala zarządom sprawnie podjąć decyzję o wyborze lokalizacji. Dopiero później, gdy inwestor realnie zakorzenia się w kraju – zakłada spółkę, zabezpiecza nieruchomość czy otwiera rachunki bankowe – następuje etap zbierania szczegółowych danych i zawierania umowy – mówi ekspert z firmy Colliers.
Przyznaje, że cały proces na Węgrzech jest bardziej skomplikowany i wymaga większych zabezpieczeń niż w Polsce. Ten pierwszy, krytyczny etap podejmowania decyzji jest tam jednak znacznie prostszy i szybszy.
– Polska potrzebuje podobnej dynamiki. Dodatkowo potrzebuje przepisów przejściowych, które już teraz pozwoliłyby w prosty sposób składać wnioski i zapewniły ciągłość systemu – dodajeJan Kamoji-Czapiński.
Hiszpania wdrożyła rok temu, Polska pracuje nad CISAF
Kolejne kraje UE uruchamiają programy wsparcia inwestycji w czyste technologie. Finansowanie pochodzi z ram pomocy państwa na rzecz wsparcia paktu dla czystego przemysłu (Clean Industrial Deal State Aid Framework, CISAF). Co dzieje się w Polsce?
„Obecnie toczą się prace nad wpisaniem projektu ustawy wdrażającej CISAF do polskiego systemu prawa. Podpisywanie umów będzie możliwe dopiero po zakończeniu całego procesu legislacyjnego, wejściu w życie nowych przepisów i rozpatrzeniu złożonych wniosków” – brzmi odpowiedź biura prasowego MRiT.
Program CISAF zastępuje TCTF. W 2024 r. polski rząd uruchomił program wsparcia projektów niskoemisyjnych. Skorzystały z niego:
- Elemental Battery Metals, która buduje w Zawierciu zakład odzysku surowców z recyklingu,
- Windar Polska, rozwijająca zakład produkcji wież dla energetyki wiatrowej w Szczecinie,
- Ionway Poland, inwestująca w materiały katodowe w Goświnowicach i Radzikowicach w woj. opolskim,
- Baltic Towers, produkująca wieże offshore w Gdańsku,
- oraz SK Nexilis Poland, która rozwija zakład folii miedzianej w Stalowej Woli.
– Inwestorzy z sektora net zero podejmują decyzje tu i teraz. Nie mogą czekać na nieokreślone zakończenie procesów legislacyjnych. Hiszpania, jeden z konkurentów Polski w walce o takie inwestycje, wdrożyła CISAF do swojego systemu zachęt już w 2025 r. – zauważa Jan Kamoji-Czapiński.
Nowe w strefach ekonomicznych
Polska Strefa Inwestycji (PSI), czyli możliwość uzyskania zwolnienia z CIT w zamian za inwestycję, ma stać się bardziej atrakcyjna.
„Aktualnie trwają prace nad projektem nowelizacji ustawy o wspieraniu nowych inwestycji, których celem jest uatrakcyjnienie instrumentu PSI i dostosowanie go do aktualnych wyzwań gospodarczych. Na początku lutego br. do KPRM został skierowany wniosek dotyczący wpisu tego projektu do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów. Obecnie projekt oczekuje na rozpatrzenia przez Zespół do spraw Programowania Prac Rządu" – informuje biuro prasowe MRiT.
Jedną ze zmian może być złagodzenie wymogu tworzenia nowych miejsc pracy. W dobie automatyzacji nie każda rozbudowa fabryki oznacza bowiem konieczność zwiększania zatrudnienia.
„Trwają analizy możliwości działania w tym zakresie. Nowelizacja ma na celu zwiększenie atrakcyjności instrumentu przy jednoczesnym zachowaniu jego podstawowych celów” – informuje resort.
– Zniesienie obowiązku tworzenia nowych miejsc pracy byłoby najciekawszym rozwiązaniem. Trzeba uznać fakty. Jeśli chcemy inwestować i promować automatyzację produkcji oraz przemysł 4.0, należy z tego wymogu zrezygnować – podkreśla Jacek Zimoch.
