Kategorie artykułu: Newsy Technologia

Startupy z regionu dostaną polskie wsparcie. Montis VC zebrał ponad 200 mln zł na ambitne inwestycje

Polski kapitał wchodzi do gry o europejską przewagę technologiczną. Montis VC zebrał ponad 200 mln zł i już planuje inwestycje w startupy z regionu Europy Środkowo-Wschodniej, które rozwijają rozwiązania z obszaru AI, energetyki i nowoczesnego przemysłu. Fundusz chce nie tylko dostarczać finansowanie, ale też pomóc firmom szybciej skalować biznes i sięgać po kolejne źródła kapitału w Europie.

Twórcy funduszu Montis VC: Wojciech Szwankowski, Łukasz Dziekoński i Michał Gawęda (od lewej) chcą poszukać ciekawych startupów w całym regionie. Mają na to ponad 200 mln zł
Twórcy funduszu Montis VC: Wojciech Szwankowski, Łukasz Dziekoński i Michał Gawęda (od lewej) chcą poszukać ciekawych startupów w całym regionie. Mają na to ponad 200 mln zł. Fot. mat. prasowe Montis VC

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak nowy polski fundusz venture capital zamierza wykorzystać europejskie programy i międzynarodowy kapitał, by wspierać rozwój przełomowych technologii i budować silną pozycję Europy w globalnej rywalizacji.
  2. Dlaczego strategia Montis VC wykracza poza tradycyjne inwestowanie i obejmuje także dostęp do mniej oczywistych źródeł finansowania, które mogą znacząco przyspieszyć rozwój startupów.
  3. W jaki sposób zmienia się podejście do innowacji w Europie oraz jakie konkretne obszary technologiczne i regulacyjne będą kształtować przyszłość rynku startupowego w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Rozwój innowacji technologicznych połączonych z efektywnością energetyczną i przemysłową – to jedyna droga, dzięki której Europa może stawić czoła USA i Chinom. I jednocześnie jest to kierunek, w którym idzie program REPowerEU. Ma na celu zrewolucjonizować europejską gospodarkę, między innymi dzięki aktywności podmiotów prywatnych.

Jednym z nich będzie nowy, polski, fundusz inwestycyjny. To Montis VC, który właśnie uruchamia nowy wehikuł.

– Zrealizowaliśmy pierwsze zamknięcie funduszu na poziomie 50 mln euro, czyli ponad 210 mln zł i prowadzimy już zaawansowane rozmowy w ramach kolejnego etapu fundraisingu – tłumaczy Łukasz Dziekoński, partner w nowym funduszu Montis VC.

Do swojego planu szefowie funduszu przekonali takich inwestorów jak EIF, PFR i grupę ponad 20 inwestorów prywatnych.

Montis uruchamia fundusz z europejskimi ambicjami

To nie jest pierwszy fundusz założony przez zespół zarządzający Montis VC. Wcześniej stworzyli oni Montis Capital, który osiągnął kapitalizację 35 mln euro. Wehikuł zainwestował łącznie w dziewięć startupów, w tym Fresh Inset, Plenti czy Autofixer. Fundusz finansowany był m.in. przez PFR w ramach programu Otwarte Innowacje. Inwestował w modelu koinwestycyjnym. Teraz struktura inwestorska wygląda inaczej.

Ze wspomnianych już 50 mln euro nowy fundusz Montis VC pozyskał pieniądze m.in. od Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego w ramach programu REPowerEU Initiative. To łącznie 30 mln euro. Pieniądze przekazał także Polski Fundusz Rozwoju (10 mln euro). Pochodzą one z kapitału własnego PFR, a nie z nowego rozdania funduszy unijnych FENG.

– Inwestujemy w wizjonerskich founderów, których celem jest budowanie przyszłości opartej na zrównoważonej prospericie – tłumaczy Łukasz Dziekoński.

Bo celem Montis VC jest wsparcie innowacji w skali kontynentalnej.

