Po prostu bądź. Jak towarzyszyć osobom doświadczającym straty?
Strata ma wiele imion. Jak towarzyszyć bliskim, którzy doświadczają żałoby czy straty. O czym mówić, o czym milczeć, jak się zachować, co robić. O tym w najnowszej Harmonii rozmawiam z Tisą Żawrocką-Kwiatkowską, założycielką Fundacji Gajusz.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Czym jest strata.
- Jak towarzyszyć innym podczas żałoby.
- Co mówić, o czym milczeć, co robić podczas towarzyszenia innym podczas straty.
Wideocast
Powiększ video
Wideocast
Powiększ audio
Fundacja Gajusz pomaga dzieciakom i ich rodzicom. Sami o sobie mówią: „Jesteśmy zespołem, który zapewnia dzieciom miłość i profesjonalną opiekę. Wsparcie otrzymuje ponad 1000 małych podopiecznych rocznie. Jesteśmy na każdy ból, strach, łzę, 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, także w święta."
Niedawno ruszyła kampania społeczna „Po prostu bądź”. Dotyczy ona kwestii uważnego towarzyszenia osobom doświadczającym straty.
Fundacja Gajusz przeprowadziła badanie na grupie reprezentatywnej, a następnie opracowała raport, który pokazuje skalę doświadczania straty oraz potrzeby Polaków z tym związane. Okazuje się, że połowa Polaków doświadczyła straty w ostatnim roku, 96 proc. w ogóle w życiu doświadczyła straty, a co 4. osoba z ich otoczenia nie wie, co w tej sytuacji powiedzieć.
Dlaczego powstala Fundacja Gajusz
– Mój syn Gajusz, który skończył 30 lat, jest dziś zdrowym, dorosłym, silnym i wykształconym mężczyzną. Jednak bardzo ciężko zachorował, gdy miał zaledwie 9 dni. Trafiliśmy do szpitala i po kilku tygodniach, a potem miesiącach, okazało się, że choroba bardzo poważnie zagraża jego życiu. Pani doktor prowadząca poprosiła mnie wtedy, żebym zaczęła przygotowywać jego starsze rodzeństwo, a właściwie całą rodzinę, na to, co niemal na pewno miało się wydarzyć. Pomyślałam wtedy, że spróbuję w pewien sposób przebłagać, a nawet „przekupić” siłę najwyższą. Inspiracją do tego była dziewczynka z domu dziecka, Paulinka, która samotnie chorowała w izolacji naprzeciwko naszej sali w szpitalu. W Boże Narodzenie 1996 roku zmarła. Dla mnie był to ogromny wstrząs i moment, w którym uświadomiłam sobie, jak blisko jest śmierć i jak bardzo jest realna, że może zabrać także moje dziecko. Wtedy złożyłam obietnicę, że jeśli moje dziecko wyzdrowieje, założę fundację, która będzie opiekowała się takimi dziećmi jak Paulina – mówi Tisa Żawrocka-Kwiatkowska, założycielka Fundacji Gajusz.
Czym jest strata
Strata ma wiele imion. Nie zawsze przychodzi w postaci choroby czy śmierci. Czasem jest cicha i trudniejsza do nazwania. Staje się życiem w cieniu, w utracie nadziei.
– Myślę, że stratę możemy rozumieć bardzo szeroko. Najbardziej oczywiste znaczenie to śmierć bliskiej, ważnej osoby. Jednak strata może dotyczyć także czegoś, co nigdy w naszym życiu się nie wydarzyło, a na co bardzo czekaliśmy. Może to być miłość, może to być dziecko. Strata ma nieskończenie wiele imion, tyle, ile jest pragnień, które pojawiają się w naszym życiu, oraz wyobrażeń o tym, co jest dla nas ważne i jak powinno wyglądać nasze życie – mówi Tisa Żawrocka-Kwiatkowska.
Co możemy zrobić dla osób przeżywających żałobę?
– Przede wszystkim być. Kluczowa jest obecność. Dlatego poradnik, który wydaliśmy, nazywa się „Po prostu Bądź". To właśnie tego osoby doświadczające straty potrzebują najbardziej. Jednocześnie dla ich najbliższych czy dla otoczenia bycie przy kimś w żałobie jest ogromnym wyzwaniem, bo po prostu być czasem naprawdę nie jest łatwo – mówi Tisa Żawrocka-Kwiatkowska.
Ludzie boją się, że nie potrafią, nie wiedzą, co powiedzieć i jak się zachować.
Jak uważnie towarzyszyć
Co mówić, a czego nie mówić?
– Pierwsza rzecz, która przychodzi mi do głowy, to jak bardzo trzeba uważać na słowa, których nie należy mówić. Chcę jednak dodać, że nawet jeśli ktoś czasem coś takiego powie, to nie będzie koniec świata. Na pewno nie należy mówić: „weź się w garść”, „bądź silny”, „dasz radę”. To jest moment, w którym człowiek ma prawo nie dać rady i ma prawo nie być silny. Dobrze jest unikać udzielania złotych rad czy opowiadania o tym, jak było u nas – zapewnia Tisa Żawrocka-Kwiatkowska.
Każda żałoba jest inna, bo każdy z nas jest innym człowiekiem. Dla niektórych wsparciem będzie po prostu posiedzenie razem przy kawie czy herbacie w ciszy. Są jednak osoby, dla których taka bezczynność jest naprawdę bardzo trudna do zniesienia.
– To wszystko wymaga dużej delikatności i uważności na to, jaki rodzaj obecności może pomóc osobie cierpiącej – dodaje Tisa Żawrocka-Kwiatkowska.
Główne wnioski
- Strata ma wiele imion. Stratę możemy rozumieć bardzo szeroko. Najbardziej oczywiste znaczenie to śmierć bliskiej, ważnej osoby. Jednak strata może dotyczyć także czegoś, co nigdy w naszym życiu się nie wydarzyło, a na co bardzo czekaliśmy.
- Co możemy zrobić dla osób przeżywających żałobę? Przede wszystkim być. Kluczowa jest obecność. To właśnie tego osoby doświadczające straty potrzebują najbardziej. Jednocześnie dla ich najbliższych czy dla otoczenia bycie przy kimś w żałobie jest ogromnym wyzwaniem, bo po prostu być czasem naprawdę nie jest łatwo.
- Na pewno nie należy mówić: „weź się w garść”, „bądź silny”, „dasz radę”. To jest moment, w którym człowiek ma prawo nie dać rady i ma prawo nie być silny. Dobrze jest unikać udzielania złotych rad czy opowiadania o tym, jak było u nas.