Podatek globalny z aktywnym udziałem Polski
Pośpiech nie zawsze się opłaca. Tak było z podatkiem globalnym, który miał zacząć obowiązywać od 2025 r. OECD rekomendowało wprowadzenie tego rozwiązania, aby wyrównać poziom opodatkowania międzynarodowych koncernów. Nawet jeśli w danym kraju korzystałyby z preferencyjnych stawek, miałyby dopłacić w państwie swojej siedziby do poziomu 15 proc. Eksperci ostrzegali, że może to sprawić, iż zwolnienia podatkowe w Polskiej Strefie Inwestycji przestaną być realną zachętą do wyboru Polski. Apelowali więc, by rząd przygotował rozwiązania pozwalające zachować atrakcyjność tego instrumentu.
„W styczniu 2026 r. na forum OECD/G20 Inclusive Framework przyjęto pakiet zmian dotyczących globalnego podatku minimalnego. Kluczowym elementem tego pakietu jest bezpieczna przystań dla zachęt podatkowych opartych na substancji [z limitem, tzw. substance cap, liczonym jako określony odsetek kosztów płacowych albo aktywów materialnych grupy w danej jurysdykcji – red.]. Rozwiązanie to wprowadza korzystne zmiany w zasadach rozliczania polskich ulg podatkowych oraz zwolnień z opodatkowania w PSI na gruncie opodatkowania wyrównawczego.
Przedstawiona zmiana, będąca efektem aktywnego udziału Polski oraz wielomiesięcznych negocjacji, w znacznym stopniu odpowiada potrzebom polskich podatników i częściowo przywraca atrakcyjność zwolnienia w PSI. Polska wdroży wszystkie rozwiązania zawarte w opublikowanym pakiecie. Harmonogram wdrożenia nie został jeszcze ustalony” – informuje MRiT.
Trudno o optymizm
– To na razie jedynie pakiet zaproponowany przez OECD. Trzeba go jeszcze wprowadzić do polskiego porządku prawnego. Patrząc na dotychczasowe działania ministerstwa i rozmowy ze spółkami zarządzającymi strefami, nie spodziewam się błyskawicznych zmian. Ten temat bardzo interesuje największych inwestorów i trzeba go załatwić możliwie szybko, by dać im pewność działania. Staram się być optymistą, ale nie jest o to łatwo – mówi Jacek Zimoch.
– Przyjęcie przez OECD pakietu zmian dotyczących globalnego podatku minimalnego to kluczowy moment dla polskiej atrakcyjności inwestycyjnej. Wprowadzenie bezpiecznej przystani jest de facto ratunkiem dla PSI. Mechanizm ten pozwala firmom realnie inwestującym w środki trwałe i zatrudnienie w Polsce zachować korzyści z ulgi podatkowej PSI, chroniąc je przed wysokim podatkiem wyrównawczym. To przywraca sens istnienia stref dla największych graczy. Brak ustalonego harmonogramu wdrożenia tych zasad w Polsce nadal jednak utrudnia precyzyjne planowanie finansowe projektów – zauważa Jan Kamoji-Czapiński.
Główne wnioski
- Brak nowych instrumentów wsparcia dla inwestorów. Program grantów dla inwestorów wygasł z końcem 2025 r., a nowy ma ruszyć dopiero w drugiej połowie 2026 r. Tworzy to lukę w systemie zachęt i opóźnia decyzje inwestycyjne.
- Eksperci ostrzegają przed utratą konkurencyjności. Z powodu powolnych działań rządu i braku jasnych regulacji Polska może przegrywać rywalizację o inwestycje z innymi krajami regionu, np. z Węgrami, które szybciej oferują inwestorom pomoc publiczną.
- Trwają prace nad zmianami w systemie wsparcia. Rząd przygotowuje nowe programy, m.in. dla czystych technologii, zmiany w Polskiej Strefie Inwestycji oraz rozwiązania związane z globalnym podatkiem minimalnym, ale ich wdrożenie się opóźnia i nadal brakuje konkretnych terminów.