– Montis VC jest funduszem VC w Europie Środkowo-Wschodniej wybranym do programu REPowerEU, co stawia Polskę w centrum europejskich planów modernizacyjnych – dodaje Wojciech Szwankowski, drugi z partnerów zarządzających funduszem.

Kto zainwestował w Montis VC

Ponadto, oprócz inwestorów instytucjonalnych, fundusz do tej pory zdołał przyciągnąć grupę ponad 20 inwestorów prywatnych. Na liście znajdują się nazwiska i firmy znane w świecie biznesu. Dla wielu z nich jest to debiut w roli inwestorów venture capital. Część jednak współpracowała już z Montis Capital przy transakcjach w modelu koinwestycyjnym.

Grupa inwestorów ma wzrosnąć wraz z kolejnym zamknięciem funduszu.

Zdaniem eksperta

Polska technologia rośnie w siłę

Montis VC to kolejny zespół z Polski, który zbudował pierwsze doświadczenie na kapitale z środków unijnych, a teraz z sukcesem przyciąga pieniądze inwestorów prywatnych i instytucjonalnych na kolejny fundusz. Dzięki takim historiom wprowadzamy polski ekosystem na wyższy poziom.

Twórcy nowego funduszu

Fundament zespołu zarządzającego nowym funduszem stanowią osoby zarządzające funduszem Montis Capital. Na czele funduszu stoi Łukasz Dziekoński, który, zanim założył Montis Capital, pełnił funkcję jednego z szefów funduszu Marguerite. W fundusz zaangażowany jest także Wojciech Szwankowski. Przed powstaniem Montis Capital pracował, chociażby w londyńskim biurze JP Morgan, a następnie Goldman Sachs, gdzie objął stanowisko dyrektora wykonawczego odpowiedzialnego za region Europy Środkowo-Wschodniej w ramach FICC (Fixed Income, Currencies and Commodities).

Skład zespołu uzupełnia Michał Gawęda wcześniej związany z Luma Investment. Do zespołu dołączył także Michał Baś były dyrektor inwestycyjny brytyjsko-greckiego Venture Friends.

Dużym wsparciem dla funduszu i startupów mają być venture partnerzy. Taką rolę przyjął Tomasz Misiak twórca funduszu Mizyak Fund i założyciel Work Service.

Obok Misiaka venture partnerem został także Taavi Rõivas, były premier Estonii. To twórca estońskiego e-obywatelstwa i jeden z architektów cyfrowego sukcesu swojego kraju. Do zespołu venture partnerów dołączył także Bart Dujczyński – ekspert od transformacji energetycznej na rynkach Zachodniej Europy.

Jak będzie inwestować Montis VC

Strategia operacyjna zakłada pojedyncze inwestycje w startupy na etapie rundy pre-seed i seed w wysokości od 0,5 do 2 mln euro. Idealnym celem są firmy z gotowym produktem i generujące przychody.

Jednocześnie przedstawiciele funduszu są otwarci na współpracę z innymi podmiotami.

Połowa kapitalizacji funduszu ma być przeznaczona na rundy typu follow-on, czyli kontynuacyjne. Montis VC planuje zbudować portfel 20-25 spółek w ciągu pięcioletniego okresu inwestycyjnego. Jednak ambicje zespołu sięgają znacznie dalej.

– Budujemy Montis VC jako fundusz nowej generacji. Szybki w działaniu, elastyczny i bardzo blisko współpracujący z founderami. Na rynku wciąż brakuje inwestorów, którzy realnie wspierają startupy w szybszym skalowaniu i zdobywaniu kolejnych rund finansowania. Chcemy tę lukę wypełniać – tłumaczy Michał Baś, dyrektor w Montis VC.

Warto wiedzieć

Co się dzieje w polskim ekosystemie startupowym

Rynek finansowania startupów zaczyna się odbudowywać po słabszym okresie, a do startupów ponownie płynie kapitał. Wartość inwestycji w 2025 r. wzrosła, jednak była w dużym stopniu napędzana pojedynczymi dużymi rundami. Jednocześnie nastroje inwestorów są umiarkowane. Ponad połowa (w badaniu PFR Ventures i Polskiego Stowarzyszenia Inwestorów Kapitałowych) uważa wyceny za zawyżone i nie spodziewa się ich spadku, a dostęp do kapitału nadal określany jest jako ograniczony. To pokazuje, że rynek wychodzi z dołka, ale funkcjonuje w bardziej selektywnym i trudniejszym środowisku.

Strukturalnym problemem pozostaje niedobór kapitału i zależność od państwa. Nowe fundusze oraz setki milionów złotych napływają głównie dzięki inicjatywom takim jak FENG czy z działań PFR Ventures. Jednocześnie aż 55 proc. startupów wskazuje brak finansowania jako kluczową barierę rozwoju. Rynek pozostaje więc relatywnie płytki, a dostęp do prywatnego kapitału nadal jest ograniczony.

Największym wyzwaniem są exity i skala rynku wobec Zachodu. Choć liczba inwestycji i rund finansowania rośnie, problemem pozostaje niewielka liczba wyjść kapitałowych, które decydują o realnej rentowności funduszy. Ponadto polski rynek wciąż znacząco odstaje skalą od globalnych hubów. Pojedyncze duże transakcje potrafią zaburzyć statystyki całego rynku, a najlepsze spółki często szukają kapitału za granicą.

XYZ

Startupy, które zmienią świat

Fundusz ma wspierać startupy w ekspansji globalnej, ale po uwzględnieniu lokalnej specyfiki.
– Jeśli trafimy w coś naprawdę ciekawego, możemy w kolejnej rundzie zainwestować znaczący kapitał, który pomoże w szybkim rozwoju. Łącznie może to być do około 5 mln euro w jedną spółkę portfelową. W ten sposób pomagamy spółkom w mocnym rozwoju nie tylko w Polsce – dodaje Łukasz Dziekoński.

Fundusz będzie inwestował nie tylko w polskie startupy. Zgodnie ze strategią, połowa firm, w które zainwestuje Montis, musi być powiązana z Polską. Pozostałe mogą działać z innych krajów. Dlatego fundusz będzie się rozglądał za ciekawymi firmami w całym regionie Europy Środkowej i Wschodniej.

Filozofia inwestycyjna Montis VC opiera się na pojęciu „resilience”.

– Europa musi włączyć się w globalną rywalizację w obszarze AI. Chcemy, aby aktywny udział w tym pojedynku brały firmy z regionu CEE. Jako Montis VC chcemy być podmiotem, który umożliwi spółkom z naszego regionu dołączenie do tego wyścigu – zapewnia Michał Gawęda, partner Montis VC.

Zdaniem eksperta

Czy produkcja może liczyć na kapitał?

Mam wrażenie, że w obszarze produkcji tradycyjny rynek VC ma raczej ograniczone zastosowanie. Działalność produkcyjna rzadko generuje ponadprzeciętne stopy zwrotu, które uzasadniałyby model inwestycyjny funduszy venture capital. To raczej przestrzeń dla bardziej tradycyjnych inwestorów.

Inaczej wygląda to w przypadku startupów technologicznych dostarczających rozwiązania dla przemysłu — tu potencjał oczywiście jest. Jednocześnie mam wrażenie, że dziś bardziej potrzebujemy firm, które będą szeroko wdrażały sprawdzone technologie, niż dużej liczby startupów tworzących zupełnie nowe rozwiązania.

Jeśli chodzi o rozwój samego przemysłu, kluczowe wydają mi się raczej klasyczne czynniki: stabilne ulgi podatkowe (np. Polska Strefa Inwestycji), dostęp do finansowania bankowego, uproszczenia regulacyjne, a także infrastruktura – szczególnie dostęp do mocy przyłączeniowej oraz dobrze przygotowanych terenów inwestycyjnych.

Strategia w skali europejskiej

Fundusz ma być więc narzędziem do odzyskania tej przewagi w kluczowych obszarach: transformacji przemysłowej oraz energetycznej.

– Szczególnie interesujące jest podejście do sztucznej inteligencji. W obliczu unijnych regulacji takich jak NIS2, które wymagają, by dane krytyczne nie opuszczały kontynentu, widzimy szansę w powrocie do lokalnych serwerowni i tworzeniu oprogramowania opartego na AI działającego w zamkniętych systemach – tłumaczy Wojciech Szwankowski.

To praktyczny wymiar zmian w programie REPowerEU, który przeszedł w ostatnim czasie istotną ewolucję.

– Inicjatywa z narzędzia geopolitycznego stała się elementem budowy europejskiej suwerenności. To obecnie kluczowy element wzmacniania konkurencyjności i modernizacji przemysłu – niezbędny, by przywrócić Europie prymat technologiczny oraz zabezpieczyć jej własne zasoby energii – dodaje Wojciech Szwankowski.

Jak zaznacza Michał Gawęda, partner w funduszu, zespół ma pomagać twórcom startupów w sposób pragmatyczny.

– Zamiast operacyjnego obciążenia, wspólnie budujemy z nich silnik wzrostu, który uwiarygadnia spółkę przed globalnymi kontrahentami i otwiera drzwi do kolejnych, dużych rund finansowania. Mamy szeroko rozbudowaną sieć kontaktów, którą chcemy dzielić się z twórcami startupów, zarówno w świecie VC jak i u potencjalnych klientów z różnych sektorów gospodarki – tłumaczy Michał Gawęda.

Zdaniem eksperta

Jest luka, którą trzeba zagospodarować

Na polskim i europejskim rynku faktycznie jest luka kapitałowa dla spółek z obszaru efektywności przemysłowej i energetycznej. Wynika to przede wszystkim z ryzyka regulacyjnego i prawnego oraz długich cykli życia projektów, które zniechęcają banki do ich finansowania. Tym samym wpadamy w błędne koło, gdyż z jednej strony Unia Europejska stara się promować efektywną i możliwie odnawialną energetykę, a z drugiej – trudno jest znaleźć finansowanie odpowiednie dla małych i średnich przedsięwzięć. To zresztą jest jeden z głównych tematów, o których rozmawiamy z naszymi klientami.

Problem z finansowaniem projektów energetycznych powoduje, że sporą rolę odgrywają programy publiczne. Ich popularność nie jest przypadkowa – po części wypełniają one lukę tam, gdzie brakuje kapitału prywatnego.

Jednocześnie widzimy, że sektor energetyczny oferuje duży potencjał rozwoju startupów, zwłaszcza w kontekście transformacji energetycznej. Jest mnóstwo do zrobienia – i to w każdym aspekcie energetyki, poczynając od generacji energii, aż po jej przesył. Kluczowym wyzwaniem pozostaje więc stworzenie mechanizmów finansowania, które pozwolą tym innowacyjnym projektom przejść od fazy koncepcji do skalowalnego wdrożenia.

Marchewka, czyli szansa na finansowanie dłużne

Montis VC chce przyciągnąć startupy nie tylko wsparciem merytorycznym i finansowym w postaci tradycyjnych inwestycji w modelu venture capital. Fundusz zamierza pełnić rolę strategicznego portalu, otwierając polskim spółkom technologicznym dostęp do wachlarza instrumentów i programów finansowych na poziomie europejskim.

Kluczowym elementem tej strategii jest obecność w gronie inwestorów Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego, będącego częścią Grupy Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

– Naszą rolą jest bycie aktywnym przewodnikiem po europejskim ekosystemie finansowym. Chcemy, aby founderzy mieli realną alternatywę dla klasycznych rund equity. Dzięki zakotwiczeniu w strukturach EFI możemy działać jako akcelerator dostępu – szczególnie do instrumentów takich jak venture debt, które pozwalają finansować szybki wzrost i ekspansję bez nadmiernego rozwadniania udziałów – tłumaczy Tomasz Misiak, venture partner Montis VC.

Jak podkreśla, ma to szczególne znaczenie w przypadku projektów technologicznych i rozwiązań przemysłowych, gdzie skalowanie wymaga dużych nakładów kapitałowych, a tradycyjne finansowanie VC nie zawsze jest wystarczające.

– Skalowanie innowacyjnych technologii to proces kapitałochłonny, dlatego chcemy wspierać spółki portfelowe także w sięganiu po finansowanie dłużne. Jednym z wciąż niedostatecznie wykorzystywanych narzędzi w regionie CEE jest przykładowo venture debt oferowany przez Grupę EBI – dodaje Tomasz Misiak.

Branża potrzebuje wsparcia

Zdaniem eksperta

Wsparcie potrzebne. Bo trendy wymuszają zmiany

Globalna transformacja energetyczna przesuwa się od deklaracji do realnej alokacji kapitału-w 2025 r. inwestycje osiągnęły rekordowe 2,3 bln dolarów, koncentrując się na elastyczności systemu, magazynowaniu energii i cyfrowym zarządzaniu popytem. Polska, z ponad 50 proc. udziałem OZE w mocy zainstalowanej, staje się środowiskiem testowym dla innowacyjnych rozwiązań dekarbonizacyjnych, w tym dla startupów integrujących technologie efektywności, automatyzacji i analityki energetycznej. Dyrektywa EPBD przekształca budynki w aktywa operujące danymi i energią, otwierając rynek dla firm rozwijających technologie zeroemisyjne i optymalizujące zużycie energii w przemyśle.

Jednocześnie z dezinformacją klimatyczną zetknęło się aż 70 proc. społeczeństwa, co komplikuje zrozumienie realnych postępów. Redukcja wskaźników raportowych w ramach EFRAG miała ułatwić firmom raportowanie, ale w praktyce przesuwa ciężar odpowiedzialności na interpretację danych. To, które informacje są „istotne”, zależy od subiektywnych filtrów. W tym kontekście przewaga rynkowa zależy nie tylko od technologii, lecz od zdolności firm do spójnego, przejrzystego raportowania-wiarygodność staje się strategicznym aktywem dla inwestorów i partnerów biznesowych.

Główne wnioski

  1. Pierwsze zamknięcie funduszu Montis VC na poziomie 50 mln euro potwierdza rosnącą rolę prywatno-publicznego kapitału w rozwoju europejskich innowacji technologicznych. Kluczowymi inwestorami są Europejski Fundusz Inwestycyjny oraz Polski Fundusz Rozwoju. Do tego dochodzi grupa ponad 20 inwestorów prywatnych. Środki te mają wspierać rozwój startupów w obszarach związanych z transformacją energetyczną, przemysłową oraz technologiami przyszłości. Wpisuje się w tym samym w założenia programu REPowerEU. A także w szerszą strategię budowy konkurencyjności Europy wobec USA i Chin.
  2. Strategia inwestycyjna Montis VC koncentruje się na spółkach na wczesnym etapie rozwoju, które posiadają już produkt i generują pierwsze przychody. Fundusz planuje inwestować od 0,5 do 2 mln euro w pojedyncze projekty. A także przeznaczyć znaczną część kapitału na dalsze rundy finansowania. W perspektywie pięciu lat zamierza zbudować portfel 20-25 spółek. Przy czym połowa z nich ma być powiązana z Polską, a pozostałe z regionem Europy Środkowo-Wschodniej.
  3. Istotnym elementem modelu działania funduszu jest nie tylko dostarczanie kapitału, ale także wsparcie strategiczne i dostęp do europejskich instrumentów finansowych. W tym finansowania dłużnego typu venture debt. Montis VC chce pełnić rolę pośrednika w dostępie do szerszego ekosystemu finansowego. Ponadto chce wspierać startupy w skalowaniu działalności na rynkach międzynarodowych. Istotne jest także znaczenie sztucznej inteligencji oraz lokalizacji danych w kontekście regulacji unijnych.